Dodaj do ulubionych

"naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu Słowian

25.11.19, 23:16
youtu.be/Cm3yKnHYPXc
youtu.be/ZAW1Ec2eyi0
Odkąd "naukofcy" zaczęli umieszczać w internecie swoje "wykłady" dowiedziałem się, ze to często strasznie tępe dzidy, o strasznie wąskich horyzontach, robiący masę prostych błędów też logicznych, oraz co zadziwiające owi
"naukowfcy" mają elementarne braki wiedzy w swojej dziedzinie 8<wink

ps. strasznie długie, walczą tam też z WLechią, ale popisują się taką głupotą, że aż się wierzyć nie chce, że owi prof dok istnieją na prawdę, obserwujący mi to umieścił na blogu.
--
Global Warming vs Arydyzacja Klimatu I Lodowate paroksyzmy Wulkanów czy?li wymarzniemy jak grenlandzcy Wikingowie.
Obserwuj wątek
      • mlodavy Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu 26.11.19, 15:10
        No cóż mi się też nie chciało, ale się poświęciłem i to przejrzałem, tam w pierwszym filmiku głównie bryluje Parczewski z tym gościem ze zdjęć niżej, drugi filmik to bardziej genetyczne plotkarstwo i jakaś tam dyskusja na koniec.

        Parczewski plecie o wielowiekowej pustce przejęcie nazwa rzek tłumaczy szpiegami, a przybyło pięć rodzin na krzyż, no w ogóle facet tak bredzi, że nie widzi nawet jakie to nonsensy, no bo jak była pustka to kogo w tej pustce wyszpiegowali i od kogo nauczyli się ci szpiedzy tych wszystkich nazw rzek, by te 5 rodzin się potem rozmnożyło i wiernie te rzeki ponazywało.

        Nie zna facet Ptolemeusza no może zna tylko fragment ale najchętniej by go przemilczał, ten drugi go sprowokował, zatoką Wenedów, bo dla Parczewskiego, ta zatoka to źródła Dniepru, a Ptolemeusz pisał o dwóch wielkich ludach zachodniej Sarmacji Wenedach i Peucynach, ci pierwsi mieszali nad wielką zatoką Wenedów, więc chodzi o zatokę pomorską, a nie gdańską, oraz wiadomo, że jego Wisła to Odra, z koordynat jego Wisła to rzeka Chronos.

        Ten drugi to robi trochę lepsze wrażenie, przynajmniej rozważa inne poglądy, nie jest tak kategoryczny i jednoznaczny, ale też "miszcz" datowania, C14 daje V wiek, nie to niemożliwe wiek XI, C14 wiek VIII, też nie możliwe wiek XI, to oczywiście tworzy się pustka prze XI wiekiem.

        pl.wikipedia.org/wiki/Before_present

        Tu mamy daty BP liczy się je przed 1950 rokiem, czyli data rok 860 plus minus 30 lat, a on twierdzi ten rok to wiek XI(11), kilka razy mamy takie wolty, raz to przynajmniej tłumaczy rybami.

        vranovie.files.wordpress.com/2019/11/bp1090-to-wiek-xi.png

        Tu też trzy różne daty od 1480 do 1105 BP wszystko grubo przed rokiem 1000 raz tłumaczy starym drewnem pochwy, ale i tak wszystko wiek XI, tylko od kiedy by zrobić pochwę ścinano 500 letnie dęby i wydzierano z nich środek na pochwy, może dodam, że na belki grodów brano góra 50 letnie dęby.

        vranovie.files.wordpress.com/2019/11/datbodzia.png
        Oczywiście tam dużo jest takich kwiatków, ale owi nie znają nawet takich dziś już głównych odkryć naukowych, jak ta o katastrofie klimatycznej z V i głównie VI wieku, która bardzo dobrze tłumaczy zmianę kultury jej regres, brak zasiew bo po co siać jak nie dojrzeje, i jak siedzieli w tych ziemiankach wkopanych 1m w grunt z piecem w kącie, to nie dla tego, że tak lubili, tylko w ten sposób ratowali się przed ekstremalnymi mrozami.

        www.sciencemag.org/news/2018/11/why-536-was-worst-year-be-alive

        & coś po polsku.

        menway.interia.pl/historia/news-najgorszy-rok-w-historii-ludzkosci-naukowcy-znaja-odpowiedz,nId,3333032
        --
        Global Warming vs Arydyzacja Klimatu I Lodowate paroksyzmy Wulkanów czy?li wymarzniemy jak grenlandzcy Wikingowie.
        • mlodavy Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu 26.11.19, 15:51
          Forum się zbiesiło, trzeba samemu img wpisywać, wcześniej był jakiś automat, na tym zdjęciu jest godzina i minuta tych twierdzeń od datach z II filmu z drugiego dnia.

          Przy okazji tam też dużo o genetyce wachlują się też tymi badaniami grobów szkieletowych z wielbarka Gotów którzy nie mają R1a, FAJNY DOWÓD tylko dla czego Goci nie mają R1a, w Skandynawii dochodzi obecnie R1a do 30%, czyli jego brak u Gotów dowodził by całkiem czego innego niż się tym naukofcom wydaje.

          Oczywiście zauważają, że Słowianie to niestety groby ciałopalne, tylko nie wiem czego nie zauważają, że Przeworsk to wyłącznie groby ciałopalne, a i wielbark większość to groby ciałopalne.

          Cóż jest ta jakieś ciekawe jednak twierdzenie "nietoperza" Bogdanowicza, ze kości które mają jakąś brązową itp barwę nadawałby by się do badań dna bo były spalane w temperaturze 200C, czyli są szanse na badania szczątków z słowiańskich grobów.

          https://vranovie.files.wordpress.com/2019/11/bp1090-to-wiek-xi.png

          --
          Global Warming vs Arydyzacja Klimatu I Lodowate paroksyzmy Wulkanów czy?li wymarzniemy jak grenlandzcy Wikingowie.
        • eliot Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu 27.11.19, 11:03
          Doceniam Twoje poświęcenie... ale w moim wieku człowiek już ceni swój czas... wink
          Rozbawiła mnie kwestia "pustki osadniczej", nikt rozsądny nie powtarza już takich bredni, a kwestia "szpiegów" rozśmieszyła mnie niemal do łez...
          wink


          --
          Eliot
          • mlodavy Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu 28.11.19, 17:06
            Tak rzuciłem okiem na nazwiska i jest pewne wytłumaczenie, pewnie Parczewski to jeszcze się nie spolonizował, chyba te ostforschungowskie brednie tworzy z powodu przewagi mocno wymieszanych genów, kolonistów nadreńskich wink
            ps. ale jaszcze z tym nie skończyłem, to rzeczywiście się nadaje do kabaretu.

            --
            Global Warming vs Arydyzacja Klimatu I Lodowate paroksyzmy Wulkanów czy?li wymarzniemy jak grenlandzcy Wikingowie.
              • mlodavy Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu 03.12.19, 10:15
                Tak do tych naukowców co nie mają takich odjazdów jak Parczewski, to mimo tego, że nawet coś z sensem zapodają, jak np. tu

                https://vranovie.files.wordpress.com/2019/12/ovium200-300ad.jpg?w=353&zoom=2

                To już wnioski w starych allochtonicznych koleinach str 27 "I przybyli Słowianie", a "przeworsk" to kultura germańska, z Jordanesa wiadomo, że Filimer wkroczył do Ojum bardzo bogatego kraju z rozwiniętą kulturą w którym to rzekomo pokonał Ispali, po czym wywędrował w najdalsze krańce Scytii.
                Właśnie wyżej mamy tę historię, tylko Goci w niej zostali pokonani i wypędzeni przez Ispali-Superiorów (Peucynów), a ich tereny przejęli "przeworczycy" nawet możemy ustalić, że ci przeworscy koloniści z dolnego Sląska to byli też Serbowie, bo mamy tam te nazwy Sarbinów itp., ma być ich tam więcej właśnie na pograniczu Wielkopolski i Pomorza i jak widać mamy to potwierdzone archeologicznie.

                www.academia.edu/21961134/Przed_po_czy_pomi%C4%99dzy_Czasy_wielkiej_w%C4%99dr%C3%B3wki_lud%C3%B3w_w_Wielkopolsce

                https://vranovie.files.wordpress.com/2019/11/romanworld271ad.jpg

                --
                Global Warming vs Arydyzacja Klimatu I Lodowate paroksyzmy Wulkanów czy?li wymarzniemy jak grenlandzcy Wikingowie.
                  • mlodavy Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu 05.12.19, 13:43
                    Jest jakieś tłumaczenie Jordanesa które często jest żródłem, poza tym, że ukradł historię Scytom i Getom i przywłaszczył ją na rzecz Gotów, to początek jest jakby do rzeczy.
                    Powołując się na Ptolemeusza Vistulas jest na przeciwko Skandii, całkiem oczywiste Odra, z trzema ujściami.
                    https://vranovie.files.wordpress.com/2019/12/getika93x.png
                    Napadają na Rugię na zachód od Odry.
                    https://vranovie.files.wordpress.com/2019/12/vistulas-chronos.jpg
                    https://vranovie.files.wordpress.com/2019/12/getika95x.png
                    Przekraczając Odrę zajmują część Ojum (tłumaczenie błonia to też łąki pola) ale uważam, że to ovim-ovium kraj środka kraj jaja-omfalusa, są też tłumaczenia Ojum jako kraj bogaty- czyli rozwinięty.
                    Po konflikcie ze i'Spalami uciekają w drugi kraniec Scytii nad błota Azowskie czy Don, co tu jest niejasne?




                    --
                    Global Warming vs Arydyzacja Klimatu I Lodowate paroksyzmy Wulkanów czy?li wymarzniemy jak grenlandzcy Wikingowie.
                    • mlodavy Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu 05.12.19, 14:45
                      Jeszcze dokładniej "Przekraczając Odrę wkraczają do Scytii i zajmują część Ojum (tłumaczenie błonia to też łąki pola) ale uważam, że to ovim-ovium kraj środka kraj jaja-omfalusa, są też tłumaczenia Ojum jako kraj bogaty- czyli rozwinięty.
                      Po konflikcie ze i'Spalami uciekają w drugi kraniec Scytii nad błota Azowskie czy Don, co tu jest niejasne?

                      ps. tu jest to tłumaczenie i dla porównania angielskie z łaciną

                      www.academia.edu/15551523/Jordanes_O_pochodzeniu_i_czynach_Got%C3%B3w

                      www.harbornet.com/folks/theedrich/Goths/Goths1.htm

                      "Ubi vero magna populi numerositate crescente et jam pæne quinto rege regnante post Beric Filimer, filio Gadarici, consilio sedit ut exinde cum familiis, Gothorum promoveret exercitus.
                      Qui aptissimas sedes locaque quum quæreret congrua, pervenit ad Scythiæ terras quæ lingua eorum « Ojum » vocabantur, ubi delectatus magna ubertate regionum. Et exercitus medietate transposita, pons dicitur, unde amnem trajecerat, irreparabiliter corruisse, nec ulterius jam cuiquam licuit ire aut redire.
                      Nam is locus, ut fertur, tremulis paludibus voragine circumjecta concluditur, quem utraque confusione natura reddidit impervium.
                      Verumtamen hodieque illic et voces armentorum audiri et indicia hominum deprehendi, commeantium attestationem — quamvis a longe audientium —, credere licet.
                      Hæc ergo pars Gothorum quæ apud Filimer — dicitur — in terras Ojum, emenso amne transposita, optato potita solo.
                      Nec mora : ilico ad gentem Spalorum adveniunt, consertoque prœlio, victoriam adipiscuntur, exindeque jam velut victores ad extremam Scythiæ partem quæ Ponto mari vicina est properant — quemadmodum et in priscis eorum carminibus pæne historico ritu in commune recordantur, quod et Ablabius, descriptor Gothorum gentis egregius, verissima attestatur historia."

                      --
                      Global Warming vs Arydyzacja Klimatu I Lodowate paroksyzmy Wulkanów czy?li wymarzniemy jak grenlandzcy Wikingowie.
        • boomerang Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu 09.12.19, 20:54
          Parczewski jest mało istotnym znawcą Słowiańszczyzny i tak już zostanie, bo znaczenie jego mistrza Kazimierza Godłowskiego maleje. Wzmianka o pupilu archeologii niemieckiej - Godłowskim - w polskiej Wikipedii kurczy się z roku na rok. Sprawiedliwości staje się zadość.
      • fregoli Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu 07.12.19, 11:27
        Bardzo ciekawie wyglądają zbieżności między litewskimi i łotewskimi a trackimi toponimami, Iuras - Jura, Veleka - Velekas, Galindia - Kalindra, Kabyle - Kabile, Kurpisos - Kurpu kamas, Pautalia - Pauteli, Verzela - Verzas i wiele innych.

        Strymon (polskie strumień), Rumbodona - Rumba (rodzaj miecza, polskie rąbać), trackie bolinthos, wolintos, wół - polskie Wolin, ukraińskie Wołyń. Odryzja - Odra, Wilusza - Wilno, balta - zbiornik wodny, Balaton, Bałtyk, bełtać, błoto. Trackie brynchos, polskie brzęczeć. Zalmoxis, litewskie salmas -> germańskie helmet, przejęte wtórnie przez Słowian, równolegle do wyrazu słój, zgodnie z wcześniejszą wymową. W tym samym mechanizmie kleiwos->ćrawas, sława, ser, łacińskie servus, ale greckie Hera, albo Sinti -> Hindi.

        W każdym razie, ze względu na podobieństwa między językami bałtyjskimi i dako-trackimi, należy uznać, że twórcy kultury łużyckiej posługiwali się językiem z tej grupy, natomiast język proto-słowiański nie wywodził się z języka proto-bałto-słowiańskiego, lecz ze zmieszania jednego z dialektów indo-irańskich z proto-bałtyjskim. Hipotezy dotyczące języka proto-bałto-słowiańskigo są błędne, zależności o których mowa, to albo wzajemne zapożyczenia, albo wspólny kontekst indo-europejski. Grupę indo-europejską próbowano klasyfikować wiele razy, wszystko wskazuje na to, że chodzi jednak o trzy główne grupy, italo-celtycką, bałto-tracką i indo-irańską, przy czym Hetytów należy uznać za wczesnych przedstawicieli grupy bałto-trackiej, a nie osobnej anatolijskiej. To bardzo ciekawe, bo pochodną hetyckiego jest na przykład ormiański, w którym, obok jeszcze późniejszych wpływów indo-irańskich oraz semickich, zachowało się również wiele z przed-indoeuropejskich języków anatolijskich, od których wywodzą się współczesne języki północno-kaukaskie i język kartwelski, z tych zaś języków bardzo dużo zapożyczeń w języku proto-słowiańskim.
    • soraborum Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu Słowian 29.11.19, 08:14
      Marcin z Bragi: „0 pouczeniu ludności wiejskiej” (De correctione rusticorum) wspomina o zwyczajach panujących w okolicach Bragi, w dzisiejszej północnej Portugalii, wówczas ziem zamieszkałych przez Swewów, mianowicie o tym, ze ludzie używają wieńca jako ochrony przed grzmotami. Według pl.wikisource.org/…/Encyklopedia_st…/Wieniec,_wianki zwyczaj ten panował jeszcze w Polsce w średniowieczu, cyt ”Wianki te i zioła poświęcone zawieszają na ścianach, u obrazów lub nad drzwiami, i przechowują przez rok cały, przypisując im cudowne własności. Wiankiem z rozchodniku okadzają dom przed burzą, wierząc, iż od tego rozchodzą się chmury gradowe i pioruny. W języku staropolskim było wyrażenie „wiankami nakadzić”
      • mlodavy Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu 03.12.19, 10:43
        Rozumiem, że miałby to być dowód na słowiańskie pochodzenie Suewów, ale dla mnie jest oczywiste, że w dużym stopniu ta ludność była związana z Słowianami co potwierdzają źródła arabskie, którzy władców państw z półwyspu Iberyjskiego z którymi walczą nazywają Słowianami.
        Hiszpanie Katalończyków nazywają Polakami, co do nich samych nazwa Cata-luna raczej wskazuje na pochodzenie od Cattów, ale Luna do Luncić(Selencji) stąd książę - księżyc, luna-księstwo Cattów, a Barcelona nazwała się Barcinem.

        Oczywiście nie wszyscy w Kraju Wandali (Polaków) przez który podróżowało się rok do granic rzymskich(Dexippus 210 – 273 AD) , byli Słowianami ale pewnie uważali się za "Politycznych Wandali", podobnie jak Grecy uważali się za Romaji (Rzymian) choć mówili po grecku, a nie łacinie.

        Imię Fred jest katalońskie freda gota to zimy deszcz, fred-fria zimno północ, arktyka, Polarny itd., czyli gott frid (Godfrid) to nie jest żadne imię germańskie tylko prowincjonalna łacina, jak my mówimy po-goda to mówimy po deszczu wy-po-godziło się czyli używamy rdzenia got-god w tym samym sensie co Katalończycy czy Hiszpanie.
        Lud-lód to nie jest przypadek.

        --
        Global Warming vs Arydyzacja Klimatu I Lodowate paroksyzmy Wulkanów czy?li wymarzniemy jak grenlandzcy Wikingowie.
        • eliot Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu 03.12.19, 12:41
          Skąd się tam wzięli Słowianie, to już żeśmy tu dość długo dyskutowali... zresztą nie tylko tam, ale i w (obecnym) Maroku, Syrii, czy Iraku, nawet o tym, że i Kair został założony przez Słowianina...
          Co do Swewów, to sam rozumiesz, że Twoje wewnętrzne przekonanie nie do końca mnie przekonuje...
          wink


          --
          Eliot
          • mlodavy Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu 03.12.19, 14:11
            No dobrze ale moja bardziej wewnętrzna wiedza niż przekonanie, pochodzi z zewnątrz, z masy tekstów które nie tylko przerobiłem, a stale mam pod ręką, czy może bardziej w komputerze, poza tym wszystkie tzw., źródła ba cała literatura starożytna, mitologia, wiedza, filozofia opowiada tę samą historię.
            To trochę jak obraz malowany pociągnięciami pędzla, z bliska z nosem przy płótnie jak się patrzy to bardziej jakieś pstrokate plamy i nic z tego nie wynika, nic nie widać bazgroły czy te kolorowe plamy, ale jak się stanie w odpowiedniej odległości, tu tysięcy lat bo to było malowane 3-4 tysiące lat, i złapie odpowiednią perspektywę to wszystko dość dobrze widać.
            Co do Suewów (Semnonów) to oni są właśnie Słowianami, my bardziej jesteśmy Szczytami (Scytami) , oczywiście podział jest stary i mamy to opisane w Arkadii wojna między krewnymi, Centaurów(setnik) z Lapitami(łapici-łapicki), przepływy władzy i genów były w obie strony ale wewnątrz nadrodu.

            Dopiero to opiszę w ostatnim wpisie na swym blogu, potem zajmę się bardziej nowoczesnymi problemami, mam cały czas chęć na napisanie "Tego co powinno być, a czego nie było"., czyli mniej więcej to;
            vranovie.wordpress.com/2016/11/23/rok-1921-wojna-ispoliona-1927-1939-etiuda-podolska/

            Z aktualności dla mnie sojusz z Turcją to żenada no i jeszcze mam potępiać Kurdów, na życzenie sojusznika, nie to nie dla mnie, ja jestem za niepodległością Kurdystanu.

            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,25472452,turcy-wzieli-europe-wschodnia-jako-zakladnika-blokuja-plan.html
            --
            Global Warming vs Arydyzacja Klimatu I Lodowate paroksyzmy Wulkanów czy?li wymarzniemy jak grenlandzcy Wikingowie.
            • eliot Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu 04.12.19, 12:54
              mlodavy napisał(a):

              > No dobrze ale moja bardziej wewnętrzna wiedza niż przekonanie, pochodzi z zewną
              > trz, z masy tekstów które nie tylko przerobiłem, a stale mam pod ręką, czy może
              > bardziej w komputerze, poza tym wszystkie tzw., źródła ba cała literatura st
              > arożytna, mitologia, wiedza, filozofia opowiada tę samą historię.
              > To trochę jak obraz malowany pociągnięciami pędzla, z bliska z nosem przy płótn
              > ie jak się patrzy to bardziej jakieś pstrokate plamy i nic z tego nie wynika, n
              > ic nie widać bazgroły czy te kolorowe plamy, ale jak się stanie w odpowiedniej
              > odległości, tu tysięcy lat bo to było malowane 3-4 tysiące lat, i złapie odpowi
              > ednią perspektywę to wszystko dość dobrze widać.
              > Co do Suewów (Semnonów) to oni są właśnie Słowianami, my bardziej jesteśmy Szcz
              > ytami (Scytami) , oczywiście podział jest stary i mamy to opisane w Arkadii woj
              > na między krewnymi, Centaurów(setnik) z Lapitami(łapici-łapicki), przepływy wł
              > adzy i genów były w obie strony ale wewnątrz nadrodu.
              >
              >
              "Portugalscy" Swewowie/Swebowie to potomkowie tych, którzy wraz Wandalami i Alanami przekroczyli Ren w sylwestrową noc 406/407. W ich skład wchodzili Markomanowie i Kwadowie. Nawa Swewowie określała "związek taktyczny", być może również z Alemanami, tych plemion. Ma to długą tradycję bo tacy Swewowie/Swebowie występują już u Tacyta... wink . Zresztą wiele związków plemiennych było swego rodzaju konglomeratem różnoetnicznym, by wspomnieć choćby Hunów, Awarów czy Madziarów ( Arpad np. był "turkiem"). Spajane były nie tyle na zasadzie etnicznej i niekoniecznie dominacji jednego z plemion ale przywództwa charyzmatycznego, i co najważniejsze zwycięskiego, wodza.
              --
              Eliot
          • soraborum Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu 04.12.19, 08:20
            Czesi równiez zaczynają odrzucać teorię allochtoniczną. Archeolog Jaromir Beneš: „Legenda o praotci Čechovi je mýtus. Naši předci z Východu nepřišli” tzn, mieszkali na ziemiach na północ od Dunaju i wschod od Laby, a stamtąd ruszyła „wędrówka” na zachód, czyli wraz z wieloma róznymi plemionami, ludami, związkami, konfederatami, o róznych etnosach wśród których napewno nie brakowało tych których później nazwano Slowianami. Jak uważa prof Grzybowski: „nasza pula genowa, tak jak i innych Europejczyków, ukształtowała się na wspólnym genetycznym podłożu, które jest o wiele starsze niż dziedzictwo kulturowe współczesnych grup etnicznych i jest tylko jednym z jego elementów”. Thomas Nugent w „ History of Vandalia” (Historia Wandalii) sądzi, ze najblizszym językowi wandalskiemu jest jezyk wielecki, w swojej ksiązce przytacza modlitwę „Ojcze nasz” w tym jezyku: "Aita nos"
            • eliot Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu 04.12.19, 13:04
              soraborum napisał(a):

              > Czesi równiez zaczynają odrzucać teorię allochtoniczną. Archeolog Jaromir Bene
              > š: „Legenda o praotci Čechovi je mýtus. Naši předci z Východu nepřišli” tzn, mi
              > eszkali na ziemiach na północ od Dunaju i wschod od Laby, a stamtąd ruszyła „wę
              > drówka” na zachód, czyli wraz z wieloma róznymi plemionami, ludami, związkami,
              > konfederatami, o róznych etnosach wśród których napewno nie brakowało tych któr
              > ych później nazwano Slowianami. Jak uważa prof Grzybowski: „nasza pula genowa,
              > tak jak i innych Europejczyków, ukształtowała się na wspólnym genetycznym podło
              > żu, które jest o wiele starsze niż dziedzictwo kulturowe współczesnych grup etn
              > icznych i jest tylko jednym z jego elementów”. Thomas Nugent w „ History of Van
              > dalia” (Historia Wandalii) sądzi, ze najblizszym językowi wandalskiemu jest jez
              > yk wielecki, w swojej ksiązce przytacza modlitwę „Ojcze nasz” w tym jezyku: "Ai
              > ta nos"

              Cieszy, że w skostniały kanon allochtoniczny powoli przechodzi do lamusa i być może w nieodległej przyszłości badania genetyczne i archeologia będą się wzajemnie wspierać.
              --
              Eliot
            • mlodavy Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu 05.12.19, 15:08
              Czechy były związane z historią Marboda, Lugiowie to obszar Serbów i Dziadoszan w tłumaczeniu Al -Bekriego przez Piekosińskiego jest też Masudi "Słowianie rozpadają się na mnogie plemiona. Do plemion ich należy Sbraba i Dulaba i Namdzin, to jest najchrobrzejsze plemię między nimi i czysto wojskowe."

              Serbowie Dulębowie, i Namdzin to Dziadoszanie w Dagome J. występują pod nazwą Alemuria (łać lemury - duchy przodków), po prostu kolonia wojskowa Peucynów, jest legenda o Żagannie stąd Żagań, siostrze Wandy, .w słowieńskim Żgana to duch, czyli armia duchów... taki jest opis Tacyta głównej armii Lugii.

              --
              Global Warming vs Arydyzacja Klimatu I Lodowate paroksyzmy Wulkanów czy?li wymarzniemy jak grenlandzcy Wikingowie.
        • soraborum Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu 04.12.19, 08:19
          „Czcigodny Beda z Utrechtu (658-739 ) – anglosaski misjonarz udał się z Fryzji do Rzymu, gdzie papież nadał mu imię Klemensa, po powrocie z Rzymu Pepin ( 635-714) – majordom Austrazji, Neustrii i Burgundii na dworze Merowingów w latach 680-714, nadał mu dobra na których utworzono biskupstwo Wiltaburg, czyli miasto Wilti w dawnej osadzie rzymskiej Antonina koło Traiectum. (obecna nazwa Utrecht została nadana przez Dagoberta I – króla Franków. Kolejne wzmianki dotyczące Wiltaburga pojawiaja sie w dziełach opatów Fontenelle (Gesta abbatum Fontanellensium) z IX wieku. W XIV wiecznej Chronographii Johannis de Beka uważa, ze osadnictwo Wieletów datowane jest na ziemi Fryzów w pierwszej połowie V wieku
    • fregoli Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu Słowian 06.12.19, 18:04
      W paszto gar, w awestyjskim gair, w sanskrycie giri, dalej grań, grzbiet, grzebień, grabić, grzebać, grób, granica, grodzić, ogrodzić, stąd Asu Gorod (od Asu Ur, miasto świtu, analogicznie do Ur Szalim, miasto zmierzchu). W rekonstruowanym sumeryjskim "KUR AN" oznacza wyżynę, wydaje się, że również w nazwie Koryntu przed-indoeuropejski rdzeń "kor" oznacza szczyt. Ten sam rdzeń w wielu językach wiąże się z pojęciem krawędzi, krzywizny, czubka, ostrych przedmiotów powodujących krwawienie, kara, kazić, w rekonstruowanym protogermańskim, zgodnie z prawem Grimma, na przykład imię Harald, czyli forma późniejsza. Radowan? Kazan, bracie. Per/for, pełny/full, płaski/flat, pułk/folk, Perdolina przedawała się przed porneionem. Czerwony od krew, podobnie w proto-germańskim hrewd,stąd red. Brzeg i wierch, czy wierzch, prawdopodobnie pochodzą od tego samego wyrazu, co "berg", w Skandynawii przejęto ten wyraz (podobnie, jak wiele innych) od Scytów znad Morza Czarnego, prawdopodobnie poszukujących jantaru nad Bałtykiem. W samej nazwie Swerige świadectwo pierwotnej dwujęzyczności, tak samo imię Sweryk, władca swojaków, italoceltyckie rex, riks. O jeza, a cóż to za wojacy. Wydaje się, że chodzi o okres, w którym w Skandynawii rozpoczyna się epoka żelaza, czyli ok 25 wieków temu, por. Mjolnir (mielić, miotać), hammer (kamień), Waruna i Wala, a Perun, Uranos i Weles, od Wali wlec, włóczyć, wielki, byle, wilk, walić, walczyć, stąd i "walhaz" (obcy) od "walkas", wołod od woli, stąd i germańskie wald w rozumieniu władzy, a nie lasu, a wniosek jest z tego taki, że język proto-germański, czy staronordycki, to w istocie celtycko-scytyjski surżyk. Warować, warownia, Warna, od indoirańskiego var, schronienie, potem obóz wojskowy, stąd i niemieckie wahren. Robić, prawdopodobnie początkowo termin związany z garncarstwem, porównaj orbita. Germanizmy w języku polskim pochodzą z okresu średniowiecza, kiedy po okresie regresu kulturowego w Polsce technologie upowszechniane były za pośrednictwem zromanizowanych Saksonów, przy czym należy dodać, że romanizacja Saksonów nie była tak nasilona, jak w przypadku Franków. rozmaite terminy związane przede wszystkim z rzemiosłem upowszechniały się w Niemczech zaledwie kilka wieków wcześniej, albo nawet w tym samym czasie, w łacińskim kręgu kulturowym, a nie wyimaginowanym germanocentrycznym uniwersum, w którym Niemcy budowali piramidy jeszcze przed faraonami. Końcówki "er" i "ar" są powszechne w łacinie i starożytnej grece, ale nie tylko, por. ałtajskie "bagatyr", stąd polskie "bohater", "towar" od "dabir". W większości języków europejskich, również w językach germańskich, to jednak późna latynizacja, od -arius, bądź z greckiego -erios (chyba, że Demeter i Homer to Abwehra, kto by pomyślał). Wreszcie koń i kniaź, imię poświadczone przez hebrajskich kronikarzy jako Aszkenaz, prawdopodobnie Asu Kenaz, albo Asu Knez, czyli władca wschodu, kultura hodowców koni, analogicznie do turkijskich at i ata, w polskim at-ec -> aciec->ociec->ojciec, a jeśli w językach germańskich i ałtajskich powtarza się ten sam rdzeń, "kn", kunig, king i khan, w sanskrycie dżana, w łacinie genus, to w rozumieniu władzy i tak zostało to rozpowszechnione przez Scytów, również "at" w językach turkijskich to pewnie bardzo wczesne zapożyczenie z języków indoirańskich, które, swoją drogą, rozwijały się w oparciu o kultury Sumeru, Elamu, Akadu i Asyrii, albo Kaukazu i Anatolii (Hatti) na długo przed ukształtowaniem się Słowiańszczyzny, powstałej na bazie kultur nadczarnomorskich, prawdopodobnie przede wszystkim dackich i sarmackich. Warto też zwrócić uwagę na to, że "mazać" to bardzo wczesne zapożyczenie z języków semickich, potwierdzone w ugaryckich inskrypcjach jako "m-s-h", stąd i mesjasz, czyli pomazaniec/namaszczony, stąd i Mazowsze. Etnonim Słowianie jest prawdopodobnie pochodzenia indo-irańskiego, porównaj Kosrow, czyli dobra sława - prawdopodobnie chodziło o zawołanie "po sławę", a nie używanie zrozumiałego języka. Podobnie, chwała od chwarena, i połowa wyrazów w tym języku, Balrog i bałwan rogaty.

      Należałoby rozróżnić dwa procesy, w starożytności z południa na północ, w średniowieczu rzeczywiście z zachodu na wschód, gdy plemiona germańskie znalazły się w kręgu kultury łacińskiej, stąd duża część informacji podanych w artykule jest prawdziwa. Niemniej jednak, wcześniej było dokładnie na odwrót, a pomijanie tego faktu wygląda brzydko, śmierdzi ideologią i szowinizmem. Podstawowa różnica między językiem proto-germańskim a proto-słowiańskim polega na tym, że język proto-germański był językiem italoceltyckim zmodyfikowanym przez język indoirański, natomiast język proto-słowiański był językiem indo-irańskim zmodyfikowanym przez język proto-bałtotracki, bliski dackiemu, czy frygijskiemu (brygijskiemu), i dopiero takie podejście pozwala uniknąć nam wielu nieporozumień. Na dodatek, język niemiecki tworzony był przez setki lat również przez zgermanizowanych Słowian Zachodnich, stąd bardzo prawdopodobne,że wiele z tych "germanizmów" to slawizmy w języku niemieckim, wtórnie do indoiranizmów w północnym dialekcie języka italoceltyckiego, którym posługiwali się twórcy skandynawskiej kultury brązu, utożsamiani z mitycznymi Vanami. Teutoni posługiwali się północnym dialektem kontynentalnego galijskiego, o czym świadczą imiona ich przywódców, najprawdopodobniej wypierani byli z Danii przez swoich ziranizowanych pobratymców, którzy posługiwali się jednak innym językiem.

      Co więcej, tak zwana Srebrna Biblia, o której nikt nie słyszał przez tysiąc lat, naraz "odnaleziona" przez Szwedów akurat wtedy, gdy była im potrzebna, wygląda to na mistyfikację. Manipulacja, której celem było przejęcie tożsamości Bałtów, najbardziej jaskrawa w przypadku nazwy Prusy. Wygląda więc na to, że albo XVIIwieczny mistyfikator celowo użył słowiańskich i bałtyckich wyrazów, aby stworzyć wrażenie, że zostały one przejęte przez Słowian od Gotów, albo Goci (poza jakąś grupą, związaną być może z częściowo zbałtyzowaną elitą, w której języku miał rzekomo pisać Wulfila), nie byli Skandynawami, lecz wielokulturową formacją powstałą w III wieku z celtycko-dacko-bałtyjskich plemion zamieszkujących Europę Środkową, być może wypieranych przez plemiona celtyckie z terenów dzisiejszej Danii, uciekające z kolei przed plemionami skandynawskimi, czyli celto-indo-irańsko-uralskimi. Porównaj Zemele/ziemia, Odra/Odryzowie, Wilno/Wilusza, balata/Bałtyk, wydaje się więc, że twórcy kultury łużyckiej porozumiewali się w mowie, którą można zdefiniować jako środkowo-europejski substrat językowy, przetrwały we współczesnych językach bałtyjskich, bardziej archaiczna forma języka indoeuropejskiego, przejściowa dla form italoceltyckich i indoirańskich, bliska językom trackim, frygijskim. Przyjmuje się, że jednoczesne inwazje Gotów i Hunów to przypadek, i ja też się tak uczyłem, dzisiaj jednak myślę, że zaatakowani Scytowie z Krymu zawezwali na pomoc swoich nieco nieokrzesanych pobratymców ze wschodu, czyli Sarmatów. Owi otworzyli drogę plemionom ałtajskim, być może nawet byli z nimi sprzymierzeni. Określenie attas podobno funkcjonowało w koine w czasach starożytnych, Attyla oznacza "ojczulek", co - być może tylko przez przypadek - bardzo kojarzy się z kozaczyzną (półtora tysiąca lat potem). Hunów więc również należy uznać za zbiorowość wieloetniczą, a zmasowaną inwazję ludów proto-słowiańskich za przeciwuderzenie, dotarli wszak aż do południowych rubieży Danii - dlaczego mieliby przesunąć się aż tak daleko, jeżeli tereny nad Łabą były już zajęte przez Saksonów? Zaraz potem rozpoczęła się migracja plemion anglo-saskich na Wyspy Brytyjskie, najprawdopodobniej wymuszona przez proto-Słowian, wynika więc z tego, że przynajmniej przywódcy plemion słowiańskich dobrze wiedzieli, dlaczego i po co, prawdopodobnie do pewnego momentu działali w porozumieniu z Konstantynopolem (kilka wieków potem najemnicy z terenów dzisiejszych Czech i Polski zostają sprowadzeni przez Greków na Bałkany, dość dziwny wybór, chyba, że od dawna rozpoznaw
      • fregoli Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu 06.12.19, 18:11
        coś mi przerwało, kilka wieków potem najemnicy z terenów dzisiejszych Czech i Polski zostają sprowadzeni przez Greków na Bałkany, dość dziwny wybór, chyba, że od dawna rozpoznawali ich jako sojuszników). Być może zaczęło się od konfliktu o naddnieprzańskie szlaki handlowe, kto to wszystko wie?

        skopiowałem własny komentarz z dyskusji na wikipedii, i nie zredagowałem, że w artykule - to nie odniesienie do któregokolwiek z wpisów na tym forum, mój błąd, przepraszam za nieuwagę
    • fregoli Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu Słowian 07.12.19, 12:05
      Jeszcze parę słów o genetyce, przyznam, że trochę się wstydzę, ponieważ sposób, w jaki prowadzona jest dyskusja na ten temat oznacza podejmowanie gr prowadzonej przez rasistów, czy zwolenników germanocentrycznej interpretacji historii Europy, niemniej jednak powiedziano tyle bzdur, które zaczęły żyć własnym życiem, że trzeba to wszystko sprostować.

      Dla wszystkich, których frapuje różnorodność fenotypowa Homo sapiens i takie problemy, jak "legalne pochodzenie", proszę sobie powtórzyć program biologii z podstawówki, o mejozie i crossing-over. Mutacje genów OCA2 i HERC, o które zrobiła się draka, upowszechniły się w populacji koczującej między Uralem i Bałtykiem kilkanaście tysięcy lat temu, korelacja z R Y-DNA i językiem proto-indoeuropejskim. O ile w populacji eurazjatyckiej rozpoznano geny wtórnie odziedziczone po Neandertalczykach, akurat chyba nie allele związane z niebieskim kolorem oczu. Nosiciele I Y-DNA też przybyli ze wschodu, ale znacznie wcześniej, i nie z Syberii, a najprawdopodobniej z terenów współczesnych Indii, skąd wędrowali wzdłuż wybrzeży Morza Kaspijskiego, dopiero po ustąpieniu lodowca nosiciele I1 zaczęli penetrować tereny Skandynawii (najwcześniej dziesięć tysięcy lat temu), a I2 już dotarli do Europy Południowej. Kultura magdaleńska to chyba C i D Y-DNA, wcale, że nie I. Katal Hujuk i Gobekli Tepek to nosiciele G Y-DNA, a kultura natufijska to E Y-DNA. Sumerowie to podobno J Y-DNA. W każdym razie, nosiciele Y I-DNA bardzo długo sąsiadowali z nosicielami R, kojarzymy ich raczej z ludami uralskimi, w tym z Saami, wśród których potem upowszechniła się ałtajska mutacja N. Warto zwrócić uwagę na to, że nosiciele G bardzo wcześnie oddzielili się od pozostałych potomków F, czyli HIJK. Wcześnie weszli w kontakt z nosicielami E, mniej więcej w okresie rewolucji neolitycznej, potem na Bliski Wschód przybyli nosiciele J. Gdyby nosiciele I szli przez Anatolię, w Skandynawii musiałoby pojawić się również dużo nosicieli G, a nie ma ich prawie wcale. Nosiciele R1b, kojarzeni z językiem proto-italo-celtyckim, migrowali na zachód w małych grupkach, pędząc zbieracko-łowiecki tryb życia, na długo przed udomowieniem konia. Byli dużo gorzej przygotowani do konfrontacji, niż przedstawiciele kultur rolniczych, w owych czasach często nosiciele G, dlatego zajmowali mniej przyjazne tereny na północy. Wszystko wskazuje na to, że około trzy i pół tysiąca lat temu, od Myken po Kukkutarmę , miały miejsce liczne katastrofy naturalne, wszystkie te cywilizacje mocno podupadły. Barbarzyńcy mogli swobodniej penetrować magiczne krainy, plądrując ruiny rzeczywistości, a dopiero potem rozmaici i buńczuczni wymyślali mit najeźdźcy, żeby chociaż tyle, że na siłę brali i tacy mocni byli, a to nieprawda. Udomowienie konia to dopiero pięć tysięcy lat temu, i jest to jedyna rzecz, którą nosiciele R1a dali światu, oprócz kilku kropelek spermy. Reszty nauczyli się od różnorakich Elamitów i innych Czeczenów, z którymi wchodzili w częste relacje, jeśli więc już mówimy o tak zwanych ludach indo-irańskich, to wśród Słowian ciemniejsza karnacja początkowo jest związana właśnie z nimi. Wśród Pasztunów jednak w miarę często występują niebieskie oczy, na pewno nie chodzi o armię Aleksandra Macedońskiego. W Nowruz wszystko się wyjaśni. www.youtube.com/watch?v=PKOoNQy_geo

      O mt-DNA też trzeba wspomnieć, niemniej jednak kobiety rzadziej przemieszczały się na duże odległości, dlatego współczesny rozkład mt-DNA pomaga nam ustalić historię ludów, których migracje trwały wolniej. W populacjach europejskiej i śródziemnomorskiej najczęściej występuje H mt-DNA, mutacja, która pojawiła się prawdopodobnie kilkanaście tysięcy lat temu na terenach dzisiejszego Półwyspu Arabskiego, prawdopodobnie chodzi o kobiety, które początkowo wędrowały z nosicielami G oraz E Y-DNA.
      www.youtube.com/watch?v=u8dNmGmdvBw

      Tak, czy inaczej, pojęcie "kultury białego człowieka" to fikcja, świadcząca o nieuctwie, albo zaburzeniach narcystycznych, kultura europejska to kontynuacja kultur śródziemnomorskich i bliskowschodnich, tworzonych przez ludzi o ciemnej karnacji .

      • mlodavy Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu 07.12.19, 17:20
        fregoli napisał:

        > Tak, czy inaczej, pojęcie "kultury białego człowieka" to fikcja, świadcząca o n
        > ieuctwie, albo zaburzeniach narcystycznych, kultura europejska to kontynuacja
        > kultur śródziemnomorskich i bliskowschodnich, tworzonych przez ludzi o ciemnej
        > karnacji .
        >

        Ja najczęściej dyskutuję o Polakach czy Słowianach, zresztą pojęcie naród polski dla mnie poprzedza słowiańszczyznę, tak jak Latynowie/Roma poprzedzają różne zlatyniozwane narody romańskie. Dla mnie początek narodu Polaków (czapki polosy polo północ, Pelagowie, Pelorianie) czyli Szczytów (Scytów) vel Lapitów/Wandali/Lechitów to kultura sznurowa, potem łużycka, potem przeworska.

        Coś w tych klimatach, to nie moja strona ale coś o Scytach, którzy trzy razy podbijali Azję przed "naszą erą" tu mój cytat z Justyna, ale sobie tu z niej coś zacytuję, choć ktoś tu ma zamiast słowa sztandary standardy, parę poprawiłem, to ciekawe cytaty, nie przeczytałem wszystkiego z tej strony, ale coś tam zawsze przejrzałem.

        vandalskaslavia.home.blog/category/bez-kategorii/
        „… Nosiciele Sztandarów, którzy niosą sztandary, których teraz nazywają Nosicielami Smoków . …


        „… Atakują oddzielnie według standardów, nie tylko rzymskich, ale także scytyjskich, więc szarża staje się jednocześnie bardziej kolorowa i przerażająca. Normy scytyjskie to węże tej samej długości trzymane na wałach włóczni. Wykonane są z kolorowych kawałków tkaniny zszytych razem, a ich głowy i całe ciało aż do ogona przypominają węże, dzięki czemu wydają się bardziej przerażające. A kiedy konie się nie trzęsą, widać kolorowe zwisające ciała"

        Po każdej jego stronie było pięćset pozłacanych włóczni i sto sztandarów (smoczych, Ladon?), oprócz tych, które należały do ​​korporacji, a także flagi pomocników i posągi ze świątyń oraz standardy wszystkich legionów.

        Hastae auratae altrinsecus quingenae, vexilla centena praeter ea, quae collegiorum erant, dracones et signa templorum omniumque legionum ibant.

        Stąd ci Wandalowie Hastigowie (łacina włócznia), stu wojewodów - tysięczników sto sztandarów smoka.

        --
        Global Warming vs Arydyzacja Klimatu I Lodowate paroksyzmy Wulkanów czy?li wymarzniemy jak grenlandzcy Wikingowie.
        • fregoli Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu 08.12.19, 08:13
          czyli, po prostu, cały mój wywód nie zrobił na tobie wrażenia?

          mogę się zgodzić, że wyrazy szczyt i Skyt mają wspólną etymologię, reszta nijak się nie ma do faktów

          nie wiem, skąd te cytaty, źródła pisane stanowią dowód przede wszystkim na to, że ktoś potrafił pisać w jakimś języku, ale niekoniecznie musiał nawet ten język znać, a co dopiero weryfikacja treści, nie sprawdzisz przecież, czy autor był naćpany, czy pijany, czy świadomie kłamał, czy został wprowadzony w błąd i tak dalej

          naród polski nie poprzedzał Słowiańszczyzny

          Śląsk i Małopolska należały pierwotnie do Państwa Wielkomorawskiego, w tym okresie główne ośrodki kulturowe na północy należy kojarzyć z Goplanami, Polanie to nazwa wtórna

          nazwa Polska i etnonim Pelazgowie mogą mieć wspólną etymologię od proto-indoeuropejskiego wyrazu oznaczającego płaszczyznę, ale Pelazgów zapewne należy kojarzyć Minojczykami, Słowianie zaś to Indoeuropejczycy

          Wandale mogli być Skandynawami, którzy przejęli nazwę po jakimś celtycko-ilyryjskim, albo bałtyjsko-ilyryjskim plemieniu, zamieszkującym w Europie Środkowej.

          Lechici to nieprawidłowa nazwa, byli Lestkowice, czyli być może potomkowie jakiegoś Lecha, najprawdopodobniej mafia z Krakowa, albo z Moraw, którą znamy jako Piastów, oprócz tego nazwy plemienne - Łużyczanie i Lędzianie
          • mlodavy Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu 08.12.19, 11:57
            fregoli napisał:

            > czyli, po prostu, cały mój wywód nie zrobił na tobie wrażenia?
            >

            Zawsze jakieś wrażenia są, ale tematem jest etnogeneza Słowian czy Polaków, chodzi o etnos nie o rasę bo wiadomo, że Polacy to mieszańcy głównie trochę białasy trochę laponidzi, z przewagą jasnych, niebieskich szarych oczu, mnie bardziej interesuje od kiedy i do kiedy istniał Decapolim Jafeta (Lapeta) bo, że istniał to fakt, kiedy przekształcił się w związek siedmiu tronów (rodów), od kiedy było władców trzech, bo kiedy zawładnął jeden "Najwyższy Bóg" to mi wiadomo, zdobył też Delfy, to był ten trzeci podbój Azji przez Scytów (Hiperborejczków), pisze o tym Jeremiasz, w Biblii zwą go też Abadonem (grobem), to samo znaczy Chrobry-hrob-kurhan-mogiła (tak ta kraina grobów królewskich za Gerrosu).

            > mogę się zgodzić, że wyrazy szczyt i Skyt mają wspólną etymologię, reszta nijak
            > się nie ma do faktów
            >

            Powyższe fakty co prawda poprzekręcane mocno zinterpretowane są w dziejach Herodota, Justynusa(Trogusa), "O naturze bogów" Cycerona czy Metamorfozach Ovidiusza z Biblią włącznie i masie innych źródeł.

            > nie wiem, skąd te cytaty, źródła pisane stanowią dowód przede wszystkim na to,
            > że ktoś potrafił pisać w jakimś języku, ale niekoniecznie musiał nawet ten języ
            > k znać, a co dopiero weryfikacja treści, nie sprawdzisz przecież, czy autor był
            > naćpany, czy pijany, czy świadomie kłamał, czy został wprowadzony w błąd i ta
            > k dalej
            >

            Jak wyżej jest masa źródeł, dowcip jest w tym, że ludzie mają problemy w czytaniu ze zrozumieniem, cytaty z "draconariami" są tu;

            vandalskaslavia.home.blog/2019/11/21/draco-poznorzymski-standard-wojskowy-robert-vermaat/


            > naród polski nie poprzedzał Słowiańszczyzny

            Poprzedzał najstarsza jego nazwa to Lapici (kamienie) ze Szczytu Góry Świata, Święta Peuka (Meru, Harawata, Madara itp).

            >
            > Śląsk i Małopolska należały pierwotnie do Państwa Wielkomorawskiego, w tym okre
            > sie główne ośrodki kulturowe na północy należy kojarzyć z Goplanami, Polanie to
            > nazwa wtórna

            "Państwo Wielkomorawskie" leżało nad Wielką Morawą w Serbii udowodnił to dawno Imre Boba, w tym czasie w Polsce była Artanija (święte królestwo) , Al Firag (królestwo zakazane odcięte), biała Chorwacja, król Gebalimów(arabskie gebel-góra) (Polonina-Połonina-Góra) z stolicą w Stulsku.

            https://i.pinimg.com/564x/36/e8/6c/36e86ce3966ad23c694892cb1a9960e4.jpg

            >
            > nazwa Polska i etnonim Pelazgowie mogą mieć wspólną etymologię od proto-indoeur
            > opejskiego wyrazu oznaczającego płaszczyznę, ale Pelazgów zapewne należy kojarz
            > yć Minojczykami, Słowianie zaś to Indoeuropejczycy

            W Arkadii dokładnie przeniesiono historię z północy, Pelagi vel Pelorianie i smok Pelor (Polar'ny) Ofion-Ladon, wiedzę Lapitów to u Ovidiusza w Metamorfozach jest dość czytelne.

            >
            > Wandale mogli być Skandynawami, którzy przejęli nazwę po jakimś celtycko-ilyryj
            > skim, albo bałtyjsko-ilyryjskim plemieniu, zamieszkującym w Europie Środkowej.
            >
            > Lechici to nieprawidłowa nazwa, byli Lestkowice, czyli być może potomkowie jaki
            > egoś Lecha, najprawdopodobniej mafia z Krakowa, albo z Moraw, którą znamy jako
            > Piastów, oprócz tego nazwy plemienne - Łużyczanie i Lędzianie

            Lechici (lech-kamień), Wandale (wantule) to samo kamień to synonim Lapici.




            --
            Global Warming vs Arydyzacja Klimatu I Lodowate paroksyzmy Wulkanów czy?li wymarzniemy jak grenlandzcy Wikingowie.
            • fregoli Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu 31.12.19, 12:58
              Cóż, być może cię to pocieszy: ja też źle się czuję. W moim przypadku psychiatra również nie był zainteresowany historią barbarzyńskiej Europy, dlatego piszę na tym forum, w ramach autoterapii, której nie byli w stanie zaoferować mi specjaliści, bardziej skupieni na szukaniu neurologicznych przyczyn chorób psychicznych, a nie społeczno-kulturowych. Być może powinieneś jednak zasięgnąć porady? Problem w tym, że bardzo często nauka jest wykorzystywana do celów politycznych albo komercyjnych, z drugiej strony, ignorowanie zdania naukowców jest charakterystyczne dla niektórych zaburzeń, wszystko zależy.
              • fregoli Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu 31.12.19, 14:13
                W każdym razie, etnonim Wandale prawdopodobnie z proto-indoeuropejskiego "wen", chcieć. W różnych językach indoeuropejskich wyraz ten nabrał innych znaczeń, chcieć - dążyć ku czemuś, chcieć - lubić, kochać. Stąd Wenus i przydomek Freji - Vanadis, ale również polskie wędrować, angielskie wander, łacińskie venīre, prawdopodobnie greckie βαίνω (na Wiktionary podają jednak inną etymologię), wreszcie Wenecja i Wenedowie, prawdopodobnie Ilirowie, którzy zamieszkiwali Europę Środkową w czasie epoki brązu, potem zaś przenieśli się nad Adriatyk. Nie jest to jednak pewne, ponieważ takie toponimy, jak Odra albo Nysa, wskazują jednak na to, że twórcami kultury łużyckiej byli ludzie posługujący się językiem z grupy bałto-trackiej, a nie iliryjskiej. Możliwe więc, że albo przodkowie Wandalów zajęli jakiś region, którego wcześniejsza nazwa zawierała rdzeń "wen", albo po prostu byli wędrowcami. Udział Wandalów w etnogenezie Słowian to nonsens, większość z nich opuściła Europę Środkową na długo przed przybyciem Słowian, reszta prawdopodobnie wyginęła w czasie wojny, albo uciekała na zachód razem z Sasami.

                Rzeka Lech prawdopodobnie ma etymologię celtycką, rzeczywiście znaczy to kamień, w cymraeg "llech", a w przypadku słowiańskiego imienia to homonimia - jak pisałem, Lech od Lścimir jak Stach od Stanisław. Nie było żadnych Lechitów. Podobnie, jak w przypadku każdego kluczowego wyrazu w języku polskim, również w przypadku imienia Lścimir sugerowano fikcyjną, skandynawską etymologię, w ramach polityki germanizacji tego rejonu Europy, to oczywiście bzdura. Srebrna Biblia to falsyfikat, wymyślony język Gotów, spreparowany przez szwedzkich pionierów lingwistyki stosowanej, dla usprawiedliwienia szwedzkiej ingerencji i roszczeń do Prus, a potem całej Europy Środkowej i Wschodniej. A nawet, gdyby to była prawda, oznaczałoby to, że Goci nad Morzem Czarnym posługiwali się bałto-nordyckim surżykiem, wpływ zaś języka nordyckiego na języki bałtyjskie i słowiańskie był znikomy, ponieważ Goci i Słowianie dyskutowali raczej rzadko, wtedy ukuto prawdopodobnie nazwę Niemcy.

                Zauważyłem, że próbujesz interpretować niektóre fakty w taki sposób, aby podkreślić obecność ludów celtyckich w Europie Środkowej, ale interpretujesz to w sposób, który nie ma już nic wspólnego z prawdą. Kultura La Tene, którą kojarzymy z Celtami, zaczyna się na terenach południowej Polski i w Karpatach trochę ponad dwa tysiące lat temu, jej zasięg nakłada się na wcześniejszą kulturę łużycką, co tłumaczy migrację plemion iliryjskich i dako-trackich, spychanych na południe. Nie należy tego jednak mylić z dużo późniejszą migracja plemion skandynawskich, których ataki najpierw wymusiły ucieczkę na północnych Celtach, zamieszkujących tereny dzisiejszej Danii, i jeszcze większy chaos na rubieżach Imperium Rzymskiego. Warto jeszcze raz zwrócić uwagę na to, że Germanami, czyli sąsiadami, Belgowie nazywali ludy posługujące się językami celtyckimi, zamieszkujące obszar za renem, a przywódcy Teutonów i Cymbrów nosili takie typowo celtyckie imiona, jak Teutobod, Boiorix, Lugias, a nie Kanut, czy Waldemar, również Marbod to imię celtyckie. Podobnie, nazwa Fryzja jest celtycka, a współcześni mieszkańcy tej krainy są potomkami Skandynawów, którzy zostali zidentyfikowani z wcześniejszymi mieszkańcami tej krainy, wyludnionej w czasie wędrówek ludów. Podobnie, jak Teutoni czy Markomanowie, nie posługiwali się oni językiem staronordyckim, w przeciwieństwie do ludów, które deptały im po piętach, czyli potomków ziranizowanych Celtów ze Szwecji, których tak naprawdę najlepiej chyba nazwać ogólnie Szwabami, czy to chodzi o Gotów, czy Wandali, czy Saksonów, czy Franków, czy wreszcie tych, którzy przejęte od Scytów określenie "swój" zachowali jako nazwę plemienną, chociaż staronordycki należy wciąż uznać bardziej za język kentum, a nie satem. Tak, czy inaczej, wymusili oni migrację ludów zamieszkujących bardziej na południe, przez starożytnych kronikarzy często myleni, dlatego dzisiaj przez Germanów błędnie rozumie się ludy używające języka staronordyckiego. Większość owych Markomanów, albo innych Bojów, czy Anartów, parła na południe, na pewno wielu przyłączyło się do Gotów, jeśli jeszcze jacyś pozostali wtedy na pogórzu karpackim, poginęli w wojnach, albo zasymilowali się w Italii, Galii, czy Hiszpanii. Przez tereny Polski przeszło w tamtych czasach tyle hord i armii, że trudno mówić o jakiejkolwiek łączności, a jeśli już, to tylko w rozumieniu uciekinierów z Europy Środkowej, posługujących się językami bałto-trackimi, których potomkowie potem być może wracali z terenów dzisiejszej Ukrainy już jako Słowianie, w ramach tej samej migracji plemion wschodnioeuropejskich, która w Europie Zachodniej zakończyła się na Polach Katalaunijskich. O tym, co się działo na terenach dzisiejszej Polski, historycy nie wspominali, bo nikogo to nie obchodziło, niemniej jednak wydaje się, że była to planowana operacja powstrzymania migracji plemion skandynawskich na południe.
                • fregoli Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu 02.01.20, 06:58
                  Wydaje mi się jednak, że to ty mylisz pojęcia, etnos ma bardziej związek z pokrewieństwem, natomiast ty używasz tego wyrazu jako synonimu kultury. Cóż, pomijając problem etyczny, w przypadku Homo sapiens trudno mówić o rasach, ponieważ od kilkunastu tysięcy lat trwa powszechnie wymiana informacji genetycznej między wcześniej odizolowanymi od siebie populacjami, zwróć uwagę na to, że większość współczesnych Europejczyków to nosiciele R Y-DNA i H mt-DNA, czyli po tacie z Syberii, a po mamie z Półwyspu Arabskiego. Z tego, co mi wiadomo, Saami uważają określenie "Lapończyk" za obraźliwe, nie rozumiem więc, dlaczego tak piszesz, w każdym razie, wydaje się, że wśród ludności proto-uralskiej przeważało I Y-DNA i U mt-DNA, wydaje mi się, że język proto-indoeuropejski rzeczywiście mógł kształtować się w populacji nosicieli R Y-DNA i nosicielek mt U-DNA, gdzieś między Uralem i Bałtykiem, a dopiero potem nosiciele R Y-DNA wchodzili w związki z nosicielkami H mt-DNA w Europie, ale to oczywiście tylko hipoteza, darmo śledzić, kto pragnie.

                  Dlaczego kojarzysz biblijnego Jafeta z jakimś Lapetem, to już chyba pozostanie twoją tajemnicą. W starożytności często próbowano wtórnie wywodzić etnonimy od fikcyjnych eponimów, pominąwszy taką błędną interpretację, wydaje się, że Hebrajczycy mniej więcej orientowali się w sytuacji, załączam mapkę z Wikipedii, na której zlokalizowano plemiona wymieniane w Biblii.
                    • fregoli Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu 02.01.20, 07:47
                      Co do Państwa Wielkomorawskiego i historii Słowian w Europie Środkowej, rzeczywiście jako pierwsze przybyły plemiona serbsko-chorwackie, wydaje się, że przodkowie Polaków to druga fala, tym mniej mieli wspólnego z Wandalami. Już takie określenia, jak Biali Serbowie, i Biali Chorwaci, świadczą o azjatyckim kontekście, wśród ludów stepu kolor biały oznaczał zachód, kolor czarny - północ, zielony - wschód, czerwony - południe, żółty - środek, chodziłoby więc o Serbów i Chorwatów zachodnich, prawdopodobnie Polacy są potomkami Chorwatów wschodnich. Ponieważ współcześni Serbowie i Chorwaci są w dużej mierze potomkami najemników ściąganych przez Bizancjum do Dalmacji, zachowali pierwotne nazwy plemienne z powodu poczucia odrębności, natomiast w Polsce i w Czechach straciły one znaczenie na rzecz nazw szczepowych albo toponimów. Tak, czy inaczej, Słowianie Zachodni przez wiele wieków borykali się z efektami szoku kulturowego, diametralnie zmieniły się ich warunki życia, między innymi chodziło o to, że przenieśli się z terenów stepowych w leśne, utracili też kontakt z bardziej zaawansowanymi kulturami, z którymi graniczyły rozmaite ludy proto-słowiańskie w czasach starożytnych. Tymczasem, znaleźli się w strefie wpływów Franków, którym początkowo udzielali wsparcia w walkach z Sasami, po ich pokonaniu sami zostali uznani za zagrożenie dla wschodnich granic państwa frankijskiego. Dlatego tak ważna była dla nich relacja z mniej opresyjnym Bizancjum, misja Cyryla i Metodego i tak dalej. Chociaż początkowo podporządkowane Frankom, tak naprawdę utworzone w opozycji do zwierzchności frankijskiej, co szybko oficjalnie potwierdzono. W każdym razie, w IX wieku w Serbii to Włastimir z dynastii Wyszesławiców, a w Państwie Wielkomorawskim Mojmirowice, jak to godzisz?
                      • fregoli Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu 02.01.20, 08:13
                        Z pewnych powodów pominąłem Słowaków, którzy moim zdaniem są etnicznie bliżsi wcześniejszym mieszkańcom Europy Środkowej, czyli Dakom, albo Trakom, chociaż kulturowo i językowo bliscy Czechom i Polakom. Zgodnie z moją hipotezą, w Karpatach przetrwało ich dużo więcej, w Rumunii ulegli romanizacji, a na północy slawizacji, czy sarmatyzacji, trudno orzec, bo ćrawas/sława to jednak z języka irańskiego (por. wilk/vrka, albo chwała/chwarena), nie wcześniej, niż V wiek, wydaje się, że w przypadku Słowaków egzo-etnonim nadany przez ludność napływową, ponieważ byli rozpoznawani jako bliscy kulturowo w przeciwieństwie do Niemców.
                        • fregoli Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu 02.01.20, 08:59
                          Potem pomieszało się to jeszcze ze sto razy, tvá krvavá cesta bohu hříchem se zdá. Z jednej strony migracje ludów ałtajskich i uralskich, z drugiej, osadnictwo niemieckie w ramach polityki prowadzonej przez słowiańskich władców. W średniowieczu pojawiły się w Polsce takie grupy etniczne, jak Olędrzy, czy Głuchoniemcy, to ciągle jednak mniejszość, współcześni Niemcy są bardziej potomkami zgermanizowanych Wieletów, czy Obodorytów, albo Serbołużyczan, niż Polacy zeslawizowanych niemieckich osiedleńców, których nie było aż tak znowu wielu. W czasie II wojny światowej na przykład na Zamojszczyźnie hitlerowcy prowadzili akcję volksdeutsch, ponieważ w populacji zamieszkującej ten region powszechnie występował fenotyp uważany przez nazistów za atrakcyjny, zgodnie z ich kanonem piękna, czy coś takiego, w każdym razie wielu współczesnych Niemców to potomkowie wynarodowionych Słowian, wcale nie Skandynawów. Jak wiadomo, w czasie wojny zginęło 6 milionów polskich obywateli, w tym 3 miliony etnicznych Polaków, mordowanych często ze względu na ciemniejszą karnację, której designerzy Bauhausu nie akceptowali, jakoś kłóciła się z ich poczuciem estetyki, w przeciwieństwie do powszechnego w Polsce przekonania, warto zwrócić uwagę na określenie "uroda", taka a taka, albo "smagła", czy "śniada" cera, kiedyś takie cechy fenotypu były częstsze, po wojnie 25% Polaków zmieniło miejsce zamieszkania, wysiedlono też większość przedstawicieli mniejszości niemieckiej do NRD.
                            • fregoli Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu 02.01.20, 09:52
                              Ciekawie wygląda sytuacja podczas epidemii dżumy w XIV wieku. Z jednej strony, wydaje się, że ówczesnych mieszkańców naszego regionu Europy uratowała krzyżacka okupacja Pomorza, ponieważ dżumę roznosiły przede wszystkim szczury ze statków. Z drugiej strony, epidemia ominęła również Łużyce i Czechy, co wskazuje na to, że chodzi o mieszaną populację, która przetrwała dżumę Justyniana, a potem przeniosła się do Europy Środkowej. O ile etnogeneza Słowian prawdopodobnie była różnorodna, to w średniowieczu populacja zamieszkująca Polskę żyła we względnej izolacji, można to nazwać wtórną monoetnicznością, wachlarz immunologiczny i tak dalej, być może akurat byli bardziej odporni na tego bakcyla w wyniku naturalnej selekcji? W XIV wieku populacja zamieszkująca Polskę liczyła 3 miliony osób, od XV wieku nasila się imigracja z Europy, Azji, a Dekapolim to chyba gdzieś indziej? Może rzeczywiście na biegunie, ale polaris, z greckiego πόλος - oś, podobno od kwolos, z proto-indoeuropejskiego kel, polskie koło, a nie pole, czy płaszczyzna, jakaś πλατεῖα, względnie πόλις i sanskryckie पुर, czyli pura. Pelor zapewne z minojskiego, albo z języka pokrewnego minojskiemu, ale być może indoeuropejskie określenie Ofiona?
                              • fregoli Re: "naukofcy" o etnogenezie pochodzeniu 02.01.20, 10:23
                                W każdym razie, wydaje się, że Polanie to nazwa ukuta przez średniowiecznych kronikarzy spisujących fikcyjną historię Piastów, a pierwotnie chodziło o podatki zbierane przez władców jakiegoś opola, czyli żupy, albo gminy, najpewniej Lestkowiców z Poznania, którzy przybyli z południa, prawdopodobnie z Krakowa (Małopolska, czyli stare opole, Wielkopolska, czyli nowe opole). Nie było żadnego plemienia Polan, nie chodzi też o mieszkańców pól, opole jednak bliższe greckiemu πόλις, z proto-indoeuropejskiego plh, oznaczającego warownię. Nazwa Polska ma więc znaczenie organizacyjne, administracyjne, a nie etniczne.
              • mlodavy hehe wysypałeś się ;) 03.01.20, 13:18
                kim jest fregoli "Jest, podobnie jak jego poprzednicy Arsen Lupin i Fregoli, mistrzem kamuflażu i złodziejem doskonałym.
                Znajomość tej postaci, jest chyba związana z profesją smutnych facetów.

                Te prowokacje sobie w buty wsadź, kiedyś jak chodziłem do pewnej szkoły policealnej, to sobie flitowałem z dziewczynami, i jedna z nich z którą aktualnie byłem bliżej, nagle ze mną jakby zerwała, po tygodniu okazało się, że umówiła się na kawę z gostkiem, który pojawił się w szkółce ni z gruszki ni z pietruszki, już jakieś trzy miesiące po rozpoczęciu roku szkolnego.

                Po tej randce ona do mnie wróciła, mówi nie zerwała ze mną, tylko on zaprosił ją na kawę no to poszła z nowym kolegą, to dla mnie był flirt jakaś 13 lat młodsza ode mnie gówniara, i mówi potem do mnie, wiesz on jakiś taki dziwny był umówił się ze mną, a ciągle wypytywał się o ciebie, co robisz i co mówisz, hehe... przypaliłem gostka na rynku we Wrocławiu, jak uczestniczył w jakiejś akcji z druckiem (rodzaj białej sprężynki) na uchu, po czym gostek zniknął ze szkoły, myślę, że powinieneś skończyć tę swoją działalność na mnie robi żadnego wrażenia, to taki ahistoryczny kolaż różnych, bardziej i mniej realnych faktów, dużo językoznawczej fikcji paranaukowej.

                Uspokój przełożonych nie jestem radykalnym rasistą i narodowcem który ma zamiar obalić waszą eurodemokrację.

                --
                Global Warming vs Arydyzacja Klimatu I Lodowate paroksyzmy Wulkanów czy?li wymarzniemy jak grenlandzcy Wikingowie.
                • mlodavy Re: hehe wysypałeś się ;) 03.01.20, 14:22
                  powinno być
                  "myślę, że powinieneś skończyć tę swoją działalność na mnie nie robi żadnego wrażenia, to taki ahistoryczny kolaż różnych, bardziej i mniej realnych faktów, dużo językoznawczej fikcji paranaukowej.

                  Uspokój przełożonych nie jestem radykalnym rasistą i narodowcem który ma zamiar obalić waszą eurodemokrację."

                  ps. w sieci pojawia się dużo niby z treści stron "wielkolechickich" w sumie rozmywających przekaz historii, zastanawiam się na ile jest to jakaś akcja anty, no bo twierdzenia o szkodliwości "teorii wielkolechickich" siłą rzeczy narodowych, są już bardzo częste, histeryczne i mocno paranoiczne.

                  --
                  Global Warming vs Arydyzacja Klimatu I Lodowate paroksyzmy Wulkanów czy?li wymarzniemy jak grenlandzcy Wikingowie.
                  • mlodavy Re: hehe wysypałeś się ;) 03.01.20, 15:10
                    "Cóż, być może cię to pocieszy: ja też źle się czuję. W moim przypadku psychiatra również nie był zainteresowany historią barbarzyńskiej Europy, dlatego piszę na tym forum, w ramach autoterapii, której nie byli w stanie zaoferować mi specjaliści, bardziej skupieni na szukaniu neurologicznych przyczyn chorób psychicznych, a nie społeczno-kulturowych. "

                    Widzę, że to żargon "naukowy" na wyrywki nawet jakiejś grupy konsultantów, jak tak to dość kiepscy specjaliści, marnujecie pieniądze podatników.
                    Ni z gruszki ni z pietruszki na niszowym forum na którym aktywniej dyskutuje może z 10 osób ja tu już z kilkanaście lat, pojawia się Fregoli z historycznym słowotokiem i wpisuje dyrdymały w moim wątku, skąd ja to znam.

                    --
                    Global Warming vs Arydyzacja Klimatu I Lodowate paroksyzmy Wulkanów czy?li wymarzniemy jak grenlandzcy Wikingowie.
                    • fregoli Re: hehe wysypałeś się ;) 04.01.20, 08:19
                      Nie jestem pewien, czy dobrze zrozumiałem: jakiś osobnik rozpoczął naukę w twojej szkole trzy miesiące po rozpoczęciu zajęć, następnie nawiązał kontakt z twoją partnerką i wypytywał o ciebie. Jakiś czas potem spotkałeś go w innym miejscu, zauważyłeś, że nosi słuchawkę bezprzewodową, i więcej już nie odnotowałeś jego obecności na lekcjach.

                      To ciekawe. Coś takiego zdarzało się częściej, czy tylko raz?
                      • mlodavy Re: hehe wysypałeś się ;) 04.01.20, 13:47
                        fregoli napisał:

                        > Nie jestem pewien, czy dobrze zrozumiałem:

                        Kiepsko rozumujesz, jesteś przyrodnikiem, który w ramach terapii której Twój psychiatra ci nie zalecił, postanowiłeś napisać historię na nowo, na tym forum przypadkowo w moim wątku? I sugerujesz mi wizytę u psychiatry.
                        Rewelacyjna legenda.

                        >
                        > To ciekawe. Coś takiego zdarzało się częściej, czy tylko raz?

                        Na początku byłem dzieciakiem który lubił czytać. Jak miałem 16 lat uroiłem sobie z dwoma Grześkami i Darkiem, że obalimy komunę przy pomocy maszyny do pisania i powielacza, zupełnie przypadkowo był wtedy stan wojenny, zupełnie przypadkowo jeden z Grzesiów wykawkał na policji co robimy i dał im odezwę antykomunistyczna którą napisałem, według kolegów była mocna.

                        Zupełnie przypadkowo jak miałem 17 lat podczas przeszukania domu, ukradli mi książki "Proces Karny" i "Kryminalistykę", jak pytałem czy mają jakiś nakaz to powiedzieli, że amerykańskich filmów się naoglądałem, a tu nieprzypadkowo je kupiłem bo chciałem wiedzieć jak działa ten SBecki system.

                        Potem jak trochę pracowałem i mieszkałem po Polsce w różnych miastach, miesiąc tu dwa miesiące tam, to przypadkowo byłem zatrzymywany i na komendach przypadkowo pytano po co tam przyjechałem co tam robię, jak kogoś sprzedam to mnie wypuszczą i jak zwalniali to przypadkowo mówili, żebym się wynosił z ich miasta, oczywiście zdarzył się jeden czy drugi normalniejszy "szeryf", który mówił no wiesz debile muszą kogoś zatrzymać, przesłuchać, bo mają cieczkę i to ich podnieca, z godzinę tu pogadamy i cię wypuszczę.

                        I jak się już komuna skończyła to nie skończyła się SBecja i ten system klonowany trwa do dziś, normalnie to były systemowe SBckie prześladowania i nic innego przypadkiem tu nie robisz, jak zatrzymano eksksiędza Międlara całkiem nie moja bajka, to może jakiś nowy sezon na polowanie na prawicowych ekstremistów, a taka łatkę pewnie gdzieś w SBeckich aktach mam.





                        --
                        Global Warming vs Arydyzacja Klimatu I Lodowate paroksyzmy Wulkanów czy?li wymarzniemy jak grenlandzcy Wikingowie.
                        • fregoli Re: hehe wysypałeś się ;) 04.01.20, 15:19
                          Gdyby polskie służby chciały dowiedzieć się czegoś na twój temat, to nie w taki sposób. Gdyby to była prawda, co piszesz, oczywiście można zinterpretować bez sensacji, jakiś człowiek zmienił szkołę, zaprosił dziewczynę na kawę i dowiedział się, że ma chłopaka, a potem spotkałeś go przypadkowo, kiedy był w pracy, na przykład kurier albo rep, oni muszą być ciągle pod telefonem, dlatego często noszą słuchawki bezprzewodowe. Gdyby jednak szukać drugiego dna, to taka operacja ma zupełnie: obiekt nabiera zdania o swojej wyjątkowości, pod warunkiem, że nie myśli logicznie i nie jest obeznany z podobnymi metodami. To grubymi nićmi szyte, być może w przerysowany, naiwny sposób dano ci do zrozumienia, że jesteś inwigilowany, potwierdzając słuszność twoich paranoicznych przekonań, właśnie po to, aby wydawało ci się, że wiesz coś ważnego, albo robisz coś istotnego. Być może własnie dlatego pozwolono ci zauważyć zbieg okoliczności, i pomyśleć, że jesteś wyjątkowo spostrzegawczy.

                          Widzisz, czytając twoje wynurzenia na tym forum, od początku mam wrażenie, że jesteś urabiany przez sekciarzy, z jednej strony bowiem piszesz w sposób, który świadczy o o oczytaniu, nie masz problemu z zachowaniem form gramatycznych, szyku zdania, z drugiej strony maniera, jakieś kompleksy, czy problemy emocjonalne, no i oczywiście merytoryczny bełkot, w kontekście, który rozpoznaję. Jest to nawet dość zabawne, bo historią Słowian zainteresowałem się, kiedy odkryłem, że Asterix nigdy nie odwiedził Scytów, a w fikcyjnym uniwersum WFRP quasi-Słowianie zostali przedstawieni jako pół waregowie, pół radanici, coś mnie tknęło, trochę poszperałem, i rzeczywiście okazuje się, że Słowiańszczyzna w zachodnim piśmiennictwie, szczególnie katolickim, jest celowo negowana, a to już od schizmy w 1054, i Krzyżacy, i Askańczycy, być może containment i dekonstrukcja tożsamości Słowian Zachodnich, postrzeganej przez pryzmat Układu Warszawskiego. W kolejnych opracowaniach tendencyjne interpretacje, a przecież dobrze pamiętam lekcje historii w liceum, pomoce szkolne, logo ministerstwa edukacji, mapa Europy w okresie wędrówek ludów, tu Markomanowie, tu Serbo-Chorwaci, to było w programie, chociaż w biol-chemie zaledwie kilka lekcji, w każdym razie jako uczeń liceum wiedziałem, że większość archeologów uznaje epokę między II i VI wiekiem za okres wyludnienia terenów współczesnej Polski, zahamowania osadnictwa, rolnictwa, rzemiosła i tak dalej.

                          Im więcej piszesz, tym bardziej groteskowo to wygląda, a przecież potrafisz to jakoś ubrać w słowa, co oznacza, że w którymś momencie podważono twoje poczucie wartości, twoją tożsamość, i zmotywowano cię do zajęcia absurdalnego stanowiska, czego przez emocje nie potrafisz zauważyć, dlatego zasugerowałem ci wizytę u psychologa. Nękanie w tym kraju jest karalne, dlatego zapytałem, czy miałeś więcej podobnych przygód. Moim zdaniem, gdyby to była prawda, to nie znaczy, że masz problem z byłymi funkcjonariuszami komunistycznej bezpieki, lecz z Opus Dei, jezuitami, względnie fanatykami Korwina, którzy odwołując się do twoich lęków przed komunistyczną inwigilacją postanowili cię wykorzystać jako łatwego do manipulowania wariata, do siania fermentu i tak dalej. Dla monarchistów rycerz, szlachta i król to bardzo ważne nie-słowiańskie terminy, dlatego jest im na rękę sugerowanie na przykład wandalskiego albo gockiego kontekstu, wtedy to już bez różnicy, 966, rok tysięczny, bardzo ważne uzasadnienia. Jest bardzo prawdopodobne, że zostałeś celowo zdekompensowany, nakręcony do właśnie takiej aktywności, moim zdaniem należy ci się pomoc.
                          • mlodavy Re: hehe wysypałeś się ;) 04.01.20, 22:13
                            Chłopie to wszystko fikcja literacka, nic ważnego, jestem emerytem i się nudzę, więc coś tam sobie piszę, ale w tej opowieści lub nie, tego tajniaka to dziewczyny na początku rozkminiły jako pedała, potem tajniaka Wrocław to nie takie duże miasto, na zjedzie było z 200-300 dziewczyn polujących na mężów, wysoki facet jasny blondyn 1,9 m 25-6 lat, jakiejś dziuni zawsze się trafił na radarze, a to plotkary, a jeszcze afera była, że był chyba na dwóch trzech zjazdach i zaginął bez wieści.

                            A tej mojej rudej sympatii przytarł nosa, bo jak mówiła w ogóle się nią nie interesował tylko wypytywał o mnie, też ze mną lekko nie miała, rozwodnik gadający o córce, narcyz oglądający się za panienkami i jeszcze miałem pretensję, że jak się do mnie przykleiła to mi taką Olę przepłoszyła, też zniknęła po dwóch miesiącach.

                            --
                            Global Warming vs Arydyzacja Klimatu I Lodowate paroksyzmy Wulkanów czy?li wymarzniemy jak grenlandzcy Wikingowie.
                              • mlodavy Re: hehe wysypałeś się ;) 05.01.20, 10:39
                                Nie znajome, a koleżanki szkolne, ten romans to, też romans szkolny, nie wiem może tak pocieszały moją szkloną miłość, to była 19 letnia dziewica z ruchu oazowego, a uczucie było typu rozum każe to zerwać, a feromony nie nie pozwalają, poza tym to jest fikcja literacka luźno oparta na rzeczywistości, przed każdym zjazdem mówiłem, że z nią zerwę, a jak ją spotykałem i zaczynała się przytulać i szczebiotać, to nie miałem do tego siły, udało mi się to dopiero po wakacjach, bolało, poraniło ale się udało.

                                --
                                Global Warming vs Arydyzacja Klimatu I Lodowate paroksyzmy Wulkanów czy?li wymarzniemy jak grenlandzcy Wikingowie.
                                • fregoli Re: hehe wysypałeś się ;) 05.01.20, 16:08
                                  Po co w takim razie opisałeś tę historię, jeśli teraz bagatelizujesz jej znaczenie - prawdopodobnie rzeczywiście tajne służby nie miały wpływu na twoje nieudane romanse, ale jeszcze niedawno sugerowałeś, że było na odwrót, wiązałeś to z problemem etnogenezy Słowian, seksualnością Wandalów i moim nickiem.
                            • fregoli Re: hehe wysypałeś się ;) 05.01.20, 07:58
                              A jedna się pogubiłem, i nie rozumiem: pisząc o rozwodniku i narcyzie gadającym o córce, masz na myśli siebie, czy homoseksualnego Wandala pod przykrywką? Moim zdaniem, próbujesz trywializować swoją frustrację seksualną, jednocześnie dużo pisząc o relacjach damsko-męskich, podkreślając, że było ich bardzo dużo, ale wypowiadasz się o tych dziewczynach z niesmakiem, używając potocznych zwrotów, które trącą myszką, to żenujące.

                              Zmieniłeś temat, bezładnie oskarżając mnie o prowokację, z jakichś powodów powiązałeś mój nick z wydarzeniami z twojej przeszłości - moim zdaniem w takiej sytuacji próżno tłumaczyć, że nie mogłem mieć z tym nic wspólnego. Niemniej jednak, jestem w stanie uwierzyć, że coś takiego miało miejsce, i bardzo cię to wzburzyło, a ze swojego doświadczenia wiem, że w pewnych środowiskach bardzo łatwo zwrócić na siebie uwagę sekciarzy. Na przykład, jeszcze w podstawówce zostałem zwerbowany do ZHR, zastępowy zachęcał nas do zabawy w WFRP, na obozie bawiliśmy się w zakony rycerskie, w czasie gier terenowych przebieraliśmy się za krzyżaków, zjazd Ciemnogrodu i Korwin-Mikke, i tak dalej, potem trudno się od tych ludzi opędzić. To były lata 90, Solidarność i mur berliński, postmodernizm, kto mógłby przypuszczać? Po kilku latach zrezygnowałem, a jednak nie dawali mi spokoju, nie jest łatwo im zrezygnować, kiedy już kogoś wpiszą na listę, i zawsze to się ciągnie, jak smród po gaciach. Ponieważ prezentujesz określone poglądy, które kojarzą mi się z nachalną, sekciarską propagandą, uważam, że możesz mieć podobny problem, ale zareagowałeś dokładnie na odwrót.
                            • fregoli Re: hehe wysypałeś się ;) 05.01.20, 08:33
                              Co ciekawe, właśnie na jednym z tych obozów harcerskich, szukaliśmy kręgów kamiennych, podobno budowanych przez Gotów. Wtedy nie bardzo kojarzyłem, o co chodziło, coś o prehistorycznej Polsce, dopiero wiele lat potem dokonałem rewizji tej nieformalnej edukacji, prowadzonej równolegle do szkoły, w odizolowanych warunkach. Na przykład szumna nazwa "kultura przeworska" - kilka dymarek, które zresztą wcale nie musiały być stawiane przez Gotów, przyszli i poszli, przez niektórych "badaczy" przedstawiani są jednak jako proto-Słowianie. Z jakichś powodów, znajomi, którzy zostali w harcerstwie, dzisiaj prezentują poglądy kojarzące się z Korwinem, QAnonem i Trumpem, jakieś marsze niepodległości, forza nuova i operacja Gladio. Dlatego jestem bardzo ciekaw, jak zaczęła się twoja przygoda z historią Słowiańszczyzny.
                              • mlodavy Re: hehe wysypałeś się ;) 05.01.20, 11:00
                                Nie nie jesteśmy w tej samej fikcji literackiej, chyba, że mi przypomnisz co napisałem w owej antykomunistycznej odezwie, w tej której było coś kołoś, że komuchy 25% dochodów czerpią z spirytusu i papierosów, i wystarczy im te polmosy spalić razem z fabrykami radomskich, a wytrzeźwiały naród z świeżym oddechem obali komunę.

                                Korwin to dla mnie parodia Michalkiewicza i odwrotnie, obaj z XIX wiecznymi rzygowinami intelektualnymi, wyplutymi na ich manifestach politycznych, wiszącymi na ich śliniakach od szyi do pasa.

                                Jak się robi enklawy wysokorozwiniętego przemysłu i koncerny pokazała Korea Południowa, sterowane odgórnie czebole i mnóstwo wpompowanych w nie państwowych pieniędzy.

                                Co do tajniaka wyglądał najwyżej na Sueva ci z opisów byli nawet bałowłosi, Wandale czyli Sclawinowie i Antowie byli rdzawcami, czyli włosy ani białe ani czarne, ale wszyscy byli rudawi opis Prokopiusza. Też mam ok 1,9 i mniej więcej tak wyglądam.

                                "Obydwa plemiona mówią jednym językiem - niesłychanie barbarzyńskim. A nawet i zewnętrznym wyglądem nie różnią się między sobą, wszyscy bowiem są rośli i niezwykle silni, a skóra ich i włosy nie są ani bardzo białe lub płowe, ani nie przechodzą zdecydowanie w kolor ciemny, lecz wszyscy są rudawi."

                                --
                                Global Warming vs Arydyzacja Klimatu I Lodowate paroksyzmy Wulkanów czy?li wymarzniemy jak grenlandzcy Wikingowie.
                                • fregoli Re: hehe wysypałeś się ;) 05.01.20, 12:12
                                  Wandale, czyli Antowie i Sklawinowie? Rzeczywiście, Prokopiusz jako pierwszy pisał o Sklawinach, wydaje się, że jest to sztucznie ukute określenie ludności trackiej i dackiej, sprzymierzonej z Sarmatami. Greckie kleiwos, irańskie ćrawas, wreszcie sława. Prokopiusz nie był lingwistą, i nie mógł rozumieć, że zgłoska "K" wcale nie wypadła, lecz została zamieniona na "Ć", a potem na "S", dlatego uważał, że jego wersja jest poprawna (porównaj człowiek - wcześniej kolowejk, litewskie wajkas, i tym podobne, irańskie lud). Na dodatek, opisywał zbuntowaną ludność Mezji i Dacji celowo nieprzychylnie, aby zbagatelizować ich niepodległościowe dążenia, przedstawiał ich jako obcych we własnym kraju, Rzym zaś jako legalną władzę. Prawdopodobnie używał egzo-etnonimu irańskiego, używanego przez Sarmatów, czy Scytów, właśnie po to, aby nie stosować trackich i dackich endo-etnonimów. Dużo wcześniej Herodot opisywał relacje Scytów z prawdopodobnie dackim plemieniem Neurów, a chociaż wiarygodność jego zeznań jest często podważana, akurat opis podobnych obyczajów, bliskości kulturowej, wydaje się być prawdziwy.

                                  Jeżeli pochodzisz z Europy Zachodniej albo z Maroka, być może w jakimś stopniu jesteś potomkiem Wandalów. Większość z nich przeprawiła się w V wieku przez Ren, dalej, pustosząc Galię, dotarli na Półwysep Iberyjski i do Afryki. Takie imiona, jak Hilderyk, albo Gunteryk, wskazują na nordycki kontekst, a języki słowiańskie nie wywodzą się z języka staronordyckiego. Na języki proto-germański i proto-słowiański miały wpływ języki indo-irańskie, co często bywa mylnie interpretowane. Język proto-germański powstał na terenach dzisiejszej Szwecji około 25 wieków temu, na bazie dialektów scytyjskich i jakiegoś dialektu języka celtyckiego, w którym już da się zauważyć cechy zjawiska zwanego prawem Grimma, czyli na przykład zamiana P na F (łacińskie privus, celtyckie friwos, polskie przyjaciel, sanskryckie prija, angielskie friend) albo określenie riks nadawane władcy. Język proto-słowiański kształtował się w innym regionie, na bazie dialektów bałtyjskich, trackich, ale też sarmackich, czyli wschodnich języków indo-irańskich, bliskich językowi używanemu przez krymskich Scytów, ale chodzi jednak o inne ludy. W językach słowiańskich nie zaszły zjawiska podobne do wysokoniemieckiej przesuwki spółgłoskowej, które w językach germańskich tak naprawdę pojawiły się dużo wcześniej, najprawdopodobniej jeszcze w Skandynawii, w języku polskim występuje też bardzo dużo wyrazów pochodzenia irańskiego, których nie ma w językach germańskich, choćby bałwan, być może jeszcze większy od ciebie, kto to wszystko wie.
                                  • fregoli Re: hehe wysypałeś się ;) 05.01.20, 14:27
                                    Chyba muszę przyznać się do błędu, jestem wszak amatorem: litewskie šlovė, być może więc chodziło o jakieś bałto-trackie plemię, od którego nazwano wszystkie ludy posługujące się podobnym językiem? Zamiana K na S, podobnie w przypadku osiem i okto, podobnie w przypadku Zalmoxisa, litewskie salmas - kryjówka, pierwotny rdzeń "kel" - okrywać, stąd germańskie helm, ewidentne zapożyczenie z języka bałtyjskiego (w tym samym mechanizmie na przykład irańskie Hindi z indyjskiego Sind). S nie przechodziło w Ć, to dwa równoległe procesy, K na S w językach trackich i bałtyjskich, a K na Ć, albo CZ, w irańskich, co świadczy o pierwotnej dwujęzyczności Słowian.

                                    W każdym razie, Wandale najprawdopodobniej koczowali przez jakiś czas na terenach zachodniej Polski, potem przemieścili się na zachód, utożsamianie ich z ludnością tracko-dacką to absurd. Jacy tam królowie Gotów i Wandalów, przecież to byli watażkowie rozkazujący paru zbirom, bandach wygłodniałych śmierdzieli, których wizerunek kreowali kronikarze żyjący często dużo później, nie ma też co przesadzać z ich ilością, najczęściej chodziło liczące zaledwie kilka tysięcy, albo i kilkaset osób grupy barbarzyńców, którzy często zmieniali strony, walcząc dla tego, kto zapłacił im więcej, albo po prostu grabiąc, co się dało, nie zagrzewali na długo miejsca, a ich wpływ na etnogenezę tego, czy innego ludu, jest mocno przeceniany. Jeśli chcesz się uważać za potomka zgwałconej Litwinki, to proszę bardzo, ale w praktyce to bardzo rzadkie zjawisko, raz, kobieta jest płodna przez kilka dni w miesiącu, dwa, okoliczności towarzyszące, które często kończyły się śmiercią gwałconej kobiety, trzy, stosunek matki do dziecka, cztery - utrzymanie bez ojca, taki argument bywa więc używany zwykle przez prymitywów odwołujących się do prymitywizmu.
                                    • fregoli Re: hehe wysypałeś się ;) 05.01.20, 14:45
                                      Okoliczności mogą prowadzić do śmierci, wiązać się ze śmiercią, powodować śmierć, to prawda. W każdym razie, w owych czasach przemoc była codziennością, wielu mężczyzn ginęło bezdzietnie w młodym wieku, to odpowiedź na pytanie, co się działo potem z tymi ludźmi, chociaż mowa o całych armiach. Zwyczajnie się pozabijali.
                                      • fregoli Re: hehe wysypałeś się ;) 05.01.20, 15:03
                                        Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad świadomością geopolityczną ludzi żyjących w tamtych czasach. Wydaje się, że na przykład Rzymianie zmienili podejście dopiero po śmiałym rajdzie Hannibala, który przeszedł ze słoniami przez Alpy. Jak wiadomo, Pyteasz dotarł do Skandynawii już w III wieku pne, Rzymianie mieli problem z Galami i Dakami, być może inwazja ludów germańskich była inspirowana przez rzymskich emisariuszy? Podobnie wygląda sprawa z Arabami, którzy zaatakowali Persów na Bliskim Wschodzie, a także Wizygotów i Wandali w Hiszpanii i Afryce, być może zachęceni przez Konstantynopol? W każdym razie, podobnie, jak w przypadku Polski, tak samo we Francji, w Hiszpanii, w Irlandii, w Szkocji, można zauważyć tendencje to germanocentrycznej interpretacji historii Europy, i rzeczywiście od początku Rzym wykorzystywał Germanów do pacyfikowania i wynaradawiania innych ludów, początkowo militarnie, potem przy pomocy propagandy. Dzisiaj służy to przede wszystkim interesom katolickiego kleru, za wyjątkiem Irlandii, gdzie jest na odwrót, bo robią to Anglosasi. W Polsce, kolejno, Teuderyk przedstawiony jako władca fikcyjnego państwa Ostrogotów (w rzeczywistości luźne bandy Gotów dotarły zapewne do Dniestru, nie dalej), przymierze Piastów z kaizerem przeciw Wieletom, Wielka Schizma, potem Barnim i templariusze, Konrad Mazowiecki i krzyżacy, polityka Askańczyków i Hohenzollernów, Szwedzi i Srebrna Biblia, zabory, okupacja hitlerowska, zimna wojna - rzeczywiście, można to nazwać wandalizmem.
                                    • mlodavy Re: hehe wysypałeś się ;) 07.01.20, 13:24
                                      fregoli napisał:

                                      > Chyba muszę przyznać się do błędu, jestem wszak amatorem: litewskie šlovė, być
                                      > może więc chodziło o jakieś bałto-trackie plemię,
                                      ...........................
                                      K na S w językach t
                                      > rackich i bałtyjskich, a K na Ć, albo CZ, w irańskich, co świadczy o pierwotnej dwujęzyczności Słowian.
                                      >
                                      > W każdym razie, Wandale najprawdopodobniej koczowali przez jakiś czas na terena
                                      ch zachodniej Polski
                                      , potem przemieścili się na zachód, utożsamianie ich z ludn
                                      > ością tracko-dacką to absurd. Jacy tam królowie Gotów i Wandalów,
                                      ......................
                                      > ewali na długo miejsca, a ich wpływ na etnogenezę tego, czy innego ludu, jest m
                                      > ocno przeceniany. Jeśli chcesz się uważać za potomka zgwałconej Litwinki, to pr
                                      > oszę bardzo,
                                      ................
                                      > utrzymanie bez ojca, taki argument bywa więc używany zwykle przez prymitywów od
                                      > wołujących się do prymitywizmu.

                                      Całe te wywody wynikają albo z jakichś rasowych czy narodowych kompleksów, albo to jakas psychologiczna gierka, dowodzenie całkiem wóz przed koniem, bełkot typu wybieranie dowolnie sobie przodków "chcesz się uważać za potomka zgwałconej Litwinki" z jakiejś amatorskiej wizji.

                                      Nic mnie to nie obchodzi oczywiście argumenty DNA są istotnie słynne R1a1 ale tylko jako argument pochodzenia narodów, czy rodów w ostatnich 4-5 tysiącach lat.

                                      Ja jestem patriotą państwa, języka, oczywiście narodu też obojętnie jaki mam Y, to jestem jakimś Polakiem od co najmniej kilku pokoleń wszyscy z polskimi nazwiskami, nawet jak byli w tym gdzieś jacyś Litwini, Białorusini Ukraińcy, Ruscy, Niemcy czy Żydzi, ani tym się nikt nie chwalił, ani nie było to dla nikogo istotne, nawet jak jakiś oświecony jełop kiedyś przy matce coś powiedział, że pod Tarnopolem to sami spolonizowani Ukraińcy mieszkali to mu powiedziała, że oni tam wszyscy byli Polakami i za to nas tam mordowano, a dziadek był Mazurem, zresztą tam Polaków w jakimś okresie głównie Mazurami nazywali.

                                      Tak więc nie obchodzą mnie wizje idiotów z naszych uniwersytetów i ich amatorskich naśladowców, ja widzę to samo co widział Cezar, Ovidiusz, Grecy, Biblia czy Kadłubek który widział władcę (boga) co ustanowił tysięczników, czyli okręgi tysiąca zbrojnych, był to nowy ład scytyjski przez Cezara z zachodu widziany jako ład Suewski, 100 wojewodów i 1000 setników, tysiąc złotych włóczni, razy dwa bo na całoroczną zmianę strzegli granic, i ten ład ognistego smoka, ubóstwiony czy legendarny miał imię Łado czy Ladon (czy nawet Lewiatan) i był bogiem wojny.

                                      Ani ci idioci z uniwersytetów nie są dla mnie mistrzami, ani tym bardziej ich amatorscy naśladowcy, tym bardziej nic mi nie mogą narzucić. Ten surżyk mnie zastanawiał czy ty jesteś z pochodzenia wschodni? To paplanina to na bazie jakiejś "rosyjskiej nauki" kgbowsko-euroazjatyckiej?


                                      --
                                      Global Warming vs Arydyzacja Klimatu I Lodowate paroksyzmy Wulkanów czy?li wymarzniemy jak grenlandzcy Wikingowie.
                                      • fregoli Re: hehe wysypałeś się ;) 07.01.20, 17:26
                                        Podobno jestem trochę wschodni, a trochę zachodni, wiem bowiem o Tatarach i Włochach w rodzinie, a jeśli tak, to znaczy, że mogło być jeszcze więcej przodków z innych krain. Jeśli nie podoba ci się termin "surżyk", może być interjęzyk, albo mikslekt - to prawda, surżyk jest przykładem takiego zjawiska, użyłem tego określenia na zasadzie metonimii, pars pro toto. Synekdocha, czy coś takiego. A ciekaw jestem, co myślisz o rudym Filipie w filmie Olivera Stone'a? Pochodził ze Skandynawii, mówił po niemiecku i był Wandalem? Czy też reżyser coś sobie wymyślił, a tak naprawdę Filip II był ciemnookim brunetem, jak każdy, kto nie jest Niemcem?

                                        Cóż, o twoich "kompleksach rasowych" świadczy wpis, w którym przedstawiasz swój wygląd, z naciskiem na wandalizm, jak wielu rasistów próbujesz odwracać kota ogonem, to typowe dla osób o takich poglądach, bo z założenia rasiści są narcyzami i koniunkturalistami. W dobie politycznej poprawności próbujesz się dopasować do sytuacji - podobnie ci to wychodzi, jak opowieści o relacjach z dziewczynami, przesyconych męskim szowinizmem, uwikłaniem w kult siły, problemem z tabu seksualnym. Wygląda, jakbyś w ogóle chciał pochwalić się, że miałeś takie relacje, uprzedzić fakty - co mam ci rzec, bardzo dobrze, że w tej trudnej rzeczywistości udało ci się zrealizować jedną z podstawowych potrzeb fizjologicznych, nie ma się czego wstydzić, ale też nie ma się czym chwalić. Mimo wszystko, trochę to rozumiem, ponieważ w naszej kulturze żyjemy pod presją konserwatystów, i nie każdy jest w stanie poradzić sobie z oczekiwaniami społecznymi. Nie chciałbym brać cię pod włos, patronizować, i sprowokować do odwrotnej, przekornej reakcji, dlatego zaznaczam, że to z dobrej woli: przeczytaj jeszcze raz, co napisałeś, i zastanów się, dlaczego piszesz o tych paniach z taką pogardą. Nie wszystkie kobiety są w porządku, to też prawda, w ogóle ludzie to chamy i idioci, ale wydajesz się czuć od nich lepszy?

                                        • fregoli Re: hehe wysypałeś się ;) 07.01.20, 19:10
                                          Dużo miejsca poświęciłeś też opisowi swoich poglądów politycznych, w sumie mogłeś zinterpretować moje posty jako pytanie o te rzeczy, bo pisałem o Korwinie i Trumpie. Wydaje mi się jednak, że germanocentryzm celowo próbujesz łączyć z niesprecyzowanym anty-komunizmem, grasz na emocjach powszechnych w środowiskach opozycyjnych w ubiegłym wieku, byle co, aby nie Kreml. Na pewno jestem przeciwnikiem każdej formy totalitaryzmu, ale nie wszystko jest lepsze od komunizmu. Wcześniej wspomniałem o containment, Amerykanie po Ii wojnie udzielali wsparcia każdemu, komu nie po drodze było z komuną, upasły się na tym takie sekty, jak Opus Dei, rozmaici neo-faszyści, a także nowa hanza, dla której najwyraźniej robisz. Zamiast określenia "patriotyzm" wolę "świadome obywatelstwo", a w XXI wieku, w epoce globalizacji, gdy chcąc, nie chcąc, musimy funkcjonować jako społeczeństwo liczące siedem miliardów osób, trudno mi w ogóle odnosić się do jakichkolwiek teorii socjologicznych i politologicznych, opracowywanych w ubiegłych epokach, na potrzeby innych sytuacji, w innej skali, i tak dalej. Moim zdaniem, szukasz chętnych z określonej grupy, i gdy tylko trafi się okazja, tylko ze względu na takich czytelników, którym chciałoby się czytać, co mamy do powiedzenia (oprócz znużonego admina, pewnie mało kto), robisz wszystko, aby utożsamić mnie z jaką urojoną post-sowiecką obławą, czemu chcesz przeciwstawić germanocentryczną alternatywę. Żebyś wiedział, że NATO wygląda coraz bardziej, jak Układ Warszawski, w latach 90 byłem bardzo proamerykański, dzisiaj jestem bardzo zdystansowany, tym bardziej, że chodzi też o takie wątki, jak twój. Rozczarowanie rzeczywiście jest bardzo duże.

                                          W każdym razie, co to za patriotyzm, chyba krzyżacki? Hohenzollernów i Askańczyków ucieszyłoby, gdyby Polacy chcieli nazywać się Wandalami i Swebami. Jestem pewien, że w dzisiejszych czasach Niemcy i Polacy mogą wspólnie budować Europę, a procesowi integracji najbardziej przeszkadzają tacy, jak ty. Jedź do Bawarii, i mów ludziom, że są bękartami Alanów, bo paru tam się na pewno przewinęło półtora tysiąca lat temu, zobaczymy, co ci powiedzą.
                                          • mlodavy prezentujesz poglądy rosyjskich trolli 08.01.20, 11:13
                                            fregoli napisał:

                                            Wydaje mi się jednak, że germanocentryzm celowo próbujesz łączyć z nie
                                            > sprecyzowanym anty-komunizmem, grasz na emocjach powszechnych w środowiskach op
                                            > ozycyjnych w ubiegłym wieku, byle co, aby nie Kreml.

                                            Serio jestem germanocentrystą? To mnie mocno rozbawiło, oraz prezentujesz jednoznacznie poglądy rosyjskich trolli.

                                            > W każdym razie, co to za patriotyzm, chyba krzyżacki? Hohenzollernów i Askańczy
                                            > ków ucieszyłoby, gdyby Polacy chcieli nazywać się Wandalami i Swebami. Jestem
                                            > pewien, że w dzisiejszych czasach Niemcy i Polacy mogą wspólnie budować Europę,
                                            > a procesowi integracji najbardziej przeszkadzają tacy, jak ty.

                                            I to ci przeszkadza, zresztą jest to mocno niezborne logicznie, Niemcy nam ukradli historię i nazwy, za to zapłacą jak za każdą kradzież, utratą łupu.

                                            > Jedź do Bawarii
                                            > , i mów ludziom, że są bękartami Alanów, bo paru tam się na pewno przewinęło pó
                                            > łtora tysiąca lat temu, zobaczymy, co ci powiedzą.

                                            Do Bawarii byłem przyjemny klimat ale wrócę tam tylko w czołgu.



                                            --
                                            Global Warming vs Arydyzacja Klimatu I Lodowate paroksyzmy Wulkanów czy?li wymarzniemy jak grenlandzcy Wikingowie.
                                            • fregoli Re: prezentujesz poglądy rosyjskich trolli 12.01.20, 10:22
                                              Okres, o którym piszesz, to prestiżowa porażka Germanów, w tym Wandalów, w XIX wieku Bismarck miał z tym znowu problem wizerunkowy, stąd takie pomysły, że Polacy to tak naprawdę Wandale i Goci, czyli ludy pokonane przez proto-Słowian, potem każdy sprawdzi w książce, albo na wiki, kto zacz, ci Wandale, okazuje się, że była jakaś dynastia, zanim zniknęli z kart historii, imiona oczywiście skandynawskie. Jeśli zaś tak, to budujesz wrażenie, że Polakami rządzili Niemcy już w V w, co jest oczywiście nieprawdą. Polacy nie są potomkami Wandali, Szwabów i Gotów, powinieneś przyjąć to do wiadomości.
                                            • fregoli Re: prezentujesz poglądy rosyjskich trolli 12.01.20, 11:30
                                              Miejmy więc nadzieję, że nikt nie pozwoli ci wejść do czołgu.

                                              Merytorycznie: 451, w tym czasie w Europie Środkowej Słowianie walczą ze Skandynawami, a na Polach Katalaunijskich dochodzi do bitwy między siłami Flawiusza Aecjusza i Attyli, prawdopodobnie obydwaj byli z pochodzenia Scytami. W obydwu armiach służyli germańscy Frankowie i Goci, których inwazja już straciła impet, a chociaż bitwę wygrały siły rzymskie, Germanie i tak zostali zepchnięci do Europy Zachodniej, z czym do dzisiaj nie mogą sobie poradzić germańscy szowiniści, stąd potrzeba upokarzania i wynaradawiania Słowian, dla których na kartach historii powoli już nie ma miejsca między jakimiś Wandalami, albo innymi Gotami, a Hunami, tymczasem wiele wskazuje na to, że Hunowie, przynajmniej początkowo, należeli do koalicji, część sił ruszyła nad Bałtyk, część na zachód, Attyla to imię scytyjskie, a nie ałtajskie. Polskie ojciec, wcześniej ociec, od at-ec, greckie ἄττα. Należy więc przyjąć, że w armii Attyli walczyło więcej huńskich sprzymierzeńców, była to jednak od początku wielokulturowa formacja. Chociaż początkowo Sarmaci mogli działać w porozumieniu z Konstantynopolem, dla plemion ałtajskich już nie miało to zbyt wielkiego znaczenia, i zagrozili Rzymowi, wcześniej atakowanemu przez Germanów, z którymi mieli walczyć. Do samego końca Rzymianie rozgrywali Gotów i Hunów w taki sposób, aby żadna z tych sił nie zyskała przewagi. Wandale dawno już wtedy uciekli do Hiszpanii.
                                        • mlodavy Chyba jesteś babom i to ruską? 08.01.20, 10:59
                                          fregoli napisał:


                                          > z innych krain. Jeśli nie podoba ci się termin "surżyk".....

                                          To jest narzędzie rusyfikacji, żaden kreol.

                                          Nie chciałbym
                                          > brać cię pod włos, patronizować, i sprowokować do odwrotnej, przekornej reakcji
                                          > , dlatego zaznaczam, że to z dobrej woli: przeczytaj jeszcze raz, co napisałeś,
                                          > i zastanów się, dlaczego piszesz o tych paniach z taką pogardą. Nie wszystkie
                                          > kobiety są w porządku, to też prawda, w ogóle ludzie to chamy i idioci, ale wyd
                                          > ajesz się czuć od nich lepszy?
                                          >

                                          Serio nie chcesz.... Chyba jesteś babom i to ruską? Bo nie wygląda byś miał żywy kontakt z kobietami w sytuacjach męsko damskich.



                                          --
                                          Global Warming vs Arydyzacja Klimatu I Lodowate paroksyzmy Wulkanów czy?li wymarzniemy jak grenlandzcy Wikingowie.
                                          • fregoli Re: Chyba jesteś babom i to ruską? 12.01.20, 10:51
                                            O ile twoje poglądy na temat Słowiańszczyzny to sekciarski bełkot, należy je wyśmiać, twoja prywatną sytuacja, którą opisujesz tu z własnej woli, wygląda kiepsko, i być może właśnie dlatego tak bredzisz. Myślę, że rozmowa z psychologiem dobrze ci zrobi. Jeśli rozwiążesz problemy życiowe, przestaniesz kreować fikcyjną, alternatywną wersję historii, która z jakichś powodów dodaje ci pewności siebie - przecież wiesz, że to iluzja.

                                            A powiedz mi, co odpowiada się zaburzonemu dziecku, które pisze tak, jak ty, że "ruskom babom", i próbuje naiwnie prowokować do opowieści o "żywych kontaktach"? To takie przykre i żenujące.
                                      • fregoli Re: hehe wysypałeś się ;) 07.01.20, 20:04
                                        O autorytetach i kompetencjach można rzeczywiście bardzo długo i namiętnie, jako się rzekło, nie jestem specjalistą, ani ze mnie lingwista, ani historyk, ani archeolog, ani etnolog. Niemniej jednak, dziwi mnie, kiedy czytam, że w paszto gar, w polskim góra, greckie γῦρος - okrągły, natomiast ktoś dowodzi, że w nieznanym procesie z niemieckiego berg, chociaż polskie brzeg, wierch, i wierzch. Wiemy natomiast o prawie Grimma, z czego wynika, że języki germańskie są wtórne do słowiańskich. Pływać, πλέω, flow. Płaski, πλαξ, flat. Pełny, plenus, full. Kaimas, κώμη, home. Kamień, hammer. Gdy jednak miecz i μᾰ́χη, μάχαιρα, forsowana fikcyjna etymologia skandynawska, podobnie w przypadku majstra, chociaż bizantyjska forma łacińskiego magister, czyli μαΐστωρ, koniecznie pośrednictwo niemieckie, nawet łacińskie caupo i greckie κάπηλος, polskie kupować, niemieckie kaufen - w polskim koniecznie też z niemieckiego, nigdy na odwrót. A uwierz mi, że na odwrót, o czym świadczy już tylko ta zawziętość. Ani jeden wyraz w języku protogermańskim nie został przedstawiony na Wiktionary jako zapożyczenie z któregokolwiek języka bałto-słowiańskiego, a to niemożliwe. Prawda jest taka, że język proto-germański współtworzyły ludy proto-słowiańskie, niezależnie od procesu kształtowania się języka proto-słowiańskiego, co po prostu ze względów politycznych i prestiżowych zostało programowo zanegowane i przemilczane. Bo jak to tak, że chanat londyński.

                                        Jedno opracowanie rzeczywiście wygląda bardzo porządnie, "Mitologia Słowian" Gieysztora. Wydana w okresie PRL, autor jednak był AKowcem. Mój dziadek też, potem wrócił do domu, kiedy do Polski wkraczała Armia Czerwona, nie sabotował ofensywy aliantów, po wojnie nie wstąpił do partii, uczył matematyki w podstawówce, klepał biedę, i rzeczywiście mówią, że był "polskim patriotą". Uczył się niemieckiego, mówił: język wroga trzeba znać. Ostatnią książką, którą czytał, była "Historia Wikingów" Roesdahla, zostawił zakładkę na stronie 142. Prawie, jak wielkie pytanie o wszechświat i całą resztę.
                                        • mlodavy starocie mocno nieaktualne 08.01.20, 11:03
                                          fregoli napisał:

                                          > O autorytetach i kompetencjach można rzeczywiście bardzo długo i namiętnie, jak
                                          > o się rzekło, nie jestem specjalistą, ani ze mnie lingwista, ani historyk, ani
                                          > archeolog, ani etnolog.

                                          No widać, słychać i czuć.

                                          ie wygląda bardzo porządnie, "Mitologia Słowian" Gi
                                          > eysztora. Wydana w okresie PRL, autor jednak był AKowcem. Mój dziadek też, pot
                                          > em wrócił do domu,

                                          Znów jakaś mętna legenda, poprzedzona tytułem który jest starociem.


                                          --
                                          Global Warming vs Arydyzacja Klimatu I Lodowate paroksyzmy Wulkanów czy?li wymarzniemy jak grenlandzcy Wikingowie.
                                      • fregoli Re: hehe wysypałeś się ;) 07.01.20, 20:20
                                        Pytał też: kogo najpierw zabijesz, Niemca, czy Rosjanina, i odpowiadał: Niemca, bo najpierw obowiązek, a potem przyjemność. Mówił jednak od razu o rosyjskiej duszy, i chwalił Niemców za dokładność.
                                                  • fregoli Re: hehe wysypałeś się ;) 08.01.20, 09:26
                                                    Jako się rzekło, jestem amatorem, co łatwo da się zauważyć. Znałem wcześniej termin "języki pidżynowe", ale nie użyłem go, kiedy było trzeba, dopiero później sobie przypomniałem, że funkcjonuje takie określenie, też na zasadzie metonimii.

                                                    "Języki pidżynowe (pidgin, pidżyn) – języki pomocnicze o uproszczonej budowie strukturalnej, a także o ograniczonym słownictwie, powstałe na bazie dwóch (lub więcej) języków. Nazwa „pidżyn” pochodzi od chińskiej wymowy angielskiego słowa business („biznes”).

                                                    Języki pidżynowe powstały na skutek przemieszania języków różnych grup społecznych w strefach ich kontaktów. Często używane na obszarach wielojęzycznych np. jako języki handlu, armii, na plantacjach, w skupiskach miejskich i przemysłowych, gdzie stykają się przedstawiciele różnych grup językowych.

                                                    Najczęściej spotykane w Azji, Afryce i Ameryce. Często powstają na bazie języków kolonizatorów (np. angielski, portugalski, hiszpański, francuski, rosyjski) bądź języków rozpowszechnionych na dużym obszarze (arabski, suahili czy zulu).

                                                    Języki pidżynowe, które przeszły proces natywizacji i zostały przyjęte jako języki etniczne, stają się językami kreolskimi.

                                                    Określenia tego używa się również w informatyce – pidżynowe języki programowania nie służą do pisania rzeczywistych programów, a jedynie do demonstracji algorytmów, np. Pidgin Pascal. Również w matematyce używa się potocznie sformułowania pidgin mathematics na zapis matematyczny, który nie jest do końca ścisły.

                                                    Przykłady języków pidżynowych
                                                    język kiachtyński – pogranicze rosyjsko-chińskie
                                                    język miszif – język Metysów kanadyjskich
                                                    język russenorsk – wśród rybaków Arktyki
                                                    Küchendeutsch – język powstały na bazie niemieckiego używany w Namibii
                                                    pidżyn chińsko-angielski – Azja Wschodnia
                                                    pidżyn islandzko-baskijski – używany był wśród baskijskich wielorybników na Islandii
                                                    tok pisin – Melanezja
                                                    żargon chinook – północno-wschodnia część Oceanu Spokojnego"

                                                    W każdym razie, wszystko wskazuje na to, że język proto-germański, powstały na bazie dialektów celtyckich i scytyjskich, należy zaliczyć do tak zwanych języków pidżynowych, czy kreolskich. Proto-słowiański w mniejszym stopniu, ponieważ nie był tak uproszczony. Gieysztor mało miejsca poświęcił niewątpliwej bliskości kultury bałtyjskiej i kultury trackiej, podzielał pogląd o wspólnym kontekście bałto-słowiańskim, dopiero po oddzieleniu się Słowian od Bałtów wskazywał na wpływy irańskie. Moim zdaniem, Słowiańszczyzna kształtowała się po prostu na pograniczu bałto-scytyjskim, czy tracko-scytyjskim. Najprawdopodobniej chodziło o względy polityczne, z którymi autor musiał się liczyć, tak, czy inaczej, jest to najlepsze opracowanie, z którym się zapoznałem.
                                                  • fregoli Re: hehe wysypałeś się ;) 08.01.20, 09:57
                                                    Piszesz o Mazurach i Ukrainie, co też kojarzy się z aktywnością Abwehry w dwudziestoleciu międzywojennym. Osadnictwo mazowieckie na ziemiach bałtyjskich, germanizacja pod zaborem niemieckim, i polonizacja ludności ukraińskiej, antagonizowanie Polaków ze wschodnimi sąsiadami, potem piszesz, że jesteś "polskim patriotą", takim jesteś Polakiem, jak Szwaby Teutonami, Prusami i Irańczykami. Mazur ignorantowi może kojarzyć się z germańszczyzną ze względu na końcówkę, co też jest swoją drogą nieprawda, bo w staronordyckim oznaczało to liczbę mnogą. Upowszechnienie łacińskiej końcówki -arius w językach europejskich to dopiero średniowiecze, apothecarius, secretarius, inne charaktery, greckie i łacińskie końcówki, erios, -ter, jakiś magister, Demeter, Homer, powszechne w językach semickich (segor, siekiera) i ałtajskich, na przykład aoryst w językach turkijskich, formy te tworzy się za pomocą przyrostków -r, -ur, -ar, zaś w językach tungusko-mandżurskich – za pomocą -r oraz -ra, w polskim towar od dabar i bohater od bagatyr, i inni sumeryjscy dingirowie. Po litewsku węgiel to anglis, kiedyś po polsku mówiło się ągiel, w paszto angar.

                                                    Cóż, uważam, że ABW powinno się jednak zainteresować twoją działalnością, podchodzi to pod artykuł 256 Kodeksu Karnego.
                                                  • mlodavy Chłopcze, ruska panienko nie jesteś Polakiem. 08.01.20, 11:23
                                                    fregoli napisał:

                                                    > Piszesz o Mazurach i Ukrainie, co też kojarzy się z aktywnością Abwehry w dwudz
                                                    > iestoleciu międzywojennym. Osadnictwo mazowieckie na ziemiach bałtyjskich, germ
                                                    > anizacja pod zaborem niemieckim, i polonizacja ludności ukraińskiej, antagonizo
                                                    > wanie Polaków ze wschodnimi sąsiadami, potem piszesz, że jesteś "polskim patrio
                                                    > tą", takim jesteś Polakiem, jak Szwaby Teutonami, Prusami i Irańczykami. Mazur
                                                    > ignorantowi może kojarzyć się z germańszczyzną ze względu na końcówkę, co też j
                                                    > est swoją drogą nieprawda, bo w staronordyckim oznaczało to liczbę mnogą. Upows
                                                    > zechnienie łacińskiej końcówki -arius w językach europejskich to dopiero średni
                                                    > owiecze, apothecarius, secretarius, inne charaktery, greckie i łacińskie końców
                                                    > ki, erios, -ter, jakiś magister, Demeter, Homer, powszechne w językach semicki
                                                    > ch (segor, siekiera) i ałtajskich, na przykład aoryst w językach turkijskich, f
                                                    > ormy te tworzy się za pomocą przyrostków -r, -ur, -ar, zaś w językach tungusko-
                                                    > mandżurskich – za pomocą -r oraz -ra, w polskim towar od dabar i bohater od bag
                                                    > atyr, i inni sumeryjscy dingirowie. Po litewsku węgiel to anglis, kiedyś po pol
                                                    > sku mówiło się ągiel, w paszto angar.
                                                    >
                                                    > Cóż, uważam, że ABW powinno się jednak zainteresować twoją działalnością, podch
                                                    > odzi to pod artykuł 256 Kodeksu Karnego.

                                                    Może nawet do premiera o tym napiszę, Miałem już styczność z rosyjskimi trollami najczęściej oskarża się ich o pracę w "olgino" mam wrażenie jakbym z paroma osobami pisał.

                                                    Normę wyrabiasz, trafnie wyczułem specyficzny atak dla szpicli, ale nie to państwo.

                                                    "Od osoby zatrudnionej w siedzibie w wiosce Olgino (przedmieścia Petersburga) wymagane jest dokonanie przynajmniej 100 wpisów w ciągu ośmiogodzinnego ..."


                                                    --
                                                    Global Warming vs Arydyzacja Klimatu I Lodowate paroksyzmy Wulkanów czy?li wymarzniemy jak grenlandzcy Wikingowie.
                                                  • mlodavy zabijacie teraz przynudzaniem? 08.01.20, 19:13
                                                    fregoli napisał:

                                                    > ano widzisz, dla dobra młodych, polskich czytelników, to bardzo ważne, żeby prz
                                                    > ypadkowy czytelnik trafił raczej na moje przynudzanie, niż na twoją propagandę,
                                                    > pozostaje ci już tylko poprosić admina, żeby usunął wszystkie moje posty, bo n
                                                    > ie po twojej myśli
                                                    >
                                                    ... już nie strzałem w potylicę?
                                                    Czyli przyznajesz się, że przy pomocy zbrodni przynudzania, chcesz zabić istotny dla Polaków
                                                    temat ich pochodzenia.
                                                    Przyznajesz, że mnie chcesz zamordować przynudzaniem, oraz tym zabić młodzież polską.
                                                    I jeszcze chcesz bym poprosił Ignoranta by usunął dowody!!!!
                                                    tych straszliwych i złowrogich zamysłów i czynów.

                                                    nic nowego... z wieku na wiek...

                                                    "Wszak to już mija wiek, Jak z Moskwy w Polskę nasyłają. Samych łajdaków stek."


                                                    --
                                                    Global Warming vs Arydyzacja Klimatu I Lodowate paroksyzmy Wulkanów czy?li wymarzniemy jak grenlandzcy Wikingowie.
                                                  • mlodavy Re: zabijacie teraz przynudzaniem? 09.01.20, 13:03
                                                    fregoli napisał:

                                                    > czyli Aleksander Gieysztor to stalinizm, a krzyżacy to Polska? w takim razie, m
                                                    > ów mi Włodku

                                                    Dobrze, że nie rozumiesz frazy "Gieysztor to starocie" bo "mądrej głowie dość dwie słowie".
                                                    Hehe ci "krzyżacy" to dlatego bo Polacy-Wandale?
                                                    Peryferyjnie wando-woda (stąd wasserpolaken) lód/lud (kamienie zaczną krzyczeć), bogini Wanda polska bohaterka narodowa, vada-v-agni (wody w ogniu), derivada de Venezziola o Veneciula znaczy Agua grande Wielka/e Woda/y ... to był prawdziwy potop, siedmiu rzek córek olbrzymów, które zawrzały świętym ogniem.

                                                    "Włodku" chyba durnowaty Waldemarosie Gebbelsowiczu z Szwedochazarii, nic nie wiesz przybyłeś do Świętej Góry... Madara (perskie Matki), Poloniny (Góry) i na nią szczekasz.

                                                    Koniec lekcji.
                                                    --
                                                    Global Warming vs Arydyzacja Klimatu I Lodowate paroksyzmy Wulkanów czy?li wymarzniemy jak grenlandzcy Wikingowie.
                                                  • fregoli Re: zabijacie teraz przynudzaniem? 10.01.20, 10:43
                                                    Nie peryferyjnie, tylko po litewsku vanduo, czyli rzeczywiście woda. Jak już wcześniej wspomniałem, kulturę łużycką prawdopodobnie należy kojarzyć z ludami posługującymi się językiem proto-bałtyjskim/proto-trackim, albo z Ilirami, których potomkami są na przykład współcześni Albańczycy. Proto-Ilirowie zaczęli migrować na południe w czasie ekspansji La Tene na wschód, na długo przed okresem wędrówek ludów, czyli migracji plemion skandynawskich, a potem słowiańskich i ałtajskich pod koniec starożytności. Neurowie (Narew, nurt, Nereus, Nerthus) wspominani przez starożytnych kartografów, najpewniej byli migrującymi na wschód przedstawicielami ludności bałto-trackiej, sąsiadującej wcześniej z ludnością proto-iliryjską, podobnie Dakowie. Faktycznie, etnonim Litwini pochodzi od wyrazu liet, polskie lać, po drugiej stronie Bałtyku Goci, od rzeki Guta, wcześniej też w znaczeniu ciec, sączyć, dlatego angielskie guts, i sanskryckie gutha, polskie gówno, srać i strumień też mają wspólną etymologię, porównaj Strymon. Mówią, że dlatego Wezera, czyli wysierucha. Tak, czy inaczej, w owych czasach etnonimy oznaczające "ludzi żyjących nad wodą" były bardzo częste w różnych językach - Tuatha de Danan, Dania, Danajowie, Don, Dniepr, Dniestr, Dunaj, w polskim dno. Krainy leżące na wybrzeżach Morza Bałtyckiego i Morza Północnego były prawdopodobnie znane Skandynawom, wspomniałem wcześniej o celtyckiej Fryzji, podobnie mogło być z jakąś krainą na terenach Polski, na tej zasadzie możesz mówić Francuz do polskiego kolegi żyjącego we Francji, a do mieszkającego w Anglii - Anglik, co nie znaczy, ze są Francuzami i Anglikami, mogą przecież nie znać wcale miejscowych języków. W każdym razie, hipoteza z vanduo podobno nie została uznana, ponieważ w okresie starożytnym funkcjonowała już nazwa Wenedowie, czyli Ilirowie znad Odry, od których Wandale przejęli nazwę, prawdopodobnie rdzeń "wend" - chcieć, iść, lubić. Nie byli to proto-Słowianie, chyba, że wyłącznie w kontekście etnogenezy Słowian Południowych, wielu z nich to potomkowie Ilirów.
                                                  • fregoli Re: zabijacie teraz przynudzaniem? 10.01.20, 11:29
                                                    Warto też wspomnieć i mitologii skandynawskiej, konflikcie między Wanami i Azami, co próbowano interpretować na kilka sposobów. Między innymi, w całości jako opowieści Scytów znad Morza Czarnego, albo opowieść o konflikcie między scytyjskimi Azami i celtyckimi Wanami. Ponieważ Frej i Freja to Wanowie, wydaje się, że jednak chodzi o echo wcześniejszych celtyckich wierzeń, zresztą Thor, należący do Azów, to też Taranis, a nie Perun, czy Waruna. Nerthus to być może jeszcze z proto-indoeuropejskiego panteonu, personifikacja żywiołu wody, greckie Nereus, Posejdon dopiero potem, pierwotnie bowiem Poti Daos, Pan Ziemi, na czele pantenou mykeńskiego, później dopiero utożsamiany z Ofionem, czy Jamem. W każdym razie nazwa Wenedowie oznaczała prawdopodobnie wspólnotę, przyjaciół, porównaj łacińskie Venus, ukochana, moim zdaniem kontekst iliryjsko-celtycki, Słowianie na ziemiach polskich prawdopodobnie nie mieli już możliwości ich spotkać.
                                                  • fregoli Re: zabijacie teraz przynudzaniem? 10.01.20, 12:24
                                                    "Waldemaros Gebbelsowicz z Szwedochazarii", to ładnie żeś się przedstawił, niewątpliwie bowiem prezentujesz poglądy germanocentryczne, sugerowanie udziału Wandalów w etnogenezie Słowian jest tego dowodem. Jakaś Vandal-Sclavia, następny krok to jakiś Gunteryk, jakiś Hilderyk, próbujesz wzbudzać takie wrażenie, a przecież nie jesteś pierwszy, już byli tacy. Śmierdzisz tym od samego początku, supremacja Europejczyków pod przewodnictwem Germanów, jakieś towarzystwo Thule, jakaś ariozofia, używasz podobnej retoryki, co niemieccy faszyści. Każdy kto ma inne zdanie, jest "ruskim trollem", wymuszasz w ten sposób zaprzeczanie, przyjmowanie rusofobicznej postawy, próbujesz tak prowadzić dyskusję, aby tożsamość słowiańska oznaczała powód do wstydu, tam gdzieś od razu akwarium, lodołamacz, i proponujesz w zamian germańską podmiankę, odwołujesz się do urojonej lojalności, a wiesz, jak to jest - dopiero budujemy zaufanie z BRD, i nic nie jest przesądzone. UE to nie jedyna opcja, a takie coś, jak tu przedstawiasz, dystansuje do europejskiego projektu. Swoją drogą, moim zdaniem Rusowie to jednak Roksolanowie, i dużo wcześniej jakiś Ruswan, a Ruryk to na doczepkę, a to też znamienne, pozbawianie Słowian tego wschodniego kontekstu, nazywanie Rosjan Szwedo-Chazarami, i teraz pewnie mam się poczuć taki nie wiadomo, jaki. A żebyś wiedział, że coś w tym jest, bo moim zdaniem Lenin był niemieckim agentem, którego celem było sabotowanie demokratycznych reform w Rosji, między innymi polegających na odsunięciu od władzy zgermanizowanej rosyjskiej arystokracji. Ta sama historia, Henryk IV Lancaster był krzyżakiem i brał udział w oblężeniu Wilna, i słodko pierdzi Tolkien, jakiś Gibraltar, jacyś hidalgowie i Wandale, Ulster i Churchill, który chciał wywołać trzecią wojnę światową, i jeszcze raz zaatakować ZSRR przy pomocy byłych żołnierzy Wermachtu i AK, a to nie w naszym interesie.
                                                  • fregoli Re: zabijacie teraz przynudzaniem? 10.01.20, 13:38
                                                    W każdym razie, tak zwany cud domu brandenburskiego miał większy wpływ na kulturę rosyjską, niż waregowie, z których zrobili nie wiadomo co, a to paru wieśniaków dopuszczonych do biznesu - tak wieśniaków, bo to znaczy właśnie wiking - helleńskie οἶκος, wcześniej ϝοῖκος, łacińskie vīcus, ewentualnie chłopiec, z bałtyjskiego waikas.

                                                    Jako dziecko bardzo lubiłem powieści Astrid Lindgren i Tove Jansson, dzisiaj, w dobie nachalnego renesansu germanocentryzmu, jakby mniej, niedobrze mi się robi. Na przykład serialu Wikingowie nie chciało mi się oglądać wcale, kiedyś obejrzałbym z zainteresowaniem, bo jeszcze nie rozumiałem, że jestem obrażany ze względu na przynależność etniczną. Niemniej jednak, czasami słucham takich skaldów, a ładnie prostaczkowie śpiewają, echo niesie się po fiordzie, niech będzie, że to jedna ze składowych kultury rosyjskiej: www.youtube.com/watch?v=12tP76RYtpc tym językiem posługiwali się prawdopodobnie Wandalowie, których chciałbyś przedstawić jako proto-Słowian, co oczywiście należy uznać za nonsens.
                                                  • fregoli Re: zabijacie teraz przynudzaniem? 10.01.20, 13:48
                                                    Trzeba jeszcze wspomnieć o mitycznych założycielach Kijowa, czyli Kiju, Szczeku i Chorywie. Okazuje się, że to słowiańska wersja opowieści o Kuarze, Melteju i Choreanie, czyli kontekst ormiański, a nie skandynawski. Nie mam na podorędziu nic w języku Hajów, niech będzie pidżyn, bo to przecież kosmopolici, zawsze na czasie: www.youtube.com/watch?v=L-iepu3EtyE
                                                  • fregoli Re: zabijacie teraz przynudzaniem? 10.01.20, 14:48
                                                    Wreszcie, last but not least, www.youtube.com/watch?v=fXfWShAkJE8. Trudno orzec, czy Karaimi, albo Żydzi chazarscy, są zjudaizowanymi Chazarami, czy zturkizowanymi Żydami, albo w jakim stopniu Ormianie są potomkami Judejczyków przesiedlanych przez Asyryjczyków do Azji Mniejszej, na pewno radanici przyczynili się do rozwoju kupiectwa w krajach słowiańskich, dużo bardziej, niż waregowie. Jednym z nich był prawdopodobnie Ibrahim ibn Jakub, bardzo ważny dla historii Polski, ponieważ opisał ją chyba jako pierwszy, albo jeden z pierwszych, w każdym razie jego sprawozdanie należy do najstarszych z zachowanych. Niestety, każdy kija ma dwa końce, jak wiadomo, radanici byli też handlarzami niewolników, pozyskiwanych gównie pośród Słowian (stąd arabska nazwa Saqalib). Przez kulturę żydowską w Polsce i w Rosji rozumiemy jednak przede wszystkim język jidysz, co moim zdaniem jest niewłaściwe, ale tak się przyjęło, w Rosji zapewne od XV wieku, przede wszystkim z Polski. Wydaje się, że pod zaborami rosyjskimi sytuacja Żydów bardzo się pogorszyła, co mogło mieć wpływ na popularność idei lewicowych wśród części członków tej mniejszości, trudno jednak generalizować, ponieważ w XIX wieku funkcjonowało kilkanaście dużych organizacji żydowskich o radykalnie odmiennych programach, co stanowiło odzwierciedlenie różnych poglądów popularnych wtedy w Europie. Warto też zwrócić uwagę na to, że liczba pogromów w zaborze rosyjskim jest proporcjonalna do wpływów niemieckich w Rosji, co często bywa przemilczane szczególnie przez zachodnich komentatorów, którzy borykają się z kolonialna przeszłością, i złodziejskimi inklinacjami swoich przodków, które oczywiście najlepiej wykazać i napiętnować u kogoś innego. Prawda zaś jest taka, że Żydzi uciekali do Polski z całej Europy, często korzystali z okazji do wejścia do klasy uprzywilejowanej, podobnie, jak Tatarzy, przede wszystkim wojownicy Tochtamysza, osiedlający się na Litwie, albo trochę wcześniej Połowcy w księstwie Halicko-Wołyńskim, i Ormianie. Podczas zaborów wszyscy znaleźli się w granicach Rosji.
                                                  • fregoli Re: zabijacie teraz przynudzaniem? 10.01.20, 15:00
                                                    Czerkiesów akurat wygonili do Turcji, podobnie inne ludy północno-kaukaskie były traktowane w sposób karygodny, ich wielkie znaczenie należy więc rozważać w przypadku etnogenezy proto-Słowian dwa tysiące lat temu, a nie na samą kulturę rosyjską.
                                                  • fregoli Re: zabijacie teraz przynudzaniem? 10.01.20, 15:15
                                                    Nie wiem, czy Dżugaszwili może zostać potraktowany jako przedstawiciel kultury gruzińskiej w Rosji, nartowie to jednak Osetia, czyli Alania, termin spopularyzowany w językach kaukaskich, Amazonki, Gargarowie, Kolchida, i jakieś tablice z Tanais, Chorwat Sandarzion, i Atta Heraklion. Trzynastego Wojownika faktycznie powinni nakręcić w języku osetyńskim, zamiast Araba powinien być Fenicjanin, akcja przeniesiona w czasy wojen grecko-perskich, to by było bliższe prawdzie.

                                                    www.youtube.com/watch?v=2yfwePfD-iU
                                                  • fregoli Re: zabijacie teraz przynudzaniem? 10.01.20, 15:53
                                                    W każdym razie, w V wieku ludy żyjące nad Donem należy uznać za najgroźniejszych wojowników na świecie, jak Mongołów wiele wieków potem, których kulturę zresztą, podobnie, jak turkijską, należy uznać za inspirowaną kulturą scytyjską, z drugiej strony kulturą chińską. Wandale, czy Sasi i inni Goci nie dysponowali konnicą, zostali zmieceni. Raz na wozie, raz pod wozem, kilka wieków potem jako Słowianie Zachodni funkcjonowali już na innych zasadach, na pewno należy mówić o regresie, zacofaniu, od VIII wieku w kręgu kultury łacińskiej, potem latyno-germańskiej.
                                                  • boomerang Re: zabijacie teraz przynudzaniem? 12.01.20, 03:44
                                                    > Peryferyjnie wando-woda (stąd wasserpolaken) lód/lud (kamienie zaczną krzyczeć)
                                                    > , bogini Wanda polska bohaterka narodowa, vada-v-agni (wody w ogniu), deriva
                                                    > da de Venezziola o Veneciula znaczy Agua grande
                                                    Wielka/e Woda/y ... to był
                                                    > prawdziwy potop, siedmiu rzek córek olbrzymów, które zawrzały świętym ogniem.
                                                    >

                                                    vada-v-agni czyli wagina... oj te bywają gorące!
                                                  • mlodavy Re: zabijacie teraz przynudzaniem? 12.01.20, 11:50
                                                    boomerang napisał:

                                                    > > Peryferyjnie wando-woda (stąd wasserpolaken) lód/lud (kamienie zaczną krz
                                                    > yczeć)
                                                    > > , bogini Wanda polska bohaterka narodowa, vada-v-agni (wody w ogniu),
                                                    > deriva
                                                    > > da de Venezziola o Veneciula znaczy Agua grande
                                                    Wielka/e Woda/y ... t
                                                    > o był
                                                    > > prawdziwy potop, siedmiu rzek córek olbrzymów, które zawrzały świętym ogn
                                                    > iem.
                                                    > >
                                                    >
                                                    > vada-v-agni czyli wagina... oj te bywają gorące!

                                                    Jako że dawno tu piszesz to po starej znajomości.

                                                    Tu odbyło się pewnie badanie typu prowokacja, kij i marchewka, to wyżej to była moja marchewka. nie miał pojęcia o wando też duńskie wand(woda) archaizmy peryferyjne, no jak na amatora błysnął wiedzą ktoś mu to podpowiedział, nawet były jakieś konsultacje bo mamy już znajomość "hipoteza z vanduo".

                                                    "Nie peryferyjnie, tylko po litewsku vanduo, czyli rzeczywiście woda."

                                                    "W każdym razie, hipoteza z vanduo podobno nie została uznana, ponieważ w okresie starożytnym funkcjonowała już nazwa Wenedowie, czyli Ilirowie znad Odry, od których Wandale przejęli nazwę, prawdopodobnie rdzeń "wend" - chcieć, iść, lubić."


                                                    Nawet załapał skąd "święte rzeki córki olbrzymów", to z Edy, z innych wypowiedzi to straszny ćwok, może dla mnie bo ta jego wiedza, to groch z kapustą.

                                                    "Warto też wspomnieć i mitologii skandynawskiej,"

                                                    Ja wiem skąd się tu wziął, kim jest czemu służy, po co się produkuje itd., z wypowiedzi można kogoś poznać jego zamiary, do czego dąży. Czyli wicie rozumicie... mam/y wrogów pomijając ostforschungowców też tych z naszych uniwersytetów, volksdjczy, miłośników pierwszego Rzymu, to jeszcze kacapów z trzeciego Rzymu, walka schodzi na znacznie niższy poziom, takich produkowanych taśmowo "naukowych" kłamstw i antypolskiej propagandy, no i ataków personalnych.
                                                    Ale dla mnie to fraszka jako "ludowy historyk" i partyzant mam na to sposoby.

                                                    "Gryfy w kraju hiperborejczyków strzegą skarbu Apollona."

                                                    Wiesz czym jest skarb Apolliona, czym/kim są gryfy, gdzie jest ten kraj? Jak nie wiesz to bardzo dobrze.

                                                    --
                                                    Global Warming vs Arydyzacja Klimatu I Lodowate paroksyzmy Wulkanów czy?li wymarzniemy jak grenlandzcy Wikingowie.
                                                  • fregoli Re: zabijacie teraz przynudzaniem? 12.01.20, 13:49
                                                    Wychowankowie 1 WDH
                                                    Andrzej Bafeltowski
                                                    Adam Bajerski
                                                    Michał Cichy
                                                    Andrzej Celiński
                                                    Ludwik Dorn
                                                    Urszula Doroszewska
                                                    Przemysław Gintrowski
                                                    Jerzy Haszczyński
                                                    Janusz Kijowski
                                                    Jerzy Kijowski
                                                    Janusz Korwin-Mikke
                                                    Janusz Kraszewski
                                                    Michał Kulesza
                                                    Barbara Kunicka-Felicka
                                                    Dariusz Kupiecki
                                                    Piotr Naimski
                                                    Janusz Onyszkiewicz
                                                    Wojciech Onyszkiewicz
                                                    Alojzy Pawełek
                                                    Stefan Pomarański – założyciel 1 WDH
                                                    Tadeusz Ptaszycki – drużynowy w latach 1927–1929 i 1931-1933
                                                    Paweł Strzelecki

                                                    Wojciech Maria Onyszkiewicz (ur. 18 maja 1948 w Warszawie) – polski historyk, działacz harcerski, działacz opozycji demokratycznej w PRL. Jest członkiem stowarzyszenia ASHOKA (od 1996) i prezesem Stowarzyszenia „Dzielimy się tym, co mamy”. Jego teściem był Jan Józef Lipski, wieloletni przewodniczący pozostającej w podziemiu wolnomularskiej loży Kopernik. Senator I kadencji z ramienia Komitetu Obywatelskiego.

                                                    Jerzy Juliusz Kijowski - w latach 1962–1973 działał w „Czarnej Jedynce”, założył w 1968 roku w ramach Szczepu 1-WDH drużynę żeglarską, o nazwie Viking Valparaiso (dodatek Valaparaiso, czyli nazwa portu w Chile, który znajduje się najbardziej na antypodach w stosunku do Warszawy, symbolizował marzenie Wikingów by tam, na te antypody kiedyś dotrzeć). Był założycielem i dyrygentem Chóru Flaminae[16], który powstał ze scholi młodzieżowej śpiewającej w kościele Opatrzności Bożej przy ul. Dickensa w Warszawie. Jest członkiem honorowym Przymierza Rodzin, którego był współzałożycielem w 1983 roku.

                                                    i tak dalej, bo to jest cała ich sitwa, okazuje się, że nie GRU, tylko CIA, na przykład ASHOKA, – Międzynarodowa Organizacja Innowatorów Społecznych (“Ashoka Innowatorzy dla Dobra Publicznego”) jest organizacją, która wyszukuje i zrzesza ludzi, KTÓRZY WPROWADZAJĄ NOWE, NIEKONWENCJONALNE ROZWIĄZANIA PROBLEMÓW SPOŁECZNYCH. Co roku wybiera się około 100 osób z całego świata, wyróżniających się szczególną przedsiębiorczością, których nazywa się “innowatorami dla dobra ogółu”. Ashoka została założona w 1980 roku przez Billa Draytona, konsultanta w firmie McKinsey & Company oraz pracownika Narodowej Agencji Ochrony Środowiska w Nowym Jorku.
                                                  • fregoli Re: zabijacie teraz przynudzaniem? 12.01.20, 17:24
                                                    Tak naprawdę nie musisz, nie masz obowiązku, i nie nazwę cię tchórzem. W rzeczy samej, jesteś mało interesujący, natomiast ja chciałbym się podpisać pod wszystkim, co tu publicznie obwieściłem, a to właśnie po to, aby okazać lekceważenie sekciarzom z czarnej jedynki, ich mentorom i famulusom. Większości z nich nie znam osobiście, ale dobrze pamiętam, a cały ten wątek bardzo kojarzy mi się z praniem mózgu, któremu byłem poddawany.

                                                    A jeszcze "skarb Apollina", o którym piszesz, tego już na pewno nie można wiązać z Europą Środkową, bo mykeński Pan został zidentyfikowany z Nergalem/Szamaszem dopiero pod koniec epoki brązu, Aplu Enlil, czyli syn Enlila, Apoll Smintheus. Podobnie, Dionizos, chociaż kojarzony z Trakami, dopiero po tym, jak przenieśli się do Azji Mniejszej, za ich pośrednictwem do panteonu helleńskiego.

                                                    Tylko w języku duńskim jest vand, w innych językach germańskich water albo podobnie, i czego to ma dowodzić? W języku staronordyckim jest jeszcze więcej zapożyczeń z języka bałtyjskiego.
                                                  • mlodavy Re: zabijacie teraz przynudzaniem? 12.01.20, 18:48
                                                    Kim jestem... notorycznym wędkarzem „w skalistym wandole” którego przedwiecznym d(o)nem, płynie rzeka „Wądołek” ryby sobie łowię.

                                                    https://vranovie.files.wordpress.com/2020/01/olbrzymowmogily.png
                                                    https://vranovie.files.wordpress.com/2020/01/arkawolnosci.png


                                                    --
                                                    Global Warming vs Arydyzacja Klimatu I Lodowate paroksyzmy Wulkanów czy?li wymarzniemy jak grenlandzcy Wikingowie.
                                                  • fregoli Re: zabijacie teraz przynudzaniem? 14.01.20, 22:24
                                                    Nie zwiedziesz mnie tym, bo i tak koniec końców chodzi ci o Silingów i Hasdingów, których nawet pewnie nie było, Raus i Rapt, Godigisel, Gunderyk, Genzeryk, Huneryk, Guntamund, Trasamund, Hilderyk, Gelimer, to są twoi Słowianie? Przyznaj się, o co ci chodzi, że za króla Sasa, i wtedy Heimrich z dynastii Windsorów brzmi bardziej swojsko.
                                                  • fregoli Re: zabijacie teraz przynudzaniem? 14.01.20, 22:37
                                                    A wiesz, jak to jest, że "jakieś średniowiecze", kogo obchodzi, że nawet, gdyby to były postaci historyczne, to jacyś rozbójnicy, którzy w Hiszpanii zakacapili się w jakiejś dziurze, i stamtąd wyprawiali się na jakieś bandyckie wyprawy, trwało to tak naprawdę jakoś krótko. Człowiek, który z lekcji historii pamięta niewiele, nie sprawdzi, że to jeszcze późna starożytność, a nie późne średniowiecze, i nałoży sobie bajkowy wizerunek na barbarzyńcę z PTSD, i ten król, i Karol, i rok tysięczny, zjazd gnieźnieński, i rycerz od ritter, i szlachta od slahte, wiadomo, że pachoły szwabskiego klechy, któremu piastowska mafia sprzedała własny kraj w zamian za kasę na żołd dla reketerów. I tak chcesz to ujednolicić, że już od zawsze? A ty przypadkiem nie jesteś Radziwiłł? Jakiś skoligacony? Geschlecht?
                                                  • fregoli Re: zabijacie teraz przynudzaniem? 14.01.20, 22:59
                                                    Na Wikipedii rysują jakieś mapki, kiedyś to było nad Odrą - tyle mi wiadomo, że przechodzili przez tereny zachodniej Polski, teraz okazuje się, że na wschodzie nie Goci, a też Wandale, i to była ta ich wielka kraina. W archeologii bardzo rzadko można coś powiedzieć o etnosie, dopiero teraz czasami daje się wyizolować materiał genetyczny z ludzkich szczątek, ale to też rzadko bywa jednoznaczne. Na takiej zasadzie ja mogę te same znaleziska zinterpretować jako kulturę kosmitów, którzy pojawili się na Ziemi w okresie wędrówek ludów.
                                                  • fregoli Re: zabijacie teraz przynudzaniem? 14.01.20, 23:04
                                                    Uczepiłeś się wzmianek o Wenedach, zresztą, nie ty pierwszy. Najprawdopodobniej chodziło o Ilirów, którzy migrowali z Europy Środkowej nad Adriatyk, różnie próbowali to tłumaczyć, że albo ekspansja Celtów, albo zwolniło się miejsce po Dorach, a to w sumie duża różnica, kilka wieków wcześniej, albo później. Najstarsi Albańczycy już nie pamiętają.
                                                  • fregoli Re: zabijacie teraz przynudzaniem? 14.01.20, 23:14
                                                    w każdym razie, tą samą drogą wiele wieków potem podążali Serbowie i Chorwaci, co też jest mylące, bo kultura łużycka, i lateńska od La Tene, a nie łacińska, właśnie ucząc się o tym doszedłem do wniosku, że nazewnictwo jest do wymiany, lepsze te puchary i lejki, pogubiłem się już ze dwadzieścia razy
                                                  • fregoli Re: zabijacie teraz przynudzaniem? 14.01.20, 23:45
                                                    A wyobraź sobie, że teraz jadę do Ameryki, i mówię tak: nauczyliście się od nas wyrazu lider. Podobnie przedstawiam anglicyzmy w języku polskim, i dlatego wszyscy Amerykanie są Polakami. Gdyby prezydent USA robił coś niezgodnie z interesem Polski, niech wyjdą na ulice, najlepiej też nie płacić podatków, i sabotować amerykańską gospodarkę, korumpować administrację, bo po co im ten burdel? Na razie udało mi się ustalić, że kunig, knight i king od kniaź (wcześniej w Skandynawii italo-celtyckie rik), jarl i earl od jary, książę z irańskiego xšaça - księstwo, z mojego dochodzenia wynika, że każde z tych określeń zostało uznane za niebezpieczne, ponieważ tylko król jest związany z chrześcijaństwem. Dlatego, ukuto fikcyjne germańskie etymologie, raz - przestaną być atrakcyjne dla Słowian, dwa - utrwalone zostanie przekonanie, że Słowianie nie byli w stanie organizować się we własnym zakresie. Z drugiej strony, jest to też prowokowanie do propagowania monarchii, a ja nie jestem monarchistą, i mam mieszane uczucia. Siłą rzeczy, dowodzenie słowiańskości kniazia, czy księcia, oznacza wzbudzenie zainteresowania tematem. Cóż, wydaje się, że tak prymitywny sposób zarządzania zasobami ludzkimi, jak monarchia, jedynowładztwo, czyi tak naprawdę klanowy zamordyzm, rodzinne mafie, to etap charakterystyczny dla wszystkich kultur, od kabaki i negusa po tlatoanów i reksów, na przykład w Wielkiej Brytanii ciągle, jak za króla Ćwieczka, w sumie, jeśli taka wola ludu, to co zrobisz.
                                                  • fregoli Re: zabijacie teraz przynudzaniem? 15.01.20, 09:32
                                                    Kościuszko, pierwszy król uesjański, i dynastia kościuszkidów, z których się wywodzę. Jestem admirałem gwiezdnej eskadry, i tak można bez końca, przecież znajdzie się kilku uciekinierów z wariatkowa, którzy to przeczytają i mi uwierzą, i tylko na to obliczyłem moją autopromocję. Idźcie przez zboże, we wsi Moskal stoi. Tyle mają wspólnego twoje wynurzenia z historią, co frenologia z neurologią, albo alchemia z chemią, jakaś pseudo-nauka. Niezdarnie próbujesz stosować techniki programowania neurolingwistycznego, co nie ma sensu w pisemnej wymianie zdań, kiedy twój rozmówca ma dużo czasu, żeby się zastanowić. Każdy, kto przeczyta nasze posty, łatwo zauważy, że starasz się skopiować mój sposób argumentowania, zresztą zacząłeś od tego, bo przecież nie jesteś naukowcem, chcesz mówić o etnogenezie Słowian, a w tytule, że naukofcy. Próbujesz dowodzić germańskiego kontekstu, a logiczną kontrargumentację nazywasz niemiecką indoktrynacją, powtarzając zarzuty pod własnym adresem. Na tej zasadzie mogę cie kopnąć w kolano, a potem chwycić się za własne kolano, i udawać, że płaczę z bólu, pytając, dlaczego mnie kopiesz. Od początku stosujesz właśnie taką sekciarską retorykę, co jest bardzo charakterystyczne. Wprost dałem ci do zrozumienia: moim celem jest zalanie tego wątku moimi postami, wymyśliłeś sobie kij i marchewkę, że niby kontrolujesz dyskusję, aby wejść w moją rolę. Oczywiście, prowokując cię do większej ilości wypowiedzi, ułatwiam czytelnikom twoich postów zauważenie pewnego wzorca, zdecydowałem się wykorzystać tę okazję, ponieważ publicznie chcę coś wykazać na twoim przykładzie. Uważam, że jest to również dla twojego dobra, i uda mi się nakłonić cię do szukania pomocy u psychologa.
                                                  • fregoli Re: zabijacie teraz przynudzaniem? 15.01.20, 10:39
                                                    Traktujesz poezję Owidiusza jak opracowanie naukowe, chcesz ją interpretować dosłownie, jakby w Europie od tamtej pory było tak samo, potem piszesz, że Gieysztor jest przestarzały, znowu próbując argumentować w podobny sposób, tworząc pozory symetrii. A te twoje "najnowsze odkrycia" i smok Ładon, po prostu niesamowite. Cóż, Owidiusz nie był naukowcem, a Gieysztor nie był poetą.

                                                    www.youtube.com/watch?v=_bWlvW4gSNk
                                                  • fregoli Re: zabijacie teraz przynudzaniem? 15.01.20, 11:00
                                                    Warto uczyć się historii, aby rozumieć związki przyczynowo-skutkowe, potem umożliwia to przeprowadzenie poprawnej analizy konsekwencji, prognozowanie, planowanie i tak dalej. Myślę jednak, że jest tyle rodzajów Słowiańszczyzny, ile jest Słowianek, ilu jest Słowian, to moim zdaniem najlepsza definicja, i zachęcam do takiej interpretacji każdego, kto poczuje się prześladowany ze względu na taki kontekst etniczny i kulturowy, albo wmanewrowany w sekciarstwo i inne formy zniewolenia. Zgodnie z powyższym, niby masz prawo do życia w urojonym świecie wandalskich Słowian, jeśli poprawia ci to humor, ja zaś skorzystam z tej samej możliwości, i dodam, że jeśli komuś to nie odpowiada, może zdecydować się na inną tożsamość, taką, z którą czuje się dobrze u siebie w domu. Jak mniemam, na wydziale slawistyki unikano cię, potem wzywali pogotowie, ale zawsze możesz założyć wyższą szkołę wandalizmu u siebie na podwórku.
                                                  • mlodavy kacapsko-mentalny kuriozalny wrogu 15.01.20, 12:39
                                                    fregoli napisał:

                                                    > Warto uczyć się historii, aby rozumieć związki przyczynowo-skutkowe, potem umoż
                                                    > liwia to przeprowadzenie poprawnej analizy konsekwencji,

                                                    Przyznałeś, że jesteś wrogiem, przyznałeś, że masz do mnie osobiście jakieś dziwaczne pretensje, że nie podzielam twoich sztucznych ideologicznych pseudohistorycznych wywodów o Polakach. Motywacja typowa dla "imperialnych Rosjan" itd., czyli niemieckich piesków, i łżących jak psy.

                                                    To samo kacapy kłamią, że nie byli sojusznikami Niemców, a byli ich merdającymi ogonkami z przyjaźni pieskami, łamiącymi wspólnie traktat wersalski.

                                                    "Okazało się jednak, że wystarczyło krótkie natarcie najpierw wojsk niemieckich, a następnie Armii Czerwonej, by nic nie pozostało po tym pokracznym bękarcie [»urodliwoje dietiszcze«] traktatu wersalskiego"

                                                    Ja się opieram na polskiej tradycji narodowej, wyżej nie powiem kto ale 150 lat temu napisał to co ja piszę, Tytani
                                                    i Olbrzymi z państwa północy (Pole-Artico) które to słowo znaczy też Twierdza (Polis-arx-Arka) są naszymi przodkami, tacy jak ja rodzą się na kamieniu.

                                                    Jesteś durny jak but, niczego nie rozumiesz, nic mi nie możesz zrobić swymi psychologicznymi zagraniami, wyzwiska wrogów liczą się jak blizny zadane w walce, czy raczej przed walką.

                                                    Co do nazw nie wiesz co to jest "Interpretatio Latina" nazwa Silingów to z łaciny silex (genitive silicis) „krzemień, kamyk” Hastingi już było wyżej łacina włócznia, żaden naród tylko 1000 setników z porządku-Ładu(lado) scytyjskiego, w tzw., Gockim nie było końcówki -ing, czyli nie są to żadne nazwy rodzime Wandali (Wantule góralskiego słowa wanta – duża skała, blok skalny).

                                                    Typowe gniazdo słowotwórcze, w skalnym wandole na jego zboczach leżą wantule.
                                                    Bogiem Serbów był Flins (Skała) to jest niemiecka interpretacja imienia Wulkana-Swaroga, praprzodek Lapet (lapis kamień).

                                                    To samo tyczy imion tzw, Gotów Trasamir, Lesmirus, Gundisalvus sive Gundislavus, Gonda to jest łódź-koszyk. Nic dziwnego, że Mickiewicz widział w Słowianach Zbawicieli (salvator).

                                                    Następne moje odpowiedzi jeżeli w ogóle będą, to będą takie;
                                                    Drogi Kacapie czy NKWD to to samo co SS?
                                                    Ile milionów ludzi do 1939 roku wymordowaliście?

                                                    --
                                                    Global Warming vs Arydyzacja Klimatu I Lodowate paroksyzmy Wulkanów czy?li wymarzniemy jak grenlandzcy Wikingowie.