hetero_sapiens
11.12.04, 06:28
Jan Kochanowski
O CZECHU I LECHU
Historyia naganiona
Wszystkie niemal insze narody baśniami więcej niźli czym pewnym początków
swych dowodzą, tak i polski naród przodków swoich do te] doby nie jest
pewien. Bo puściwszy na stronę Noego i owe wszystkie genealogije, przez które
naród słowieński niedrożnie i niepodobnie wiodą - ten Czech z Lechem bratem,
które nam i Czechom już za napewniejsze przodki kronikarze naszy podawają,
ciągną za sobą jeszcze nieco wątpliwości, że potomkowie nie owszejki się do
przodków swych znać mogą. Naprzód, u żadnego historyka, którzykolwiek naród
słowieński wspominają (prócz tych, mówię, co od naszych brać mogli), nie
najdują się ci dwa wodzowie słowieńscy, Lech z Czechem. A nie tylko
historykowie cudzoziemscy ich nie wspominają, ale ani Kadłubski, który
Polakiem będąc polską kronikę pisał, w swej historyjej żadnej o nich, ile
pomnieć mogę, wzmianki nie czyni. Potym, którzykolwiek tego Lecha z Czechem
na nogi stawiają, tak niedowodnie tego swego mniemania popierają, że i synów
ich albo potomka jakiegokolwiek właśnie mianować nie umieją, i o sprawach ich
tak głucho piszą, że w tej rzeczy niewiadomość tylko swoje a bezpieczność
pisania same okazują. Mimo to wszytko nie baczą się w tym, że kto chce
twierdzić, iż te dwa narody od Czecha i Lecha dopiero w tych krajach imiona
swoje wzięły - ten (mówię) winien też to oznajmić, jako je przed tym, niż w
te kraje przyszli, zwano, ponieważ każdy naród słowieński swoim własnym
przezwiskiem zawżdy był mianowan; jako to: Bulgarowie, Serbi, Słowacy i wiele
inszych, które historycy zarazem za ich przyszciem ich własnymi imiony zową.
Czego iż oni nie ukazują, nie wiem, jaka im i w ostatku wiara ma być dana? Bo
to nie jest podobno, aby te dwa tak wielkie narody, które dwoje królestwo
założyły, będąc zwłaszcza w te kraje przychodniami, nie miały mieć własnego
swego imienia do tego czasu, aż kiedy się im dopiero ten Czech z Lechem
zjawił. A zjawił się w tych krajach dopiero i pod ten czas, kiedy nowo te
kraje nowe osiadali i na mieszkanie się sobili. Bo chociaby kto rzekł, że to
byli Słowacy, tedy to nie może stać. Bo Słowacy przeszli przez Dunaj i nad
Morzem Weneckim usiedli, gdzie i dziś siedzą, i od nichźe ziemię tamte
Sławoniją zową. A iż tak Polacy, jako i Czechowic, Ruś k'temu i Moskwa, i
wiele inszych narody słowieńskimi się mianują, to stąd przyszło, że
historykowie z tego narodu ludzi najpierwej Słowaki poznali i światu jakoby
oznajmili. Przetoż, którzykolwiek jedno tymże językiem mówili, za Słowaki je
mieli i to jakoby powszechne imię wszytkim tego języka narodom dali. Ale na
nowotku, jako Czechowic, Ruś, Bulgarowie, Serbi abo Sorabi tak i Słowacy, acz
tegoż języka, ale różny i osobny naród był, który, jakom wysszej powiedział,
przeprowadził się przez Dunaj i w Illiryku osiadł. Czechowic tedy i Polacy
nie byli prawymi Słowaki nigdy, żeby z tego narodu mieli się w Czechy i w
Lachy przekrzcić. Bo co niektórzy twierdzą, żeby Czech i Lech z słowieńskiej
ziemie albo, jako oni zową, z Kroacyjej wyszedł, to jest baśń, bo z tych tu
północnych krajów i sami Słowacy tam przyszli, jako z prawdziwych historyj
się znaczy. Ani to jest podobieństwo, aby w tak małej ziemicy tak wiele się
ludzi spostrzec miało, jako to są te dwa narody.
A Rusi, tak ludnemu narodowi, i owym, co nad Gdańskim Mor/.cm mieszkali, co
rzeczcm? Czyli też i ci z Kroacyjoj poszli? Podobnicjsza rzecz daleko, że z
tej tu wielkości tamta garść ludzi, iż tak mam rzec, wyszła. Jako tedy'
przodkowie naszy nie z Sławonijej wyszli, tak ani Słowaki byli; a jeśli nie
byli Słowaki, a tych imion dzisiejszych od Czecha i Lecha dopiero dostali,
musieli jakiekolwiek imię przedsię mieć, jako je z staradawna zwano. Około
Lachów w starych historyjach nic się nie najduje. Ale jako Czechowie nie od
Czecha podobno idą, tego niedawnego zwłaszcza, tak i Lachowie podobno
skądinąd rychlej to przewisko odnieśli niżli od tego istego Lecha, brata
Czechowego. Domacać się w tej mierze prawdy, nie mając zwłaszcza pisma przed
sobą żadnego, trudna rzecz jest. Czecha każdy słowieński naród Czechem zowie;
Polaka Lachem tylko sama Ruś mianuje. Czy to jest jakoby ucinek całego
słowa "Polak" z przewróceniem ostatniej litery cienkiej w swoją hrubą? Czyli
nas od wiary latskiej, to jest łacińskiej (bo sami są greckiej), Lachy zową,
a to wedle etymologije], bo jako od czeskiej Czech, od włoskiej Włoch, tak od
latskiej wiary Lach wiedzion być może za tą tych dwu liter, którą między sobą
mają, bliskością: s albo ts, a z greckim x a naszym ch? czyli też podobno
jako Czech od wieku Czechem, tak i Lach zawżdy był zwany Lachem, które imię,
chociasmy je my, a za nami wszytki skoro narody, nowym imieniem, to jest
Polakiem, jakoby zatłumili, Ruś przedsię sama zatrzymała i nie Polaki nas,
ale Lachy po staremu po dziś dzień jeszcze zowie? Czyli jako Grekowie wszytki
narody na zachód słońca mieszkające Latinos zową, tak też Ruś istym
przykładem nas także Włachami (którym słowem nas i Grekowie zową), odjąwszy
pierwszą literę, Lachami przezywają? Prokop Cezaryński, zacny historyk, o
Kaukazie i o granicach iberskich mówiąc: "Tu (powiada) między inszymi narody
Alani i Abazgi mieszkają, i Cekki, i Hunni, które i Saberi zową." Z tych słów
mógłby się kto podobno domyślać, że Czechowic naszy od tamtych Cekków idą,
zwłaszcza ze te wszytki narody, które on tu na tym miejscu mianuje, przyszły
potym do Europy i około Dunaja miejsca posiedli; żeby się też z nimi i ci
Cekkowie ruszyli i w Niemczech zasiedli. Ale prze wielkość słowieńskiego
narodu nie śmiałbych ja tego twierdzić, aby wszyscy z tego źrzódła iść mieli;
chybaby i Alani, i Abazgi tegoż języka byli, bo Hunni inszy są. Przyszcie
tych wszytkich narodów, które się tu mianują, do Dunaja część, drudzy ku
zachodu. Wątpić w tym nie trzeba, że jeśli nas z staradawna Lachy nie zwano,
tedysmy przedsię na to miejsce przezwisko jakie insze mieć musieli, abosmy
jeden naród z Czechy byli, a za czasem się roztargnęli. Bo to imię "Polak"
nowe jest i tu dopiero w tych krajach urosło od pola bez chyby względem
inszych, którzy albo przy lesiech, albo przy górach, albo przy nizinach lubo
dolech mieszkają i od tych miejsc imiona niosą. A choćci u mnie niemałe
podobieństwo do prawdy się zda, że i Czechy zawżdy Czechami zwano, i polski
naród Lachy jeszcze z przodku się nazywał, wszakże mogło też to być, że oni,
imię swe dawne, jeśli które insze nad Lacha mieli, straciwszy, od Lecha potym
jakiego już w tych krajach Lachy się nazwali. Bo nie darmo przedsię w
historyjach naszych Leszkami się kilka książąt nazywało, jakoby to od
wielkiego jakiegoś Lacha mniejszy Laszkowie za czasem się pokazali i przodka
swego imię jakoby wskrzesili.