tomek9991
03.08.04, 07:44
Warszawa to nie Normandia
W 60. rocznicę lądowania aliantów w Normandii kanclerz Gerhard Schröder mógł
powiedzieć, że druga wojna światowa należy do historii. Ale udział kanclerza
w obchodach 60. rocznicy Powstania Warszawskiego nie skłaniał do takiego
stwierdzenia. Nadal trwa spór o Centrum przeciwko Wypędzeniom, a z polskiego
punktu widzenia jeszcze większą wagę mają żądania niemieckich wypędzonych w
sprawie odszkodowań bądź zwrotu nieruchomości. Premier Marek Belka proponuje
zawarcie polsko-niemieckiej umowy, w myśl której Berlin weźmie na siebie
wszystkie żądania wypędzonych. Ale szanse na to wyglądają niedobrze. Zdaniem
rządu federalnego, wypędzenia były niezgodne z prawem międzynarodowym - więc,
choć uznane politycznie, nie mają mocy prawnej.
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040803/publicystyka/publicystyka_a_7.html
"Zdaniem rządu federalnego, wypędzenia były niezgodne z prawem
międzynarodowym - więc, choć uznane politycznie, nie mają mocy prawnej."
Szef rządu federalnego zapewnił w Warszawie, iż jego rząd będzie bronił przed
trybunałami zajmującymi się roszczeniami stanowiska Polski.
Stanowisko Polski jest takie, iż wypędzenia mają moc prawną.