zachodnie granice Słowiańszczyzny

25.08.04, 16:32
Czy ktoś wie jak maksymalnie daleko sięgały granice Słowian? Słyszałem że
gdzieś pod Norymbergę i Hamburg ale nie jestem pewny. poproszę o jakiś link
albo info. Dzięki.
    • rycho7 Re: zachodnie granice Słowiańszczyzny 25.08.04, 17:53
      hierowski napisał:

      > gdzieś pod Norymbergę i Hamburg

      Jezyk Drzewlan badano wokol Hamburga. Wsie wokol jeziora Alster (na zachod od
      Hamburga maja wyraznie slowianskie nazwy. Rzeka graniczna byla Laba. Ponoc z
      genetycznego punktu widzenia ta granica istnieje nadal.

      Znawcy dokladnie potrafia powiedziec gdzie byly slowianskie wsie w Jutlandii
      lub Szlezwiku.

      Slowianie weszli w pustke osadnicza w Bawarii. Zostali stamtad dosc szybko
      wyparci, chyba na poludnie. Trudno wiec mowic o granicy. Passau, Regensburg,
      Norymberga to miasta na pograniczu. Powstaly tam gdzie byly wczesniej pustki
      osadnicze.

      Karyntia, land austriacki, sasiadujacy ze Slowenia, ma nazwe pochodzaca od
      slowianskiego plemienia Korutan. Pierwszego slowianskiego ludu podbitego
      definitywnie przez Germanow. Tu zasieg (granica) jest jasny.

      Zupelnie niejasna jest sprawa Tyrolu. Ponoc przed wojna mieszkala tam jeszcze
      jakas przedgermanska ludnosc. Nie wiem jednak czy byli to Slowianie. W ogole
      zasieg najbardziej na zachod jest zupelnie niejasny. Przy niewielkiej gestosci
      zaludnienia grupy Slowian wedrowaly na Polwysep Iberyjski i dalej do Maroka.
      Przez wiele wiekow jeden z sultanow mial slowianska straz przyboczna. Pojecia
      zasiegu i granicy zupelnie sie tu rozchodza.
      • ignorant11 Re: zachodnie granice Słowiańszczyzny 26.08.04, 00:19
        rycho7 napisał:

        > hierowski napisał:
        >
        > > gdzieś pod Norymbergę i Hamburg
        >
        > Jezyk Drzewlan badano wokol Hamburga. Wsie wokol jeziora Alster (na zachod od
        > Hamburga maja wyraznie slowianskie nazwy. Rzeka graniczna byla Laba. Ponoc z
        > genetycznego punktu widzenia ta granica istnieje nadal.
        >
        > Znawcy dokladnie potrafia powiedziec gdzie byly slowianskie wsie w Jutlandii
        > lub Szlezwiku.
        >
        > Slowianie weszli w pustke osadnicza w Bawarii. Zostali stamtad dosc szybko
        > wyparci, chyba na poludnie. Trudno wiec mowic o granicy. Passau, Regensburg,
        > Norymberga to miasta na pograniczu. Powstaly tam gdzie byly wczesniej pustki
        > osadnicze.
        >
        > Karyntia, land austriacki, sasiadujacy ze Slowenia, ma nazwe pochodzaca od
        > slowianskiego plemienia Korutan. Pierwszego slowianskiego ludu podbitego
        > definitywnie przez Germanow. Tu zasieg (granica) jest jasny.
        >
        > Zupelnie niejasna jest sprawa Tyrolu. Ponoc przed wojna mieszkala tam jeszcze
        > jakas przedgermanska ludnosc. Nie wiem jednak czy byli to Slowianie. W ogole
        > zasieg najbardziej na zachod jest zupelnie niejasny. Przy niewielkiej
        gestosci
        > zaludnienia grupy Slowian wedrowaly na Polwysep Iberyjski i dalej do Maroka.
        > Przez wiele wiekow jeden z sultanow mial slowianska straz przyboczna. Pojecia
        > zasiegu i granicy zupelnie sie tu rozchodza.


        Sława!

        Zapewne tez nie bylo zwartej i ciaglej granicy, ale przeciwnie spodziewalbym
        sie wystepowania jakiegos obszaru przejsciowego, na ktorym ludnosc obu grup
        wystepowala obok siebie...

        Jednak zdecydowanie ta granica lezala za Laba.

        Mozna sie pokusic o hipotez iz Slowianie zasiedlili Polabie w dalekiej
        przeszlosci, gdyz brak jest w slowianskim przestawki Laba-Elbe-Alba, ktora
        musialaby wystapic w slowianskiej nazwie gdyby Slowianie nauczyli sie tej nazwy
        od Germanow...


        Pozdrawiam i zapraszam na:
        Forum Słowiańskie
        • ignorant11 Okolice Hanoweru 26.08.04, 00:21
          Sława!

          Moj swiadek relacjonowal mi, ze AUTOCHTONICZNA ludnosc na wsi podhanowerskiej
          mowila w 1945 jezykiem ludzaco podobnym do polskiego.

          Pozdrawiam i zapraszam na:
          Forum Słowiańskie
    • eliot Re: zachodnie granice Słowiańszczyzny 26.08.04, 09:47
      hierowski napisał:

      > Czy ktoś wie jak maksymalnie daleko sięgały granice Słowian? Słyszałem że
      > gdzieś pod Norymbergę i Hamburg ale nie jestem pewny. poproszę o jakiś link
      > albo info. Dzięki.
      >
      piastowie.kei.pl/piast/mapa2.htm

      Ta mapka dośc dobrze oddaje to o co pytasz. Byli i tacy (po II WŚ) badacze,
      którzy twierdzili, że pojedyńcze osady słowiańskie trafiały się (wzdłuż Alp) aż
      do Renu... ale dowodów na to jak dotąd chyba nie znaleziono...
      Pozdr.
      • bolko_turan Slowianska Toponimia 29.08.04, 17:16
        eliot napisał:


        > Ta mapka dośc dobrze oddaje to o co pytasz.

        Mapa ktora podales moze zgadza sie z obszarem wystepowania sredniowiecznych
        kultur slowianskich w Niemczech. Natomiast nie zgadza sie ona ewidentnie z
        zasiegiem slowianskiej toponimii w Niemczech ktory wyraznie siega az do Wezery,
        Renu i Dunaju.


        Byli i tacy (po II WŚ) badacze,
        > którzy twierdzili, że pojedyńcze osady słowiańskie trafiały się (wzdłuż Alp)
        aż do Renu... ale dowodów na to jak dotąd chyba nie znaleziono...


        A to bardzo ciekawe, bo tak sie sklada ze miasta, wioski, rzeki i nawet
        strumyki w Hesji i Frankoni (polnocna Bawaria) slowianskie nazwy dzis jeszcze
        nosza. Norymberga lezy we Frankonii, wokol niej znajdujemy miasta z takimi
        nazwami jak PegnITZ, DormITZ, RednITZ´hembach, Vorra, i takie rzeki jak
        RegnITZ, PegnITZ, WörnITZ itd. W Hesji sa rzeki ktore nosza te same nazwy jak w
        Polsce – przykladem moze byc tu Nidda – oraz miasta z koncowkami –da, -au, -
        rod/roth lub –itz. Pozatym znajdujemy w nazwach miast lezacych miedzy Renem a
        Odra slowa Wendel-, Windisch-, lub Wend, ktore zawsze wskazuja na to ze zyli
        tam Slowianie.


        Z ktorej ksiazki pochodzi przez Ciebie podana mapka?
        • eliot Re: Slowianska Toponimia 30.08.04, 08:59
          bolko_turan napisał:

          > eliot napisał:
          >
          >
          > > Ta mapka dośc dobrze oddaje to o co pytasz.
          >
          > Mapa ktora podales moze zgadza sie z obszarem wystepowania sredniowiecznych
          > kultur slowianskich w Niemczech. Natomiast nie zgadza sie ona ewidentnie z
          > zasiegiem slowianskiej toponimii w Niemczech ktory wyraznie siega az do
          Wezery,
          >
          > Renu i Dunaju.
          >
          Mapka pokazuje to co mówiłeś (kultury) a przede wszystkim obszar przewagi
          osadnictwa słowiańskiego. Obszary kreskowane to obszary mieszane. Jeśli
          toponimia, którą można uznać za słowiańską sięga dalej to potwierdza to tylko,
          że rozproszone osadnictwo sięgało znacznie dalej, a skoro zasiedlali obszary
          opuszczone to nadawali własne nazwy a nie przejmowali uprzednie (celtyckie lub
          germańskie)
          >
          > Byli i tacy (po II WŚ) badacze,
          > > którzy twierdzili, że pojedyńcze osady słowiańskie trafiały się (wzdłuż A
          > lp)
          > aż do Renu... ale dowodów na to jak dotąd chyba nie znaleziono...
          >
          >
          > A to bardzo ciekawe, bo tak sie sklada ze miasta, wioski, rzeki i nawet
          > strumyki w Hesji i Frankoni (polnocna Bawaria) slowianskie nazwy dzis jeszcze
          > nosza. Norymberga lezy we Frankonii, wokol niej znajdujemy miasta z takimi
          > nazwami jak PegnITZ, DormITZ, RednITZ´hembach, Vorra, i takie rzeki jak
          > RegnITZ, PegnITZ, WörnITZ itd. W Hesji sa rzeki ktore nosza te same nazwy jak
          w
          >
          > Polsce – przykladem moze byc tu Nidda – oraz miasta z koncowkami &#
          > 8211;da, -au, -
          > rod/roth lub –itz. Pozatym znajdujemy w nazwach miast lezacych miedzy Ren
          > em a
          > Odra slowa Wendel-, Windisch-, lub Wend, ktore zawsze wskazuja na to ze zyli
          > tam Slowianie.
          >
          Znaczy to, że ci powojenni autorzy broszur (lata 46-49)mieli rację co do
          wspomnianego zasięgu osad słowiańsdkich.

          >
          > Z ktorej ksiazki pochodzi przez Ciebie podana mapka?


          Mapkę sciągnąłem ze stron NOP ale pochodzi ona z dużego atlasu historycznego
          świata (pierwsze wyd. bodaj 1989 r.), jest też a w każdym razie była dość
          powszechna w szkolnych atlasach historycznych.
          • ignorant11 Re: Slowianska Toponimia 30.08.04, 11:22
            eliot napisał:

            > bolko_turan napisał:
            >
            > > eliot napisał:
            > >
            > >
            > > > Ta mapka dośc dobrze oddaje to o co pytasz.
            > >
            > > Mapa ktora podales moze zgadza sie z obszarem wystepowania sredniowieczny
            > ch
            > > kultur slowianskich w Niemczech. Natomiast nie zgadza sie ona ewidentnie
            > z
            > > zasiegiem slowianskiej toponimii w Niemczech ktory wyraznie siega az do
            > Wezery,
            > >
            > > Renu i Dunaju.
            > >
            > Mapka pokazuje to co mówiłeś (kultury) a przede wszystkim obszar przewagi
            > osadnictwa słowiańskiego. Obszary kreskowane to obszary mieszane. Jeśli
            > toponimia, którą można uznać za słowiańską sięga dalej to potwierdza to
            tylko,
            > że rozproszone osadnictwo sięgało znacznie dalej, a skoro zasiedlali obszary
            > opuszczone to nadawali własne nazwy a nie przejmowali uprzednie (celtyckie
            lub
            > germańskie)
            > >
            > > Byli i tacy (po II WŚ) badacze,
            > > > którzy twierdzili, że pojedyńcze osady słowiańskie trafiały się (wz
            > dłuż A
            > > lp)
            > > aż do Renu... ale dowodów na to jak dotąd chyba nie znaleziono...
            > >
            > >
            > > A to bardzo ciekawe, bo tak sie sklada ze miasta, wioski, rzeki i nawet
            > > strumyki w Hesji i Frankoni (polnocna Bawaria) slowianskie nazwy dzis jes
            > zcze
            > > nosza. Norymberga lezy we Frankonii, wokol niej znajdujemy miasta z takim
            > i
            > > nazwami jak PegnITZ, DormITZ, RednITZ´hembach, Vorra, i takie rzeki jak
            > > RegnITZ, PegnITZ, WörnITZ itd. W Hesji sa rzeki ktore nosza te same nazwy
            > jak
            > w
            > >
            > > Polsce – przykladem moze byc tu Nidda – oraz miasta z koncowk
            > ami &#
            > > 8211;da, -au, -
            > > rod/roth lub –itz. Pozatym znajdujemy w nazwach miast lezacych mied
            > zy Ren
            > > em a
            > > Odra slowa Wendel-, Windisch-, lub Wend, ktore zawsze wskazuja na to ze z
            > yli
            > > tam Slowianie.
            > >
            > Znaczy to, że ci powojenni autorzy broszur (lata 46-49)mieli rację co do
            > wspomnianego zasięgu osad słowiańsdkich.
            >
            > >
            > > Z ktorej ksiazki pochodzi przez Ciebie podana mapka?
            >
            >
            > Mapkę sciągnąłem ze stron NOP ale pochodzi ona z dużego atlasu historycznego
            > świata (pierwsze wyd. bodaj 1989 r.), jest też a w każdym razie była dość
            > powszechna w szkolnych atlasach historycznych.

            Sława!

            A ostatnio szerzy sie poglady przeciwne dowodzace jak germanskie byly ziemie
            polskie...
            sad((((((((((

            Pozdrawiam i zapraszam na:
            Forum Słowiańskie
            • rycho7 a nie byly? 30.08.04, 11:45
              ignorant11 napisał:

              > A ostatnio szerzy sie poglady przeciwne dowodzace jak germanskie byly ziemie
              > polskie...

              Mozesz sobie sprawdzic w tym samym Wielkim Atlasie Historycznym jaki byl zasieg
              osadnictwa germanskiego przed rokiem 400 n.e. Czy bedziesz sie licytowal, kto
              gdzie mieszkal dluzej i jak to ulega przedawnieniu?

              Historii sie nie zmieni. Nie zonacza to jednak, ze wspolczesnie wynikaja z niej
              jakiekolwiek prawa. Dotyczy to tez Izraela. 8/11 czesci Ziemi Obiecanej powinna
              nalezec wspolczesnie do potomkow plemion hebrajskich pozostalych w Babilonii.
              Czyli do Iraku. Tak bog chcial.
              • ignorant11 Re: a nie byly? 30.08.04, 12:37
                rycho7 napisał:

                > ignorant11 napisał:
                >
                > > A ostatnio szerzy sie poglady przeciwne dowodzace jak germanskie byly zie
                > mie
                > > polskie...
                >
                > Mozesz sobie sprawdzic w tym samym Wielkim Atlasie Historycznym jaki byl
                zasieg
                >
                > osadnictwa germanskiego przed rokiem 400 n.e. Czy bedziesz sie licytowal, kto
                > gdzie mieszkal dluzej i jak to ulega przedawnieniu?
                >
                > Historii sie nie zmieni. Nie zonacza to jednak, ze wspolczesnie wynikaja z
                niej
                >
                > jakiekolwiek prawa. Dotyczy to tez Izraela. 8/11 czesci Ziemi Obiecanej
                powinna
                >
                > nalezec wspolczesnie do potomkow plemion hebrajskich pozostalych w Babilonii.
                > Czyli do Iraku. Tak bog chcial.

                Sława!

                To sa dane archeologiczne, ktore sa dosc sprzeczne, jak np relacje kronikarzy,
                ktorzy notorycznie nazywaja Slowian Gotami...

                Pozatem Bog chcial aby ziemie zachodnie wrocily do Polski i Bog chce aby na
                zachod od Odry nadal zamieszkiwali Slowianie...

                Wyglada na to tez, ze Germanie akceptuja wole boza i realizuja ostflucht...
                smile))

                Pozdrawiam i zapraszam na:
                Forum Słowiańskie
              • scand Re: a nie byly? 31.08.04, 10:54
                > .. osadnictwa germanskiego przed rokiem 400 n.e.

                Mozna by się zapytac,
                gdzie Germanie z polskich ziem ??
                Niestety, nie w Niemczech ...
                • ignorant11 Re: a nie byly? 04.09.04, 23:39
                  scand napisał:

                  > > .. osadnictwa germanskiego przed rokiem 400 n.e.
                  >
                  > Mozna by się zapytac,
                  > gdzie Germanie z polskich ziem ??
                  > Niestety, nie w Niemczech ...

                  Sława!

                  A czy badania genetyczne potrafia juz odrózniac etnosy?

                  Pozdrawiam i zapraszam na:
                  Forum Słowiańskie
                • rycho7 Galindowie 05.09.04, 09:02
                  scand napisał:

                  > > .. osadnictwa germanskiego przed rokiem 400 n.e.
                  >
                  > Mozna by się zapytac,
                  > gdzie Germanie z polskich ziem ??
                  > Niestety, nie w Niemczech ...

                  Nie dotyczy to jedynie Germanow. Baltyckie plemie Galindow wyruszylo na
                  Wedrowke Ludow razem z Germanami. No i zasymilowalo sie gdzies w Hiszpanii.
                  Podobnie jak wiele plemion germanskich zasymilowanych we wszystkich czesciach
                  Europy. Zapewne gdyby dobrze poszukac to Germanow z Polski moznaby w Niemczech
                  takze znalezc. Ale jakie to ma wspolczesnie znaczenie?
                  • ignorant11 Re: Galindowie 05.09.04, 18:16
                    rycho7 napisał:

                    > scand napisał:
                    >
                    > > > .. osadnictwa germanskiego przed rokiem 400 n.e.
                    > >
                    > > Mozna by się zapytac,
                    > > gdzie Germanie z polskich ziem ??
                    > > Niestety, nie w Niemczech ...
                    >
                    > Nie dotyczy to jedynie Germanow. Baltyckie plemie Galindow wyruszylo na
                    > Wedrowke Ludow razem z Germanami. No i zasymilowalo sie gdzies w Hiszpanii.
                    > Podobnie jak wiele plemion germanskich zasymilowanych we wszystkich czesciach
                    > Europy. Zapewne gdyby dobrze poszukac to Germanow z Polski moznaby w
                    Niemczech
                    > takze znalezc. Ale jakie to ma wspolczesnie znaczenie?

                    +++Mysle ze ma znaczenie historyczne dla naszych dyskusji o pochodzeniu i
                    genezie Slowian.

                    Skoro Galindowie plemie baltyckie bralo udzial w wedrówkach Germanów, moze
                    ogólniej w wedrówwkach ludów, to wiemy równiez, ze Slowianie równiez w tym
                    uczestniczyli.
                    Zatem jestesmy juz o krok do wyjasnienia dlaczego sredniowieczni kornikarze
                    nader czesto mylili Gotów ze Slowianami...

                    Domyslam sie, ze takie pomylki zdarzaly sie juz wczesniej, poztem mozemy
                    dopuscic hipoteze iz autorzy owych mogli tez nie miec specjalnych powodów aby
                    rozrózniac Slowian i Gotów, moze uzywali wspolnej nazwy dla okreslenia calej
                    grupy ludów, jak my np nazywamy Arabami rowniez chyba Berberów albo nie
                    rozrozniamy pomiedzy muzulmanami, hindusami itp...
                  • scand Re: Galindowie 06.09.04, 09:46
                    Żyją zapewne jeszcze na Zachód od Odry ludzie którzy pamiętają z czasów
                    młodości uzasadnianie "odwiecznej" germanskosci polskich ziem. Na tej samej
                    zasadzie zresztą "germanskie" są i Krym i Tunezja. Niemcy czy są polsko-
                    germaskie ?
                    Może Szwabi ( Swewowie)? Sasi raczej nie.
                    • rycho7 wedrowki bez wywolywania wojen 06.09.04, 13:28
                      scand napisał:

                      > Żyją zapewne jeszcze na Zachód od Odry ludzie którzy pamiętają z czasów
                      > młodości uzasadnianie "odwiecznej" germanskosci polskich ziem.

                      Otoz informuje, ze moim celem nie jest udowadnianie odwiecznej germanskosci
                      polkich zie. Nie jest tez celem udowadnianie odwiecznej slowianskosci ziem
                      niemieckich. Stwierdzam jedynie, ze ludy wedrowaly przez wszystkie tysiaclecia.
                      I to jest powod do braku odwiecznych praw. A Unia Eurpoejska chce usankcjonowac
                      dalsze wedrowki bez wywolywania wojen.
                      • ignorant11 Re: wedrowki bez wywolywania wojen 06.09.04, 20:03
                        rycho7 napisał:

                        > scand napisał:
                        >
                        > > Żyją zapewne jeszcze na Zachód od Odry ludzie którzy pamiętają z czasów
                        > > młodości uzasadnianie "odwiecznej" germanskosci polskich ziem.
                        >
                        > Otoz informuje, ze moim celem nie jest udowadnianie odwiecznej germanskosci
                        > polkich zie. Nie jest tez celem udowadnianie odwiecznej slowianskosci ziem
                        > niemieckich. Stwierdzam jedynie, ze ludy wedrowaly przez wszystkie
                        tysiaclecia.
                        >
                        > I to jest powod do braku odwiecznych praw. A Unia Eurpoejska chce
                        usankcjonowac
                        >
                        > dalsze wedrowki bez wywolywania wojen.

                        Sława!
                        Takie dyskujse sa dla mnie nieco zydowskie, bo od niech mozna czasem
                        uslyszec: "oni mieszkaja tu od niedawna, bo dopiero od 6 wieku" , co zreszta
                        tez pewnie nie jest prawda..?


                        Pozdrawiam i zapraszam na:
                        Forum Słowiańskie
          • bolko_turan Re: Slowianska Toponimia a absurdy naukowe 31.08.04, 00:43
            eliot napisał:

            > Jeśli toponimia, którą można uznać za słowiańską sięga dalej to potwierdza to
            tylko, że rozproszone osadnictwo sięgało znacznie dalej, a skoro zasiedlali
            obszary opuszczone to nadawali własne nazwy a nie przejmowali uprzednie
            (celtyckie lub germańskie)


            To Ty wierzysz w koncepcje opuszczonych obszarow, w pustki osadnicze?

            To Slowianie wkroczyli w opuszczone obszary ktorym nadali slowianska toponimie,
            a potem z ziemi wykopali ceramike autochtonow aby kontynuowac ich kultury, jak
            to widzimy po lewej stronie Laby? Nie uwazasz ze wedlug prostej logiki powinny
            na tak duzych obszarch po zachodniej stronie Laby, noszacych slowianska
            toponimie, rowniez sredniowieczne kultury slowianskie z wiesz jakiego horyzontu
            wystepowac?

            Niewiem czy jedynie mi tak idzie, ale ja widze tu kolejny absurd i paradoks
            archeologow. Bo to nie jest do wytlumaczenia czemu Slowianie zyjacy na tak
            duzych obszarach o slowianskiej toponimii, kontynuowali akurat kultury
            autochtonow ktorych Slowianie spotkac nie mogli, bo by toponimie owych
            autochtonow przejeli.

            Mnie juz dluzej wydaje sie ze polscy archeolodzy – czesto finansowani przez
            Niemcow – najciekawszych pytan ktorych jest mnostwo, do naukowego dyskursu w
            ogole nie wprowadzaja lub wprowadzic nie chca. Wynikiem takiego postepowania sa
            naukowe absurdy typu: Slowianie = WYLACZNIE kultury postzarubinieckie.
            • ignorant11 Re: Slowianska Toponimia a absurdy naukowe 31.08.04, 02:27
              bolko_turan napisał:

              > eliot napisał:
              >
              > > Jeśli toponimia, którą można uznać za słowiańską sięga dalej to potwierdz
              > a to
              > tylko, że rozproszone osadnictwo sięgało znacznie dalej, a skoro zasiedlali
              > obszary opuszczone to nadawali własne nazwy a nie przejmowali uprzednie
              > (celtyckie lub germańskie)
              >
              >
              > To Ty wierzysz w koncepcje opuszczonych obszarow, w pustki osadnicze?
              >
              > To Slowianie wkroczyli w opuszczone obszary ktorym nadali slowianska
              toponimie,
              >
              > a potem z ziemi wykopali ceramike autochtonow aby kontynuowac ich kultury,
              jak
              > to widzimy po lewej stronie Laby? Nie uwazasz ze wedlug prostej logiki
              powinny
              >
              > na tak duzych obszarch po zachodniej stronie Laby, noszacych slowianska
              > toponimie, rowniez sredniowieczne kultury slowianskie z wiesz jakiego
              horyzontu
              >
              > wystepowac?
              >
              > Niewiem czy jedynie mi tak idzie, ale ja widze tu kolejny absurd i paradoks
              > archeologow. Bo to nie jest do wytlumaczenia czemu Slowianie zyjacy na tak
              > duzych obszarach o slowianskiej toponimii, kontynuowali akurat kultury
              > autochtonow ktorych Slowianie spotkac nie mogli, bo by toponimie owych
              > autochtonow przejeli.
              >
              > Mnie juz dluzej wydaje sie ze polscy archeolodzy – czesto finansowani prz
              > ez
              > Niemcow – najciekawszych pytan ktorych jest mnostwo, do naukowego dyskurs
              > u w
              > ogole nie wprowadzaja lub wprowadzic nie chca. Wynikiem takiego postepowania
              sa
              >
              > naukowe absurdy typu: Slowianie = WYLACZNIE kultury postzarubinieckie.

              Sława!

              Taaa...

              Taki dzielny naród co Rzymian gromil...

              W Europie Srodkowej zadowala sie tylko odpadkami i prosi Niemców o pozwolenie
              osiedlenia sie gdy Ci uprzejmie wyniosa sie...
              Zatem nie bylo zadnych wyproszonych, tylko oni sami nam te tereny zostawili,
              wiec za co teraz domagaja sie odszkodowan?

              Pozdrawiam i zapraszam na:
              Forum Słowiańskie
            • lahhijala Opuszczone ziemie a Słowianie 28.01.05, 15:43
              bolko_turan napisał:

              > eliot napisał:
              >
              > > Jeśli toponimia, którą można uznać za słowiańską sięga dalej to potwierdz
              > a to
              > tylko, że rozproszone osadnictwo sięgało znacznie dalej, a skoro zasiedlali
              > obszary opuszczone to nadawali własne nazwy a nie przejmowali uprzednie
              > (celtyckie lub germańskie)
              >
              >
              > To Ty wierzysz w koncepcje opuszczonych obszarow, w pustki osadnicze?

              Ja wierzę w opuszczone ziemie.
              Eliot ma troszke racji.
              Tylko nie w 7 wieku a 7 tys Lat BC
              kiedy zeszłorocze sniegi odsłanaiją mazie ziemi, tak się złozyło że czuję mojej
              ziemi.

              nic więcej


              >
              > To Slowianie wkroczyli w opuszczone obszary ktorym nadali slowianska
              toponimie,
              >
              > a potem z ziemi wykopali ceramike autochtonow aby kontynuowac ich kultury,
              jak
              > to widzimy po lewej stronie Laby? Nie uwazasz ze wedlug prostej logiki
              powinny
              >
              > na tak duzych obszarch po zachodniej stronie Laby, noszacych slowianska
              > toponimie, rowniez sredniowieczne kultury slowianskie z wiesz jakiego
              horyzontu
              >
              > wystepowac?
              >
              > Niewiem czy jedynie mi tak idzie, ale ja widze tu kolejny absurd i paradoks
              > archeologow. Bo to nie jest do wytlumaczenia czemu Slowianie zyjacy na tak
              > duzych obszarach o slowianskiej toponimii, kontynuowali akurat kultury
              > autochtonow ktorych Slowianie spotkac nie mogli, bo by toponimie owych
              > autochtonow przejeli.
              >
              > Mnie juz dluzej wydaje sie ze polscy archeolodzy – czesto finansowani prz
              > ez
              > Niemcow – najciekawszych pytan ktorych jest mnostwo, do naukowego dyskurs
              > u w
              > ogole nie wprowadzaja lub wprowadzic nie chca. Wynikiem takiego postepowania
              sa
              >
              > naukowe absurdy typu: Slowianie = WYLACZNIE kultury postzarubinieckie.
        • lahhijala granice kolo roku 0 28.01.05, 15:33
          Ren Alpy Dunaj

          To by się zgadzało zresztą jest wyraźnie podane że germanie to ci co przeszli
          Ren i zmieszali się z Galami .

          Trzeba by się przyjżeć lepiej czasom podboju Galli.
          Jakie były reakcje osciannych Galli krajów na rzymski podbój?
    • sztylet69 Re: zachodnie granice Słowiańszczyzny 30.08.04, 11:57
      Jesli chcesz miec "mocne" alibi, to idz na latwizne i zobacz w Atlas Nazw
      Zachodniej Slowianszczyzny Xiedza Kozierowskiego.
      Mozesz tez posledzic takie odcinki graniczne, jak np dobrze udokumentowana linie
      Limes Sorabicum.
      Kluczem sa nazwy geogr. (toponimia),najlepiej nazwy wod, bo sa najstarsze. Na
      Polabiu wiele nazw rzek przetlumaczono na niemiecki,ale jak spotkasz jedna rzeke
      wystepujaca jako Biala (ew. Srebrna)... i Czarna..., to prawie na bank masz
      poslowianski dualizm nazw wodnych.Poza tym, zachodni zasieg Slowian nie jest
      jakas straszna zagadka, bo juz dawno w miare wykreslony. Temu przysluzyly sie
      wlasnie badania nazw, slownika (np botanicy ustalali dawny zasieg roslin w
      Europie,a to zgrywalo sie z zasobami slownictwa danego etnosu)-pisal otym
      Gieysztor, stad wiemy ze np slowo "buk" (chodzi o drzewo) jest importem,
      Slowianie nie stworzyli wlasnego slowa na to drzewo wiec ich zasieg geograficzny
      w V wieku czy nieco pozniej nie pokrywal sie z zasiegiem wystepowania owczesnej
      buczyny.Itd.

      Ignorancie, uwazaj z tym Wendlandem. Przeczesanie Wendlandu w XIX w. i latach 20
      XX wieku nie daly rezultatu,nie znaleziono nikogo ktoby mowil jezykiem
      drzewianskim. Ten jezyk w niczym nie przypominal polskiego, bylby dla nas trudny
      do zrozumienia (jedyne zachowane teksty drzewianskie przedrukowala prof.
      Siatkowska, i te lekture polecam).
      Ale kiedys byla podobna afera z Rugia-ze tam jest jezyk podobny do polskiego.
      Pisal o tym Kisielewski w 1937 roku; przyczyna pomylki byl naplyw ludnosci
      polskojezycznej z Pogranicza Zlotowskiego, Kaszubow, Mazurow i inych, ktorzy
      tradycyjnie od XIX wielu jezdzili do pln Niemiec (Meklemburgia, Hannower, az do
      Danii-stad np polska izba pamieci i polski kosciol w Jutlandii) do pracy w
      rolnictwie. Wielu z nich dalo sie skusic i zostalo tam na stale (Niemcy dawali
      podwyzszki i niemiecki paszport, patrz opisy Kisielewskiego czy nawet
      Wankowicza). A potem ktos jechal i "odkrywal" slowianski jezyk. Nawet
      niedawno,jak bylem na Rugii to uderzala duza liczba szyldow z nazwiskami
      konczacymi sie na -ski.
      p.s wakacje juz sie koncza,ale wciaz polecam wypad na Rugie. Takich krajobrazow
      nigdzie nie ma,a wizyta na grodzisku Arkona na dlugo pozostanie w pamieci...
      • ignorant11 Re: zachodnie granice Słowiańszczyzny 30.08.04, 12:44
        sztylet69 napisał:

        > Jesli chcesz miec "mocne" alibi, to idz na latwizne i zobacz w Atlas Nazw
        > Zachodniej Slowianszczyzny Xiedza Kozierowskiego.
        > Mozesz tez posledzic takie odcinki graniczne, jak np dobrze udokumentowana
        lini
        > e
        > Limes Sorabicum.
        > Kluczem sa nazwy geogr. (toponimia),najlepiej nazwy wod, bo sa najstarsze. Na
        > Polabiu wiele nazw rzek przetlumaczono na niemiecki,ale jak spotkasz jedna
        rzek
        > e
        > wystepujaca jako Biala (ew. Srebrna)... i Czarna..., to prawie na bank masz
        > poslowianski dualizm nazw wodnych.Poza tym, zachodni zasieg Slowian nie jest
        > jakas straszna zagadka, bo juz dawno w miare wykreslony. Temu przysluzyly sie
        > wlasnie badania nazw, slownika (np botanicy ustalali dawny zasieg roslin w
        > Europie,a to zgrywalo sie z zasobami slownictwa danego etnosu)-pisal otym
        > Gieysztor, stad wiemy ze np slowo "buk" (chodzi o drzewo) jest importem,
        > Slowianie nie stworzyli wlasnego slowa na to drzewo wiec ich zasieg
        geograficzn
        > y
        > w V wieku czy nieco pozniej nie pokrywal sie z zasiegiem wystepowania
        owczesnej
        > buczyny.Itd.

        +++Klimat zmienial sie przez setki i tysiace lat, wiec i zasieg buka powinien
        byc zmienny i niekoniecznie moze byc utozsamiany z zasiegiem wspolczesnym, gdy
        wlasnie przez Poslke biegnie jego wschodnia granica, jest jeszcze buk wschodni
        na Wegrzech...
        >
        > Ignorancie, uwazaj z tym Wendlandem. Przeczesanie Wendlandu w XIX w. i latach
        2
        > 0
        > XX wieku nie daly rezultatu,nie znaleziono nikogo ktoby mowil jezykiem
        > drzewianskim. Ten jezyk w niczym nie przypominal polskiego, bylby dla nas
        trudn
        > y
        > do zrozumienia (jedyne zachowane teksty drzewianskie przedrukowala prof.
        > Siatkowska, i te lekture polecam).
        > Ale kiedys byla podobna afera z Rugia-ze tam jest jezyk podobny do polskiego.
        > Pisal o tym Kisielewski w 1937 roku; przyczyna pomylki byl naplyw ludnosci
        > polskojezycznej z Pogranicza Zlotowskiego, Kaszubow, Mazurow i inych, ktorzy
        > tradycyjnie od XIX wielu jezdzili do pln Niemiec (Meklemburgia, Hannower, az
        do
        > Danii-stad np polska izba pamieci i polski kosciol w Jutlandii) do pracy w
        > rolnictwie. Wielu z nich dalo sie skusic i zostalo tam na stale (Niemcy dawali
        > podwyzszki i niemiecki paszport, patrz opisy Kisielewskiego czy nawet
        > Wankowicza). A potem ktos jechal i "odkrywal" slowianski jezyk. Nawet
        > niedawno,jak bylem na Rugii to uderzala duza liczba szyldow z nazwiskami
        > konczacymi sie na -ski.
        > p.s wakacje juz sie koncza,ale wciaz polecam wypad na Rugie. Takich
        krajobrazow
        > nigdzie nie ma,a wizyta na grodzisku Arkona na dlugo pozostanie w pamieci...

        +++A tu moze byc podobnie z zasiegiem germanskimsmile)))

        Wracajac a Borholmu wyznaczylem kurs na Arkone byc nasze Swinkowo osiagnac od
        zachodu, ale kapitan zmienil go aby nie jechac torem kierunkowym i ominac
        statki, wiec Swinkowo osiagnelismy przez Dziwnowo i Niechorze...

        Ale moze sam sie wybiore na Rane, gdy bede mial jacht pod swoja komenda...
        • sztylet69 Re: zachodnie granice Słowiańszczyzny 30.08.04, 21:31
          .
          >
          > +++Klimat zmienial sie przez setki i tysiace lat, wiec i zasieg buka powinien
          > byc zmienny i niekoniecznie moze byc utozsamiany z zasiegiem wspolczesnym, gdy
          > wlasnie przez Poslke biegnie jego wschodnia granica, jest jeszcze buk wschodni
          > na Wegrzech...

          Totez napisalem "zasiegiem wystepowania owczesnej buczyny". Owczesnej!
          Wspolczesny zasieg roslin moze cie zmylic, bo gatunki tez migrowaly. Wez
          chociazby takie tataraki, kasztanowce, akacje, synogralice turecka czy chociazby
          bociana bialego ktory jeszcze kilkaset lat temu byl gatunkiem na ziemiach
          polskich nieznanym.




          > +++A tu moze byc podobnie z zasiegiem germanskimsmile)))

          Tu, tzn gdzie??

          >
          > Wracajac a Borholmu wyznaczylem kurs na Arkone byc nasze Swinkowo osiagnac od
          > zachodu, ale kapitan zmienil go aby nie jechac torem kierunkowym i ominac
          > statki, wiec Swinkowo osiagnelismy przez Dziwnowo i Niechorze...
          >
          > Ale moze sam sie wybiore na Rane, gdy bede mial jacht pod swoja komenda...

          • hierowski Re: zachodnie granice Słowiańszczyzny 11.10.04, 17:13
            Macie chłopaki jakąś mapkę do tych teorii ?
            • hierowski Re: zachodnie granice Słowiańszczyzny 28.01.05, 10:30
              Ponawiam prośbę! Pozdrawiam!
              • aqua Re: zachodnie granice Słowiańszczyzny 28.01.05, 14:18
                eliot w 5 poscie publikuje taką mapkę.

                pozdro.
          • lahhijala Bociany 28.01.05, 15:56
            > chociazby takie tataraki, kasztanowce, akacje, synogralice turecka czy
            chociazb
            > y
            > bociana bialego ktory jeszcze kilkaset lat temu byl gatunkiem na ziemiach
            > polskich nieznanym.
            >

            Bociana to wychodowali słowianie.
            Wogóle słowianie kochali biały kolor "czysti".
            Dziko występuje czarny bocizn który się gnieździ po lasach.
            Czrne bociany były odganiane a bielsze lubiane.
            Zastanówcie śię sami czy chielibyście mieć na dachu ptaszora co czarne dzieci
            może przynieść?
            • aqua Re: Bociany 28.01.05, 16:12
              he, he, orła białego też słowianie (Polacy!) wychodowali, bo jak by wyglądał
              czarny orzeł na białoczerwonym tlesmile
              • lahhijala Karna 28.01.05, 17:27
                Nie mieszać białego z czarnym bo nigdy nie będzie baiłe.
                Hindusi nie mogli się zblizyć do boskiego ideału, no ale chociaż krowy mają
                białe. Hodowla idzie w kierunku jekiegoś tam wymyślonego celu. Kiedyś owce były
                pewnie brązowoszare a teraz są białe. Tylko ich zczorcona sierść to chyba efekt
                wpływów stylu afro. Biły koń z Jomsborga też najbardziej się wysławiał że jego
                pochrypywania wielcy mężowie podsłuchiwali.

                Całkiem serio można użyć DNA zwierząt do oznaczania kulturowo estetycznych
                oddziaływań kulturowych. Bodajże z nadReni praca o old fashion oparta o DNA
                wszy. Czy zgodzicie się że słowinie mają mniej owłosione korpusy niż
                południowcy ?

                Tak czy inaczej było powiedziane czarnego z białym nie mieszać
                i do dziś mleka z męsem niektórzy nie mieszają tylko to nie doustną konsumpcje
                chodziło, chociaż może to z innej księgi bo mało tam śladów DNA, a może kiedyś
                były.

              • lahhijala Bielkury birkury :rasistowskie oszołomstwo 28.01.05, 17:59
                aqua napisał:

                > he, he, orła białego też słowianie (Polacy!) wychodowali, bo jak by wyglądał
                > czarny orzeł na białoczerwonym tlesmile
                jah wal banie

                Nie wiem czy to będzie rasistowskie oszołomstwo
                ale są białe lisy sowy niedźwiedzie ich maść stąd że ich mać się na biele
                śniegów zapatrzyły a co było czarnawe presja selekcyjna ewolucji wyeliminowała.

                A starne orły jak już swiat zlecą bieleją jah len od słońca zwąSię
                orliorli honornyy birlkurjiy .

                Posłuchajcie głosu orła www.intllact.com\birkur.mp3
                A czyż nie?


    • odarpi Keine grenzen... 28.01.05, 14:50
      Sądzę, że szczególnie tu na tym forum nie należy Słowiańszczyźnie stawiać
      ŻADNYCH granic. Tam będzie granica gdzie ją ustanowimy.
      • eliot Re: Keine grenzen... no? no......? 01.02.05, 10:25
        odarpi napisał:

        > Sądzę, że szczególnie tu na tym forum nie należy Słowiańszczyźnie stawiać
        > ŻADNYCH granic. Tam będzie granica gdzie ją ustanowimy.


        Widzę, że rosną nam młode siły...!
        wink))
        • odarpi Re: Keine grenzen... no? no......? 02.02.05, 10:33
          eliot napisał:

          > odarpi napisał:
          >
          > > Sądzę, że szczególnie tu na tym forum nie należy Słowiańszczyźnie stawiać
          >
          > > ŻADNYCH granic. Tam będzie granica gdzie ją ustanowimy.
          >
          >
          > Widzę, że rosną nam młode siły...!
          > wink))


          Ktoś musi się podjąć...
    • tell8 Re: zachodnie granice Słowiańszczyzny 01.02.05, 21:55
      Juliusz Prawdzic-Tell (tell7@wp.pl), Tarnobrzeska 2/1, 53-404 Wrocław, 31 01
      2005

      Janusz Władysław Szymański, POMORZANIE W HISTORII, BAŚNI I LEGENDZIE, Oficyna
      Wydawnicza STON 2; Goleniów – Kielce 2004

      JWSz posiadł umiejętność nie narażania się możnym – ale ja zajmuję
      się tymi sprawami wiele lat i nie podoba mi się ta dyplomacja. Tymi rzeczami
      zajmuję się w książce Wandaluzja (www.wandaluzja.webpark.pl) a ponieważ
      Akademia Europejska w Kulicach i USz zignorowały mnie więc mam możność
      pouczenia ich.
      Nie jestem pewny, czy przedstawiona przez JWSz wersja uwięzienia Waldemara
      Wielkiego przez Henryka ze Zwierzyna, który oddał go cesarzowi Fryderykowi II,
      jest prawdziwa. Dania w sojuszu z Kipczakiem dokonała w r. 1219 ANEKSJI
      ESTONII, której przybył z pomocą OSOBIŚCIE Czyngis Chan – wobec czego Waldemar
      powinien w czasie uwięzienia go oblegać Moskwę, a jeśli go tam nie było to był
      dezerterem. Wygląda na to, że został aresztowany pod Moskwą i wydany cesarzowi,
      który go obłupił. Henryk ze Zwierzyna BYŁ NA KRUCJACIE, toteż powinien
      przywieść Waldemara Z MOSKWY. Niemcy wprawdzie szydzili z nas, że Polaków wtedy
      w Palestynie nie było, ale Polacy oblegali Czyngis Chana nie w Palestynie a w
      Moskwie.
      W książce nie ma słowa o SŁOWIAŃSKIEJ ATLANTYDZIE, którą datowano na
      1500 lat pne, ale ja dałem się zwieść wersji niemieckiej, że została zbudowana
      z kamienia balastowego w XIII w, odsuwając to nieco w przeszłość, choć na
      zdjęciach kamienia balastowego – z kog – nie było. Ostatnio jednak wypadło mi
      ZAŁOŻENIE SZCZECINA przez Apolona, który wg Kroniki Prokosza z Kielc zdobył w
      r. 1620 pne Pragę, ale Wandalowie zostali zaatakowani przez Bałtów na Pomorzu a
      Ariów na Kujawach. Zdołali jednak ewakuować metalurgię ŻELAZA wobec czego
      Apolon musiał budować Szczecin, żeby utworzyć system Żelaza Szczecińskiego na
      wzór Gdańskiego. Po 40 latach musiałem bowiem powrócić do Halsztatu Śląskiego
      Hałubowicza jako PIERWOTNEJ METALURGII ŻELAZA – bo stalowy smok hetycki okazał
      się subiektem Kijowa.
      Słowiańska Atlantyda łączy się z Winetą jako największym miastem
      Europy, co oczywiście odnosiło się nie do Wolina Biskupiego, ale miasta na
      urwiskach klifowych zachodniego Wolina ze studniami głębinowymi. Podstawa
      ekonomiczna ku temu była w postaci śledzia ATLANTYCKIEGO, który szedł na tarło
      do Bałtyku, a wcześniej była jeszcze populacja ŁOSOSIA ATLANTYCKIEGO. W r. 1425
      śledź atlantycki, na skutek przełowienia przez Duńczyków i hanzeatów w Sundach,
      poszedł na tarło do Holandii, stając się podstawą jej mocarstwowości, gdyż
      dawał Holendrom tyle, co Hiszpanom Srebro i Złoto Ameryki – wobec czego Pomorze
      było Wczesnośredniowieczną Holandią. Nie zgadzam się też z totalnym potępieniem
      Eryka Pomorskiego, gdyż był on od początku skazany przez krzyżaków toteż
      pozostawała mu rola biednego diabła.
      Wineta, zwana TROJĄ PÓŁNOCY, została zniszczona przez Waldemara I w
      r. 1183 po kilkuletnim oblężeniu, o czym mówi saga Steńka z Wisełki -
      sparodiowana przez JWSz. Sternik z Lubeki był agentem Henryka Lwa, o czym piszę
      w Wandaluzji. Fatalnej nocy Sternik otruł psy i podniósł kratę forteczną, pod
      którą wpłynęły w ciemności okręty duńskie. Było to wydarzenie na miarę bitwy
      pod Manzikertem w r. 1072, która oddała Azję Mniejszą Turkom, bo upadek Troi
      Północy oddał Bałtyk Niemcom. Kamień z Winety służył Brandenburczykom, Szwedom
      i Prusakom do fortyfikowania ujścia Odry i budowy Szczecina.
      Bajeczny bulwar Wały Chrobrego nie jest li tylko dziełem Hermana
      Hakena, gdyż cytadela szczecińska została zbudowana przez Gustawa Adolfa – jako
      baza wyjściowa Wojny Trzydziestoletniej – przez zakopanie 3 zamków: Kleszcza
      (WSzM) z XIII w, Muzeum z XIV w. i Gryfa, zwanego przez Niemców Oderburgiem.
      Był to już system cytadelowy o czym świadczy basteja Herkulesa Bogusława X,
      zbudowana prawdopodobnie przez mistrza bastei Rybackiej w Budapeszcie. Gryf,
      którego rozbiórka w r. 1249 dotyczyła tylko fortyfikacji, był budowany razem z
      Grabowcem, który był I kwaterą Gustawa Adolfa – wobec czego zasługa Hakena
      polega na odkopaniu i odnowieniu tych zamków, o czym rozmawiałem z byłym
      Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków w Szczecinie, prof. Henrykiem Dziurlą. W
      cytadeli szczecińskiej był skarbiec pruski, który po bitwie pod Jeną został
      wzięty przez 800 huzarów alzackich na podstawie planu katakumb szwedzkich.
      JWSz nie pisze o Civitas Schinesghe NAD DŁUGIM MORZEM tj. Bałtykiem,
      gdyż dłuższe jest tylko Morze Czerwone. Mieszko I po bitwie nad Regnicą ogłosił
      protektorat nad Połabiem i podjął budowę Drugiego Londynu, gdyż Poznań na
      stolicę – czyli Gniezno – się nie nadawał, bo mógł być zatopiony tamą poniżej.
      To zagroziło potężnej Winecie, co wykorzystał Geron wysyłając tam Wichmana jako
      eksponenta ugody Rugian z Ottonem Wielkim, który nad Regnicą obiecał Rugianom –
      przez Gerona - Bornholm. Wichman pobił Polaków i zajął Szczecin, wobec czego
      Mieszko uciekł do Chojnic, gdzie uznał się trybutariuszem cesarza do rzeki
      Warty - czyli że wyprawy Gerona na Poznań nie było. W Wandaluzji piszę, że
      Dagome iudex był spiskiem Ody na skarbiec Piastów na Cytadeli Poznańskiej.
      Juliusz Prawdzic-Tell (tell7@wp.pl), Tarnobrzeska 2/1, 53-404 Wrocław, 28 01
      2005

      WANDALOWIE ZDOBYLI PŁOCK UDAJĄC, ŻE PŁYNĄ MA MORZE CZARNE

      Od 15 lat walczę o francuski program komputerowy KONSERWATORA ARCHITEKTURY. Był
      mi potrzebny do Funkcjonalnej Chronologii Architektury Niemieckiej, którą Franz
      J. Strauss wykupił z Akademii Nauk NRD za 8 mld DM, gdyż zdetonowanie tego
      kapitału naukowego w warunkach konfrontacji Ost-West mogło mieć nieobliczalne
      skutki. Oskarżałem o to Schalk-Golodkowskiego, specjalistę Stasi od kont
      szwajcarskich, który schował sobie jeszcze w piwnicy na czarną godzinę 21 czy
      23 tony złota, prawdopodobnie z satelitarnej detekcji. Jest to dykteryjka godna
      Franca Fiszera, największego kawalarza warszawskiego, który potrafił zjeść 15
      kotletów.
      Uczono mnie, że zaczynem cywilizacji miejskiej Bliskiego Wschodu była
      metalurgia brązu – co mnie nie przekonywało, z racji na architekturę granitową
      Starożytnego Egiptu, wymagającej stali STOPOWYCH, która miała pochodzić z Azji
      Mniejszej, gdzie jednak nie znaleziono ani jednego stanowiska metalurgii żelaza
      SPRZED Wojny Trojańskiej, co może być oszustwem na miarę Troi Schliemanna o
      czym pisze w książce WANDALUZJA (www.wandaluzja.webpark.pl). Oszustwo to jest
      utrzymywane pomimo, że w Hissarliku nie znaleziono oni jednego grobu
      mykeńskiego choć jest to teren przebadany najlepiej.
      Skutkiem FChAN jest Architektura Polska wg Polskiej Historiografii
      Przedjezuickiej, w której musiałem się zająć polską architekturą granitową,
      która zdaje się należeć do czasów SPRZED CEGŁY LOMBARDZIEJ. Cegła lombardzka
      zdaje się być zasadniczym kryterium architektury polskiej, gdyż jej skutkiem
      jest konstruktywizm ceglany czyli GOTYK, za co Profesor Majewski atakował
      agresywnie Hawrota, który został w końcu otruty, o czym piszę w Wandaluzji.
      Atakowanie Hawrota i jego wspólników odbywało się z powołaniem na GOTYK
      FRANCUSKI – jak po wielu latach stwierdziłem to z francuskiego archiwum Hitlera
      w Zgorzelcu, jako pochodnego polskiej architektury profanistycznej do trucia
      Polaków POD FLAGĄ AMERYKAŃSKĄ.
      Wobec tej ŚWIATOWEJ AFERY CYWILIZACYJNEJ musiałem zwrócić uwagę na sprawę Cegły
      Lombardzkiej, przy czym znalazłem argumenty za Gotykiem Francuskim z Archiwum
      Hitlera, w postaci katedr w Kamieńcu Podolskim czy Przemyślu – wobec czego
      istniał KONSTRUKTYWIZM KAMIENNY, wymagający jednak doskonałej metalurgii, jak
      egipska architektura granitowa. Nie zmienia to jednak postaci rzeczy, że
      robienie kształtek ceglanych jest dziesięć razy łatwiejsze niż robienie ich w
      kamieniu.
      Żeby określić chronologię polskiej architektury granitowej musiałem poczynić
      szereg założeń, które
      • lahhijala Re: zachodnie granice Słowiańszczyzny 01.02.05, 22:53
        http:\\www.wandaluzja.webpark.p l

        ide poczytać, dziwne wartkie ciekawe

        p.
      • lahhijala no co tam 500My w tą czy w tą 01.02.05, 23:42
        pewnie sprzed zamrożenia ziemi 800M albo 2200 milonow lat temu co sprytniejsi
        mogli uciec. Gostwana też powstawała 2 albo 3 razy nim dryfujące kontynenty
        przetopiły osady, zniknął tlen uwalnijąc żelazo3, a wulkany narobiły dość C02
        by zacząć jeszcze raz. Mamy więc gdzie zagniździć najbardziej fantazyjen
        teorie. Tak jak słowinie powracają znad Ałtaju pod łysice, bo mężczyzna
        realizuje się wędrując, a turysta knosił kołczan jak chlebak na granaty, tak i
        Ać Ludzie mogą wracać z Wegażu na wirujących oscytokondensatorach smarowanych
        nadciekłym helem. Nić dziwnego nie ma co pękać i fajna nawijka...

        Wszysko ok. tylko nie mogę znaleźć zdjęć opisanych w
        www.wandaluzja.webpark.pl/spis_z.htm
        A stosując się do wskazówek vilozofa Colusa co ma kamień na Łysicy można wieżyć
        ale warto zobaczyć!
        • lahhijala ten wstęp to chyba celowa zmyłka :) 02.02.05, 06:05
          w tresći strony jest dużo ciekawiej i sensownie
          chociaż strasznie inaczej i chociaż mam pełno pytań

          to czy bedzie możliwa dyskusja ?


          Pozdrowienia !!
      • lahhijala To ciekawe, z tej mapy 02.02.05, 02:06
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12217&w=18976772&a=20142441

        Dacia w Dani Jutlandii

        Asgard lokalizuje się w SCYTII, ale Scytowie okupowali ziemie słowiańskie aż do
        Lubeki, a tym przypadku chodzi wyraźnie o Pragę Czeską. Asowie kojarzą się z
        kASsaterydami i Isterem-Dunajem, którego nazwa pochodzi od Danów, czyli
        przesiedlonych w r. 125 pne nad Dniestr słowiańskich mieszkańców Jutlandii* i
        Fionii, którzy weszli do historii jako Sklawinowie, czego transfonimem może być
        Skagerrak

        Aczkolwiek dobrze by posprawdzac.
      • lahhijala Słońce wshodzi od zachodu 02.02.05, 21:59
        Wyrazy uznania za głęboką wiedzę.

        Ciekawią mnie żródła. Są ewidentne językowe, muzyczne, obyczajowe, budowlane
        podobieństwa. Nawet matrioszki! Genetycznie u indian dominują geny Y z których
        wynika m173 zachodnioeuropejska z niej wynika M17 Słowińska.
        Czyli parafrazując Słowian syn X(Kieła) syn Inca. Tylko że ja uważam że ośrodek
        róznicowania i expansji był w europie na podstawie genetyki

        Może całą chronologie potopu Denu należało by przesunąć na 180Tys lat kiedy to
        po 5M lat następuje pierwsze przelanie się wody do depresji śródziemnomoerskiej.

        Chociaż uważam że wrota Giblartaru wcześniej są nieroztwarte (tektonika płyt)
        to są możliwe wcześniejsze zatopienia Denu przez słodką wodę polodowccową z od
        Irtysza przez Wołge do i wschodnich zelwisk polski z jej odpływem przez Suez.

        Ale nie będę się upierać jeżeli są dowody my mogliśmy ewoluować i Zaatlatykiem.

        Znamienne że kości tego człowieka dano indianom do zniszczenia (zakopania).

        Tak szeptał lud "osobliwie polski"
        "Słońce wzejdzie od zachodu" : B Chmileowski
Pełna wersja