Dodaj do ulubionych

Reslawizujemy... Irlandie:))

30.03.12, 09:58
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,11448309,Polacy_najwieksza_mniejszoscia_w_Irlandii.html?lokale=wroclawSława!
Polacy największą mniejszością w Irlandii
prot, PAP 30.03.2012 , aktualizacja: 30.03.2012 06:57 A A A Drukuj
Fot. Martyna Jarosz / AGENCJA GAZETA AGENCJA GAZETA
Irlandia
Polacy są największą mniejszością w Republice Irlandii. Osób urodzonych w Polsce mieszka w Irlandii więcej niż Brytyjczyków, a język polski stał się drugim językiem - wynika ze spisu powszechnego za 2011 rok, opublikowanego przez Centralne Biuro Statystyczne.
Według stanu na 10 kwietnia 2011 roku liczba Polek wynosi 55 584, mężczyzn zaś 59 609 (łącznie 115 193). W porównaniu ze spisem ludności z 2006 roku liczba Polek powiększyła się o 32 642, co dowodzi, że mężczyźni, którzy do Irlandii przyjechali wcześniej, sprowadzają z Polski żony lub narzeczone.

O ile w spisie z 2006 roku proporcja mężczyzn Polaków do kobiet wynosiła niemal 2:1, to teraz jest zbliżona. W tym samym okresie liczba polskich dzieci urodzonych w Irlandii potroiła się.


Podobne zjawiska zachodzą również w środowiskach imigrantów z innych nowych państw UE, m.in. Litwy i Łotwy. Także w nich zaobserwowano przyrost liczby kobiet. Ogółem liczba kobiet urodzonych poza Irlandią, które w latach 2006-11 osiadły w Irlandii, powiększyła się o 76 500 (39 proc.).

Tempo napływu polskich imigrantów do Irlandii wyraźnie maleje. W okresie 12 miesięcy do kwietnia 2011 roku było to 3 825 osób. Dowodzi to, że ogromna większość przyjechała we wcześniejszych latach.

Polski drugim językiem

Polski jest drugim najczęściej używanym językiem w Irlandii po angielskim. Rodzimy język irlandzki, którym na co dzień posługuje się 82 600 osób (1,8 proc. ludności), jest na trzecim miejscu.

Łącznie ludność Irlandii liczy 4,58 mln, co jest najwyższym poziomem od 150 lat. W porównaniu z poprzednim spisem przybyły 348 404 osoby. Ogółem kraj zamieszkuje 196 narodowości, z czego 10 najliczniejszych odpowiada 70 proc. ogółu ludności. 84 proc. ludności deklaruje się jako katolicy.

29 573 osoby zadeklarowały się w spisie jako tzw. travellers ze względu na koczowniczy tryb życia, często utożsamiany z Cyganami. W Irlandii traktowani są jako odrębna grupa etniczna.

Spis ilustruje też skutki krachu na rynku nieruchomości z lat 2008-09. Na blisko 2 mln domów i mieszkań 290 tys. stanowią pustostany wobec 27 880 pustostanów w spisie z 2006 roku


Forum Słowiańskie
gg 1728585
Obserwuj wątek
    • astomas Re: Reslawizujemy... Irlandie:)) 30.03.12, 15:52
      Taaa, Ryzy premier zapowiadal, ze Polacy z UK czy Irlandii masowo beda wracac do ojczyzny, a tu okazuje sie. ze spolecznosc polska jest tam coraz liczniejsza, a jezeli juz emigruja z Wysp to najczesciej do Australii czy Kanady.

      Polacy generalnie bardzo szybko traca swoja tozsamosc(Niemcy czy Wlosi maja podobnie), zreszta wystarczy spojrzec jakie imiona daja swoim dzieciom urodzonym na emigracji i raczej nie ucza ich jezyka polskiego. Za dwa pokolenia moze i z 10% ludnosci Irlandii bedzie mialo polskobrzmiace nazwiska, tyle ze jakis polityk czy miliarder bedzie nazywal sie Sean O'Konsky i nawet nie bedzie wiedzial gdzie jest Polska. Tak wlasnie wyglada sytuacja w niemieckim Zaglebiu Ruhry czy we francuskim Nord Pas de Calais . Co z tego, ze w takim Gelsenkirchen czy Dortmundzie co drugi ma nazwisko ze -ski czy icz, jak oni nawet nie wiedza skad pochodzil dziadek czy pradziadek.



      "Już nie Zosia, Krysia ani Basia, ale Szanel, Amelia i Victoria. Rodzice dzieci urodzonych na Wyspach coraz rzadziej nadają im polskie imiona. - Aby w życiu było im łatwiej - tłumaczą.

      Tiger i Tajger, Brian lub Brajan, Olivier albo Oliwer. Jest jeszcze Nikola, Wenus, Chantal, Ariel i Rejczela. To tylko niektóre imiona nadawane polskim dzieciom urodzonym w Wielkiej Brytanii. Te tradycyjne odchodzą powoli w niepamięć, a brytyjskie akty urodzenia coraz mocniej zadzwiwiają urzędników w kraju. Polscy rodzice porywają się na przeróżne imiona, a cel jest jeden - chcą, by ich pociecha miała imię łatwe do wymówienia dla Anglików i mogła prowadzić normalne życie w Wielkiej Brytanii.

        • zicc1 Re: Reslawizujemy... Irlandie:)) 30.03.12, 17:19
          scand napisał:

          > jest pełno imion które są znane w Polsce i mogły by być w UK,
          > Robert, Norbert, Edward, Edmund itd..

          Widac Polacy wola inne imiona , a potomstwo Polek i ich nieuropejskich partnerow czesto nosi imiona Mohamed, Ali czy Abdulsmile

          Wszystkie wymieniona imiona sa pochodzenia germanskiego. Irlandczycy o slowianskich imionach tez sie zdarzali, bo na przyklad brat i ojciec Jamesa Joyce'a nosili imie Stanislaw. Zreszta w Polsce tez coraz czesciej daja imiona typu Dżenifer czy Dżesika. Jennifer to po polsku bedzie Genowefa, ale takiego imienia to chyba nikt normalny dziecku nie dasmile

          en.wikipedia.org/wiki/Stanislaus_Joyce
    • kadyrov5 Moze najpierw reslawizujmy Polske:-) 02.04.12, 15:51
      Kolejny przedstawiciel narodowosci prawniczej w rzadziesmile

      Jakub Rothfeld-Rostowski (ur. 4 lutego 1884 w Bukaczowcach na Ukrainie, zm. 5 lipca 1971 w Londynie) – polski lekarz neurolog, profesor tytularny Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie, profesor i dziekan (1946-1949) Polskiego Wydziału Lekarskiego Uniwersytetu w Edynburgu, doktor honoris causa prawa Uniwersytetu w Edynburgu (1966). Zajmował się także rzeźbiarstwem.

      Był synem Mojżesza Rotfelda i Lei z domu Broder. Studiował medycynę na Uniwersytecie Lwowskim. Jeszcze podczas studiów i po otrzymaniu tytułu doktora w 1909 roku pracował w zakładzie histologii i anatomii Uniwersytetu Lwowskiego u Władysława Szymonowicza.
      Z małżeństwa z Franciszką Raff (1884-1963) miał syna Romana Rostowskiego (1917-1975)[1]. Jego wnukiem jest Jacek Rostowski

      pl.wikipedia.org/wiki/Jakub_Rothfeld
        • zicc1 Re: Moze najpierw reslawizujmy Polske:-) 02.04.12, 16:34
          eliot napisał:

          > Jak widać, na podanym przykładzie (re)slawizacja dokonała się całkowicie!
          > Tak trzymać!
          > wink

          W niektorych regionach w powojennej Polsce prawie wszyscy UBecy ze stopniami oficerskimi to byli Staski, Czeski, Zbychy i Wojtki z nickami zamiast rodowych nazwisk, z dziwnym- twardym, jakby niemieckim akcentem i lekko poludniowa uroda. Oczywiscie po dokonaniu aliji do erec Israel czy wyjezdzie do USA wracali do swoich nazwisk, hehe. Taki Marceli Ranicki byl kapitanem w katowickim UB i konsulem w Londynie. Po wyjezdzie do Niemiec, gdzie zostal slynnym krytykiem literackim podpisywal sie juz podwojnym nazwiskiem Reich- Ranicki, bo pierwsze to rodowe nazwisko a drugie to sluzbowy nick.

          Rowniez rodzina pierwszej damy ukrywala sie pod nickiem...

          pl.wikipedia.org/wiki/Anna_Komorowska
          Jest córką Jana Dziadzi i Józefy z domu Deptuły (przy urodzeniu Hany Rojer), którzy w 1954 roku zmienili nazwisko na Dembowscy. Oboje byli pracownikami Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, a potem Spraw Wewnętrznych – w 1968 roku na fali czystek antysemickich oboje zostali wysłani na wcześniejszą emeryturę
          • eliot Re: Moze najpierw reslawizujmy Polske:-) 03.04.12, 14:11
            Jak więc widać proces slawizacji jest żywy i jest to trwała tendencja, mająca zreszta bardzo odległą tradycję!
            Ledwie co prof. Urbańczyk zadawał na łamach Wyborczej retoryczne, jakby się zdawało, pytanie: "jak nazywał się Mieszko?"
            wyborcza.pl/1,75400,11368957,Jak_nazywal_sie_Mieszko_I_.html
            Problem ten został okraszony zestawem (oczywiście niewyczerpanym) różnych imion i interpretacji (np.: "Mesecho, Meseco, Mesco, Mesico, Mesko, Meszco, Mezcon, Misaca, Misacho, Miseco, Misego, Misicho, Misico, Mšk, m.sh.q.ah, Myescho, Myeschco, Myeschko, Myeszczo, a nawet całkowicie pokręcone MTLSEC wybite na monecie Mieszka II."), a przecież chwila namysłu pozwala na wyjaśnienie tego problemu!
            Znamy przecież hebrajski zapis tego imienia! משקא קרל פלסק co transliterując na łacinkę zapisuje się: mšk⊃ krl plsk (Semici ne zapisują samogłosek). "Chazarskie" pochodzenie rozważaliśmy tu kiedyś z al-Kochol-ikiem (chyba tego nicka wówczas używał) przy okazji domniemanej migracji zjudaizowanych pod Chazarami elit kijowskich Polan uciekających przed Waregami na obszar lechicki. Tam, niedawni ksiązeta polańscy jako ludzie jak na owe czasy wykształceni zostali piastunami władającej na obszarze ówczesnego plemiemia "Miloxi" (tak zapisaego u Geografa Bawarskiego - Polan nie znał) poniemieckiej dynastii Popielidów (od "popeln" - smark, glut, ale też koza). Zdobyszy zaufanie u okolicznej ludności, obalili germańskie smarki i przejeli władzę. Msk, to oczywiście zeslawizowany Mosze, zdrobniale wołany przez matkę - Mośko ! Dla Słowian to brzmiało to jak Myszko Misco, Mieszko... i tak juz zostało. Tak doszło do pierwszej udanej slawizacji...
            Teraz my wszyscy z niego, krew z krwii, kośc z kości.... choć kto wie może on ze szepu Dawida...
            wink
            --
            Eliot
            • ignorant11 Re: Moze najpierw reslawizujmy Polske:-) 05.04.12, 22:25
              eliot napisał:

              > Jak więc widać proces slawizacji jest żywy i jest to trwała tendencja, mająca z
              > reszta bardzo odległą tradycję!
              > Ledwie co prof. Urbańczyk zadawał na łamach Wyborczej retoryczne, jakby się zda
              > wało, pytanie: "jak nazywał się Mieszko?"
              > wyborcza.pl/1,75400,11368957,Jak_nazywal_sie_Mieszko_I_.html
              > Problem ten został okraszony zestawem (oczywiście niewyczerpanym) różnych imion
              > i interpretacji (np.: "Mesecho, Meseco, Mesco, Mesico, Mesko, Meszco, Mezcon,
              > Misaca, Misacho, Miseco, Misego, Misicho, Misico, Mšk, m.sh.q.ah, Myescho, Myes
              > chco, Myeschko, Myeszczo, a nawet całkowicie pokręcone MTLSEC wybite na monecie
              > Mieszka II."), a przecież chwila namysłu pozwala na wyjaśnienie tego problemu!
              >
              > Znamy przecież hebrajski zapis tego imienia! משקא
              > ; קרל פלסק co transliterując na łacin
              > kę zapisuje się: mšk⊃ krl plsk (Semici ne zapisują samogłosek). "Chazarsk
              > ie" pochodzenie rozważaliśmy tu kiedyś z al-Kochol-ikiem (chyba tego nicka wówc
              > zas używał) przy okazji domniemanej migracji zjudaizowanych pod Chazarami elit
              > kijowskich Polan uciekających przed Waregami na obszar lechicki. Tam, niedawni
              > ksiązeta polańscy jako ludzie jak na owe czasy wykształceni zostali piastunami
              > władającej na obszarze ówczesnego plemiemia "Miloxi" (tak zapisaego u Geografa
              > Bawarskiego - Polan nie znał) poniemieckiej dynastii Popielidów (od "popeln" -
              > smark, glut, ale też koza). Zdobyszy zaufanie u okolicznej ludności, obalili ge
              > rmańskie smarki i przejeli władzę. Msk, to oczywiście zeslawizowany Mosze, zdro
              > bniale wołany przez matkę - Mośko ! Dla Słowian to brzmiało to jak Myszko Misco
              > , Mieszko... i tak juz zostało. Tak doszło do pierwszej udanej slawizacji...
              > Teraz my wszyscy z niego, krew z krwii, kośc z kości.... choć kto wie może on z
              > e szepu Dawida...
              > wink

              I tak dobrze, ze nie... Michniksmile)

              Zatem Zydy sa wszędzie, Żydy rzadza światem i poczatkami Państwa Polskiego.., ups Erec Polinsmile)

              --
              Sława!
              Forum Słowiańskie
              gg 1728585
              • eliot Re: Moze najpierw reslawizujmy Polske:-) 06.04.12, 14:03
                ignorant11 napisał:
                > Erec Polinsmile)
                >
                W sumie o naszych narodzinach wiemy niezbyt dużo, przodków mieliśmy niepiśmiennych...
                O samym Mośku I (czyli Mieszku) w sumie najwięcej. Od Galla Anonima poznajemy tradycję dworską z XII wieku (Krzywousty), trudno określić na ile prawdziwą. Pierwszy byłby Piast - u Galla prosty oracz, ale niespotykane przezwisko - Piast aż samo z siebie narzuca skojarzenia, że podobnie było jak w przypadku Karolingów... Stąd mój żart, że Piast, piastował (czyli wychowywał i uczył) Smarka/smarkacza - niemieckie - popel - czyli następcę (potomka) przywódcy (księcia ?). Po odsunięciu Pop(i)elidów władzę objął ponoć Siemowit (Siemowit Piastowic), po nim jego syn Leszek (Lestek? - Leszek Siemowitowic), po nim Siemomysł (Siemomysł Leszkowic, Lestkowic?). Po nim miałby już być Mieszko (Mieszko Siemomysłowic). Władze ojął gdzie około 960 r. Wiemy, że nie samodzielnie, bo miał, z pewnością dwóch, braci...
                Pierwsza wzmianka o Mieszku pochodzi z 963 r, i dostajemy ją na marginesie informacji saskiego kronikarza (benedyktyna) z klasztoru w Nowej Korbei - Widukinda.
                Dotyczy ona Wichmana (Wichmana Starszego), który został oddany barbarzyńcom (Słowianom) przez Gerona (znanego truciciela...), wpierw Wieleci, czy Obotryci podrzucili tegoż Wichmana Geronowi... Jak było, tak było, dość, że uwolniony Wichman zebrał połabskich Słowian i niemieckiej hołoty, co się trafiło i ruszył na Mośka... (antysemita jeden... wink ). Dotarł na ziemie Licykawików, Mieszkowi podległych, pokonał go dwa razy i brata mu zabił, łupy wielkie zdobywszy... ("Miscam regem, cuius potestatis erant Sclavi qui dicuntur Licicaviki, duabus vicibus superavit fratremque ipsius interfecit, predam magnam ab eo exorsit"). Tego brata z imienia nie znamy, niestety Widukind go nie zapisał, może nie znał? Drugi brat jest znany, zginął pod Cedynią w 972 r. broniąc piastowskiej dziedziny przed Hodonem - to Czcibor (tak przynajmniej odczytujemy dziś to imię).
                Czy byli to młodsi bracia trudno dociec. Ale nie występowali przeciw Mieszkowi, więc albo mieli swoje dziedziny, albo uznawali Mieszka za władce zwierzchniego? Widać jednak, że dysponowali własnymi siłami i Mieszko nie bał się, że zwrócą sie przeciw niemu. Obydwaj zginęli broniąc Całego obszaru władania a nie swojej dziedziny...
                Tak, czy siak, po 972 roku Mieszko został jako jedyny dziedzic państwa piastowskiego...

                --
                Eliot
                  • eliot Re: Moze najpierw reslawizujmy Polske:-) 10.04.12, 13:26
                    scand napisał:

                    > A może wszystko prościej było.. z tą nazwą.
                    > Przybył kronikarz i spytał się woja na ulicy:
                    > -Kto tu włada ?
                    > -A tyn, co tam, mieszko.. powiedział wskazując na zamek.
                    >
                    Dobre! A potem pokolenia historyków głowiły sie i głowią dalej skąd się ten Mieszko wziął...
                    wink
                    --
                    Eliot
        • kadyrov5 Polske moze czekac los Irlandii 06.04.12, 15:09
          Emigracja to byla i jest prawdziwa tragedia narodu irlandzkiego.
          Jeszcze w Polowie XIX wieku Irlandie zamieszkiwalo 8,5 mln ludzi a tereny dzisiejszej Anglii, Szkocji i Walii jakies 15 mln. Jakies 150 lat pozniej bylo tylko 3 mln Irlandczykow i az 60 mln Brytyjczykow. Ostatnio sytuacja w Irlandii nieco sie poprawila, bo przyjechalo z milion imigrantow a takze wrocilo troche Irlandczykow z emigracji, ale to niewiele daje. Sami Irlandczycy przyznaja, ze ten rozwoj demograficzny ich kraju przyszedl za pozno. Gdyby nie olbrzymia emigracja pewnei dzisiaj w Irlandii milony ludzi mowilby na codzien po gaelicku. Mimo rozwoju gospodarczego i wysokich zarobkow Irlandia sprawia wrazenie kraju biednego zacofanego i wyludnionego. Oczywiscie Irlandczycy poprawiaja sobie humor mowiac, ze na swiecie zyje 80 mln Irlandczykow, z tego w USA 40- 50 mln, ze polowa amerykanskich prezydentow miala irlandzkich przodkow. Ale co z tego? Reagan odwiedzil kiedys irlandzka wioske, z ktorej wyjechal jego pradziadek a nastepnego dnia byl juz w Szkocji i odwiedzil rodzinna wioske innego pradziadka.
          • eliot Re: Polske moze czekac los Irlandii 06.04.12, 15:39
            kadyrov5 napisał:

            > Emigracja to byla i jest prawdziwa tragedia narodu irlandzkiego.
            > Jeszcze w Polowie XIX wieku Irlandie zamieszkiwalo 8,5 mln ludzi a tereny dzis
            > iejszej Anglii, Szkocji i Walii jakies 15 mln. Jakies 150 lat pozniej bylo tylk
            > o 3 mln Irlandczykow i az 60 mln Brytyjczykow.

            Spadek populacji, jak i emigracja to skutek Wielkiego Głodu, z lat 1846-1849/51 - raczej nie da się tego wprost przełożyć na sytuację Polski, sczególnie XXI wieku...

            pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Ireland_population_change_1841_1851.png&filetimestamp=20060119205356
            Polskim problemem jest niekompetencja, nieudolność, chciwość, zachłanność i myslenie tylko o własnym intersie kolejnych ekip rządzacych. Ale to my takie ekipy wyłoniliśmy i je wybraliśmy. W systemie demokratycznym każdy ma taki rząd jaki sobie wybrał i na jaki zasłużył... Tak zazwyczaj tłumaczę znajomym, którzy załamują ręce na tym co sie dzieje w kraju, czy Warszawiakom maksymalnie wkur..onym na Gronkowca: "Czemu płaczecie, czemu szlochacie? Chcieliście Platformy? - NO TO JĄ MACIE !!!"
            Żebyś wiedział jak trudno o refleksję nad własną głupotą u tuzów naszego świata intelektualnego i kultury...
            wink
            --
            Eliot
            • kadyrov5 Re: Polske moze czekac los Irlandii 06.04.12, 17:17
              Ale w Irlandii masowa emigracja wystepowala az do konca lat 90 tych XX, czyli 150 lat po wielkim glodzie. W latach 90 tych przy 3,5 mln mieszkancow, kraj rocznie opuszczalo przewaznie 40- 50 tys ludzi. To cos jakby z Polski co roku wyjezdzalo kazdego roku po 500 tys mieszkancow. Irlandczykow ratowal wysoki przyrost naturalny, dlatego liczba ludnosci juz nie spadala, a nawet nieznacznie rosla. Zreszta tam ciagle jest najwiecej wielodzietnych rodzin w calej zachodniej Europie.

              Irlandczycy mentalnie sa bardzo podobni do Polakow czy nawet poludniowcow, bo nie wierza wladzy, lubia wypic, przypierdolic , nie lubia porzadku, sa niepunktualni, autobusy jezdza jak chca, pijakow na ulicach tyle co na wschodzie Europy. Ogolnie wszystko maja gdzies, a co bedzie jutro, to bedzie. Jezeli porownywac Irlandczykow z Anglikami to ci pierwsi sa jak Polacy a ci drudzy jak Niemcy- Anglicy to germanskie plemie. Widac to w Irlandii Polnocnej, gdzie potomkowie Anglikow i Szkotow, czyli protestanci, sa bardziej dokladni, sumienni, pracowici i ogolnie bardziej skryci i malomowni. Z kolei katolicy, czyli Irlandczycy maja w swoich dzielnicach nieporzadek,panuje tam wieksza bieda, nic im sie nie chce, wszystko maja gdzies, a do tego sa gadatliwi i rozkrzyczni. Okolo 20 lat lat szybkiego wzrostu gospodarczego nie jest w stanie wymazac kilkuset lat upodlenia tego narodu.
                • kadyrov5 Tak opisywal amerykanskich Irlandczykow Sienkiewic 06.04.12, 17:36
                  ""Znakomita wiekszosc owych nieszczesnikow stanowia
                  Irlandczycy, ktorych w calych Stanach ma sie do 10 milionow
                  znajdowac. Latwo ich poznac na pierwszy rzut oka, juz po ubiorach, a
                  raczej po szczatkach narodowego ubioru, juz wreszcie po niebieskich
                  oczach, pieknych blond lub ciemnych wlosach, silnej budowie
                  ciala, zywosci czysto gallijskiej w mowie i ruchach, ktore to cechy
                  tak silniej odrozniaja te rase od anglosaksonskiej, ze prawie omylic
                  sie nigdy niepodobna.Oddajac sie pijanstwu, grom i wszelkiej
                  rozpuscie, przy wrodzonych nader zywych namietnosciach ludzie ci
                  popelniliby zapewne daleko wiecej wystepkow, gdyby nie
                  religijnosc, ktora ich nigdy nie opuszcza. Sa wszyscy niezmiernie
                  gorliwymi katolikami i dla przyszlych rozkoszy niebieskich znosza z
                  cierpliwoscia wszelakie ziemskie niedole i umartwienia. W stanach
                  dalszych zachodnich jest ich takze mnostwo, ale tam nie cierpia
                  takiej nedzy, jak w New Yorku. Niektorzy dorobili sie niezawislego
                  bytu, inni wcale pokaznych fortun, inni nawet milionow. Sa solidarni az
                  do zbudowania, pomagaja jedni drugim, trzymaja sie zawsze
                  razem, glosuja razem ,tj tak, jak im ksieza wskaza, nie zapominaja o
                  swej narodowosci i metropolii, kochaja Irlandie w dziesiatym nawet
                  pokoleniu, nienawidza Anglikowi stanowia zywiol, z ktorym Ameryka
                  bardzo juz sie liczyc musi, a w przyszlosci jeszcze bardziej liczyc
                  sie bedzie musiala. Powodem tego jest nadzywyczajnie szybki rozrost
                  tej ludnosci Irlandczycy plodni sa jak kroliki"

                • legion.ista69 Re: Polske moze czekac los Irlandii 06.04.12, 21:31
                  "Ok. 70 tys. Irlandczyków wyemigrowało w roku finansowym 2010-11 do Australii, Nowej Zelandii, Kanady, W. Brytanii, USA i Niemiec - wobec 46 tys. w roku 2009-10 – pisze "The Irish Independent"."


                  To cos jakby z Polski w ciagu roku wyjechalo 600-700 tys ludzi.

                    • scand Re: Polske moze czekac los Irlandii 10.04.12, 13:17
                      > Polacy w swej masie moga jedynie zazdroscic, .... Irlandczycy mowia po angielsku!

                      Komfort ? To wstyd że jeszcze do tej pory mówią wciąż językiem swych oprawców.
                      Żydzi potrafi odrzuć jidisz, czyli dialekt języka ich z kolei oprawców.
                      • eliot Re: Polske moze czekac los Irlandii 10.04.12, 13:32
                        scand napisał:

                        > > Polacy w swej masie moga jedynie zazdroscic, .... Irlandczycy mowia po an
                        > gielsku!
                        >
                        > Komfort ? To wstyd że jeszcze do tej pory mówią wciąż językiem swych opr
                        > awców.
                        > Żydzi potrafi odrzuć jidisz, czyli dialekt języka ich z kolei oprawców.

                        Musieliby Irlandczycy jednakowoż zrobić coś systematycznie, długofalowo, z pełną determinacją... to mało prawdopodobne... a gaelicki do najłatwiejszych nie należy.
                        A jak przeczytasz charakterystiki Irlandczyków podane tu przez Kadyrowa, to łatwo się domyslić, że gaelicki raczej jest bez szans...

                        --
                        Eliot
                          • eliot Re: Polske moze czekac los Irlandii 10.04.12, 15:04
                            scand napisał:

                            > Hebrajski też chyba łatwy nie jest ( inny alfabet) a Żydzi potrafili zrezygnowa
                            > ć z jidysz.

                            Ben Gurion i jego ekipa byli bardzo zdeterminowani. Ben Gurion nie chciał rozmawiać z własnym bratem tak długo jak tenże nie nauczył się hebrajskiego... W wojsku bez hebrajskiego i bez zmiany nazwiska na hebrajskie za czasów Ben Guriona nikt nie miał szans na szlify oficerskie...
                            W Irlandii Liga Gaelicka po powstaniu Wolnego Państwa Irlandzkiego straciła znaczenie, a Irlandczycy resztki zapału (i tak niezbyt dużego...) do nauki gaelickiego...
                            Zaś Sinn Féin wolała (bo to łatwiejsze i efektowniejsze) podkładać bomby i strzelać niż nauczać... Hagana i Irgun nie zaniedbywały i jednego i drugiego...
                            wink
                            --
                            Eliot
                              • eliot Re: Polske moze czekac los Irlandii 10.04.12, 16:48
                                scand napisał:

                                > > Hagana i Irgun nie zaniedbywały i jednego i drugiego...
                                >
                                > No cóż, udowodnili zatem że bardziej im się należy własne państwo niż Ir
                                > landczykom ...

                                Mają je jedni i drudzy, ostatnie kilkanaście lat było Irlandczyków pierwszym w nowożytnej historii i to ogromnym sukcesem. Poziom dochodu na jednego Irlandczyka zaczął przeganiać dochód Brytyjczyka, euro zdawało się być mocnym fundamentem i gwarancją na przyszłość...
                                Wszystko prysnęło jak sen jaki złoty...
                                Izrael trwa... ale jak jego jedynym gwarantem będa słabnące USA... to i ta bańka może prysnąć...

                                --
                                Eliot
                                • scand Re: Polske moze czekac los Irlandii 11.04.12, 14:14
                                  >Poziom dochodu na jednego Irlandczyka zaczął przeganiać dochód Brytyjczyka,

                                  Wszyscy mówią o poziomie dochodu jako mierniku sukcesu,
                                  dla mnie jednak ważniejsze jest samo przetrwanie narodu a to nie zawsze idzie jednak w parze z bogactwem..

                                  > Izrael trwa... ale jak jego jedynym gwarantem będa słabnące USA... to i ta bańk
                                  > a może prysnąć...

                                  To jeszcze chyba nie za naszego życia smile
                            • kadyrov5 Re: Polske moze czekac los Irlandii 14.04.12, 16:55
                              eliot napisał:

                              > W Irlandii Liga Gaelicka po powstaniu Wolnego Państwa Irlandzkiego straciła zna
                              > czenie, a Irlandczycy resztki zapału (i tak niezbyt dużego...) do nauki gaelick
                              > iego...
                              >

                              W encyklopedii Gutenberga znalazlem informacje, ze na poczatku XX wieku jezykiem irlandzkim poslugiwalo sie 640 tys mieszkancow Irlandii. Dzisiaj to mniej niz 80 tysiecy osob. Irlandczycy maja swoje panstwo juz niemal 100 lat i w tym okresie zasieg irlandzkiego, ktorym ludnosci posluguje sie w mowie codziennej ciagle sie kurczyl...

                              Irlandzki w 1871 roku

                              de.wikipedia.org/w/index.php?title=Datei:Irishin1871.jpg&filetimestamp=20061202125122
                              Irlandzki obecnie

                              de.wikipedia.org/w/index.php?title=Datei:Gaeltacht.svg&filetimestamp=20060910150556

              • eliot Re: Polske moze czekac los Irlandii 10.04.12, 13:24
                kadyrov5 napisał:

                > Ale w Irlandii masowa emigracja wystepowala az do konca lat 90 tych XX, czyli
                > 150 lat po wielkim glodzie. W latach 90 tych przy 3,5 mln mieszkancow, kraj ro
                > cznie opuszczalo przewaznie 40- 50 tys ludzi. To cos jakby z Polski co roku wyj
                > ezdzalo kazdego roku po 500 tys mieszkancow. Irlandczykow ratowal wysoki przyro
                > st naturalny, dlatego liczba ludnosci juz nie spadala, a nawet nieznacznie rosl
                > a. Zreszta tam ciagle jest najwiecej wielodzietnych rodzin w calej zachodniej E
                > uropie.

                Wyjeżdzali i wyjeżdżają znowu, bo za oceanem mają szansę na lepsze życie... podobnie jak Polacy... gdyby Polki w kraju rodziły tak jak w Wielkiej Brytanii to wymarcie by nam nie groziło...
                Polacy, podobnie jak Irlandczycy nie potrafili zmienić struktury funkcjonowania własnego państwa, więc aby sie z nim (państwem) nie użerać na codzień, ci co mogli i chcieli - wyjechali... W ten sposób niewydolne, archaiczne i na wpól mafijne struktury uległy dodatkowo zakonserwowaniu, co napędza nastepnych do wyjazdu... Podobnie, zakonserwowana scena polityczna, nie daje szansy wyboru i poprawy. Dopiero teraz i to powoli dociera do Polaków rozmiar szkód wyrządzonych przez Platformę i tego żałosnego Donalda, ale nie mają politycznej alternatywy, bo Kaczor (o Milerze czy Palikocie nawet nie wspomnę) taką nie jest, co więcej istnienie silnego PiS-u jest dla Donalda gwarancją utrzymania się przy władzy... Takie błędne koło blokuje możliwość rozwoju Polski, tym samym powoduje, że mimo kryzysu na Zachodzie, Polacy w wieku rozrodczym wolą wyjechać niż szarpać się tu w codziennych zmaganiach z tą hołotą.
                I tyle.
                --
                Eliot
                  • eliot Re: Polske moze czekac los Irlandii 10.04.12, 16:53
                    scand napisał:

                    > Istotnie. Don Al okazał się nieudolny, (cieszmy się jednak, że udało się
                    > już
                    zbudować stadiony na Euro) a jego "reformy" to głównie KulturKampf.

                    Jak już Euro przeminie, to spora część tych stadionów będzie ciężarem.
                    W Warszawie jeszcze jakoś się da utrzymać (nie będzie znowu Jarmarku Europa) bo i wynająć się to da na imprezy a i pod trybunami same biura i powierzchnie do wynajęcia...
                    Z pozostałymi może być problem dla samorządów...
                    --
                    Eliot
                    • polendwic Re: Polske moze czekac los Irlandii 11.04.12, 00:51
                      > Jak już Euro przeminie, to spora część tych stadionów będzie ciężarem.

                      Dokladnie tak. Podam przyklad z drugiej polkuli. Obiekty olimpijskie leza praktycznie odlogiem. Zycia tam niewiele. Od czasu do czasu jakis wystep rockowy. Glowny stadion olimpijski zaraz po olimpiadzie przebudowano na owal do rugby, zeby choc troche go wykorzystac. Na Mundial sie nie zanosi, bo FIFA woli takie mocarstwa pilkarskie jak Katar.
                      • kadyrov5 Re: Polske moze czekac los Irlandii 11.04.12, 13:52
                        To nie jest tak, ze Irlandczycy nie chca mowic po gaelicku, bo oni przeciez ten jezyka maja w szkolach, sa irlandzkojezyczne gazety, radio, tv. Ciagle 2-3% Irlandczykow mowi na codzien po gaelicku, a nastepne 10-15% zna ten jezyk perfekt, tyle ze nie jest ich pierwszym jezykiem. Jakos tam znajomosc irlandzkiego( ze szkoly) posiada wiekszosc ludnosci. W Irlandii napisy, znaki drogowe, szyldy, nazwy partii( Sinn Fein, Fianna Fail), czesto tytuly w prasie, tablice rejestracyjne sa po irlandzku i angielsku. Pierwszy szok to lotnisku w Dublinie, bo napisy po gaelicku, a te angielskie jakby mniej widoczne. Gaelicki rzeczywscie nalezy do trudnych jezykow, bo taki James Joyce, ktory byl przeciez poliglota i wiele jezykow znal perfekt, po irlandzku byl w stanie opanowac jedynie podstawy.
                        Politycy tez staraja sie cos powiedziec po irlandzku, jakas krotka reklama, pare zdan na zakonczenie przemowienia.
                        Czytalem kiedys wywiad z jakims protestanckim terrorysta, to mowil, ze irlandzki opanowal tylko dlatego, zeby wiedziec o czym rozmawiaja ich wrogowie z IRA, bo ci miedzy soba, gdy chcieli, zeby protestanci i straznicy ich nie rozumieli, przechodzili na irlandzki.


                        Z hebrajskim to troche inna sytuacja, bo Zydzi wschdnioeuropejscy, mimo ze poslugiwali sie jidysz to hebrajski znali, bo przeciez czytali w tym jezyku Tore i inne ksiazki, znali modlitwy, a takze slownictwa, glownie biblijne. W Polsce przed wojna jakies 85% Zydow to byli religijni ortodoksi, ktorzy duzo czasu poswiecali na czytanie ksiag. Poza tym obecnie w Izraelu jakies 50-60% ludnosci to Zydzi z krajow arabskich, ktorzy na codzien mowili po arabsku, a hebrajski znali z ksiag. Im chyba latwiej bylo przejsc na hebrajski, bo roznica miedzy arabskim i hebrajskim jest mniej wiecej tak jak miedzy polskim i czeskim.


                          • kadyrov5 Re: angielski oficjalnie jest drugim jezykiem 11.04.12, 14:04
                            "Irlandzki jest dziś językiem powszechnie nauczanym w szkołach, a spora część Irlandczyków deklaruje, że potrafi się nim do pewnego stopnia posługiwać. W całej Irlandii (od 2005 roku także w Irlandii Północnej) dostępny jest kanał telewizyjny (TG4) nadający program telewizyjny wyłącznie w języku irlandzkim. Istnieją także stacje radiowe oraz ukazują się w tym języku książki i czasopisma.

                            Tym niemniej jednak bardzo niewielka część społeczeństwa irlandzkiego używa języka irlandzkiego na co dzień, za co odpowiadają kolejne rządy irlandzkie, nie zainteresowane przez wiele lat ojczystym językiem. Dopiero w ostatnich kilku latach irlandzcy politycy zaczęli wdrażać programy na rzecz zachowania i rozwoju języka irlandzkiego.

                            Zaliczenie testu ze znajomości języka irlandzkiego konieczne jest m.in. przy ubieganiu się o pracę w Garda (policji), szkole, czy przy egzaminach wstępnych na część uniwersytetów (w Dublinie i Galway).

                            19 grudnia 2006 rząd irlandzki przyjął 13-punktową strategię, która ma w ciągu 20 lat uczynić Irlandię krajem całkowicie dwujęzycznym."

                              • kadyrov5 Re: angielski oficjalnie jest drugim jezykiem 11.04.12, 14:46
                                W irlandzkiej odmianie angielskiego premier to to taoiseach( po gaelicku wodz), tanaiste to wicepremier, parlament to dail( po gaelicku zgromadzenie)

                                Strona parlamentu jest po irlandzku:

                                www.oireachtas.ie/parliament/ga/
                                Ale tak naprawde to chyba nikt normalny nie chce rezygnowac z uzywania jezyka angielskiego , bo niby dlaczego? Najwybitniejsi pisarze anglojezyczni byli Irlandczykami...Irlandczycy chcieliby mowic tak samo dobrze w tych 2 jezykach, ale angielskiego nie porzuca. Na przyklad w Szkocji po szkocku mowi jeszcze mniej ludzi niz w Irlandii po irlandzku, oni przewaznie posluguja sie tak zwanym dialektem szkockim, ktory wielu Szkotow uwaza za jezyk odrebny od angielskiego. Tylko w Walii znacznie procent mieszkancow, cos okolo 30%, posluguje sie na codzien jezykiem walijskim.
                                • scand Re: angielski oficjalnie jest drugim jezykiem 11.04.12, 15:02
                                  Angielski oczywiscie powinni znać, ale posługiwać się jednak przynajmniej mocno zirlandynizowaną jego odmianą. To że ich pisarze pisali po angielsku niczego nie zmienia.
                                  Dostojewski też ponoć był polskiego pochodzenia (i Conrad) co nie oznacza że mamy przejść na rosyjski czy angielski.
                                  • kadyrov5 Re: angielski oficjalnie jest drugim jezykiem 11.04.12, 15:28
                                    scand napisał:

                                    > Angielski oczywiscie powinni znać, ale posługiwać się jednak przynajmniej mocno
                                    > zirlandynizowaną jego odmianą. To że ich pisarze pisali po angielsku niczego n
                                    > ie zmienia.
                                    > Dostojewski też ponoć był polskiego pochodzenia (i Conrad) co nie oznacza że ma
                                    > my przejść na rosyjski czy angielski.

                                    Byl polskiego pochodzenia mniej wiecej w takim samym stopniu jak: Bush, Clinton czy Obama irlandzkiego...

                                    Irlandzka odmiana angielskiego rozni sie od tej z Anglii, bo na przyklad akcent maja caly czas gaelicki. Poza tym niechetnie uzywaja slow tak/ nie, bo nie ma ich w jezyku irlandzkim. Anglik, gdy o cos zapytac, po prostu odpowie tak lub nie.

                                    U Szkotow ten ich dialekt wyglada tak:

                                    "Lunnon (Inglis: London) is the caipital an the muckle maist ceity o the Unitit Kinrick, wi mair nor 7 million indwallers. It is the caipital o the kintra Ingland forby, an the destination o mony veesitors tae the UK."

                                    • scand Re: angielski oficjalnie jest drugim jezykiem 11.04.12, 15:48
                                      > "Lunnon (Inglis: London) is the caipital an the muckle maist ceity o the Unitit
                                      > Kinrick, wi mair nor 7 million indwallers. It is the caipital o the kintra Ing
                                      > land forby, an the destination o mony veesitors tae the UK."

                                      Robi wrażenie, ... i niech wreszcie któryś z rodziny anglojęzycznych wprowadzi wreszcie fonetyczną ( mniej więcej) pisownię.
                                          • algomas Re: angielski oficjalnie jest drugim jezykiem 13.04.12, 12:27
                                            scand napisał:

                                            > Angielski tak naprawdę przypomina bardziej chiński niż starogermański ..

                                            Do dzisiaj angielski pisany jest bardzo podobny do innych jezykow germanskich. Za to prawie w ogole nie ma w nim slow pochodzenia celtyckiego. Genetycznie Anglicy bardziej sa podobni do Niemcow, Holendrow czy Dunczykow niz do celtyckich Irlandczykow, Szkotow czy Walijczykow.

                                            "Apartheid na Wyspach Brytyjskich
                                            Uczeni z University College London (UCL) dowodzą, że germańscy najeźdźcy w anglo-saksońskiej Brytanii utworzyli system podobny do współczesnego apartheidu, dzięki czemu współcześni Brytyjczycy mają w dużej mierze germańskie geny.

                                            Przeprowadzone badania miały na celu wyjaśnić, dlaczego w materiale genetycznym współczesnych mieszkańców Wysp Brytyjskich znajduje się dużo męskich germańskich genów. Ponad połowa mężczyzn mieszkających w Wielkiej Brytanii posiada obecnie męski chromosom płciowy Y, którego cechy wskazują na germańskie pochodzenie. Jest to o tyle zastanawiające, że najeźdźców, którzy przed wiekami podbili Wyspy, było stosunkowo niewielu.

                                            Doktor Mark Thomas z Wydziału Biologii UCL powiedział, że rdzenni Brytyjczycy zostali genetycznie i kulturalnie wchłonięci przez ludność anglo-saksońską w ciągu zaledwie kilku wieków. Początkowo mała grupa anglo-saksońskiej elity płodziła więcej dzieci, których większy odsetek osiągał dojrzały wiek. Sądzimy też, że zabraniali oni wchodzenia w związki małżeńskie pomiędzy obiema grupami ludności, co w połączeniu z ich większą płodnością, siłą militarną i lepiej rozwiniętą ekonomią doprowadziło do \'genetycznej germanizacji\' Wysp. Taką sytuację mamy obecnie – ludność z germańskimi genami, posługującą się germańskim językiem.

                                            Przeprowadzone badania wskazują również, że w ówczesnym społeczeństwie panowały stosunki pan-poddany, a podział przebiegał wzdłuż granicy etnicznej. O takim podziale świadczą chociażby zachowane teksty, jak np. pochodzący z siódmego wieku kodeks króla Ine. Zgodnie z nim grzywna za zabicie członka społeczności anglo-saksońskiej była dwa do pięciu razy wyższa, niż za zabicie rdzennego Brytyjczyka (zwanego w tamtym czasie Walijczykiem).

                                            Dr Thomas i jego zespół stwierdzili, że taki etniczny podział dwóch przemieszanych społeczności oraz jego prawne sformalizowanie nie mogłyby przetrwać tak długo, gdyby nie istniał mechanizm, który ten podział podtrzymywał. Taki efekt mogła przynieść fizyczna segregacja obu nacji, jednak teksty prawne jej nie wprowadzały. Najbardziej oczywiste wydaje się więc, że istniała tam podobna do współczesnego apartheidu struktura społeczna.

                                            Przeprowadzone wcześniej przez dr. Thomasa badania statystyczne wskazują, że germański chromosom Y ma od 50 do 100 procent populacji Wysp. Większość archeologów nie może zaakceptować takiego wyniku, gdyż ich badania dowodzą, że napływowej ludności było naprawdę niewiele. Obecnie uważa się, że pomiędzy V a VII wiekiem n.e. na Wyspach żyło od 10 do 200 tysięcy ludności anglo-saksońskiej, podczas gdy liczba rdzennych mieszkańców przekraczała 2 miliony."

                                              • algomas Re: angielski oficjalnie jest drugim jezykiem 13.04.12, 12:36
                                                "Badacze brytyjscy z University College w Londynie (UCL) udowodnili, że germańscy Anglowie i Sasowie, którzy najechali Brytanię po wycofaniu się z tej krainy Rzymian w V w., dokonali gigantycznej czystki etnicznej, unicestwiając co najmniej połowę miejscowej, przeważnie zromanizowanej ludności celtyckiej. W niektórych regionach zniknęło 100% poprzedniej populacji.
                                                Po II wojnie światowej brytyjscy historycy wystąpili z tezą, że nie było wielkiej inwazji Anglów i Sasów, lecz najwyżej kontakty handlowe lub penetracja nielicznej grupy wojowników, którzy stworzyli nową elitę polityczną. Dr Mark Thomas z Centrum Antropologii Genetycznej UCL wraz z zespołem przeprowadził jednak analizy materiału genetycznego, pobranego od 313 ochotników z siedmiu brytyjskich miast targowych, wspomnianych w Księdze Sądu Ostatecznego z 1086 r. Porównał je z DNA mieszkańców Fryzji (północna Holandia), skąd wyruszyli do Brytanii Anglowie i Sasowie. W analizach uwzględniono również geny ochotników z Norwegii. Badania wykazały, że anglosaski chromosom Y, który przedostał się przez Morze Północne, zalał całą Anglię, zatrzymał się jednak na granicach Walii, konkretnie na linii, którą tworzy pas wczesnośredniowiecznych fortyfikacji Offa\'s Dyke. Genetycznie Anglicy i Walijczycy to zatem dwie różne rasy, przy czym ci ostatni są bardziej \"prawdziwymi\" Brytyjczykami. \"Nasze ustalenia sprawiły, że współczesny pogląd na temat początków Anglii musi zostać odłożony do lamusa\", powiedział Mark Thomas.
                                                Badania genetyczne świadczą także, że Celtowie z Anglii i z Irlandii są spokrewnieni z Baskami, tajemniczym ludem pochodzenia nieindoeuropejskiego, zamieszkującym pogranicze Hiszpanii i Francji nad Zatoką Biskajską. Wiadomo, że w starożytności Celtowie z Galii wtargnęli do Hiszpanii i zmieszali się z miejscową ludnością, tworząc lud Celtyberów. Analizy DNA potwierdziły także świadectwa źródeł pisanych, że wikingowie osiedlali się w Kumbrii w północno-zachodniej Anglii, a także na Szetlandach, Orkadach i na północnych krańcach Szkocji. Mieszkańcy tych regionów są nosicielami typowych skandynawskich genów.."
                                            • scand Re: angielski oficjalnie jest drugim jezykiem 13.04.12, 14:30
                                              Genetycznie oczywiście Anglicy nadal są pochodzenia europejskiego, ale ich język przeszedł tak głęboką metamorfozę iż niektórzy lingwiści porównują go do chińskiego - czytałem o tym w książce Davida Crystala
                                              en.wikipedia.org/wiki/David_Crystal
                                              W każdym razie jego gramatyka w tę stronę poewulowała.
                                              • kadyrov5 Szkocja- tylko 1,2% mowi w jezyku szkockim 14.04.12, 17:02
                                                Gaelic speakers in Scotland (1755-2001) Year Scottish population Speakers of Gaelic only Speakers of Gaelic and English Speakers of Gaelic and English as % of population
                                                1755 1,265,380 289,798 N/A N/A (22.9 monoglot Gaelic)
                                                1800 1,608,420 297,823 N/A N/A (18.5 monoglot Gaelic)
                                                1881 3,735,573 231,594 N/A N/A (6.1 monoglot Gaelic)
                                                1891 4,025,647 43,738 210,677 5.2
                                                1901 4,472,103 28,106 202,700 4.5
                                                1911 4,760,904 18,400 183,998 3.9
                                                1921 4,573,471 9,829 148,950 3.3
                                                1931 4,588,909 6,716 129,419 2.8
                                                1951 5,096,415 2,178 93,269 1.8
                                                1961 5,179,344 974 80,004 1.5
                                                1971 5,228,965 477 88,415 1.7
                                                1981 5,035,315 N/A 82,620 1.6
                                                1991 5,083,000 N/A 65,978 1.4
                                                2001 5,062,011 N/A 58,652 1.2
                                                en.wikipedia.org/wiki/Scottish_Gaelic
                                                  • kadyrov5 Re: Szkocja- tylko 1,2% mowi w jezyku szkockim 14.04.12, 21:22
                                                    scand napisał:

                                                    > Ciekawe jak realnie przebiega proces wynarodowienia z języka. Od kogo się zaczy
                                                    > na : kobiet, mężczyzn czy może dzieci ?

                                                    Szkola, koledzy, pracasmile
                                                    Kiedys jeden z liderow cyganskich w Polsce powiedzial, ze mali Cyganie nie chodza do polskich szkol, bo ich kultura tam sie rozmowa i przestaja byc Cyganami.

                                                    W krajach, ktore zostaly zbudowane przez imigrantow,a takze bogatych panstwach Zachodu, ktore przyjmuja imigrantow taki proces trwa 2-3 pokolenia. Najczesciej dzieci imigrantow, nawet jezeli znaja z domu jezyk ojczysty to uzywaja go najczesciej w kontaktach z rodzicami czy dziadkami, a rzadziej z rodzenstwem, bo wiecej czasu spedza sie w szkole czy z kolegami niz w domu rodzinnym. Trzecie pokolenie przewaznie nie mowi w jezyku dziadkow. W Argentynie jakies 70-80% ludnosci jest wloskiego pochodzenia, a po wlosku malo kto mowi, bo caly kraj jest jest hiszpanskojezyczny, co najwyzej ten ich hiszpanski ma jakby wloski akcent. W USA ponad 60 mln Amerykanow deklaruje, ze jest niemieckiego pochodzenia, ale niemiecki jako ojczysty zna okolo miliona Amerykanow.

                                                    Wolniej proces utraty jezyka ojczystego, a takze swiadomosci narodowej, przebiega na terenach, gdzie mniejszosc jest ludnoscia autochtoniczna, maja swoje szkoly, stanowia wiekszosc mieszkancow na danym obszarze i tam znajduja sie groby ich przodkow. Wegrzy w Transylwanii, na Slowacji czy Wojwodinie, Polacy na Litwie, Serboluzyczanie czy Niemcy w Tyrolu Poludniowym. Polacy na Litwie mieszkaja glownie w podwilenskich wioskach i miasteczkach, gdzie stanowia wiekszosc ludnosci, ale nawet tam jest ich coraz mniej i coraz mniej osob deklaruje, ze polski to ich jezyk ojczysty. Jakies 50 lat temu 97% Polakow z Litwy twierdzilo, ze jezyk polski jest ich jezykiem ojczystym, ale w spisie w 2001 takich osob bylo juz tylko 80%, pewnie w 2011 roku jest o kilka procent mniej, a wsrod mlodych duzo mniej. W 1989 roku bylo na Litwie 258 tys Polakow a w 2011 juz tylko 213 tys.

                                                    en.wikipedia.org/wiki/Poles_in_Lithuania

                                                    Wegrzy w Rumunii:

                                                    1977-1,7 mln
                                                    1992-1,6 mln
                                                    2002-1,4 mln
                                                    2011-1,2 mln
                                                    en.wikipedia.org/wiki/Hungarians_in_Romania

                                                    Wegrzy na Slowacji:
                                                    1991-567 tys
                                                    2011-458 tys

                                                    en.wikipedia.org/wiki/Hungarians_in_Slovakia
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka