bolko_turan
13.09.04, 16:18
Reparacje wojenne: Polska ma trzy wyjścia
Niemiecki dziennik "Der Tagesspiegel" napisał, że zamiast domagać się od
Niemiec reparacji, Polska powinna uregulować problem reprywatyzacji mienia
wywłaszczonego po II wojnie światowej.
"Klucz do rozwiązania problemu znajduje się w Warszawie" - zauważył
komentator. Dziennikarz wytknął Polsce, że jako jedyny kraj w Europie
Środkowej i Wschodniej nie uregulowała jeszcze spraw związanych z mieniem
wywłaszczonym po 1945 roku.
"Przesunięcie granic państwowych nie zmienia nic w stosunkach
własnościowych" - podkreśla "Tagesspiegel".
Zdaniem komentatora dawni niemieccy właściciele nie są przy rozwiązaniu
kwestii reprywatyzacji najważniejsi. W dużo większym stopniu wywłaszczenie
dotknęło polskich i żydowskich posiadaczy.
Niemiecki aspekt powinien jednak zostać uwzględniony przy podejmowaniu
decyzji o ewentualnym zwrocie lub odszkodowaniu, ponieważ jedna trzecia
dzisiejszego terytorium państwowego Polski była niemiecką prywatną własnością.
W ocenie gazety "nie do pomyślenia" jest pełna restytucja mienia. Możliwości
Polski przekraczałoby także "istotne odszkodowanie". Komentator zauważa, że
wielu Polakom marzy się ustawa, na której skorzystają Polacy, a w razie
konieczności Żydzi, wykluczająca jednak Niemców.
"W takich przypadkach obowiązuje jednak międzynarodowe prawo, które nakazuje
równe traktowanie poszkodowanych" - czytamy.
Zdaniem komentatora Polska ma obecnie trzy wyjścia. Może opowiedzieć się
przeciwko zwrotowi majątku i odszkodowaniu, co zagwarantuje bezpieczeństwo
prawne. W tym przypadku Polacy i Żydzi nie otrzymają jednak nic, tak jak
Niemcy. Polska może też wypłacić odszkodowania w symbolicznej wysokości, a
niemiecki rząd zmusi Niemców, którzy skorzystają z tego rozwiązania, do
zwrotu świadczeń uzyskanych na podstawie ustawy o wyrównywaniu szkód. (Od
1953 r. obywatele RFN otrzymali z tego tytułu 64 mld euro za utracone mienie -
PAP) "Kto w takiej sytuacji zdecyduje się na złożenie pozwu?" - pyta
komentator.
Trzecim wyjściem byłoby powołanie przez rządy Polski i Niemiec
międzynarodowej komisji prawników w celu opracowania propozycji, przeciwko
której "Pruskie Powiernictwo" nie miałoby przed sądem żadnych szans - czytamy
w komentarzu "Tagesspiegla".
info.onet.pl/978918,12,item.html