al-kochol-8
12.01.10, 07:01
o Chazarach ani mru mru
wyborcza.pl/1,75475,7443135,Morze_Czarne_wedlug_Czarnego.html
Ukraińcy to naród śródziemnomorski - powiedział mi kiedyś znajomy
kijowski dziennikarz Borys Klimenko. O mało się nie udławiłem, bo
siedzieliśmy razem przy kolacji. Widząc moje zdziwienie, Borys
opowiedział historię swojej rodziny, która na wybrzeże koło Odessy
trafiła ponad 200 lat temu z Grecji. Borys mówił, skąd w Grecji
pochodziła jego rodzina, do jakiej wioski przyjechali w czasach
Katarzyny II, która popierała osadnictwo nad Morzem Czarnym. Grecy,
Bułgarzy, Serbowie chętnie przyjeżdżali tu z terenów okupowanych
wówczas przez Turcję, aby osiedlić się pod protektoratem
prawosławnej carycy, która w dodatku dawała im ziemię i gwarantowała
swobody. Z ich przestrzeganiem było różnie, ale greckie, serbskie i
bułgarskie "kolonie" nad Morzem Czarnym istnieją do dziś. Osiedlali
się całymi wioskami, co sprzyjało zachowaniu obyczajów, języka,
kuchni. Z czasem oczywiście wszystko mieszało się, ale jakieś
wspomnienie pozostało. W większości wiosek wspomnieniem dawnej
przeszłości jest dziś jedynie nazwa (np. Seło Bołharske - wieś
bułgarska), czasem obco brzmiące nazwiska, często produkcja wina i
innych specjałów kuchni bałkańskiej lub greckiej. W niektórych
mieszkańcy po ponad 200 latach przypomnieli sobie o korzeniach, aby
móc jeździć do starej ojczyzny, Grecja bowiem wspiera ludzi mogących
wylegitymować się greckim pochodzeniem. Matka Borysa co kilka lat
spędza dzięki temu darmowe wakacje dla seniorów.