bergamotka11 22.05.09, 09:27 zdrowie.onet.pl/1557843,2039,0,4,,moje_zycie_z_migrena,profilaktyka.html dobrze ze takie teksty powstaja.. dzis na glownej na onecie. pozdrawiam i zycze dnia bez bolu! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
bozen.g Re: artykul na onecie.... 22.05.09, 10:05 szkoda tylko, że nie napisała jak przez te wszystkie lata radziła sobie aby ból ustał (oprócz gorącego prysznica)rozumiem, że nie mogła pisać nazw leków, ale można było napisać na bazie jakich składników albo jakieś metody z medycyny niekonwencjonalnej czy też np. cudownie działające cukierki Odpowiedz Link Zgłoś
minniemouse Re: artykul na onecie.... 22.05.09, 11:03 """Migrena nienawidzi rutyny,""" zaraz zaraz.. to chyba jakas drukarska pomylka... jest dokladnie odwrotnie- migrena wymaga wielkiej rutyny - te same godziny wstawania i kladzenia sie spac, posilkow, ilosc godzin snu itd zreszta tak by wynikalo z dalszego tekstu? ""to dlatego wiele osób błędnie uważa, że ich ataki migreny są wywoływane przez czekoladę."" to nieprawda, czekolada jak najbardziej moze wywolywac napady dlatego ze zawiera zwiazki rozszerzajace naczynia krwionosne- teobromine. i cos jeszcze ale akurat nie pamietam co (o czekoladzie jest sporo w wyszukiwarce) z tym ze jak wszystko inne, u jedngo wywola u drugiego nie. a ciagotki na czekolade czy cokolwiek mozna miec swoja droga. ""W większym stopniu obwiniałabym o to raczej współczesny styl życia, który można porównać do wielkiego śmietnika. A przynajmniej jest taki dla osób cierpiących na migreny – i być może dlatego częstość występowania migren zdaje się wzrastać."" wspolczesny styl zycia moze miec wplyw na migrene ale moim zdaniem nie wiekszy niz te 1800lat temu. predzej to zatrucie srodowiska ma wplyw. poza tym, wzrasta tez umiejetnosc DIAGNOZOWANIA migreny. autorka troche tez przeczy samej sobie- w dalszej czesci artykulu pisze ze poczatki migreny pradwopodobnie sa w pniu mozgowym - to styl zycia czy pien mozgowy? ale w sumie bardzo fajny artykul. Minnie Odpowiedz Link Zgłoś
minniemouse Re: artykul na onecie.... 22.05.09, 11:12 """czy też np. cudownie działające cukierki """ czy to o to chodzi: """Migrena minęła. Weszłam do sklepu, gdzie kupiłam puszkę coli i jakieś pastylki owocowe – w przypływie radości po migrenie pragnęłam cukru tak, że trudno uwierzyć""" to nie byly zadne cudowne cukierki - to byly zwykle cukierki, ktore kupila po tym locie gdzie tak wymiotowala. jak wyladowala i siedziala na lotnisku w Londynie i czekala az jej przejdzie i wreszcie przeszlo, to zglodniala, wiec kupila picie (cole) i te cukierki) bo chcialo jej sie cukru. Minnie Odpowiedz Link Zgłoś
bozen.g Re: artykul na onecie.... 22.05.09, 11:42 nie zrozumiałaś mnie "minnie" chodziło mi w ogóle o jakikolwiek naturalny sposób pozbycia się bólu nie koniecznie tabletkami lecz jakimś cudownym innym środkiem np. cukierkiem czy gumą albo cudownym napojem, który może zadziałać na ból, ktoś pisał o cytrynie, a pani w artykule o gorącym prysznicu, chodzi mi o złoty środek, który mógłby na początku napadu uchronić przed rozwinięciem się ataku migreny Odpowiedz Link Zgłoś
minniemouse Re: artykul na onecie.... 22.05.09, 22:58 nie zrozumiałaś mnie "minnie" chodziło mi w ogóle o jakikolwiek naturalny sposób pozbycia się bólu nie koniecznie tabletkami lecz jakimś cudownym innym środkiem .... ....chodzi mi o złoty środek, który mógłby na początku napadu uchronić przed rozwinięciem się ataku migreny""" Rzeczywscie, to nie zrozumialam, a taki zloty naturalny srodek to ja tez bym bardzo chciala wiedziec :) Minnie Odpowiedz Link Zgłoś
anthonka Re: artykul na onecie.... 22.05.09, 13:04 minniemouse napisała: > """Migrena nienawidzi rutyny,""" > > zaraz zaraz.. to chyba jakas drukarska pomylka... jest dokladnie > odwrotnie- migrena wymaga wielkiej rutyny - te same godziny > wstawania i kladzenia sie spac, posilkow, ilosc godzin snu itd > zreszta tak by wynikalo z dalszego tekstu? > Też mnie to najpierw zdziwiło, ale to chyba po prostu niefortunne sformułowanie. Autorka miał chyba na myśli, że migrena nienawidzi, jak ktoś prowadzi rutynowy tryb życia i wtedy idzie sobie precz :). Odpowiedz Link Zgłoś
krop-la Re: artykul na onecie.... 22.05.09, 14:52 ja zwrocilam uwage na fragment o ziewaniu. Mam migrene bez aury...ale w 4 na 5 razy moge ja przwidziec gdyz 3- 4 godziny wczesniej ziewam okropnie. Nie moge sie powstrzymac i tak ja ktos ma serie kichania u mnie wystepuje ziewanie.. raz za razem :)) Odpowiedz Link Zgłoś
niu_82 Re: artykul na onecie.... 24.05.09, 12:50 krop-la napisała: > ja zwrocilam uwage na fragment o ziewaniu. Mam migrene bez > aury...ale w 4 na 5 razy moge ja przwidziec gdyz 3- 4 godziny > wczesniej ziewam okropnie. Nie moge sie powstrzymac i tak ja ktos ma > serie kichania u mnie wystepuje ziewanie.. raz za razem :)) Ze mną bardzo podobnie:) Pani w artykule napisała, że w porównaniu do niektórych jest szczęściarą, z uwagi na niską częstotliwość występowania ataków. Jakież było moje zdziwienie, gdy w pewnym momencie przeczytałam, że ma ok. 6 ataków w roku. Ja minimum 8 w miesiącu. Czasami i 12. Wiem, że można i częściej. Nie wiem, czy spłodziłabym taki artykuł mając zaledwie 1 atak na dwa miesiące. Mój komfort życia byłby wtedy nieporównywalnie lepszy do tego, jaki mam teraz. Artykuł jednak nie najgorszy. Odpowiedz Link Zgłoś
monia515 Re: artykul na onecie.... 25.05.09, 15:34 krop-la napisała: > ja zwrocilam uwage na fragment o ziewaniu. Mam migrene bez > aury...ale w 4 na 5 razy moge ja przwidziec gdyz 3- 4 godziny > wczesniej ziewam okropnie. Nie moge sie powstrzymac i tak ja ktos ma > serie kichania u mnie wystepuje ziewanie.. raz za razem :)) Ziewanie jest objawem niedotlenienia mózgu. Więc pewnie twoje migreny są związane z niedotlenieniem. Ja na twoim miejscu, jak tylko zacznie sie ziewanie, zabrałabym się za jakieś ćwiczenia, ruch na świeżym powietrzu- tak żeby dotlenic mózg. Być może atak migreny nie przyjdzie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata_1982 Re: artykul na onecie.... IP: *.adsl.inetia.pl 23.05.09, 13:08 dla mnie czekolada, ale jeszcze przed atakiem bywa zbawieniem. Igeneralnie słodkie rzeczy, a najlepsze są lody - pomaga mi zimno - na złodzenie bólu. Najgorsze są właśnie tzw. czynniki zewnętrzne zapach mocny, swiatło, czy nagła zmiana pogody. Również za długi sen. Ponad to przed napadem zwykle mam aure. Np. wczoraj pierwszą burze wyczułam - potem z każdą następne dostawał coraz mocniejszego "uderzenia", wkońcu w nocy nagle zgasło światło - i to była kulminacja. Dla mnie najgorsze jest ostre światło, nagła nieprzewidywalna zmiana jego nasilenia, głośna muzyka, na którą wcześniej nie byłam przygotowana. I oczywiścia niewyspanie, lub przespanie. Pomaga mi (tzn łagodzi ból - bo nie eliminuje)zimno, słodkie (lody czekolada) i oczywiście kompletny cień :) Odpowiedz Link Zgłoś