1szylider
25.02.05, 02:50
Witam!
Huta Częstochowa: Dlaczego Mittal?
Konrad Niklewicz, Eliza Kwiatkowska, Częstochowa, zas 25-02-2005 , ostatnia
aktualizacja 24-02-2005 21:53
Nawet przedstawiciele rządu są zaskoczeni decyzją o udzieleniu Mittal Steel
wyłączności na negocjacje w sprawie kupna Huty Częstochowa
- Jestem całkowicie zaskoczony tą decyzją. Dowiedziałem się o niej z
telewizji, i to w chwili, gdy siedziałem w telewizyjnym studiu -
powiedział "Gazecie" wiceminister gospodarki Jacek Piechota.
Przyznał, że obawia się reakcji strony ukraińskiej. - Właśnie mam jechać do
Kijowa rozmawiać o strategicznym dla Polski ropociągu Odessa - Brody. Nie
chciałbym, żeby decyzja w sprawie huty była zagrożeniem dla naszych planów.
Mam poważne wątpliwości, czy zostały wzięte pod uwagę wszystkie kwestie
związane z tą sprzedażą - dodał Piechota. I zapowiedział, że o nowym
potencjalnym kryzysie w stosunkach polsko-ukraińskich będzie rozmawiał z
premierem.
A jest się czego obawiać. Decyzja może wywołać na Ukrainie burzę. Ofertę
Donbasu wspierał prezydent Wiktor Juszczenko. - To niedobrze, że Donbas
przegrał pierwszy etap przetargu, bo to bardzo ważna sprawa dla współpracy
polsko-ukraińskiej - powiedział "Gazecie" Anatolij Matwiejenko, deputowany
partii premier Julii Tymoszenko. - Dla Ukrainy Huta Częstochowa to brama do
Europy. Oczywiście zależy nam na tym, aby prywatyzacja odbyła się w
przejrzysty i uczciwy sposób, ale ta sprawa ma przecież nie tylko
gospodarcze, lecz także polityczne znaczenie. Myślę, że ukraiński rząd
powinien interweniować kanałami dyplomatycznymi.
Resort skarbu stara się uspokajać sytuację. Tłumaczy, że za ocenę ofert i
wybór zwycięskiej był odpowiedzialny zarząd Towarzystwa
Finansowego "Silesia" - formalnego właściciela huty. I dlatego resort skarbu
nie chce komentować wyboru Mittala.
Jednak to właśnie skarb państwa ma ponad 99 proc. udziałów w TF Silesia. -
Resort brał udział w ustalaniu warunków przetargu. Nie brał jednak udziału w
procesie oceny ofert. To była odpowiedzialność zarządu Silesii - mówi
Agnieszka Dłuska z biura prasowego MSP. I próbuje uspokajać: - Nawet jeśli
Mittal Steel wynegocjuje wszystkie szczegóły umowy, to i tak ostateczną
decyzję o sfinalizowaniu transakcji podejmie minister skarbu. Bo to on
jest "walnym zgromadzeniem" w Silesii.
Prócz TF Silesia organizatorem przetargu była też sama Huta Częstochowa. W
skład zespołu przetargowego weszli też wierzyciele.
Przesądziła cena?
Do Mittal Steel należą już cztery największe polskie huty stali. Dlaczego to
właśnie ten międzynarodowy koncern otrzymał wyłączność na negocjacje? -
Złożył lepszą ofertę - ucina Wacław Korczak, prezes Huty Częstochowa SA. Nie
chce zdradzić żadnych szczegółów. Zwłaszcza cen oferowanych przez Mittal i
Donbas. Różne źródła "Gazety" podawały różne kwoty. Według jednych Mittal
przebił ukraińską ofertę o 10 proc. i dał nieco ponad 1,5 mld zł. Z kolei
inne źródła twierdziły, że Mittal zaoferował dwukrotnie więcej.
Lakoniczni byli też przedstawiciele rywalizujących inwestorów. - Możemy
jedynie potwierdzić, że zostaliśmy wybrani i czekamy na określenie dalszych
procedur - powiedział nam Jacek Mireński, rzecznik prasowy Mittal Steel
Polska.
- Nie otrzymaliśmy do tej pory oficjalnej informacji w sprawie decyzji ani
jej uzasadnienia. Nie możemy więc komentować ani udzielić żadnych informacji,
bo nadal obowiązują nas klauzule poufności - stwierdza przedstawiciel Donbasu
Konstanty Litwinow.
- Obydwie oferty są ważne do końca kwietnia. Gdyby się okazało, że Mittal nie
spełni do tego czasu postawionych mu warunków, powrócimy do konkurencyjnej
oferty - zapewnia Korczak. - Procedury są dopiero ustalane, ale zasadnicze
warunki są następujące: inwestor musi do mniej więcej 11 marca br.
przedstawić gwarancje bankowe na zapłatę pełnej ceny. Potem powinien
parafować umowę zobowiązującą go do zakupu zakładu. Wreszcie do 29 kwietnia
ma wynegocjować ze związkami pakiet socjalny i podpisać umowę sprzedaży -
powiedział "Gazecie".
Jeden skandal już był
To już drugie podejście do przetargu na Hutę Częstochowa. Pierwsze zakończyło
się skandalem. Wówczas oferta Donbasu została uznana przez komisję
przetargową za lepszą. Jednak negocjacje podjęto z LNM (tak wtedy nazywał się
Mittal Steel).
Po ostrych protestach rządu w Kijowie polskie władze zdecydowały się zamrozić
przetarg. Przyznały, że w procedurze przetargowej doszło
do "nieprawidłowości". Dopiero pod koniec 2004 r. sprzedaż zakładów została
odmrożona. Przetarg nie został rozpisany od nowa, ale procedura wystartowała
od zera. Do rokowań zaproszono dwóch dotychczasowych rywali. W grudniu ub.r.
Donbas i Mittal Steel zbadały sytuację finansową, a na początku lutego
złożyły oferty.
Częstochowska huta jest największym producentem blachy okrętowej w Polsce.
Zatrudnia ponad 2 tys. osób, a jej zdolności produkcyjne wynoszą 700 tys. ton
stali rocznie.
Polski monopol stalowy
Jeżeli zielone światło da rząd, to od wymarzonego celu będzie dzielić Mittal
Stell już tylko zgoda urzędu antymonopolowego. Jeszcze nie wiadomo, czy
sprawą zajmie się polski Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, czy Komisja
Europejska w Brukseli.
Urzędy antymonopolowe blokują przejęcia firm, gdy one grożą znaczącym
ograniczeniem konkurencji rynkowej szkodliwym dla konsumentów. Jeżeli wziąć
pod uwagę tylko rynek polski, to Mittal Steel Polska już teraz ma na nim
pozycję dominującą - 70 proc. stali produkowanej w Polsce pochodzi z jednej z
czterech hut koncernu. Wcale jednak nie jest powiedziane, że urzędnicy
ograniczą się do rynku krajowego. Może wybiorą rynek europejski? W tej
perspektywie koncern Mittal Steel nie ma pozycji dominującej.
Podpowiedzi można szukać w innych krajach UE. We wszystkich krajach Unii
prawo antymonopolowe jest bowiem podobne. W ostatnim czasie podobną sprawę
rozpatrywał urząd w Wielkiej Brytanii. W lutym tamtejsza komisja ds.
konkurencji zgodziła się, by europejski koncern Arcelor przejął hutę anglo-
holenderskiej firmy Corus.
Brytyjczycy przyjęli jednak dwa założenia, szalenie istotne z naszego punktu
widzenia: • rynkiem właściwym do oceny transakcji był mimo wszystko rynek
brytyjski, a nie europejski; • przejęcie huty Corusa przez Arcelora może
faktycznie zaburzyć konkurencję.
Komisję przekonało to, że Corus i tak zapowiedział wycofanie się z huty,
nawet jeśli musiałby ją zamknąć.
Jeden z jej członków przedstawił jednak votum separatum. Ostrzegł, że
transakcja spowoduje, że brytyjscy odbiorcy wybranych produktów stalowych
nadal będą płacić wyższe ceny niż np. w Niemczech, bo Arcelor zamknie rynek
przed poważną konkurencją.
Chcesz więcej,klinij tu:MLM, biznes po godzinach...
Pozdrawiam i zapraszam!
gg 172 85 85