Dodaj do ulubionych

tajlandia czy dziecku grozi malaria

06.01.13, 19:44
Mam wielki dylemat, bo w lutym wybieram się- z prawie pięcioletnim dzieckiem - do Tajlandii Bangkog i Phuket i nie wiem czy mam małego faszerować tabletkami typu malarone junior?
Synek na ukąszenia nawet polskich komarów reaguje opuchliznami i po tygodniowym pobycie na wsi mam co roku dosyć bąbli i opuchlizny jak nie od komara to od mrówki. Dlatego najbardziej z wyjazdu martwią mnie ewentualne ukąszenia.
Czytałam, że akurat w te miejsca, w które się wybieramy nie ma zagrożenia malarii więc może wystarczą środki do smarowania, spreje? Sama już nie wiem. Robiłam już rekonesans w polskich aptekach i malarone junior nawet nie mozna dostać. Planuję, że ewentualnie na miejscu w Bangkoku mu kupimy tabletki, bo tam ponoć można dostać leki bez recepty..
Może ktos doświadczony coś sensownego mi doradzi?
Obserwuj wątek
    • kornel-1 Re: tajlandia czy dziecku grozi malaria 06.01.13, 19:55
      Skoro głównym problemem dla ciebie jest ochrona dziecka przed ukąszeniem, zadbaj o profilaktykę (sprej z DEET) a nie martw się malarią. Malarone przecież nie chroni przed ukąszeniem.
      Zagrożenie malarią zależy nie tylko od regionu, ale i od pory roku. Chyb nie planujesz wielodniowego trekingu przez dżunglę w porze mokrej?

      Kornel
    • zbyfauch Re: tajlandia czy dziecku grozi malaria 06.01.13, 20:00
      Kilkakrotnie odwiedziłem już te regiony, nawet trochę po borneańskiej dżungli spacerując. Nie pamiętam ani jednego ukąszenia, przez cokolwiek. Na polskiej wsi natomiast jestem permanentnie atakowany przez gzy, komary, osy, czy choćby straszony przez szerszenie i pszczoły. Po kilkudniowym pobycie jestem pokryty ukąszeniami i rozdrapanymi strupami. Jeżeli nie każesz dziecku spać w krzakach a w czystym i suchym łóżeczku, będzie miało lepiej niż na wsi polskiej sielskiej i anielskiej.
      • Gość: Magnuna Re: tajlandia czy dziecku grozi malaria IP: *.wroclaw.vectranet.pl 06.01.13, 22:43
        Wystarczy spray przeciw ukaszeniom. My w listopadzie byliśmy z 3-letnim dzieckiem na Phuket. Komarow nie było, ale spray awaryjnie kupiliśmy.
        • Gość: ja Re: tajlandia czy dziecku grozi malaria IP: *.dynamic.chello.pl 06.01.13, 23:10
          Byłem z 2-letnim szkrabem w Tajlandii i Kambodży i akurat trafiłem na całkiem sporo komarów. A te nie wszędzie są jednakowo groźne, wiele zależy od regionu, np. Phuket odpuscilismy właśnie z powodu malarii. Jeśli masz jeszcze możliwość, wybierz jakąś wyspę bliżej Bangkoku, np. Ko Samet. Tam też jest super. Miłej wyprawy!
          • Gość: Magnuna Re: tajlandia czy dziecku grozi malaria IP: *.wroclaw.vectranet.pl 07.01.13, 11:38
            Na Phuket nie ma zagrożenia malarycznego! Za to bliżej Bangkoku na Ko Chang owszem.
            • Gość: ? Re: tajlandia czy dziecku grozi malaria IP: *.ip.netia.com.pl 07.01.13, 12:30
              Obawiam się, że nie masz racji, choć oczywiście każdy może wierzyć "swoim" specjalistom:
              cdc-malaria.ncsa.uiuc.edu/
              • zbyfauch Re: tajlandia czy dziecku grozi malaria 07.01.13, 14:25
                Gość portalu: ? napisał(a):
                > cdc-malaria.ncsa.uiuc.edu/

                Ja tam wyczytałem, że w Phuket wystarczy repelent. Tylko na terenach zalesionych istnieje zagrożenie malarią. Sądzę, że szanowna mamusia nie będzie szukała z latoroślą grzybków ani jagódek w dżungli. I, jak wspomniałem, nocować będą zapewne w hotelu.
                • zbyfauch Re: tajlandia czy dziecku grozi malaria 07.01.13, 14:30
                  Ja bardziej pilnowałbym dziecka, coby nie zaczepiało niesamowicie brudnych jak stara ściera psów syjamskich. Są one co prawda bardzo pokojowo nastawione i godzinami leżą na ulicy bez ruchu, niemniej ze względów higienicznych starałbym się nie dopuścić do bliższych kontaktów. :)
                  • Gość: Magnuna Re: tajlandia czy dziecku grozi malaria IP: *.wroclaw.vectranet.pl 07.01.13, 14:45
                    Każdy ma swoje źródła, wyjazd był poprzedzony nie tylko informacjami z netu ale wizytą u lekarza. Także w stacji sanit-epid. więc jestem pewna tego co piszę. Oczywiście w górach, w dżungli komary pewnie są i może nawet bardzo dużo ale z 3 letnim dzieckiem włóczenie się po dżungli sensu nie ma. W ośrodkach turystycznych gdzie dziecko cały czas przebywało większe zagrożenie stanowiła żywność przygotowana w różnych warunkach, czy nawet wspomniane psiaki.
                    • 0xena Re: tajlandia czy dziecku grozi malaria 07.01.13, 19:47
                      Dzięki za info - trochę się uspokoiłam. Miejsca wyjazdu raczej już nie zmienimy, ale oczywiście ze względu na dziecko nocujemy w hotelach i to nawet z niezłym standardem. Miałam nawet upatrzone w Bangkoku fajne hotele-domki w atrakcyjnej cenie, ale było tam bardzo dużo zieleni więc zrezygnowałam bo gdzie dużo roslin tam i więcej robali.. A wyjeżdżamy w lutym więc pory deszczowej też tam nie ma.
                      Ogólnie znajomi sa oburzenie, że dziecko tak narażam i ciagne na drugi koniec świata( ten wyjaz zreszta to nie mój pomysł tylko mojego faceta) ja już sama nie wiem i zamiast się cieszyć z podróży to tylko wymyślam problemy.
                      • zbyfauch Re: tajlandia czy dziecku grozi malaria 07.01.13, 20:30
                        Ty się bardziej martw o to, żeby dziecka nie usmażyć na słońcu. Oprócz kremów weź maść na oparzenia. Dużo lepsze niż jakieś kremy "Après-Soleil". I niech poza wodą więcej w cieniu siedzi niż na słońcu. A na słońcu w czymś na głowie.
                        • 0xena Re: tajlandia czy dziecku grozi malaria 07.01.13, 21:18
                          No nie strasz mnie jeszcze poparzeniami. W lipcu byliśmy w Turcji i nie było żadnego problemu, a żar sie z nieba lał. Mam nadzieję, ze ten upał jest porównywalny? młodego zawsze latem smaruje kremami z wysokim filtrem - 50 , czapka obowiazkowo na głowie. Z Turcji wrócił blady jak syn młynarza.Po prostu nie chciałabym go faszerować niepotrzebnie tabletkami malarone i z tym mam chyba największy dylemat.
                          • zbyfauch Re: tajlandia czy dziecku grozi malaria 07.01.13, 21:23
                            Nie o upał chodzi, ten tylko w mieście może osobom wrażliwszym dokuczać, a o słońce, które w Tajlandii stoi wyżej i tym samym bardziej opala, nawet przez chmury.
                            • she_5 że tak zmienię temat.... 07.01.13, 21:28
                              Zbyś, a wiesz coś więcej o dendze na Maderze? Wybierałam się w lutym, ale szczerze mówiąc - spękałam :(
                              • zbyfauch Re: że tak zmienię temat.... 07.01.13, 21:52
                                W lutym komary mają na Maderze ruję. Nie interesują ich turystki z Polski.
                          • zbyfauch Re: tajlandia czy dziecku grozi malaria 07.01.13, 21:27
                            Według mnie wystarczy, jak małego popsikasz czy nasmarujesz jakimś repelentem przed wieczornym spacerem. I to w przypadku zoczenia komara, nie profilaktycznie zasmradzać synkowi wakacje.
                      • Gość: Magnuna Re: tajlandia czy dziecku grozi malaria IP: *.wroclaw.vectranet.pl 07.01.13, 22:06
                        Znajomi widac, ze nie sa zapalonymi podroznikami;) Zreszta tez mam takich, ktorzy rok w rok zabieraja swoje dzieci albo do Chorwacji na kamieniste lub betonowe plaze ewentualnie do Grecji, gdzie plaze podobne i dzieci nie ciesza. Pomijając moja 3 letnia siostrzenice, która podróżuje od urodzenia bliżej lub dalej, ciagle widzę w samolotach na dalekich trasach czy w innych odległych krajach rodziny z małymi dziećmi i jest to normalne. Zreszta w samolocie dziecko siedzi na osobnym fotelu, dostaje akcesoria do rysowania czy drobne zabawki nie mówiąc o tym, ze na dalekich trasach może oglądać bajki czy filmy animowane na monitorze. Ponadto w wielu egzotycznych miejscach swiata są hotele nastawione na gości z małymi dziećmi (moja siostra była w Sunwing Kamala i hotel dosłownie kręci sie wokół dzieci). Od przygotowania basenów, wyposażenia pokoi, programu animacyjnego, lekarza, menu itp. I stacjonowali tam "biali" z dziećmi w roznym wieku poczynajac od niemowlecego.
                        Zabieraj synka w świat pamiętając o tym, żeby chronić go przed ostrym słońcem, podejrzanym jedzeniem, woda i innymi zagrożeniami - niech mały poznaje świat od najmłodszych lat jeśli ma szanse:) Moja siostrzenica po powrocie z Tajlandii wciąż pyta kiedy znów tam poleci:) Phuket jest mocno skomercjalizowane, dostęp do lekarza i leków jest dobry jeśli będzie taka potrzeba, nie zamartwiaj sie tylko ciesz myślą, ze za moment będziesz pluskala sie w cieplutkich wodach M. Andamanskiego:) Zwiedzanie Bangkoku raczej nie zachwyci tylko zmęczeni dziecko ale mam nadzieje, ze mały da radę ;) Ale sie rozpisalam :)
                        • zbyfauch Re: tajlandia czy dziecku grozi malaria 07.01.13, 22:25
                          Słusznie prawi, żeby tylko dziecków jednak sadzali na drugim końcu samolotu. Nawet tych najsłodszych i najcichszych. ;)
                          • she_5 Re: tajlandia czy dziecku grozi malaria 07.01.13, 23:54
                            Na skrzydle albo i w luku.

                            PS. ja serio pękam przed dengą - jechać?
                            • zbyfauch Re: tajlandia czy dziecku grozi malaria 08.01.13, 08:00
                              she_5 napisała:
                              > PS. ja serio pękam przed dengą - jechać?

                              Jak masz chodzić skulona i przerażona, wypatrują komara i opędzająca się od cieni to nie jedź. Ja wiem, co to strach przed fruwiącą gadziną.
                              Z drugiej strony, Madera, szkoda, cholera...
                              • Gość: Magnuna Re: tajlandia czy dziecku grozi malaria IP: *.wroclaw.vectranet.pl 08.01.13, 09:31
                                ;))))
                                • lula_to_ja Phuket, Ko Samui 26.01.13, 09:41
                                  Byłam w powyższych miejscach i nie byliśmy pogryzieni przez komary, na Phuket miałam za to ostre zatrucie. Teraz w lutym lecimy z 4 latką na Krabi, mam nadzieje że będzie OK, wprawdzie jest ona już zaprawioną turystką, ale podróżując z dzieckiem zawsze jest lekki strach by wrócić całym i zdrowym. Życze miłej wyprawy na Phuket
                                  • maryshaa Re: Phuket, Ko Samui 26.01.13, 09:58
                                    Jedyne miejsce gdzie w Taj natknęłam się na komary było Koh Jum. Miały jakąś godzinkę przed zachodem słońca gdzie dostawały ci...wki i bzykały koło ucha - domki właściwie przy krzaczorach. Mi starczał zielony Sketolene kupiony na miejscu, którego zapach już zawsze będzie mi się kojarzył z Taj, bo za każdym razem go kupowałam i nic mnie nie gryzło :-) W BKK komarów nie widziałam, na Phukecie byłam tylko w Phuket Town i też nic nie było. Za to na KohLancie widziałam malucha pociętego, że wyglądał jak cały jeden wielki bąbel. W namorzynach trochę siedzi tego paskudstwa, ale generalnie w namorzynach wszystko siedzi, więc domyślam się, że nikt dziecka nie ciągnie po takich atrakcjach. (W Taj byłam w okresach luty/marzec - kręcąc się z południa na półnoć i po różnych wysepkach). Nie zatrułam się w Taj nigdy niczym, ale te małe papryczki potrafią dopiec :-D
                                    • Gość: Magnuna Re: Phuket, Ko Samui IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.13, 15:46
                                      :))) o tak, papryczki potrafią dopiec :)
                                      • widelcemprzezswiat Re: Phuket, Ko Samui 30.01.13, 19:27
                                        mi również wydaje się, że z takim planem malarone nie ma sensu.. my w listopadzie byliśmy z 1,5 rocznym synkiem w Tajlandii: Bangkok, Chiang Mai, Chiang Rai, Złoty Trójkąt, itd, potem Bangkok i na południe na Krabi... smarowaliśmy się środkami "zwykłymi" antykomary - mały Ziajką dla dzieci, my offami... najbardziej mnie pogryzły :/ przyznaję, że na Krabi mnie pociachały nieźle, maluch miał kilka ukąszeń na nózkach, ale to może dlatego, że nasz hotel był na terenie mocno zalesionym, zadrzewionym, stawiki itd..

                                        a co do tych znajomych, co mówią, że gdzie dziecko ciągniesz.. here u are, wypisz wymaluj:)

                                        widelcemprzezswiat.wordpress.com/2012/12/06/a-jednak-sie-da-czyli-maks-w-tajlandii/
                                        życzę super wyprawy i zazdroszczę! Tajlandia jest boska :)
                                        • zbyfauch Re: Phuket, Ko Samui 30.01.13, 22:17
                                          widelcemprzezswiat napisał(a):
                                          > rel="nofollow">widelcemprzezswiat.wordpress.com/2012/12/06/a-jednak-sie-da-czyli-maks-w-tajlandii/

                                          Fajne, nawet jeśli malec niczego nie zapamięta, traumy z dzieciństwa mieć nie będzie. :)
                                          • widelcemprzezswiat Re: Phuket, Ko Samui 30.01.13, 22:42
                                            na razie na pewno pamięta, gdzie mieszkają małpy - widział je na drzewie i teraz zawsze pokazuje w górę na słowo małpka.. i uwielbia krewetki ;) - walory edukacyjne są ;))
                              • she_5 Re: tajlandia czy dziecku grozi malaria 10.03.13, 18:42
                                zbyfauch napisał:

                                > Jak masz chodzić skulona i przerażona, wypatrują komara i opędzająca się od cie
                                > ni to nie jedź. Ja wiem, co to strach przed fruwiącą gadziną.
                                > Z drugiej strony, Madera, szkoda, cholera...
                                >
                                Pojechałam. Nie widziałam komara, nawet sztuki :). A jakie repelenty miałam! Ho ho :).
                                A Madera... hm... Wrócę tam na pewno - tydzień to jest nic!
                                • zbyfauch Re: tajlandia czy dziecku grozi malaria 10.03.13, 22:50
                                  she_5 napisała:

                                  > Pojechałam. Nie widziałam komara, nawet sztuki :). A jakie repelenty miałam! Ho
                                  > ho :).
                                  > A Madera... hm... Wrócę tam na pewno - tydzień to jest nic!

                                  A nie mówiłem?! ;)

                                  Ja bym Ci krzywdy nigdy nie dał zrobić.
    • giovanna09 Re: tajlandia czy dziecku grozi malaria 04.02.13, 14:54
      Nie wiem czy nie za późno i czy już ktoś przedemna nie mowil tego samego, przepraszam nie czytałam wszystkich postów- z własnego doświadczenia byłam w lutym z 16 miesięcznym synem w Bangkoku i na Pukecie ( nie lubię Puketu) komary wieczorem owszem sa, ale ryzyko malari raczej nieeeeee;) w listopadzie 2012 roku znowu byłam tym razem mały ma 3 lata i byliśmy na Koh Lanta więc jeszcze niżej, w zasadzie to samo. Myśle, ze jesli bardzo na pld lub w dżungli to problem a tak spraysprayspray. :)
      • Gość: magnuna Re: tajlandia czy dziecku grozi malaria IP: *.wroclaw.vectranet.pl 04.02.13, 15:38
        na Pukecie czy Phukecie?
        • 0xena Re: tajlandia czy dziecku grozi malaria 10.03.13, 19:46
          Dzięki wszystkim za rady. Wczoraj wrócilismy i nie taki diabel straszny...komary były nawet użarły synka, ale tam nic sie nie działo i mam nadziej, że juz tak zostanie i w Polsce nic nie wyjdzie.
          Najwięcej ukąszen miał jak zwykle mój mąż, pomimo wiecznego psikania i smarowania, po prostu juz tak ma. Ja niczego nie używałam i nic mnie nie użarło. Wyjazd do Tajlandii z dzićmi polecam, wszyscy sa tam bardzo mili dla rodzin z dziećmi.
          Wszpaniały kraj cieplo, pyszne jedzenie i bardzo mili ludzie. Tylko podróz męcząca ale warto. A tak naprawde to podróz oraz przestawienie zwiazane ze zmianą czasu najlepiej zniosło nasze dziecko.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka