dzis znow mnie dopadla...

23.01.09, 21:45
czasem juz brakuje mi powodow, dlaczego nadchodzi "atak". np. dzis, calkiem
rano w pracy... nic specjalnego nie jadlam, nie pilam, nie stesowalam sie,
nic. dzien, jak co dzien... i nagle wezyk na oku i 15 minut pozniej
oczywiscie bol w przeciwleglej polkuli. koszmar i niezdolnosc do dalszej
pracy. kiedys zauwazylam, ze po ciemnym frugo czesto mialam migrene, a to moj
ulubiony... podejrzewacie jakies swoje objawy?
    • eve.nness Re: dzis znow mnie dopadla... 24.01.09, 14:07
      ja też próbuję doszukać się przyczyny ataków ale na razie z marnym skutkiem, nie zauważyłam żadnych związków z tym czy się wysypiam, co robię danego dnia, co jem, co piję, czy mam stresujący dzień w pracy czy nie itp. ale będę szukać nadal;)

      jedyne 'pocieszenie' jeżeli można to tak w ogóle nazwać to to, że ataki mam zawsze raz w tygodniu i prawie zawsze w odstępie ok 7-9 dni (nigdy wcześniej) mogę się "dzięki temu" jakoś "przygotować" na ból...

      dla przykładu... ostatnie trzy tygodnie to trzy czwartki z migreną... nie wiem, może ja już sama podświadomie wywołuję te ataki??? w okolicach środy zacznę już o tym pewnie myśleć i bardzo prawdopodobne, że w czwartek znowu obudzę się z bólem...

      może ktoś z Was też tak ma???

      pozdrawiam ;)
      • Gość: ewelina Re: dzis znow mnie dopadla... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.09, 19:19
        ja tak miałam kilka poniedzialkow z rzedu a ze wierze w sile podswiadomosci
        zaczelam sobie jakos wmawiac ze nei ebdzie bolalo itp.. od jakiegos czasu nie
        mam bólu co poniedzialek.
    • Gość: nina40 Re: dzis znow mnie dopadla... IP: *.gprs.plus.pl 24.01.09, 16:20
      od pare lat mam migrenę i dopiero od roku stosuje tabletki na przerwanie ataku -
      CINIE50 - po godzinie moge funkjonować dalej, z tym ze są to dość drogie leki( 6
      tabletek ok. 50 zł.), ale czego sie nie robi....Pozdrawiam
      • minniemouse Re: dzis znow mnie dopadla... 25.01.09, 00:21
        zacznijcie myslec ze w kazdy poniedzialek bedzie was bolalo kolano.
        zobaczymy czy bedzie :)

        Minnie
        • eve.nness Re: dzis znow mnie dopadla... 25.01.09, 14:22
          ja też nie uważam, że można podświadomie wywołać lub powstrzymać atak,
          zaobserwowałam tylko, że mam równe odstępy pomiędzy atakami i z ciekawości
          chciałam się dowiedzieć czy inni też coś takiego zaobserwowali :)
          • minniemouse Re: dzis znow mnie dopadla... 26.01.09, 01:55
            Jak najbardziej. ja tez kiedys mialam bole glowy regularnie w
            weekendy.
            powodem najczesciej jest spanie dluzej w wolny dzien, opoznienie
            posilku, pozniejsze pojscie spac dzien wczesniej itp.

            jakas przyczyna musi byc. zeby wykryc co wywoluje u nas napady
            trzeba prowadzic bardzo dokladny dziennik, co najmniej dwa trzy
            miesiace- czasem dluzej.

            Minnie

            • homi33 Re: dzis znow mnie dopadla... 26.01.09, 22:00
              mnie chyba nie dopada w konkretny dzien, nie wiem, nigdy nie staram sie na to
              zwracac uwagi, raczej na menu lub czynnosci, ktore poprzedzaly atak... moze jest
              w tym jakas logika, ale chyba nie w moim przypadku, skoro nie myslalam o tym i
              nie zwrocilam na to dotad uwagi. chociaz przyznam, ze miewalam takie momenty,
              kiedy czulam ze moze zaraz nadejsc i usilnie staram sie zajac mysli czyms innym
              i nie dopuscic do mozliwosci przedarcia sie ataku :)
              ale wiecie co? najgorsze, jak dopadaja mnie np. 3 w ciagu dnia. czlowiek
              odetchnie na chwile i msyli, jeju, na szeczecie to juz koniec... i strara sie
              zajac czyms konkretnym, a tu znowu masakra.
              nina40, tabletki troche drogie... a pomoc, ktora nadejdzie za godzine... coz -
              lepsza niz zadna. slyszalam o zastrzykach, ale podobno tragicznie drogie. ja
              pozostaje przy tradycyjnych metodach, ktore pewnie kiedys jeszcze bardziej mi
              zaszkodza niz pomoca... lykam zazwyczaj najpierw apap i prewencyjnie ketonal...
              potem konczy sie przewaznie na kolejnym apapie... wiem, masakra...
            • bluespainter Re: dzis znow mnie dopadla... 28.01.09, 03:44
              Minnie ma absolutną rację ! Przez wiele lat pracowałem w nocy.
              Zawsze we wtorek po nocnej zmianie budził mnie koszmarny ból,nie
              miało znaczenia czy kładłem się spać z pustym lub pełnym żołądkiem-
              i tak w południe budził mnie atak. Nie pomagały żadne leki, potem
              przychodziły ostre wymioty i ....ból przechodził sam, kiedy przyszła
              pora iść do pracy.
              • teresa995 Re: dzis znow mnie dopadla... 28.01.09, 19:02
                Moje migrenki mają najczęściej związek ze zmianami pogody, wyżami,
                niżami, przechodzącymi frotnami atmosferycznymi.
                Ale też np. od wielu lat nie pijam piwa, bo piwo wyzwalało u mnie
                migrenkę, nie mogę być przez wiele godzin głodna, bo też migrena
                mnie wtedy dopada.
                Przez ostatnie dni wzrasta ciśnienie atmosferyczne - i też właśnie
                od trzech dni mam bóle migrenowe.
                pozdr.
                • drugimarta.mikulska Re: dzis znow mnie dopadla... 29.01.09, 11:31
                  Dopadła niestety. Od 2 dni się z nią męczę. I pozbyć się jej ciężko. Bóle
                  występują przede wszystkim, gdy nie jem przez parę godzin (bo tak się zdarza) i
                  przez te okropne zmiany ciśnienia. Ale trzeba sobie jakoś radzić, ech.
                  • homi33 Re: dzis znow mnie dopadla... 05.02.09, 23:14
                    dziewczyny, mówicie serio z tą zmianą ciśnienia? jak długo on trwa? bo ja od
                    28.01 jakoś mam bez przerwy, dzień po dniu migreny. Zazwyczaj w pracy, ale 29.01
                    zrobiłam sobie wycieczkę do Czech, pociągiem, zupełnie inny klimat, mroźno - i
                    znowu to samo, z tymże nie tylko przed południem (np. w pociągu), ale i
                    wieczorami. I już myślałam na tym piwem, bo tam wiadomo - trzeba wypić
                    tradycyjny przysmak. Ale wróciłam w poniedziałek, we wtorek nie mogłam wstać
                    przez ból głowy, a od dwóch dni nie wzięłam piwa do ust... i nadal i wciąż i
                    nieustanie i uporczywie... i zaczynam się poważnie martwić.
                    Kiedy takie zmiany ciśnieniowe mijają? Jeju, oby jak najszybciej, bo jest coraz
                    słabiej i duszniej przy tych permanentnych bólach...
                    • homi33 Re: dzis znow mnie dopadla... 10.02.09, 00:05
                      na razie cisza... nie mam od paru dni... ufff i ciiiii
                      :)
Pełna wersja