Homo erectus z Gruzji...

15.04.05, 11:22
Gazeta.pl > Nauka > Informacje Piątek, 15 kwietnia 2005


Nasi przodkowie opiekowali się osobnikami słabymi i niedołężnymi

BBC, Olga Sobolewska 14-04-2005, ostatnia aktualizacja 14-04-2005 18:02

O przejawach współczucia i troski wśród prymitywnych hominidów świadczą
najnowsze odkrycia z Gruzji

W słynnym z licznych odkryć gruzińskim Diminisi antropolodzy odnaleźli
doskonale zachowaną czaszkę naszego przodka sprzed 1,77 mln lat. Nie licząc
samotnego kła, nie ma w niej żadnych zębów - donosi jeden z
ostatnich "Nature". Dokładne badania kości wykazały, że odnaleziony hominid
stracił uzębienie co najmniej kilka lat przed śmiercią. Dodatkowe analizy
mówią, że umarł w wieku ok. 40 lat, co ówczesnie czyniło z niego staruszka.

Zdaniem kierownika międzynarodowej misji archeologicznej Dawida Lordkipanidze
z Gruzińskiego Muzeum Narodowego w Tbilisi osobnik ten nie mógłby przeżyć bez
troskliwej opieki swoich współplemieńców. - Hominidy, które mieszkały na tych
terenach, nie ujarzmiły jeszcze ognia - tłumaczy uczony. - Podstawą ich diety
był nieobrobiony pokarm, surowe mięso i włókniste rośliny, które trzeba
dokładnie przeżuć. Żeby przeżyć, odnaleziony przez nas "bezzębny" musiał jeść
miękkie tkanki, takie jak mózg czy szpik kostny, a z roślin dostępne dla
niego były tylko jagody. Sam by sobie nie poradził - ktoś musiał się nim
opiekować.

Hominidy żyjące w Diminisi ponad 1,5 mln lat temu są wielką zagadką dla
naukowców. Znajdujące się tam skamieniałości to najstarsi człowiekowaci
odnalezieni poza Afryką. Należą do gatunku Homo erectus, który wyewoluował na
Starym Kontynencie ok. 2 mln lat temu i rozprzestrzenił się po całej Eurazji.
Lecz osobniki z Gruzji mają dużo bardziej prymitywne cechy w porównaniu z
przedstawicielami tego gatunku odnajdywanymi na Starym Kontynencie. Są
niewysocy, a przede wszystkim mają wyjątkowo małe mózgi. - Nie przeszkadzało
im to jednak przejawiać niezwykle ludzkie zachowania - mówi Lordkipanidze. -
Przypadek "bezzębnego" świadczy o tym, że te żyły w złożonym społeczeństwie
zdolnym do okazywania współczucia.

Naukowcy sądzą, że "bezzębny" nie był bezwartościowym członkiem społeczności -
mógł zajmować się przygotowywaniem jedzenia i opiekować dziećmi. Jego
doświadczenie i wiedza mogły sprawiać, że mimo podeszłego wieku jego status
był w tym społeczeństwie bardzo wysoki.



Pełna wersja