Dodaj do ulubionych

klanowe spostrzezenia 2

22.04.12, 15:20
dorota-jedno z dzieci lubiczow -nestorow,nie pojawia sie juz w serialu.warto zastanowic sie czemu.
jej postac bardzo pomagala w czasach gdy zyl nasz papiez.a propos kazdej pielgrzymki do polski papieza-dorota miala swoj czas.po smierci papieza okazalo sie ze nie ma jak zagospodarowac tej postaci.
i okazalo sie ze jest niepotrzebna.poza tym siostra dorota narzucala JEDNAK jakas moralnosc tej rodzinie.gdy jej zabraklo ,nastapilo swoiste rozluznienie form obyczajowych.co by bowiem powiedziala siostra dorota o mieszkaniu na kocia łape agi i oli.albo o nieslubnych dzieciach kurdego-michala.rozwody i nieformalne zwiazki na stale zagoscily w tym serialu a siostra dorota okazala sie niepotrzebna.to pokazuje ze serial nie jest moralnie pozytywny.......

poza tym czemu nie wpadla na pogrzeb rysia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
      • nioma Re: klanowe spostrzezenia 2 23.04.12, 09:35
        a kogo obchodzi co by powiedziala? wszyscy sa dorosli wiec trudno oczekiwac, zeby pozwolili wtracac sie w swoje zycie oderwanej od rzeczywistosci zakonnicy. ona raczej malo wie o zwiazkach damsko meskich, wychowywaniu dzieci i problemachd nia codziennego, prawda?
        • gazeta_mi_placi Re: klanowe spostrzezenia 2 24.04.12, 07:55
          Na początku "Klanu" (jak jeszcze oglądałam) było inaczej.
          Starzy Lubiczowie (jeszcze wtedy żyli) wtrącali się do decyzji Ryśka i Grażynki o in vitro twierdząc, że tego nie akceptują.
          Elka histeryzowała, że miała nadzieję, że pierwszy luby Beaty (Rafalski) jest rozwodnikiem (no bo wiadomo, wtedy ze ślubu kościelnego lipa).
          A prawie wszyscy na zawał padli jak Agnieszka wzięła ślub za plecami informując wszystkich już po fakcie, a nie zapraszając całej rodzinki na huczne wesele na 100 osób :D
    • capraia Re: klanowe spostrzezenia 2 23.04.12, 09:53
      W sumie to mam pomysł na powrót wątku Doroty:) Może scenarzyści zainspirują się historią aktualnej kochanicy Rutkowskiego - Luizy, byłej zakonnicy....
      Może się okaże, że gdzieś na końcu świata, Dorota poznaje faceta, który zmienia jej postrzeganie świata, w skutek czego zrzuca habit i powraca do Polski jako odmieniona, przebojowa bizneswoman :)


      Zobacz więcej...
    • Gość: the_accidental Re: klanowe spostrzezenia 2 IP: *.toya.net.pl 23.04.12, 21:29
      Dorota nie musiałaby się w nic wtrącać ani nikogo oceniać - ani nawet się pojawiać - ale to, że NIKT słowem o niej nie wspomni, nawet czegoś w typie "Dorota pisała / dzwoniła, że nie może sobie darować, że nie mogła przyjechać na pogrzeb Ryśka, ale leżała chora / musiała się kimś opiekować / była w Afryce" - to jest chore.

      Czy ktoś pamięta, a propos wzmianki o Rutkowskim i Luizie, że kiedyś w Dorocie zakochał się na chwilę Rafalski??
              • piotr7777 to czego nie lubię 25.04.12, 17:25
                ...to uproszczeń.

                W czasie emisji Klanu odbyła się 1 (słownie jedna) pielgrzymka JPII do Polski - w czerwcu 1999 r. To znaczy papież był jeszcze trzy lata później, ale to było po pierwsze w sierpniu (w czasie przerwy w emisji) po wtóre tylko w Krakowie i Łagiewnkach. Kiedy natomiast odbyła się dość długa pielgrzymka 1999 r. Dorota nie miała z tą pielgrzymką nic wspólnego, bo w w tym czasie była przetrzymywana przez rwandyjskich terrorystów i cała rodzina bardziej niż pielgrzymkę (przy której nota bene pomagał Rysio i nawet załatwił rodzicom miejscówkę) przeżywała ten fakt.
                Dorota odegrała dość istotną rolę w serialu długo po śmierci papieża - m. in. pomagała w opiece nad Władysławem (W tym okresie pomieszkiwała na Sadybie, co świadczy o dość dużym liberalizmie jej zgromadzenia). Zniknęła gdzieś tak na wysokości 2008 roku.
                W czasach gdy Dorota była aktywnym i ważnym członkiem obsady
                - Rysio i Grażynka próbowali zapłodnienia pozaustrojowego
                -Elżbieta dwukrotnie rozwodziła się z mężem (za drugim razem skutecznie)
                -Monika była w wolnym związku z Bogdanem a Michał z Kingą, z którą miał już wtedy dwójkę dzieci
                -Paweł zastanawiał się czy Krystyna dla własnego dobra nie powinna się poddać aborcji (zaszła w ciążę rok po zwycięskiej walce z nowotworem).

                W każdym z tych wypadków Dorota wyraziła swoje zdanie, zgodne z nauką KK, ale bez potępienia kogokolwiek z rodziny. Coś na zasadzie "wiesz, co myślę, postąpisz zgodnie z własnym sumieniem, ja się od ciebie nie odwrócę, dalej będziemy rodziną". No i oczywiście "będę się za ciebie modlić". Zatem jeśli nawet Dorota była sumieniem rodziny to takim raczej nienarzucającym się. Potem okazywało się, że to ona miała rację, np. Grażynka straciła ciążę, ale rok później urodziła Kasię, Elżbieta i Jerzy wrócili do siebie, Krystyna urodziła Pawełka i nie zachorowała ponownie na raka.
                Serial z Dorotą czy bez nie jest więc bardziej lub mniej moralny. Ale jej nieobecność na pogrzebie brata to już spore przegięcie. Można w ogóle odnieść wrażenie, że została z serialu wygumkowana.
                • eo_wina Re: to czego nie lubię 25.04.12, 19:07
                  A no wlasnie. Tak jak ktos juz wyzej wspomnial, nawet jesli aktorka spalila za soba mosty, to przeciez nie z bohaterka-Dorota poklocili sie producenci i co by im szkodzila raz na jakis czas o niej wspomniec slowem? A tak robia z ludzi wałki.
    • madi138 Re: klanowe spostrzezenia 2 26.04.12, 13:22
      eee z tym moralnym wplywem na rodzine to bym nie przesadzala, w koncu duzo sie dzialo mimo jej obecnosci ;) i nie bojcie sie- grazynka wygrala milion, wiec zaraz i dorotka sie objawi, coby pomoc jej te pieniadze rozsadnie zagospodarowac. najlepiej na afrykanskie sierotki, lub pewne ciemiezone katolickie radio :)
      • Gość: Ciekawy Re: klanowe spostrzezenia 2 IP: 91.90.161.* 26.04.12, 16:25
        Qrde, skoro podmieniają blizniakow koparkowego, czemu nie podmienią siostry zakonnej? i tak prawie jej nie widać, powinni dać inną, też gładką na buzi i po sprawie. Koparkowego też kiedyś wymienili i serial się nie rozpadł:)) To siostry zakonnej całej w habicie nie można??? Wpadłaby na Sadybę raz na pół roku i byłoby OK.
        • reniatoja Re: klanowe spostrzezenia 2 26.04.12, 16:46
          No dokładnie. Nie wiem o co sie tam aktorka pokłóciła z producentami, ale producenci stracili poczucie gdzie kończy się "Klan" a zaczyna życie? Pokłócili się z aktorką to od razu obrazili się tez śmiertelnie na fikcyjną postać??? Haha, śmieszne.
    • Gość: HydroK Re: klanowe spostrzezenia 2 IP: 188.123.252.* 02.05.12, 13:08
      Będzie trochę poza tematem głównym wątku, ale też klanowe spostrzeżenie.

      Wreszcie ktoś ogląda TV w Klanie (Jerzy) i nie jest to mecz (chyba film). Do pokoju wchodzi żona i mówi: wyłącz to, boli mnie głowa.
      Co to za tekst, pozbawiony szacunku? Czy wydaje się wam standardowym zachowaniem?
    • Gość: nudzi mi się chyba Re: klanowe spostrzezenia 2 IP: *.dynamic.chello.pl 02.05.12, 21:48
      czy oni proste sceny muszą tyle razy kręcić???

      a później nie potrafią tego ładnie złożyć,.,

      przykład dzisiejszy: śniadanie u Krystyny
      ujęcie 1- krystyna chwyta za dzbanek z herbatą
      ujęcie 2- rękę trzyma już gdzieś indziej
      ujęcie 3 - znów chwyta za dzbanek
      ujęcie 4 - nalewa mężowi herbatę i odchyla (po nalaniu) dzbanek jak gdyby do pozycji, w jakiej znajduje się dzbanek, gdy stoi np. na stole
      ujęcie 5- znów odchyla czajnik do zwykłej pozycji..

      Komicznie to wygląda..

      W ogóle to pawełek nic na śniadanie nie zjadł.. nie wiem po co tam siedział..

      Nie wiem.. takie niby zwykłe sceny, a kręcą po kilkanaście razy

      I jeszcze jedno... Agnieszka wpisała w wyszukiwarce "konsulat polski w australi", przez jedno i ;)))
        • reniatoja Re: klanowe spostrzezenia 2 02.05.12, 22:35
          Moje spostrzeżenie jest sprzed kilku dni i dotyczy naturalnosci języka polskiego uzywanego na codzień w zwykłych sytuacjachżyciowych u Lubiczów. Jest to spostrzeżenie z rodziny "Jerzy, czy uiściłeś opłatę za energię elektryczną?".

          Parę dni temu, gdy Kinge bolała gł.. ups, gdy Kinga miala migrenę, Ela ustaliła, ze WYEKSPEDIUJĄ Jerzgo po bliźniaków. zeby ona to jeszcze z jakims luzem mówiła, pół zartem, ale skad, pełna powaga, normalnie Kingo ty się połóż, a wyekspediujemy Jerzego po chłopców. Piękne. Nie można tam zapłacić za prąd, nie można pojechać po dzieci. Się ekspediuje. :)
    • panna_beata Agata i Małosia 03.05.12, 10:00
      Tak patrzyłam na nie wczoraj - jakie one podobne do siebie! Jednakowo irytujące i jednocześnie przekonane o swojej wyjątkowości. Nie mówię oczywiście, że Małgosia powinna cały czas płakać za Beatą, ale tak wielbić Agatkę - to momentami niesmaczne. I jeszcze jedno wrażenie: mam wrażenie, że Jacek pierwszy raz ma kobietę, która nad nim tak nie dominuje, jak robiły to wcześniej wszystkie jego panie (za wyjątkiem Karoliny).
    • Gość: nudzi mi się chyba taranka IP: *.dynamic.chello.pl 03.05.12, 13:04
      Też tak na początku myślałam, ale sobie cofnęłam (no na serio mi się nudzi).. i ona po napisaniu "austri" wcisnęła "wyszukaj" ;))

      Odnośnie imion..
      a Ela z tym Jerzym to śmieszna jest ;p
      Owszem od czasu do czasu użyć pełnej formy imienia jest fajnie.. ale ona niemal tak ciągle..
      Wyobrażacie sobie żony, żeby mówiły do mężów -i to ciągle- "Sławomirze, Mieczysławie, Grzegorzu"
      Z drugiej strony- chyba dla równowagi- postawili Grażynę z jej wiecznym "Ryśku" ;))

      W ogóle tak sobie myślę, że w serialach to najczęściej do konkretnych osób przypisuje się dany sposób zwracania do danej osoby i koniec.. rzadko jest inaczej..

      Więc w Klanie Ela mówi zawsze Jerzy
      Pani Stasia - Elżuniu
      Grażyna - Ryśku, Maciuś (chociaż ostatnio zaczęła mówić Maciek), Bożenka
      Deptuła- Pani Krystyno
      Rodzice Zyty- Zytka
      Wszyscy- Małgosia, Małgonia (a gdzie Małgorzata, Gosia, Gośka...)

      W MjM wszyscy (rodzice, babcie, ciocie, znajomi rodziców itp.) do małej Magdaleny mówią Lenka (a przecież jest tyle zdrobnień : Magda, Madzia, Madziunia, Lena, Lenusia, Magdzia i jeszcze kilkanaście innych), a do małej Marii - w NW- uparcie Mania
      Normalnie nie mogę się nadziwić, że Mateusz jest po prostu Mateuszem, a nie w tym wypadku np. Mateuszkiem, Matyskiem, Matim ;)))

      A teksty odnośnie prądu, czy chociaż by jak to szło.. coś tam "cieśni nadgarstka".. ;)) Nie znam ludzi, którzy tak ze sobą rozmawiają...

      może i ja spróbuję i kiedyś zapytam męża czy "dokonał opłaty za energię elektryczną" lub czy "uiścił należności z tytułu dostarczania paliwa gazowego" (to ze strony pgnig)

      Już widzę jego minę ;)))))
      • vvvvv_vvvvv Re: taranka 07.05.12, 13:38
        Gość portalu: nudzi mi się chyba napisał(a):

        > W ogóle tak sobie myślę, że w serialach to najczęściej do konkretnych osób przy
        > pisuje się dany sposób zwracania do danej osoby i koniec.. rzadko jest inaczej.
        > .
        > Więc w Klanie Ela mówi zawsze Jerzy

        W PnŻ też zawsze mówią Jerzy, nigdy inaczej... Nie widzę w tym nic złego.



        > Rodzice Zyty- Zytka

        Zytę ciężko inaczej zdrobnić.



        > Wszyscy- Małgosia, Małgonia (a gdzie Małgorzata, Gosia, Gośka...)

        Dziewczynka ma około 10 lat, więc głupio by wyglądało, gdyby zwracali się do niej Małgorzato... Ale Jungowska jest zawsze nazywana Małgorzatą.
        A Gosia, Gośka... znam Małgorzaty, które nie lubią tej formy imienia i są Małgosiami a nie Gosiami, więc mnie to nie dziwi... i nie przeszkadza, bo nie lubię zdrobnienia Gosia.



        > W MjM wszyscy (rodzice, babcie, ciocie, znajomi rodziców itp.) do małej Magdale
        > ny mówią Lenka (a przecież jest tyle zdrobnień : Magda, Madzia, Madziunia, Lena
        > , Lenusia, Magdzia i jeszcze kilkanaście innych),

        Z tego co pamiętam, mała Magdalena została Leną a nie Magdą, bo Magda to przyjaciółka jej rodziców. a że tak zwracają się do niej wszyscy (dziadkowie, ciocie, znajomi rodziców), to mnie nie dziwi - zwracają się do niej tak, jak zwracają się rodzice...

        W NDiNZ też jest Lena, która na początku oficjalnie była Mileną, ale potem scenarzyści chyba o tym zapomnieli...



        kelle1986 napisała:

        > Wlasnie, dlaczego na Marysie w NW mowia Mania? Pierwsze slysze zeby tak Marie z
        > drabniano, co to w ogole za imie, Mania?

        Mania to zdrobnienie od Marianny, może być też od Marii.
        W PnŻ też jest Mania, ale nie mam pojęcia czy to Maria czy Marianna...
        A dlaczego w NW na Marię mówią Mania? Pewnie z tego samego powodu co w MjM - babcia Mani (też Maria) nazywana jest Marysią, więc żeby było łatwiej, mała Maria jest Manią.
    • Gość: znów ja.. Re: klanowe spostrzezenia 2 IP: *.dynamic.chello.pl 07.05.12, 21:54
      Z tego co ja pamiętam, to na początku była małą Madzią.. i tak też mówiła do niej mama Kingi itp. Później odwiedziła ich Madzia (A.Mucha) i nazwała ją Lenką i tak już zostało..
      tylko dlaczego wszyscy tak do niej mówią???

      Mam w rodzinie Nikolę, która dla jednym jest Nikolą, dla innych Olą.. ale każdy mówi inaczej,.
      Siostra Iza jest Izą, Izunią, Izką, Izabelą.. w zależności kto się do niej zwraca..

      więc dziwne, że Magdalena dla wszystkich jest Leną.. i wiem, co mówię, bo do mnie też gdy byłam małą Magdaleną to inaczej mówiła do mnie mama, tata, babcia, ciocie itp..

      Co innego Lena w NDiNZ.. kiedy ona przyszla do pracy od razy przedstawiała się Lena.. więc dla wszystkich jest Leną, dla Witka czasem Lenką.. ale już podczas ślubu była prawidłowo Mileną.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka