POLSKI BIAŁY MURZYN

15.05.05, 23:26
Sieć hipermarketów Tesco zamierza zatrudnić kilkuset Polaków do pracy w
placówkach tej firmy w Wielkiej Brytanii. Na chętnych czekają prace w
magazynach, przy rozwożeniu produktów oraz ustawianie towarów na półkach. W
wielu regionach Wysp Brytyjskich firma nie może znaleźć chętnych na taką pracę.
Od lutego w brytyjskich sklepach Tesco pracuje już 40 Polaków. Wkrótce ma do
nich dołączyć kilkuset kolejnych. Firma, będąca największym pracodawcą w
Anglii, nie może wśród rodzimej ludności znaleźć wystarczającej liczby
chętnych do takiej pracy, szczególnie w Londynie i okolicach oraz w innych
dużych miastach. Stąd pomysł, by zwerbować Polaków. Jak wspaniałomyślnie
oznajmili szefowie Tesco, Polacy zarabialiby według takich samych stawek, jak
i angielski personel tych placówek, gdzie nasi rodacy zostaliby zatrudnieni.
Muszę w tym miejscu pokajać się i przeprosić za swoją dotychczasową
lekkomyślną krytykę hipermarketów. W swym zaślepieniu nie dostrzegłem ich
zbawiennej roli i szlachetności towarzyszącej rozwojowi wielkiego handlu.
Wielokrotnie pisałem, że hipermarkety powodują bezrobocie, zarówno
bezpośrednio – niszcząc miejsca pracy w miejscowym drobnym handlu, jak i
pośrednio, drenując lokalną społeczność z gotówki. Jak się jednak okazuje, co
Tesco zniszczy, to Tesco naprawi – bezrobotna biedota z Polski zostanie
przewieziona do Anglii i tam znajdzie miejsca pracy, których w Polsce od czasu
inwazji wielkiego handlu szybko ubywa. Będzie lepiej niż było: Tesco ma sklepy
w Polsce, Polacy mają pracę w brytyjskim Tesco, a na dodatek zamiast nudnej,
szarej polskiej rzeczywistości dane im będzie odwiedzić ojczyznę Szekspira.
Jednym słowem, po wiekach nieudanych prób podejmowanych przez uczonych i
pasjonatów, geniusze z Tesco stworzyli perpetuum mobile. Gdyby nie
hipermarkety, to do tej pory siedzielibyśmy w jaskiniach albo w średniowieczu
– vivat wielki handel!
    • scand Re: POLSKI BIAŁY MURZYN 16.05.05, 10:11
      Możliwe nawet że w brytyjskich Tesco jest mniej łamania prawa pracy niż w
      polskim systemie. Gdybym był młodym, polskim pracownikiem Tesco to wolałbym
      pracować w Anglii gdyż to jednak awans - a ustawianie towarów jest wszędzie
      przecież takie samo.
Pełna wersja