Dodaj do ulubionych

Wyjazdy podczas ciąży

26.10.13, 16:12
Wyjeżdżałyście gdzies daleko podczas ciąży? Mam na myśli Azję, np. Tajlandię, Wietnam. Zakładając że jest dobre samopoczucie, wyniki w normie, nie ma wskazań do leżenia, no i nie na safari na słoniu ani nurkowanie, wiadomo, w granicach zdrowego rozsądku.
Przejrzałam internet i widze dwa podejścia - pierwsze: jeśli nie ma wyraźnych przeciwskazań medycznych i zakazu od lekarza, to jechac i dobrze się bawić, oraz drugie: kategorycznie nie jechać, na wszelki wypadek, dmuchac na zimne. Jednocześnie nie znalazłam za wielu przykładów że ktos wyjechał i to mu naprawdę zaszkodziło, zwykle to ryzyko jest takie teoretyczne, lepiej nie, ale właściwie nie wiadomo dlaczego nie.
Jakie jest wasze podejście i doświadczenia?
Obserwuj wątek
    • ashraf Re: Wyjazdy podczas ciąży 26.10.13, 16:24
      Mieszkam w Szwajcarii i tutaj ciężarne bez problemu podróżują (wakacyjnie i służbowo), dla lekarzy to też jest normalne... oczywiście mowa o zdrowej kobiecie i ciąży bez powikłań. Na pewno warto pamiętać, że w ciąży ma się mniejszą tolerancję na temperatury, smaki i zmęczenie. Jeżeli natomiast ktoś już podróżował, dobrze znosi dalekie loty, upał itd., to nie widzę problemu! Dowiadywałam się do jakich krajów najlepiej jechać i do jakich nie jest to polecane (odpadają zdecydowanie rejony malaryczne, np. Kenia czy część Kambodży, bo leki przeciwmalaryczne są groźne dla płodu) i Tajlandia jest bardzo ok, opieka medyczna (prywatne szpitale) jest na poziomie :) My zdecydowaliśmy się finalnie na Meksyk w 5 mcu i byłam zachwycona, lot przebiegł bez zakłóceń (trzeba tylko zrobić sobie na lotnisku zastrzyk przeciwzakrzepowy), na miejscu korzystałam ze wszystkich atrakcji poza nurkowaniem (ale snorkelling już jak najbardziej), wspięłam się sama na piramidę w Cobie, zwiedzałam, jadłam wszystko, kąpałam się, opalałam i odpoczywałam przed misją dziecko ;) Dodam, że w czasie pobytu zachorowałam na zapalenie ucha wewnętrznego i zostałam otoczona fachową opieką, wyleczona zgodnie z europejskimi standardami (konsultowałam plan leczenia w CH i nikt nie miał zastrzeżeń), czego nie mogę powiedzie o leczeniu podobnej przypadłości w Polsce :/ Wcześniej byłam jeszcze (w I trymestrze) w Hiszpanii, a w trzecim w Polsce (autem 12 w jedną stronę), ciążę donosiłam i mam zdrowe dziecko. Jeśli nic ci nie dolega i czujesz się na siłach, to zadbaj o dobre ubezpieczenie, leć i baw się dobrze!
        • 1borgia Re: Wyjazdy podczas ciąży 26.10.13, 20:13
          mayu, nie ma lekow przeciwko malarii. sa jedynie tabletki profilaktyczne, ktore nalezy zazywac podczas pobytu zaczynajac oczywiscie przed wyjazdem. straszne skutki uboczne, dlatego wiele osob decyduje sie nie korzystac z proflaktyki.
          nie ma skutecznej ochrony przed malaria, ktora ma wiele odmian.
          klaniam sie,
          • mayaalex Re: Wyjazdy podczas ciąży 26.10.13, 20:21
            Tak, tabletki profilaktyczne ktore chronia przed malaria a nie lecza jej, oczywiscie - zle sie wyrazilam. Ale to wg lekarzy i internetu bezpieczny lek, nie ma "strasznych" skutkow ubocznych, ktore bylyby czeste. Oczywiscie skutki uboczne moze miec prawie kazdy lek, ale to juz nasze ryzyko. Lek kategorii B dla ciezarnych.
            • ashraf Re: Wyjazdy podczas ciąży 26.10.13, 20:30
              Wiem (choć w Polsce są ponoć niedostępne), ale w ciąży przestrzegam zasady niezbędnego minimum z lekami, więc mając wybór pomiędzy krajem potencjalnie malarycznym i takim, gdzie malaria nie występuje, wybrałam ten drugi. Poza tym przekonało mnie to, że nawet najlepsza profilaktyka nie chroni przed malarią w 100%, a jej wystąpienie bardzo często kończy się dla matki i/lub płodu tragicznie.
              A tak na marginesie, to jakie leki bierzesz? Zastanawialiśmy się za jakiś czas nad profilaktyką dla roczniaka, u nas można dawać dzieciom właśnie po skończeniu roku + przekroczeniu 11 kg.
            • 1borgia Re: Wyjazdy podczas ciąży 26.10.13, 20:35
              mayu, im mniej lekarstw czy to w ciazy, czy przed czy po- tym lepiej.
              tak ogolnie. przed chwila widzialem reklame chyba diclo-ziaja lub cos podobnego. to najnormalniejszy diclofenac, na ktory trezab uwazac.

              generalnie jak najmniej chemii jak najwiecej naturalnych produktow zawierajacych mineraly, witaminy etc. tylko kwas foliowy jest wazny, ale zazywanie musisz uzgodnic z prowadzacym ciaze lekarzem.
        • vilez Re: Wyjazdy podczas ciąży 26.10.13, 17:20
          Podróż jest słabym punktem- to raz. Dwa- zagrożenie wczesniejszym porodem przy takiej zmianie miejsca jest zwiększone. Najlepsza opieka medyczna na fakt wcześniejszego porodu nie pomoże, jeśli on stanie się faktem. Nie zaryzykowałabym bez życiowych przesłanek (wojna? wypadek?)
          • ashraf Re: Wyjazdy podczas ciąży 26.10.13, 18:50
            Jakieś badania naukowe na ten temat? Statystki medyczne? Bo jak na razie żadne z opracowań, z którym się spotkałam, nie wykazywały wpływu nawet dłuższych lotów (przy zachowaniu odpowiedniej profilaktyki przeciwzakrzepowej) ani umiarkowanego wysiłku fizycznego/zmęczenia na przedwczesny poród. Oczywiście zakładam, że podróżująca przyszła matka nie odbywa swojego pierwszego lotu/dalekiej podróży, zna reakcje swojego organizmu na inny klimat i temperaturę itd..
            • ceide.fields Re: Wyjazdy podczas ciąży 26.10.13, 19:22
              Jak dla mnie średni pomysł. Byłam w Turcji w 5 miesiącu. Ciąża idealna, żadnych przeciwwskazań. Jednak taki wyjazd to ćwierć gwizdka. Mimo wszystko trzeba pamiętać aby uważać. Upał. Dalsze wycieczki niewskazane, sporty wodne i inne niewskazane. Alkohol zabroniony. Opalanie też odpada.

              Zostaje siedzenie w cieniu pod parasolem, pływanie, spacerki. Do tego niepotrzebne mi dalekie egzotyczne kraje :)
            • lauren6 Re: Wyjazdy podczas ciąży 27.10.13, 08:23
              Jakich statystyk ty potrzebujesz?! Przecież w większości przypadków lekarze nie mają zielonego pojęcia dlaczego dana ciąża została poroniona. Czasami badania genetyczne płodu coś wniosą do tematu, znacznie częściej niedoszła matka usłyszy: bóg tak chciał. Jakim niby cudem w takiej sytuacji mają zostać stworzone badania mówiące, że na 100 ciężarnych X na pewno poroniło w wyniku lotu samolotem?!

              Moja koleżanka poroniła po podróży samolotem. Nikt nie wie do końca dlaczego ta ciąża się tak zakończyła. Lot mógł wpłynąć na poronienie, ale nie musiał. Ona do końca życia będzie męczona przez wyrzuty sumienia, że gdyby nie poleciała w tamtą podróż służbową dziś byłaby mamą. Na prawdę wakacje za granicą są warte tego?!
              • ashraf Re: Wyjazdy podczas ciąży 27.10.13, 10:48
                W ten sposob moznaby tez unikac plywania i jedzenia lodow w ciazy, bo ktos przy takiej okazji poronil. Poza tym akurat wplyw latania na stan zdrowia ciezarnych byl badany, poczytaj sobie na ten temat.
            • goodnightmoon Re: Wyjazdy podczas ciąży 27.10.13, 20:57
              ashraf napisała:

              > Oczywiście zakładam, że podróżująca przyszła matka nie odbywa swojego pierwszego lotu/dalekiej podróży, zna reakcje swojego organizmu na inny klimat i temperaturę itd..

              Co do lotu samolotem, to reakcja organizmu może być różna.
              Odbyłam w życiu milion lotów (przenośnia, oczywiście) i czułam się różnie - od zupełnego luzu po spędzenie całego lotu w toalecie, obejmując muszlę. Nie zaryzykowałabym sprawdzać reakcji organizmu w ciąży, chyba że byłaby to jakaś wyjątkowa sytuacja.
      • mantis_after_dinner ale co konkretnie jest nieodpowiedzialne 26.10.13, 19:49
        to ze leci
        to ze chce wypoczac
        to ze w ciazy?

        Prawde mowiac to forum dla mnie to czasem jak inna rzeczywistosc.

        Bedac w ciazy podrozowalam tak jak zwykle, czyli duzo i intensywnie.

        W I trymestrze bylam latem w Turcji - wloczega z plecakiem, wiec nie kumam dlaczego niby wyjazd na swierc gwizdka. Na plaze i tak nie lubie chodzic, do uplalow da sie przyzwyczaic, alkoholu nie pilabym zarowno bedac w domu jak i na wakacjach, wiec to zadna strata ...

        Kolejny raz w 6 msiesiacu - Kapadocja. Lekarz wyrazil zgode na latanie balonem, a nie tylko samolotem, wiec czemu nie? Milo bylo.

        Zagrozenie przedwczesnym porodem? Przeciez przedwczesny porod moze sie rownie dobrze zdarzyc w miejscu zamieszkania - i tak samo trzeba bedzie wtedy jechac do szpitala. Jaka to roznica, czy szpital w Warszawie, Berlinie czy Bangkoku?
        • ceide.fields Re: ale co konkretnie jest nieodpowiedzialne 26.10.13, 20:01
          Tjaaa, wędrówki z plecakiem z w 40C upale, do którego można się przyzwyczaić :D

          Sama przyjemność, zwłaszcza z brzuchem.

          No i oczywiście, pływanie i inne rozrywki dla plebejskich mas, których się nie lubi, bo się jest originalną, niekonformistyczną i pod prąd :D
        • 3-mamuska No ta to prawda ze... 26.10.13, 20:17
          Zagrozenie przedwczesnym porodem? Przeciez przedwczesny porod moze sie rownie dobrze zdarzyc w miejscu zamieszkania - i tak samo trzeba bedzie wtedy jechac do szpitala. Jaka to roznica, czy szpital w Warszawie, Berlinie czy Bangkoku?

          Tez sie porod moze zdarzyć w kraju, tylko jestes u siebie dziecko co leczą za darmo, a stac by cie było mieszkać ma 3 miesiące, zanim wczesniak nie bedzie mógł wyjść ze szpitala, zrobić paszport i przywieźli dziecko do PL.

          Masz strasznie krótkowzroczne myślenie.
          A jesli bedzie musiała zależeć w szpitalu do końca ciąży tam w obcym kraju???

          Moja kuzynka była u lekarza, było wszystko ok, przyjechała do domu po drodze robiąc zakupy.
          Umyla sie zrobiła objad i zaczęła rodzic w 30 tc.
          • mantis_after_dinner Re: No ta to prawda ze... 26.10.13, 20:39
            > Tez sie porod moze zdarzyć w kraju, tylko jestes u siebie dziecko co leczą za d
            > armo, a stac by cie było mieszkać ma 3 miesiące, zanim wczesniak nie bedzie móg
            > ł wyjść ze szpitala, zrobić paszport i przywieźli dziecko do PL.

            - nie rozumiem tego zdania. Mozesz je przepisac po polsku?
            - nie ma czegos takiego jak "lecza za darmo"
            • memphis90 Re: No ta to prawda ze... 27.10.13, 16:55
              Po polsku: rodząc w kraju jesteś na miejscu, z reguły blisko własnego domu, a dziecko ma zapewnioną opiekę medyczną, niezależenie od tego, czy jesteś ubezpieczona. Rodząc wcześniaka za granicą musisz liczyć się z opłaceniem gigantycznych kosztów opieki szpitalnej nad wcześniakiem, z zapewnieniem sobie samej pobytu i wyżywienia w obcym kraju, jak również organizacją prawną przewiezienia dziecka do kraju.

              > - nie ma czegos takiego jak "lecza za darmo"
              Jednak jest, bo nawet jako nieubezpieczona matka dziecka, masz w PL zagwarantowane dla niego leczenie. Za które nie płacisz z własnej kieszeni.
              • mantis_after_dinner Re: No ta to prawda ze... 27.10.13, 19:04
                memphis90 napisała:

                > Po polsku: rodząc w kraju jesteś na miejscu, z reguły blisko własnego domu, a d
                > ziecko ma zapewnioną opiekę medyczną, niezależenie od tego, czy jesteś ubezpiec
                > zona. Rodząc wcześniaka za granicą musisz liczyć się z opłaceniem gigantycznych
                > kosztów opieki szpitalnej nad wcześniakiem, z zapewnieniem sobie samej pobytu
                > i wyżywienia w obcym kraju, jak również organizacją prawną przewiezienia dzieck
                > a do kraju.
                - chyba ze jestes ubezpieczona - ja akurat jestem ;)
                > > - nie ma czegos takiego jak "lecza za darmo"
                > Jednak jest, bo nawet jako nieubezpieczona matka dziecka, masz w PL zagwarantow
                > ane dla niego leczenie. Za które nie płacisz z własnej kieszeni.
        • 18lipcowa3 co za dziwne pytanie????????????????? 27.10.13, 09:53
          Czy naprawę nie mozna na te kilka miesięcy przysiąść na dooopsku?
          Co jest nieodpowiedzialne? WSZYSTKO.
          Lot, odległość, opieka medyczna w dzikich krajach, choroby. Ciężko to naprawdę pojąć?
          I nie, nie mam na myśli lotu z Wawy do Rzymu ale po co od razu ciągać się po Azjach?
          Skoro tak kogoś w świat ciągnie to po co mu dzieci?????
            • najma78 Re: co za dziwne pytanie????????????????? 27.10.13, 11:38
              ashraf napisała:

              > Tobie chyba ciezko pojac, ze lekarze w cywilizowanych krajach nie widza wszedzi
              > e ryzyka dla ciazy, a posiadanie dzieci nie dla kazdego oznacza zmiane zaintere
              > sowan o 180 stopni.

              Ryzyko zawszs jest, nikt, zaden lekarz nie zapewni na 100% ze nic sie nie wydarzy z ciaza, nawet jesli w danym momencie wszystko jest ok. to moze sie zmienic. Jesli ciaza jest zaawansowana to powrot moze byc niemozliwy, moze dojsc do przedwczesnego porodu itd a to sa ogromne problemy w przypadku gdy sie jest w krajach egzotycznych. Mysle ze do podrozy w ciazy nalezy podchodzic rozsadnie, miec swiadomosc, ze to jednak stan nie chorobowy ale tez nie przewidywalny a konsekwencje moga byc powazne.
              • ashraf Re: co za dziwne pytanie????????????????? 27.10.13, 13:35
                A kto leci do egzotycznych krajów w zaawansowanej ciąży? Ciąża trwa 9 miesięcy, najbardziej polecany na podróże (z różnych względów) jest 2 trymestr. Wtedy ryzyko powikłań (u zdrowej ciężarnej, która dobrze znosi podróże) jest minimalne. Oczywiście jeżeli podróżuje się w ciąży albo z małymi dziećmi zawsze trzeba tak wybrać kraj docelowy, żeby opieka medyczna na dobrym poziomie była dostępna (+odpowiednie ubezpieczenie).
                • najma78 Re: co za dziwne pytanie????????????????? 27.10.13, 13:55
                  ashraf napisała:

                  > A kto leci do egzotycznych krajów w zaawansowanej ciąży? Ciąża trwa 9 miesięcy,
                  > najbardziej polecany na podróże (z różnych względów) jest 2 trymestr. Wtedy ry
                  > zyko powikłań (u zdrowej ciężarnej, która dobrze znosi podróże) jest minimalne.
                  > Oczywiście jeżeli podróżuje się w ciąży albo z małymi dziećmi zawsze trzeba ta
                  > k wybrać kraj docelowy, żeby opieka medyczna na dobrym poziomie była dostępna (
                  > +odpowiednie ubezpieczenie).

                  Nawet jeslo ryzyko powiklan jest minimalne to wciaz jest i powiklania w drugim trymestrze tez moga byc powazne. Poprostu istnieje ryzyko. Ja jestem daleka od traktowania ciazy jak choroby, lezenia plackiem itp cyrkow ale tez w ciazy darowalabym sobie dalekie egzotyczne podroze jesli nie bylyby koniecznoscia.
                    • najma78 Re: co za dziwne pytanie????????????????? 27.10.13, 14:21
                      ashraf napisała:

                      > Rozumiem, chociaż minimalne ryzyko związane jest też np. z uprawianiem seksu cz
                      > y sportów (wiem, to absurd, ale tak niestety jest). Po prostu uważam, że każdy
                      > powinien w takich sytuacjach sam podjąć decyzję.

                      Oczywiscie. Niektorzy jednak lubia poznac opinie innych.
            • 18lipcowa3 Re: co za dziwne pytanie????????????????? 27.10.13, 13:24
              ashraf napisała:

              > Tobie chyba ciezko pojac, ze lekarze w cywilizowanych krajach nie widza wszedzi
              > e ryzyka dla ciazy, a posiadanie dzieci nie dla kazdego oznacza zmiane zaintere
              > sowan o 180 stopni.

              jak ktoś uważa że dziecko NIC nie zmienia w ich zyciu to gratuluje
              • ashraf Re: co za dziwne pytanie????????????????? 27.10.13, 13:37
                Nie zmienia wszystkiego. Osoby z doświadczeniem w podróżach mogą z powodzeniem je kontynuować z małymi dziećmi, daleka podróż nie oznacza od razu Tanzanii czy Laosu, są kraje egzotyczne, ale dostosowane do potrzeb wszystkich członków rodziny.
              • mantis_after_dinner Re: co za dziwne pytanie????????????????? 27.10.13, 14:07

                >
                > jak ktoś uważa że dziecko NIC nie zmienia w ich zyciu to gratuluje

                - dziekuje :)
                - powiem Ci co zmienia: zmienia tyle, ze od tej pory takie podroze mozna wykonywac we trojke lub czworke, ale miejsca podrozy pozostaja takie same. Ze swoimi dziecmi podrozuje od niemowlectwa. Dzieki temu maja jakie takie pojecie o swiecie. Wiedza, ze w Maroku dzieci maja szczescie jesli moga chodzic do szkoly i ze nie kazda osoba w wieku ich rodzicow umie czytac i pisac. Wiedza, ze do perskiego domu nie wolno wchodzic w butach, a w Azji dotykac dzieci w glowe. Wiedza ze w niektorych krajach dzieciaki w ich wieku ciezko zasuwaja na przyklad przy zbiorach bawelny ... itd. itp. U uwazam ze te wiedza to dosyc cenny kapital na przyszlosc i dlatego nie zamierzam przestac z nimi jezdzic.
                >
                >
    • run_away83 Re: Wyjazdy podczas ciąży 26.10.13, 17:39
      Ja bym się nie zdecydowała. Byłabym się powikłań naczyniowych w wyniku długiej podróży samolotem oraz kontaktu z obcą florą bakteryjną.

      Ale po Europie podróżowałam bez większych wątpliwości.
      • aqua48 Re: Wyjazdy podczas ciąży 26.10.13, 17:44
        Egipt oraz Izrael - trzy miesiące byłam, wróciłam w połowie ciąży. Ale za zgodą lekarza pojechałam, powiedział, że nic mi się nie stanie i nic się nie działo, miałam tylko wody nieprzegotowanej nie pić i nie jeść nic surowego prosto z ulicznych straganów.
        • bi_scotti Re: Wyjazdy podczas ciąży 26.10.13, 17:52
          W pierwszej ciazy bardzo duzo latalam po calym kontynencie zarowno w Kanadzie jak i u sasiadow. Chyba ostatnia podroz mialam jakos kolo 30 tygodnia, moze ciut pozniej, po prawie 30 latach ciezko pamietac ;) Duze samoloty i dalekie trasy to no problem, wygodnie i przyjemnie - najgorzej wspominam loty na polnoc Ontario i Quebec gdzie dolatywalismy takimi malymi maszynkami na max 9 pasazerow + pilot - nawet przy dobrej pogodzie czuje sie kazde drgnienie powietrza na zewnatrz. No i ladowania bywaja "twarde". Ale latalam czesto w towarzystwie lokalnych pielegniarek, midwives czy lekarzy wiec jakby co to no problem ;) Kobiety z polnocy lataja zreszta takimi samolocikami na badania gdy ... maja komplikacje :)
    • hermenegilda_zenia Re: Wyjazdy podczas ciąży 26.10.13, 19:22
      Wróciłam z wyjazdu azjatyckiego zaziębiona i prawie skończyło się to dla mnie tragicznie, bo straciłam przytomność pod prysznicem, mocno się potłukłam. Leczenie było długie, a polskie lekarstwa średnio dawały sobie radę z wirusem. Nie wiem, jakie tam są zjadliwe mikroby, ale chodzi o to, że strasznie mnie tam siekło zwykłe przeziębienie. Najadłam się stracha, a w ciąży nie byłam, jednak po tych przejściach na pewno nie wybrałabym się w egzotyczną podróż oczekując dziecka.
    • mayaalex Re: Wyjazdy podczas ciąży 26.10.13, 20:06
      Ja to w ogole mam do swojej ciazy stosunek bardzo wyluzowany - jak mam watpliwosci to sprawdzam badania naukowe w necie, pytam lekarza i w zasadzie zyje tak jak przed ciaza. Pol kieliszka wina tez mi sie zdarza wypic jak mam ochote (tez poczytalam na ten temat bo okazuje sie, ze jednak sporo badan bylo), samolotami i tak latam ciagle wiec nie wiem, dlaczego nagle w ciazy by mi mialy zaszkodzic (ale owszem, jak dalej to biznes albo chociaz przy wyjsciach awaryjnych, zeby miec wiecej miejsca). Ale ja zakladam - i to mi powiedzial moj ginekolog - ze zdrowej, dobrze rozwiajacej sie ciazy trudno zaszkodzic. No i mysle, ze to, ze obie ciaze u mnie sa bezproblemowe i pojawily sie natychmiast, w pierwszym cyklu staran (a druga nawet zanim na 100% sie zdecydowalismy starac :) tez wplywa na moje podejscie. Jesli bym sie kilka lat starala i kilka razy poronila to bym pewnie wolala siedziec w domu i dmuchac na zimne wiec rozumiem, ze ktos moze miec inne podejscie niz ja. Ale tez nie lubie tego straszenia i zakazywania, moja ciaza to moja sprawa i nikomu nic do niej.
      • franczii Re: Wyjazdy podczas ciąży 28.10.13, 13:49
        mayaalex napisała:


        Ale ja zakladam - i to mi powiedzial moj ginekolog - ze
        > zdrowej, dobrze rozwiajacej sie ciazy trudno zaszkodzic.
        >

        He, he tak a propos tgo zdania mi sie nasunelo, ze jedyna zdrowa i bezproblemowa ciaze, w ktorej w dodatku czulam sie dobrze, tak ze bylam w stanie prowadzic normalne zycie (chociaz i tak z ostroznosci zrezygnowalam z roweru, stepu i nart) poronilam w pierwszym trymetrze, juz tak prawie pod koniec. Nic mi nie bylo do czasu jak ciaza poleciala. Tak, tak wiem, ze i tak by poleciala ale jakos mi sie nasunelo.
    • kobieta_z_polnocy Re: Wyjazdy podczas ciąży 26.10.13, 20:11
      Bo teoretycznie podróże same w sobie jak i lot samolotem nie stanowią bezpośredniego zagrożenia zdrowej ciąży. To jak będzie się kobiecie podróżowało to już sprawa indywidualna, choć znaczenie ma oczywiście również jak daleko się jedzie, w jakie warunki, itd.

      Tym niemniej znam osobiście przypadek podróży w zaawansowanej ciąży, która zakończyła się porodem w docelowym kraju podróży i mówimy tu o kraju europejskim (na szczęście), a nie kilkunastogodzinnym locie. Wszystko poszło dobrze, mimo iż poród odbył się na pięć tygodni przed terminem. I rzeczywiście, równie dobrze akcja porodowa mogła zacząć się w domu, choć stres i zmęczenie być może również nie były bez znaczenia. Pytanie tylko, czy warto było aż tak ryzykować, bo, mimo happy endu, wszystko odbyło się w atmosferze zdenerwowania i zamieszania.

      Przyznam szczerze, że ostatnią podróż w ciąży odbyłam bodajże pod koniec trzeciego miesiąca, bo tak się złożyło, ale później, mimo bezproblemowej ciąży, już by mi się nie chciało. Wolniej się chodzi, szybciej się człowiek męczy, częściej niż zwykle chce się siusiu, plecy też potrafią dać się we znaki...Ale to już sprawa indywidualnych preferencji.
      • 1borgia Re: Wyjazdy podczas ciąży 26.10.13, 20:17
        wlasciwie nie ma przeciwskazan, ale lepiej nie latac. nie nalezy latac rowniez z malenkim baby niedlugo po urodzeniu. teoretycznie zagrozen nie ma, ale znam przypadek, gdy matka poleciala do usa z 3- misiecznym synem. najprawdopodobniej wskutek zmiany cisnienia w samolocie i niedostatecznego wyksztalcenia arterii media doznal wylewu. chlopiec ma dzis 16 lat i jest mocno uposledzony fizycznie i psychicznie. to rzadkie przypadki, ale lepiej nie ryzykowac, jesli nie ma koniecznosci.
      • ashraf Re: Wyjazdy podczas ciąży 26.10.13, 20:33
        W zaawansowanej ciąży nie powinno się odbywać długich lotów z powodu możliwości wcześniejszego rozpoczęcia akcji porodowej. 5 tygodni przed terminem to 35 tc, wtedy o dalekich lotach i tak już raczej nie ma mowy.
    • princy-mincy Re: Wyjazdy podczas ciąży 26.10.13, 20:45
      Lecialam w pierwszej i drugiej ciazy, II trymestr, loty ok 3- godzinne.
      Niby często latalam przed ciąża jak i po, ale ja osobiscie złe znoszę loty w ciazy.
      Brzuch mi zaraz twardnieje, miejsca by sie ułożyć mało, wiec nie zdecydowalabym sie na długi lot wiec i na żadne dalekie wyjazdy.
      Ale to ja :)
    • franczii Re: Wyjazdy podczas ciąży 26.10.13, 21:38
      Dla mnie wyjazdy w ciazy byly jakas masakra. I to zadne tam podroze na inne kontynenty. Loty krotkie 2godzinne lub samochodem 3 godziny a byly wykanczajace. Po locie przez 2 dni mialam biegunke i wstawalam z lozka tylko do lazienki. masakrycznie tez znioslam zmiane klimatu, nie jakas bardzo drastyczna, nad morzem na samym poludniu bylam, przez caly pobyt upaly 40stopniowe a ja w dreszczach zielona z zimna opatulona od stop do glowy prowadzilam dzieci na plaze, przez miesiac pobytu nie wykapalam sie ani raz w morzu. To bylo od 5tego do 10tego tygodnia. Potem od 11do 14 tygodnia mialam zarezerwowany pobyt w gorach. Bardzo liczylam, ze tam sobie w koncu odpoczne, gory zawsze bardziej mi sluzyly niz morze w dodatku koniec pierwszego trymestru wiec wiazalam wielkie nadzieje z tym qwyjazdem, ale gdzie tam. Bylam wykonczona, spacery symboliczne, butow trekingowych nie mialam nawet potrzeby zalozyc, maks. 100m od kolejki do schroniska dawalam rade przejsc po czym lezalam na lezaku (jak sie dobbrze czulam to czytalam ksiazke, najwieksza aktywnoac:D9 i czekalam az towarzystwo wroci z gor. na sloncu glowa mnie bolala, w ciniu bylo mi potwornie zimno. Postanowilam, ze w zyciu juz sie nigdy w ciazy nigdzie nie wybiore:D
    • ruda_henryka Re: Wyjazdy podczas ciąży 27.10.13, 06:51
      Zawsze będą różne podejścia, bo różnie się do ciąży podchodzi. Jak ciąża zdrowa, lekarz daje zielone światło to ja bym jechała, bo ja z tych jeżdżących. Jeździłam w ciąży dużo, ale latałam w obrębie Europy i nawet w 10 tygodniu z Chopoka zjechałam na nartach :))) Jedno mogę stwierdzić - mimo zdrowej i bezproblemowej ciąży po prostu byłam bardziej zmęczona niż normalnie - huk samolotu mnie przyprawiał o migreny, klima dobijała, a na lotnisku potwornie mi śmierdziało i ciągle przysypiałam. Też w końcówce ciąży nie wybierałabym gorących klimatów, bo człowiek puchnie i ogólnie źle się czuje - my na ostatnie wspólne wakacje wybraliśmy Bałtyk i Danię i pływanie w zimnym morzu w 8 miesiącu było dla mnie wspaniałe.
    • run_away83 Re: Wyjazdy podczas ciąży 27.10.13, 08:34
      Myślę że tutaj punkt widzenia zależy od punktu siedzenia - kobiety w pierwszej lub kolejnej, przebiegającej książkowo ciąży, takie które tę ciążę rewelacyjnie znoszą, nie będą widziały przeciwwskazań do dalekich podróży. Ale te, które mają za sobą przedwczesny poród, ciążowe komplikacje, poronienie, te które ciążę znosiły fatalnie, nie wyobrażają sobie jak moża w ciąży włóczyć się po świecie.

      Jedne i drugie na swój sposób mają rację.
    • morekac Re: Wyjazdy podczas ciąży 27.10.13, 11:06
      Moja droga, w ciąży jest niewskazana nawet podróż pociągiem do pracy w 7 miesiącu - jest to przejaw totalnej bezmyślności, jak to się ostatnio dowiedziałam na tym forum.
      Mimo wszystko egzotyczne kraje darowałabym sobie - ze względu na tamtejszą florę bakteryjną, egzotyczne choróbska (jesteś pewna, że nie musiałabyś mieć dodatkowych szczepień, czy zabezpiecznia nie będą szkodliwe dla dziecka itp.?), warunki sanitarne i problemy z opieką medyczną - no, bałabym się, że gdyby coś się działo, szybkie znalezienie opieki medycznej na europejskim poziomie może być problematyczne.
      • najma78 Re: Wyjazdy podczas ciąży 27.10.13, 11:28
        morekac napisała:

        > Mimo wszystko egzotyczne kraje darowałabym sobie - ze względu na tamtejszą flor
        > ę bakteryjną, egzotyczne choróbska (jesteś pewna, że nie musiałabyś mieć dodatk
        > owych szczepień, czy zabezpiecznia nie będą szkodliwe dla dziecka itp.?), warun
        > ki sanitarne i problemy z opieką medyczną - no, bałabym się, że gdyby coś się d
        > ziało, szybkie znalezienie opieki medycznej na europejskim poziomie może być pr
        > oblematyczne.

        No moze, niestety, dochodza tez koszty i problem jesli ciaza jest zaawansowana a podroz powrotna niemozliwa ze wzgledu na bardzo wysokie ryzyko jej utraty i problemow zdrowotnych. Lekarz nie ma szklanej kuli, bywaja ciaze bezproblemowe tak dlugo jak dlugo problemy nie nadejda. Dluga podroz, czy to naziemna czy droga powietrzna moze byc zapalnikiem, zmiana klimatu, wody itp takze, w ciazy nigdy nie da sie przewidziec a jednoczesnie zaden lekarz na zadnym jej etapie nie zapewni ze nic sie wydarzy. Osobiscie, gdybym miala wybrac sie w podroz czy na wakacje bralabym pod uwage Europe i to raczej okreslone kraje, tak aby w razie problemow otrzymac pomoc na odpowiednim poziomie, nie ponosic zbyt duzych ksztow (prawo ue).
        • ashraf Re: Wyjazdy podczas ciąży 27.10.13, 13:45
          Poruszyłaś ważny aspekt - koszty leczenia. Wiele ciężarnych zapomina, że standardowe ubezpieczenie podróżne nie obejmuje kosztów leczenia komplikacji ciążowych. Niezbędne jest wykupienie dodatkowego ubezpieczenia. Ja wybrałam opcję, która pokrywa koszty leczenia niezależnie od przyczyny na całym świecie + koszty transportu medycznego do CH na życzenie (czyli np. jeżeli nie podobałoby mi się w szpitalu w Polsce, to nawet jeśli nie ma takiej konieczności przetransportowaliby mnie z powrotem do CH) + koszty przelotu i pobytu osoby bliskiej ze mną na czas pobytu za granicą. Trzeba też zorientować się gdzie jest najbliższy szpital położniczy, neonatologia, gabinet gin z usg itd. W Meksyku korzystałam z pomocy lekarza rodzinnego i miałam usg w szpitalu, wszystko bez zastrzeżeń. Przyczyna choroby nie miała nic wspólnego z podróżą.
          • lucky80 Re: Wyjazdy podczas ciąży 27.10.13, 18:01
            To i ja coś dopowiem. Młodsze dziecko urodziłam w 35 tyg, podczas majówkowego wypadu do rodzuców na warmię. Po dość męczącym dniu podczas którego trochę pojeździłam autem, pobiegałam za dziećmi w ogrodzie, wieczorem odeszły mi wody... Do dziś oczywiście nie wiem czy stałoby się to również w domu, gdybym grzecznie spędzała majówkę na własnym tarasie.. I powuem Wam, że mimo że moja córka spędziła te 10 dni które byłam z małym w szpitalu pod opieką mojej mamy i męża, nie czułam się za dobrze że jestem dość daleko od domu, (oczywiście nawet nie miałam nic ze spbą), to niekomfortowo mi było wracać z 2,2 kg dzieckiem do wawy... Maxi cosi był dla niego za duży...
            • feleedia niektóre tu rżaną głupa 27.10.13, 18:57
              Rozpisują się o superwysokim poziomie opieki w Japonii czy w Singapurze.

              A wątek dotyczy wyjazdu do Tajlandii/Wietnamu.

              Z tego co wiem wycieczki azjatyckei nie polegają na kręceniu się wokół szpitala uniwersyteckiego w Bangkoku :D
                  • mantis_after_dinner Re: niektóre tu rżaną głupa 27.10.13, 20:52
                    w 1/2 dnia da sie doleciec w o obtebie Azji Pld-wsch do kazdego cywilizowanego miejsca o przyzwoitym poziomie medycyny np. do Singapuru (zakladam ze na wakazje jedziesz tam na plaze albo w dzungle a w kazdym badz razie nie do BKK).

                    Paszport tymczasowy dla noworodka da sie zalatwic w dowolnympolskim konsulacie za granica w ciagu 1 dnia - zalatwialam, serio, serio. Rano skladasz papaiery, wiczorem odbierasz.
                    • najma78 Re: niektóre tu rżaną głupa 27.10.13, 21:03
                      mantis_after_dinner napisała:

                      > w 1/2 dnia da sie doleciec w o obtebie Azji Pld-wsch do kazdego cywilizowanego
                      > miejsca o przyzwoitym poziomie medycyny np. do Singapuru (zakladam ze na wakazj
                      > e jedziesz tam na plaze albo w dzungle a w kazdym badz razie nie do BKK).

                      A tak, da sie doleciec zwlaszcza gdy odchodza wody np w 25 tygodniu ciazy.

                      > Paszport tymczasowy dla noworodka da sie zalatwic w dowolnympolskim konsulacie
                      > za granica w ciagu 1 dnia - zalatwialam, serio, serio. Rano skladasz papaiery,
                      > wiczorem odbierasz.

                      Jesli konsulat jest blisko itp. W rzeczywistosci rzeczy nie sa az tak proste zwlaszcza gdy sie ma problemy nieoczekiwane w ciazy.
                    • morekac Re: niektóre tu rżaną głupa 27.10.13, 21:55
                      Nie twierdzę, że nie istnieje - chodzi o to, że dotarcie do lekarza czy szpitala zajmie cholernie dużo czasu. W sytuacjach nagłych te niby 1/2 dnia to może być za późno w sytuacji nagłej i nieprzewidzianej (a o takiej mówimy). O ile w te 6 godzin będziemy się w stanie gdziekolwiek dostać - nie wszędzie są przyzwoite drogi, nie wszędzie latają helikoptery medyczne, nie zawsze zresztą pozwala na to pogoda.
                      No i nie wszędzie jest polski konsulat pod ręką.
    • madziulec Re: Wyjazdy podczas ciąży 27.10.13, 19:36
      W 8-mym miesiącu ciązy moja daleka ciotka podróżowala wiele lat temu na trasie Szwecja - Cypr.
      Podróż zakończyła się porodem na Cyprze. Dziecko niedotlenione, z porażeniem.
      Chłopca pamiętam z dzieciństwa, zawsze leżał w łózku, był rehabilitowany.

      Dziś chodzi o kulach.

      To wybiło mi ze łba wszelkie durne podróze. A samolotem to już szczególnie.
          • ashraf Re: Wyjazdy podczas ciąży 27.10.13, 20:01
            Dziewczyny, przecież są prowadzone badania na ten temat!! Jedynym dodatkowym ryzykiem dla zdrowej kobiety w niepowikłanej ciąży jest promieniowanie kosmiczne, ale dotyczy wyłącznie osób zawodowo latających (dlatego stewardessy mają przerwę w pracy). Rozumiem, że ktoś nie chce, boi się itd., ale po co siać panikę na podstawie niepotwierdzonych naukowo domysłów?
          • verdana Re: Wyjazdy podczas ciąży 27.10.13, 20:02
            Ma związek czy nie ma - wystarczy sobie poczytać relacje matek wcześniaków. Poród wcześniaka w obcym kraju, szczególnie pozaeuropejskim, może okazać się dramatem. Trudności w porozumieniu się z lekarzami, czasem niższy standard opieki medycznej - a przede wszystkim koszty. Za które nie zapłaci żadne ubezpieczenie - bo jeśli wcześniak leży, ubezpieczony, powiedzmy trzy miesiące w szpitalu, to za wynajęcie pokoju dla matki w pobliżu szpitala raczej nikt pieniędzy nie zwróci. A powrót do kraju z wcześniakiem w inkubatorze może okazać sie długo niemożliwy.
            Nie bardzo rozumiem osoby, które na 9 miesięcy ciąży nie umieją zrezygnować z egzotycznych podróży. Nawet przyjmując, ze ryzyko jest bardzo niewielkie, to i tak jest to ryzyko - a ryzykowanie w ciąży uważam za błąd.
            • feleedia Re: Wyjazdy podczas ciąży 27.10.13, 20:16
              No bo trzeba się pokazać na fejsie i zabłysnąć w towarzystwie: "my bez względu na okoliczności realizujemy swoje marzenia". :D

              Z innej beczki, na Travel był kiedyś serial o małżeństwie podróżującym po świecie z dwoją dzieci, chyba roczniak i trzylatek.

              Abstrahując od tego, że mieli wybitne wsparcie ekipy tv, to i tak 90% każdego odcinka sprowadzało się do spraw związanych z logistyką ogarnięcia dzieci i innych spraw okołodzieciowych. Oczywiście konkluzja była taka jak to w podróży z maluchami jest superduper, ja to się realizują i jak to z dziećmi można wszystko i wszędzie.

              Tylko co z tego te dzieci miały wciąż nie wiem :D

              No ale widać teraz takie tryndy: chusta u jedziemy z bobasem zdobywać Andy :D
            • ashraf Re: Wyjazdy podczas ciąży 27.10.13, 20:22
              Pisałam już wyżej, że w zaawansowanej ciąży nie zaleca się długich lotów i daleki podróży ze względu na ryzyko wcześniejszego porodu. Najbardziej polecany jest II trymestr. Wtedy nie ma mowy o wcześniejszym porodzie i przeżyciu dziecka. Oczywiście komplikacje zawsze są możliwe, ale odpowiednie ubezpieczenie pokryje koszty. Nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz, że takie ubezpieczenia nie istnieją...
              • najma78 Re: Wyjazdy podczas ciąży 27.10.13, 20:38
                ashraf napisała:

                > Pisałam już wyżej, że w zaawansowanej ciąży nie zaleca się długich lotów i dale
                > ki podróży ze względu na ryzyko wcześniejszego porodu. Najbardziej polecany jes
                > t II trymestr. Wtedy nie ma mowy o wcześniejszym porodzie i przeżyciu dziecka.
                > Oczywiście komplikacje zawsze są możliwe, ale odpowiednie ubezpieczenie pokryje
                > koszty. Nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz, że takie ubezpieczenia nie is
                > tnieją...

                Drugi trimestr jest najbezpieczniejszy, ryzyko jednak istnieje, a poronienie w tym okresie jest o wiele bardziej skomplikowane. Koszt ubezpieczenia jest wtedy sporo wyzszy - w ciazy jest jednak wieksze ryzyko wystapienia problemow - ale nie o koszty tylko chodzi przeciez ale rowniez konsemwencje zdrowotne tak fizyczne jak i psychiczne. Wyjazd do Mexyku czy Jamajke i wypoczynek w hotelu to jednak inna sytuacja niz np podroze po Wietnamie, Nepalu czy Zimbabwe. Osobiscie nie mialabym ochoty ani placic wysokich kosztow ubezpieczenia ani ryzykowac w egoztycznych krajach.
              • mmk9 Re: Wyjazdy podczas ciąży 28.10.13, 09:09
                Najbardziej polecany jes
                > t II trymestr. Wtedy nie ma mowy o wcześniejszym porodzie i przeżyciu dziecka.

                Oo, to dobre. Wniosek: jak komuś nie zależy na dziecku, to i skakanie z szafy w ciąży jest zalecanym sportem.
                • ashraf Re: Wyjazdy podczas ciąży 28.10.13, 14:08
                  Cos ci sie chyba pomieszalo. W II trymestrze nie ma ryzyka urodzenia wczesniaka (bo jest to medycznie nie mozliwe), wiec jezeli ktos wybiera sie do kraju, gdzie nie planuje rodzic, to tylko wtedy. Co to ma wspolnego z chceniem dziecka? Rozumiem, ze ty od dwoch kresek nocowalas pod szpitalem?
    • joa66 Re: Wyjazdy podczas ciąży 27.10.13, 22:15
      Kiedy byłam w ciązy (świetnie się czuła , badani super, itp) miałam leciec do USA, wszystko załatwione, wiza gotowa. Kilka moich koleżanek latało w tą i z powrotem. W ciąży, z noworodkami, itp. Kiedy powiedziałam to swojemu lekarzowi, wybił mi pomysł z głowy.

      Po latach, kiedy wiem więcej o dzieciach , porodach , powikłaniach itp nie żałuje tej decyzji.
    • damajah Re: Wyjazdy podczas ciąży 27.10.13, 22:26
      Wyjechałam od koniec 8 mc-a ciąży jakieś 400km od domu. Było super. Ale w Polsce. Tak postanowiłam - chciałam żebyśmy mieli fajne wakacje przed rodzeniem ale w Polsce. Bo chciałam w razie czego rodzić w PL. Miałam ze sobą na wszelki wypadek wyprawkę i rzeczy do szpitala dla siebie.
      Córka urodziła się 2 tygodnie potem :)
    • damajah Re: Wyjazdy podczas ciąży 27.10.13, 22:31
      Gdyby ciąża była zagrożona to bym się nie ruszyła. W normalnie przebiegającej ciąży przy aprobacie lekarza jeździłam - chociaż przyznam że po polsce tylko ale to dla tego że ja bardzo źle znoszę samolot a podróż samochodem 12h+ albo więcej dla mnie byłoby nierozsądne.

      Jeśli czułam się dobrze i wiedziałam że z dzieckiem jest dobrze a lekarz mowił że jest bardzo ok to jeździłam. Bez problemu robiłam sama trasy samochodem po 300km, sama w ciąży z 2 dzieci - po prostu czułam że moge i jest ok.

      Na wakacjach przed porodem łaziłam po lesie z kijkami, wdychałam jod nad morzem, odstresowałam się i wypoczęłam baaardzo. To był dobry pomysł.

      Wyjazd za granicę byłby dla mnie za dużym stresem.
    • szalona-matematyczka Mnostwo osob traci tak ciaze. 27.10.13, 22:34
      fomica napisał:

      Jednoc
      > ześnie nie znalazłam za wielu przykładów że ktos wyjechał i to mu naprawdę zasz
      > kodziło, zwykle to ryzyko jest takie teoretyczne, lepiej nie, ale właściwie nie
      > wiadomo dlaczego nie.

      To ja akurat znam wiele przykladow, gdy w czasie podrozy doszlo do poronien czy porodow wczesniaka, ktory umarl lub porodow martwego dziecka:
      Przyklad nr 1: Kolezanka z pracy wybrala sie do Egiptu (lot samolotem) w 2 miesiacu ciazy - tam poronila. To byla jej 1. ciaza;
      Przyklad nr 2: Daleka kuzynka poronila w 4 miesiacu ciazy (jej druga ciaza), bo pojechala do matki do Polski z Niemiec (podroz pociagiem)
      Przyklad nr 3: Moja bratowa wybrala sie w 8 miesiacu ciazy (2 ciaza) w gory samochodem (ona jako pasazer) - urodzila dziecko w 8 mc w jakims totalnie wiejskim szpitalu, gdzie byly chamskie pielegniarki. Dziecko zmarlo po kilku dniach. Byc moze w lepszym szpitalu by je uratowali.
      Przyklad nr 4: Moja tesciowa wybrala sie tez w 8 mc na wycieczke autobusem z kolezankami, to bylo tylko jakies 200 km. Jak dojechaly do celu to po kilku godzinach zaczela rodzic urodzila martwe dziecko w 8 mc. To byla jej 3 ciaza.

      Jesli chodzi o to czy ciaza jest prawidlowo przebiegajaca to lekarze sie moga mylic - ja na dzien przed urodzeniem mojego dziecka bylam u mojej ginekolog i ona zapewniala mnie, ze wszystko jest w porzadku. Nastepnego dnia juz w szpitaku musialam w 7 mc urodzic dziecko, bo inaczej dziecku grozila smierc wewnatrzmaciczna. Zreszta wg lekarzy w szpitalu pojawilam sie w ostatnim momencie, bo wg nich gdybym przyszla 1-2 godzin pozniej, to dziecko by umarlo. Moja ginekolog popelnila blad zapewniajac mnie ze wszystko jest w porzadku!!! Wyobraz sobie co by bylo gdybym ja posluchala i poleciala sobie do Egiptu. Wg mnie jesli juz to podrozowac tylko do krajow cywilizowanych, do wiekszych centrow miejskich np. do Berlina czy Wiednia mozna zaryzykowac, bo tam sa szpitale na poziomie i beda robili wszystko by w razie czego dziecko ratowac. Ale nie zaryzykowalabym podrozy do kraju trzeciego swiata czy nawet w Bieszczady, gdzie sa w poblizu jedynie wiejskie szpitale.
    • alexa0000 Re: Wyjazdy podczas ciąży 27.10.13, 22:43
      Ja nie latałam/jeździłąm, ale moja przyjaciółka tak.

      Po dwóch nieudanych in vitro zaciążyła naturalnie. Właśnie wtedy nadarzyła sie okazja do odwiedzenia mojej szwagierki- przyjaciólka miała lecieć z moim mężem i swoim. Lekarz jednak zasugerowal, że skoro tyle czasu się starała, to może jednak odpuściłaby lot, ponieważ mial już w swojej karierze pacjentki z krwawieniami i poronieniami powstałymi wskutek lotu ( w każdym razie wszystko wskazywalo na to, że wskutek lotu). Lot odwołała.

      Po dwóch latach rezerwowałyśmy domek w Chorwacji na rok następny, a godzinę później test wyszedł dodatni. Zdecydowała sie na wyjazd w 36 tygodniu tylko dlatego, że udało nam się znaleźć dla niej ubezpieczenie ( nikt w Polsce nie ubezpiecza po 34 tygodniu). Wyjazd był wspaniały, ale do dziś zastanawiam się , co mogłoby się zdarzyć gdyby nie to ubezpieczenie...;)
    • liwilla Re: Wyjazdy podczas ciąży 12.08.14, 15:27
      Podróżowałam w pierwszym trymestrze po Birmie... Ciąża nie była zagrożona, nie miałam problemów. Uważałam tylko na jedzenie, w sensie odpuściłam "robaki" i jadłam w knajpkach :) Pojechaliśmy z mężem bez biura podróży, samodzielnie.

      Pozdrawiam :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka