homi33
23.01.09, 21:45
czasem juz brakuje mi powodow, dlaczego nadchodzi "atak". np. dzis, calkiem
rano w pracy... nic specjalnego nie jadlam, nie pilam, nie stesowalam sie,
nic. dzien, jak co dzien... i nagle wezyk na oku i 15 minut pozniej
oczywiscie bol w przeciwleglej polkuli. koszmar i niezdolnosc do dalszej
pracy. kiedys zauwazylam, ze po ciemnym frugo czesto mialam migrene, a to moj
ulubiony... podejrzewacie jakies swoje objawy?