Dodaj do ulubionych

won do sklepu po paragon! (Klan)

10.02.12, 07:57
Ola uciekła z domu, może zaczyna coś rozumieć?
--
Irasiad jest bardzo zdenerwowany na tę małpę w czerwonym...
Obserwuj wątek
        • eo_wina Re: won do sklepu po paragon! (Klan) 10.02.12, 09:25
          Za Wikipedia:
          "Psychoza jest ogólnym terminem opisującym całą grupę ludzkich zachowań, które mogą mieć różne przyczyny i dlatego nie jest traktowana jako osobna jednostka chorobowa. W mowie potocznej termin ten jest często nadużywany do określania wszelkich "nienormalnych" zachowań."

          Jesli Norbi zatem nie cierpi na nagle "nienormalne zachowania", wszak wczesniej nie wydawal sie czlowiekiem oszczednym do przesady to jest to ewidentnie jakis typ psychozy!
          Nie sadzisz?
          I co z tego, ze da jej kwiaty, skoro za chwile utonie z glowa w koszu na smieci w poszukiwaniu paragonu za nie?
          • myszka1969 Re: won do sklepu po paragon! (Klan) 10.02.12, 22:14
            Czasem mnie zastanawia, kto pisze tę Wikipedię...:( Psychoza to synonim choroby psychicznej, ktora objawia się przede wszystkim brakiem kontaktu z rzeczywistością ale nie takim potocznie rozumianym bo przecież każdy czasem "nie kontaktuje" ale polega na zaburzeniach świadomości- omamach i urojeniach.Norbert teraz na pewno nie ma psychozy- taka przesadna skrupulatność, drobiazgowość, pedantyczność, "czepialstwo" to typowe objawy nerwicy.
      • krzakoska Re: won do sklepu po paragon! (Klan) 11.02.12, 22:19
        W tym wszystkim dziwaczna jak dla mnie była reakcja Pawła; Norbert, chyba musimy porozmawiać, każe mu specjalnie do el-medu przyjeżdżać na swój wykład o tym jak to on rozumie specyfikę ich związku ale ma nadzieję że takie sytuacje się nie powtórzą. No żesz... ja absolutnie rozumiem że jako ojciec martwi się o córkę, że chce dla niej jak najlepiej ale do diabła to są dorośli ludzie! Gdyby któryś z moich rodziców wezwał na dywanik mojego faceta bo dowiedział się o naszej kłótni to albo bym pękła ze śmiechu albo by mnie szlag trafił. Na miejscu Norberta nie potakiwałabym jak potulne cielę tylko powiedziała "wszystko rozumiem ale z całym szacunkiem sam będę wyjaśniał sprawy ze swoją narzeczoną". Jeszcze gdyby Olka sama poprosiła ojca! Albo gdyby była jeszcze w liceum! Albo nawet dorosła, ale Norbert by ją pobił czy coś w tym stylu, to rzeczywiście mało który ojciec powstrzymałby się od interwencji. Wg mnie Paweł trochę przesadził dając sobie tak dalece idące uprawnienia.
        --
        I'm not a complete idiot. Some parts are missing.
        • lilith76 Re: won do sklepu po paragon! (Klan) 11.02.12, 23:41
          Bo to klan, rodzina wielopokoleniowa, nie nuklearna ;) Są jednym organizmem ;)

          A tak na serio. Gdyby twoje dziecko (sprawdzić, czy nie ksiądz), pozostające w związku ze schizofrenikiem, wpadło wieczorem zapłakane, to też jakoś nie chciałabyś pomóc, interweniować?
          Wiem, nie wolno wtrącać się w związek dziecka. Mimo wszystko, to trudne, gdy związek już na wstępie jest wysokiego ryzyka i to dla twojego dziecka właśnie.

          --
          W Ameryce każdy może być prezydentem. To już takie ryzyko bycia Amerykaninem. Adlai Stevenson
        • lilith76 Re: won do sklepu po paragon! (Klan) 11.02.12, 23:43
          Dodam tylko, że przecież Paweł nie rzucał mantry for gazetowych "rozwiedź się, rozwiedź się", tylko starał się działać nie rozwalając związku córki.

          --
          Istnieje cienka linia między łowieniem ryb a staniem na brzegu jak idiota. Steven Wright
          • eo_wina Re: won do sklepu po paragon! (Klan) 12.02.12, 07:43
            Ja tylko nie bardzo rozumiem, co mu dala obietnica chorego czlowieka, ze "postara sie, zeby to sie juz nie powtorzylo"? Poczucie spelnionego obowiazku? Spokoj duszy? Bo to tak jakby kazac choremu na epilepsje powstrzymywac swoje ataki.
            Jedyne, co mi przychodzi do glowy to to, ze Koniak chcial wyciagnac z domu zasiedzialego "kura".
      • myszka1969 Re: won do sklepu po paragon! (Klan) 12.02.12, 10:48
        Ludzie a Wy nie bierzecie paragonu?? :) :)...bo ja z marketu zawsze- to zwyczajny odruch a w osiedlowych sklepikach panie juz tez sie przyzwyczaiły, że klientowi daje się paragon nawet za zapałki!..Ale ja nie robię z nich sobie ołtarzyka ( i tak zarabiam prawie tylko na jedzenie; );( ), tylko zwyczajnie sprawdzam, ile za co zapłaciłam i czy aby na pewno tyle, ile było na wywieszkach...A o takiej kampanii społecznej pierwszy raz słyszę choc w ostatnich czasach tv ma wiele pożytecznych i udanych kampanii...
        • Gość: ikarr Re: won do sklepu po paragon! (Klan) IP: *.internetia.net.pl 12.02.12, 11:21
          Jakby chodziło o kampanię, to te paragony znosiłby ktokolwiek, ale nie Norbert. Tu na pewno chodzi o chorobę Norberta, być może, że nawet planują jego rozstanie z Olą, muszą więc mieć jakieś argumenty. Z innej beczki - czuję, że szykowany jest powrót Beaty jako rekompensata po Ryśku, no i chyba jednak przez ten rok "Beata" nigdzie nie zagrała.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka