Hitler co prawda był zbrodniarzem, ale...

16.04.10, 11:29

Sława!

... przeciez próbował zniszczyc ludobójczy bolszewizm.

Forum Słowiańskie
gg 1728585
    • eliot Re: Hitler co prawda był zbrodniarzem, ale... 16.04.10, 11:50
      ignorant11 napisał:

      >
      > Sława!
      >
      > ... przeciez próbował zniszczyc ludobójczy bolszewizm.
      >
      On nie chciał zniszczyć ludobójczego bolszewizmu (był w końcu
      narodowym socjalistą), tylko Słowian, Żydów, Cyganów, itd.,
      itp. czyli WSZYSTKICH podludzi...
      • ignorant11 Re: Hitler co prawda był zbrodniarzem, ale... 16.04.10, 12:00
        eliot napisał:

        > ignorant11 napisał:
        >
        > >
        > > Sława!
        > >
        > > ... przeciez próbował zniszczyc ludobójczy bolszewizm.
        > >
        > On nie chciał zniszczyć ludobójczego bolszewizmu (był w końcu
        > narodowym socjalistą), tylko Słowian, Żydów, Cyganów, itd.,
        > itp. czyli WSZYSTKICH podludzi...

        Tak jak Stalin nie chciał zniszczyc narodowego socjalizmu, w końcu był
        komunista.
        • eliot Re: Hitler co prawda był zbrodniarzem, ale... 16.04.10, 12:20
          ignorant11 napisał:

          > eliot napisał:
          >
          > > ignorant11 napisał:
          > >
          > > >
          > > > Sława!
          > > >
          > > > ... przeciez próbował zniszczyc ludobójczy bolszewizm.
          > > >
          > > On nie chciał zniszczyć ludobójczego bolszewizmu (był w końcu
          > > narodowym socjalistą), tylko Słowian, Żydów, Cyganów,
          itd.,
          > > itp. czyli WSZYSTKICH podludzi...
          >
          > Tak jak Stalin nie chciał zniszczyc narodowego socjalizmu, w końcu
          był
          > komunista.
          >
          Oczywiście, że nie chciał! Przecież zawarł z nim sojusz i nie chciał
          uwierzyć w jego zdradę nawet gdy całe sowieckie dywizje szły już
          (wtedy jeszcze z radością bo wierzyli, że to wyzwolenie...) do
          niewoli
          • ignorant11 Czy to usprawiedliwia zbrodnie Hitlera?/nt 16.04.10, 12:28

    • ignorant11 Hitler=Stalin zsrr=IIIRzesza/nt 16.04.10, 15:47

    • ignorant11 Re: Hitler co prawda był zbrodniarzem, ale... 16.04.10, 20:34
      ignorant11 napisał:

      >
      > Sława!
      >
      > ... przeciez próbował zniszczyc ludobójczy bolszewizm.
      >

      ... przeciez próbował zjednoczyc Europe.

      ... przeciez budował autostrady

      ... rozwijał socjal

      " Nie mozna Hitlera oceniac jednoznacznie"
      • brigada_di_bandito Re: Hitler co prawda był zbrodniarzem, ale... 16.04.10, 20:39
        I co najciekawsze jako główne zagrożenie dla świata wskazywał Rosję
        • ignorant11 Re: Hitler co prawda był zbrodniarzem, ale... 16.04.10, 20:51
          brigada_di_bandito napisała:

          > I co najciekawsze jako główne zagrożenie dla świata wskazywał Rosję

          Nie on jeden, ale ja załozyłem ten watek jako sarkastyczny.., a napewno
          nie aby rehabilitowac tow Hitlera ale aby wysmiac usprawiedliwienia dla
          Stalina.
          • brigada_di_bandito Re: Hitler co prawda był zbrodniarzem, ale... 16.04.10, 20:58
            Nikt tu Adziego nie rehabilituje ale wyciągają wnioski do dzisiaj z jego błędów
            popełnionych w rosji i w zaufaniu do stalina.
          • eliot Re: Hitler co prawda był zbrodniarzem, ale... 19.04.10, 13:48
            ignorant11 napisał:

            > brigada_di_bandito napisała:
            >
            > > I co najciekawsze jako główne zagrożenie dla świata wskazywał
            Rosję
            >
            > Nie on jeden, ale ja załozyłem ten watek jako sarkastyczny.., a
            napewno
            > nie aby rehabilitowac tow Hitlera ale aby wysmiac
            usprawiedliwienia dla
            > Stalina.
            >
            Nie chodzi o jakąkolwiek relatywizację zbrodni, uspawiedliwianie
            ich czy rehabilitację samego Adolfa. Dla Stalina i całej tej hordy
            czerwonych bandytów trudno znaleźć okres, kóry przypisał by im
            jakieś zasługi dla Rosji i innych narodów późniejszego ZSRR. Gdyby
            nie ta czerwona zgraja bandytów Rosja dzisiaj liczyłaby z pół
            miliarda ludzi i była, ze względu na swoje bogactwa naturalne, jedną
            z pierwszych (jeśli nie pierwszą) potęg świata. Wystarczyło
            kontynuować trend zapoczatkowany reformami stołypinowskimi
            (niezależnie od ocen Stołypina czynionych z naszego polskiego punku
            widzenia). A przypadku Adolfa Alojzowicza Gitlera można postawić
            cezurę. Gdyby przypadkiem zginął w zamachu np. w kwietniu, maju, czy
            czerwcu 1939 r. to, pominąwszy to, że raczej nie byłoby IIWŚ, dziś
            każda delegacja na szczeblu państwowym składałaby wieńce (w tym i
            nasze...)przed jego pomnikiem-mauzoleum w Berlinie, jako przed tym,
            który zjednoczył ponownie naród niemiecki i odrodził państwo...
            ("przejściowego" szaleństwa wobec Żydów nikt nie chciałby
            pamiętać...)
            • scand Re: Hitler co prawda był zbrodniarzem, ale... 19.04.10, 14:52
              > Gdyby przypadkiem zginął w zamachu np. w kwietniu, maju, czy
              > czerwcu 1939 r. to, pominąwszy to, że raczej nie byłoby IIWŚ,

              Rewizjonizm niemiecki wobec Polski to wtedy nie tylko Hitler,
              wojna z Polską mogłaby tak czy inaczej wybuchnąć..
              • eliot Re: Hitler co prawda był zbrodniarzem, ale... 19.04.10, 15:05
                scand napisał:

                > > Gdyby przypadkiem zginął w zamachu np. w kwietniu, maju, czy
                > > czerwcu 1939 r. to, pominąwszy to, że raczej nie byłoby IIWŚ,
                >
                > Rewizjonizm niemiecki wobec Polski to wtedy nie tylko Hitler,
                > wojna z Polską mogłaby tak czy inaczej wybuchnąć..

                Oczywiście nie jest to wykluczone, ale Goering zajęty przejmowaniem
                i utrwalaniem władzy nie miałby głowy do wojny i szukał w państwach
                ościennych przynajmniej na początku raczej pomocy i gwarancji a nie
                sporu. Wzrastający zaś dobrobyt społeczeństwa powoduje zazwyczaj
                wygaśnięcie radykalizmu społecznego. Niemcy zaś, dzięki polityce
                gospodarczej Hjalmara Schachta, rozwijały się szybko. Naciski
                rewizjonistyczne silne jeszcze w latach 20-tych, pod koniec lat 30-
                tych dotyczyły już jednak marginesu. Tzw. "optanci" już wybrali czy
                chcą żyć w Niemczech czy w Polsce. Goering raczej nie ryzykowałby
                utraty tego wszystkiego co osiągnął Adolf i swojej własnej pozycji.
                Obstawiając więc opcję - pokój czy wojna - daję: 10 do jednego dla
                pokoju...
                • scand Re: Hitler co prawda był zbrodniarzem, ale... 20.04.10, 09:20
                  Gdyby Goering zneutralizował ZSRR na pewno wymusiłby co najmniej "zwrot Prus
                  Zachodnich" - był przecież premierem Prus smile. Gdyby nie, być może zadowoliłby
                  się swobodnym przejazdem do Prus Wschodnich i przyłączeniem Gdańska.
                  Pamiętajmy, że w 1939 morale niemieckie tak czy inaczej było już wysoko i na
                  pewno znalazłby się ktoś kto w jakiejś formie chciałby kontynuować testament
                  Żelaznego Kanclerza Bis (czy jaki tam inny przydomek by mu nadali po śmierci) i
                  na tym zbić polityczny kapitał.
                  • eliot Re: Hitler co prawda był zbrodniarzem, ale... 20.04.10, 12:19
                    scand napisał:

                    > Gdyby Goering zneutralizował ZSRR na pewno wymusiłby co
                    najmniej "zwrot Prus
                    > Zachodnich" - był przecież premierem Prus smile. Gdyby nie, być może
                    zadowoliłby
                    > się swobodnym przejazdem do Prus Wschodnich i przyłączeniem
                    Gdańska.
                    > Pamiętajmy, że w 1939 morale niemieckie tak czy inaczej było już
                    wysoko i na
                    > pewno znalazłby się ktoś kto w jakiejś formie chciałby kontynuować
                    testament
                    > Żelaznego Kanclerza Bis (czy jaki tam inny przydomek by mu nadali
                    po śmierci) i
                    > na tym zbić polityczny kapitał.

                    Stosujesz zbyt oddaloną perspektywę. Traktujesz NSDAP i cały ruch
                    nazistowski jako monolit. Tak nie było, to tylko wrażenie wynikające
                    z przytłaczającego ten ruch autorytety Adolfa Alojzowicza.
                    Pamiętaj, że NSDAP stała się parią masową dzięki Gregorowi
                    Strasserowi, jego bratu Otto, z którymi związany był... Joseph
                    Goebbels (który ich później oczywiście "zdradził" dla AAG), to oni
                    stworzyli najbardziej socjalistyczny odłam partii... (i
                    najliczniejszy...), dodaj do tego SA (Sturmabteilung)najliczniejszą
                    organizacje bojową NSDAP. Wszystkie antagonizmy tłumił autorytet
                    AAG, ale gdyby go zabrakło, to np. pragnienie odwetu wśród SA było
                    silne... a i Otto Strasser przeżył Nacht der langen Messer...
                    Göring był, co prawda, naznaczony przez samego AAG, ale , Himmler i
                    Heydrich czuli się równie godnymi spadkobiercami...
                    Heydrich miał w ręku SS więc sojusz Göringa z Viktorem Lutze (szef
                    SA po Röhmie)wydaje się oczywisty i korzystny dla obu stron...
                    Języczkiem u wagi mógłby być Goebbels, trudno przewidzieć co by
                    wybrał, choć do Strasserów mogło być mu bliżej, ale przeważyć mógłby
                    strach przed wyjątkowym wręcz bandytą (nawet jak na stosunki
                    panujące na wierchuszce NSDAP)jakim był Heydrych. Rola i
                    samodzielność Goebelsa przy Göringu byłaby bez porównania większa...
                    przy nim byłby jednym z głównych przywódców, przy Heydrichu tylko
                    wykonawcą poleceń...
                    Sądzę więc, że walka buldogów pod dywanem uniemożliwiła by raczej
                    wojnę z Polską w 1939 r.
                    w przypadku udanego zamachu na AAG.
                    Rosja (ZSRR) w tym czasie toczyła wojnę Japonią (pokój zawarto 15
                    września - stąd ZSRR mógł zaatakować Polske dopiero 17.09.1939),
                    była więc zainteresowana spokojem na swojej zachodniej granicy.
                    Spodziewał bym się raczej telefonu Göringa do Becka z zaproszeniem
                    na pogrzeb Adolfa...
                    • scand Re: Hitler co prawda był zbrodniarzem, ale... 20.04.10, 13:22
                      Tak, nie wiemy dokładnie jak wyglądałaby walka o władzę po śmierci AH.
                      Pewnie wygrałby ją rozleniwiony w luksusie Goering ale inne scenariusze
                      też są możliwe zważywszy na stan wyjątkowy jaki by zaistniał. Może władzę
                      przejęłoby wojsko ?
                      • eliot Re: Hitler co prawda był zbrodniarzem, ale... 20.04.10, 14:07
                        scand napisał:

                        > Tak, nie wiemy dokładnie jak wyglądałaby walka o władzę po śmierci
                        AH.
                        > Pewnie wygrałby ją rozleniwiony w luksusie Goering ale inne
                        scenariusze
                        > też są możliwe zważywszy na stan wyjątkowy jaki by zaistniał. Może
                        władzę
                        > przejęłoby wojsko ?
                        W samodzielną rolę wojska raczej wątpię, raczej postawili by na
                        Goeringa, podobnie Canaris. Heydrich w pruskim korpusie oficerskim
                        budził pogardę i odrazę.
                        Inna sprawa, że problem Gdańska prędzej czy później znowu by
                        wypłynął... Niemcy dążyły do rozwiązania problemu bilateralnie, bez
                        udziału Ligi Narodów.
                        Jeszcze trochę i ułożymy tu powieść political (i history) fiction...

                        Np. Polskie służby ("dwójka" ?) ulokowały w otoczeniu AAG agenta z
                        zadaniem jego (AAG) likwidacji, jeśli zajdzie taka konieczność (w
                        przypadku zagrozenia wojną)...
                        • scand Re: Hitler co prawda był zbrodniarzem, ale... 21.04.10, 08:56
                          Czytałem nawet ostatnio taką książeczkę "Całkiem inna historia" w której
                          historycy podawali alternatywne wersje historii np. co byłoby gdyby Napoleon nie
                          wyruszył na Moskwę, Anglia nie przystąpiła do I WS, Hitler przed inwazją na ZSRR
                          opanował Afrykę i Bliski Wschód itd..
                          Powracając do sytuacji po udanym zamachu na AH na wiosnę 39 mogłoby to
                          doprowadzić nawet do walki między różnymi frakcjami bo system Hitlera był już
                          wtedy systemem wzajemnych nakładających się kompetencji. Z pewnością duże
                          napięcia byłyby na linii Armia-SS albo Goering-Himmler.
                          System wzajemnych niechęci w najbliższym otoczeniu "wodza" odgrywałby tu dużą
                          rolę w konfiguracji różnych frakcji.
                          • eliot Re: Hitler co prawda był zbrodniarzem, ale... 21.04.10, 12:05
                            scand napisał:

                            > Czytałem nawet ostatnio taką książeczkę "Całkiem inna historia" w
                            której
                            > historycy podawali alternatywne wersje historii np. co byłoby
                            gdyby Napoleon ni
                            > e
                            > wyruszył na Moskwę, Anglia nie przystąpiła do I WS, Hitler przed
                            inwazją na ZSR
                            > R
                            > opanował Afrykę i Bliski Wschód itd..
                            > Powracając do sytuacji po udanym zamachu na AH na wiosnę 39
                            mogłoby to
                            > doprowadzić nawet do walki między różnymi frakcjami bo system
                            Hitlera był już
                            > wtedy systemem wzajemnych nakładających się kompetencji. Z
                            pewnością duże
                            > napięcia byłyby na linii Armia-SS albo Goering-Himmler.
                            > System wzajemnych niechęci w najbliższym otoczeniu "wodza"
                            odgrywałby tu dużą
                            > rolę w konfiguracji różnych frakcji.

                            Można, bez groźby większej pomyłki założyć wyłonienie się dwóch
                            podstawowych, rywalizujących ze soba ośrodków.
                            Jeden to: Himmler + Heydrich + Schellenberg + SS - ten
                            ośrodek poprowadziłby Niemcy ku coraz większej opresyjności i
                            skrajnemu totalizmowi, a system obozów koncentracyjnych został by
                            zapewne przekształcony w niemiecki gułag poświęcony niewolniczej
                            pracy. A gospodarka zostałaby postawiona na stopę wojenną.
                            W przypadku zwycięstwa tego ośrodka wojna z Polską możliwa by była w
                            opcji 50 na 50 %. Oczywiście nie w 1939 r. tylko po umocnieniu i
                            kosolidacji władzy, więc najwcześniej w 1941 r.
                            Drugi to: Göring + Goebels + Viktor Lutze + SA i zakulisowe
                            wsparcie Canarisa i Wehrmachtu - zwycięstwo tego ośrodka
                            prowadziłoby do stopniowego złagodzenia reżimu, gospodarka dalej
                            kierowana przez Schachta szła by ścieżką szybkiego wzrostu. NSDAP
                            kierowana przez Otto Strassera umocniła by socjalny kierunek rozwoju
                            (czyli to co niemiecki socjalizm w narodowej odmianie przyniósł
                            Niemcom za AAG: fundusz socjalny, wycieczki zakładowe, wczasy na
                            Rugii, przedpłaty na Volkswagen...budownictwo komunalne...itd.).
                            AAG spoczął by w Berlinie w mauzoleum, otoczony kultem jako "ojciec
                            narodu". W przypadku zwycięstwa tego ośrodka do wojny z Polską
                            raczej by nie doszło, choć zapewne spór o Gdańsk byłby poważny.
                            • scand Re: Hitler co prawda był zbrodniarzem, ale... 21.04.10, 15:12
                              Nie wykluczam że tak mogłoby być tyle że w pierwszym przypadku
                              prawdopodobieństwo wojny z Polską oceniam jako 70:30 a w drugim 25:75 smile
                              • eliot Re: Hitler co prawda był zbrodniarzem, ale... 22.04.10, 12:34
                                scand napisał:

                                > Nie wykluczam że tak mogłoby być tyle że w pierwszym przypadku
                                > prawdopodobieństwo wojny z Polską oceniam jako 70:30 a w drugim
                                25:75 smile

                                Prawdopodobieństwo wojny w dużej mierze zależało od sytuacji na
                                linii Berlin - Moskwa. Dużym błędem polskiej "dwójki" był brak
                                agenta umieszczonego na tyle blisko AAG by mógł uruchomić akcję jego
                                likwidacji i brak przygotowanych planów takiej akcji od strony
                                koncepcyjnej i organizacyjnej. By akcja ta miała sens i nie obróciła
                                się przeciwko Polsce powinna być robiona pod przykrywką
                                komunistycznej (sowieckiej) jaczejki... Wykonanie takiej akcji po
                                otrzymaniu "propozycji" niemieckich a przed majową odpowiedzią Becka
                                w polskim Sejmie mogło być najlepszą opcją... Likwidacja AAG jako
                                rzekoma akcja komunistycznej jaczejki zablokowała by na długi czas
                                możliwość porozumienia niemiecko-sowieckiego, spowodowała by chaos
                                wewnatrz Niemiec i walkę frakcji w ruchu nazistowskim, co pozwoliło
                                by polskiej agenturze (i nie tylko)wzmacniać frakcję "pokojową".
                                Zresztą już sam "komunistyczny" zamach wzmocnił by opcję "pokojową"
                                (Goering et consortes)pokazując nieudolność Himmlera, Heydricha i
                                Schellenberga, którzy nie potrafili uchronić wodza przed
                                komunistycznymi siepaczami...
                                Tyle korzyści, że aż żal...
                                wink
                                • scand Re: Hitler co prawda był zbrodniarzem, ale... 22.04.10, 12:53
                                  > Tyle korzyści, że aż żal...
                                  > ;

                                  Szkoda że nie mamy Machiny Czasu wink
                                  • eliot Re: Hitler co prawda był zbrodniarzem, ale... 22.04.10, 13:31
                                    scand napisał:

                                    > > Tyle korzyści, że aż żal...
                                    > > ;
                                    >
                                    > Szkoda że nie mamy Machiny Czasu wink

                                    Oj szkoda, szkoda....
    • al-kochol-8 Hitler byl graczem 22.04.10, 00:07
      W ciagu 3ch lat zbudowal najnowoczesniejsza armie swiata za
      pieniadze inwestorow nie tylko niemieckich, ale rowniez
      amerykanskich i brytyjskich (rowniez zydowskiego pochodzenia), w
      zamian za obietnice przywrocenia Rosji kapitalizmowi. Kiedy nadszedl
      czas zaplanowanego uderzenia na ZSRR, okazalo sie ze ma za malo
      zolnierzy, bo zabraklo mu 3.5 mln Polakow, na ktorych liczyl, zanim
      bodajze w lutym 1939 spotkal sie z ostateczna odmowa polskiego
      rzadu. Po ukaraniu Polski, uderzyl o 180 stopni w druga strone, ZSRR
      zostawiajac na potem. Jakby nie bylo, Zachod jest wspolwinny zbrodni
      Hitlera, bo to on je Hitlerowi umozliwil, finansujac mu armie. Fakt,
      ze byli to inwestorzy prywatni, ale tez odpowiednie rzady nie
      zrobily niczego aby te inwestycje powstrzymac.
      • ignorant11 Re: Hitler byl graczem 22.04.10, 01:27
        al-kochol-8 napisał:
        . Fakt,
        > ze byli to inwestorzy prywatni, ale tez odpowiednie rzady nie
        > zrobily niczego aby te inwestycje powstrzymac.

        Z równa "sensownoscia" mozesz twierdzic ze nie powstrzymał równiez zbrodni
        ludobójstwa dokonywanych przez Rosjan i w czasie IIWS i obecnie np w
        Czeczeni czy Gruzji...
        • al-kochol-8 Re: Hitler byl graczem 23.04.10, 00:25
          a z jakiej broni strzelaja Rosjanie w Czeczeni czy Gruzji? Czym
          jezdza i lataja?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja