Dodaj do ulubionych

Warszawska przegoni wiedeńską

04.10.04, 11:42
Sława!
Rynek kapitałowy Spółki skarbu państwa mocno podwyższą kapitalizację Giełdy
Papierów Wartościowych
Warszawska przegoni wiedeńską
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_041004/ekonomia/ekonomia_a_5.html
Komentarz: Warunek pełnego sukcesu

CEZARY ADAMCZYK

Warszawska giełda ma szansę stać się największa w Europie Środkowo-
Wschodniej. Jeżeli rząd utrzyma swoją politykę prywatyzowania dużych firm
poprzez giełdę, już za kilka miesięcy wartość spółek notowanych w Warszawie
może przewyższyć wartość firm notowanych w Wiedniu.


Wysoka wartość spółek notowanych na giełdzie (czyli kapitalizacja) ma duże
znaczenie dla wszystkich inwestorów, bo oznacza nie tylko większy wybór
akcji, ale i obecność największych światowych graczy finansowych, którzy
zapewniają wysokie obroty. Dla gospodarki duża kapitalizacja też jest dobra,
bo dzięki niej nawet małe firmy mogą łatwo uzyskać fundusze dla rozwoju. Nie
bez znaczenia jest również poprawa kondycji biur maklerskich, banków
inwestycyjnych i wielu innych firm "żyjących" z giełdy. Wzrost liczby i
wartości rynkowej notowanych firm jest też doskonałą kartą przetargową dla
samej GPW w przededniu jej prywatyzacji.

Awans w rankingu

Mamy bardzo dużą szansę, że w najbliższych miesiącach warszawska giełda
stanie się największa w Europie Środkowej. Dziś liderem jest giełda
wiedeńska. Awans jest możliwy za sprawą bardzo poważnych planów
prywatyzacyjnych skarbu państwa. Z naszych szacunków wynika, że za kilka
miesięcy kapitalizacja giełdy może wzrosnąć o prawie 10 mld euro.
Prywatyzacja PKO BP już oznacza wzrost kapitalizacji o około 4,6 mld euro.

Pomoże skarb państwa

Giełda warszawska z kapitalizacją rzędu 39 mld euro zajmuje 14 miejsce pod
tym względem wśród giełd Europy Środkowej i Zachodniej. Dzięki dobrej
koniunkturze oraz licznym debiutom, w tym roku awansowała o jedno miejsce
wyprzedzając giełdę w Luksemburgu.

Prywatyzacja największego polskiego banku PKO BP oraz WSiP jeszcze w tym roku
zwiększy wartość rynkową giełdy - zakładając wysokie ceny sprzedawanych
akcji - nawet o ponad 20 mld zł. Na koniec roku kapitalizacja GPW
prawdopodobnie sięgnie 44 mld euro.



Za kilka miesięcy na parkiecie mogą pojawić się akcje PGNiG, grupy
energetycznej ENEA i Grupy Lotos. Podwyższy to kapitalizację GPW o
kilkanaście miliardów złotych. Giełdowe plany dotyczące przyszłego roku mają
LOT, Polski Koncern Farmaceutyczny oraz holding tworzony z Jastrzębskiej
Spółki Węglowej oraz trzech grup koksowniczych.

Wciąż nie słabnie zainteresowanie giełdą ze strony firm prywatnych. Jednak
bez spółek państwowych znaczący wzrost kapitalizacji jest niemożliwy. Od
początku roku na warszawskiej giełdzie zadebiutowało 18 firm, których
kapitalizacja wynosi obecnie około 1,5 mld zł. Na parkiet szykuje się
kilkanaście kolejnych spółek, ale tylko kilka z nich ma wartość powyżej 100
milionów złotych, a tylko jedna - TVN - powyżej miliarda złotych. Wartość TVN
szacujemy na 1,9 mld zł.

Nie tylko polskie

Licząc wartość spółek notowanych w Warszawie nie uwzględniamy firm
zagranicznych, które już niedługo pojawią się na giełdzie. Debiut giełdowy
takich firm jak węgierskie MOL i BorsodChem oraz amerykański Ivax powinien
przyciągnąć i - co najistotniejsze - zatrzymać inwestorów stwarzając im
możliwość inwestowania u nas w akcje firm niezwiązanych z polską gospodarką.
Warto wspomnieć, że pojawienie się tych firm w Warszawie - tak jak i obecność
na naszym parkiecie austriackiego banku BACA - to właśnie znak rosnącego
znaczenia naszej giełdy.

Wicelider pod względem debiutów

Świadectwem wzrostu znaczenia naszej giełdy dla gospodarki jest też rosnąca
liczba spółek, których akcje trafiają na parkiet. W tym roku mieliśmy 18
takich debiutów. Pod tym względem Warszawa przegrywa jedynie z największą w
Europie giełdą londyńską, na której przybyło 239 podmiotów. W porównaniu z
rynkiem austriackim wypadamy bardzo dobrze. Na giełdzie w Wiedniu pojawiło
się tylko 2 nowych emitentów.

W Polsce notujemy znaczący wzrost kursów akcji, co też powiększa
kapitalizację. W efekcie kapitalizacja naszej giełdy wzrosła od początku roku
o ponad 20 procent a giełdy wiedeńskiej o niespełna 6 procent. Przy takiej
dynamice już wkrótce możemy być największą giełdą w regionie. -

OPINIA
Profesor ekonomii UG Edmund Pietrzak, doradca ekonomiczny prezydenta RP

Wzrost kapitalizacji warszawskiej giełdy to z oczywistych powodów dobra
wiadomość dla uczestników rynku kapitałowego. Nie przeceniałbym jednak tego
faktu. To, że staniemy się rynkiem większym od austriackiego, tak naprawdę o
niczym nie świadczy. Patrząc na potencjały obu krajów, np. liczbę ludności,
warszawska giełda już dawno powinna zostawić wiedeńską w tyle. Najważniejszy
wskaźnik: kapitalizacja do PKB, wprawdzie poprawi się, ale nadal będzie niski
w porównaniu do innych giełd europejskich.

Niemniej jednak widzę kilka elementów, które powinny przynieść korzyści. Po
pierwsze - większa kapitalizacja to silniejsza pozycja przetargowa przy
próbach konsolidacji czy to z giełdą w Londynie, czy też w Sztokholmie. Po
drugie - im większa wartość rynkowa giełdy jako całości, tym chętniej na
zasadzie "kuli śnieżnej" będą zaglądać tu emitenci zagraniczni. To z kolei
powinno jeszcze bardziej zaktywizować krajowe firmy poszukujące kapitału. Ale
fakt ten może spowodować powrót do mocarstwowej koncepcji budowania w
Warszawie centrum finansowego regionu, która przez fachowców znających się na
rynkach finansowych uważana jest za nierealistyczną. Poczucie mocarstwowości
wynikłe z oderwania się od realiów może opóźnić i tak już bardzo spóźnioną
prywatyzację GPW, a także utrudnić jej włączenie do sojuszu międzynarodowego.

I jeszcze jedna bardzo istotna sprawa. Mówiąc o giełdach Europy Środkowo-
Wschodniej nie wiedzieć czemu zapominamy o rynku rosyjskim, który bez
wątpienia jest największy.







Pozdrawiam i zapraszam na:
Forum Słowiańskie
Obserwuj wątek
    • ignorant11 KOMENTARZ: Warunek pełnego sukcesu 04.10.04, 11:43
      Sława!
      KOMENTARZ
      Warunek pełnego sukcesu
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_041004/publicystyka/publicystyka_a_5.html

      Trudno przecenić znaczenie wielkości i sprawności działania giełdy dla rozwoju
      gospodarki. Nie tylko przyciąga ona największych zagranicznych inwestorów, ale
      i sprawia, że kapitały szybko przepływają do najlepszych przedsiębiorstw.

      Do prawidłowego rozwoju giełdy potrzebna jest na niej obecność spółek zarówno
      małych, jak i bardzo dużych. O ile te pierwsze licznie trafiają na parkiet
      dzięki szybkiemu rozwojowi prywatnych firm, o tyle duże spółki mogą pochodzić
      prawie wyłącznie z prywatyzacji. Dobrze więc, że po 4 latach przerwy
      Ministerstwo Skarbu Państwa organizuje publiczną ofertę akcji PKO BP. Za czasów
      AWS sprzedawano akcje prawie wyłącznie inwestorom zagranicznym. W czasach
      premierostwa Leszka Millera prywatyzacja prawie w ogóle została wstrzymana, a
      nieliczne transakcje też przeprowadzono z pominięciem giełdy.

      Teraz wygląda na to, że sytuacja się zmieni, bo na parkiet mają trafić kolejne
      duże państwowe spółki. Niestety, wiele wskazuje na to, że zmiana polityki nie
      jest efektem uznania roli, jaką w gospodarce może pełnić duża giełda. Zarówno
      oferta akcji PKO BP, jak i większość zapowiadanych kolejnych prywatyzacji
      została tak skonstruowana, by państwo zachowało większość akcji sprzedawanych
      spółek. Praktycznie trudno tu mówić o prywatyzacji, raczej można to nazwać
      upublicznianiem państwowych firm.

      Państwo jest złym akcjonariuszem. Traktowanie przez niego akcjonariuszy
      mniejszościowych na pewno nie stwarza dobrego wizerunku Polski jako miejsca
      dogodnych inwestycji. Wystarczy przypomnieć ostatnie spory w PZU czy PKN Orlen.
      Zmiana podejścia do prywatyzacji sukces posiadania największej nominalnie
      giełdy w regionie może jeszcze wzmocnić.

      Paweł Jabłoński

      Pozdrawiam i zapraszam na:
      Forum Słowiańskie

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka