jagus2
28.05.05, 10:46
I co wy na to hehe???
Co dalej z Combino?
Czy po wakacjach tramwaje Siemensa będą musiały przymusowo zjechać do
zajezdni? Wykluczyć tego nie można, niektórzy twierdzą, że to tylko kwestia
czasu. Niektóre z siedmiu wagonów wożących poznaniaków mają już blisko
100.000 kilometrów przebiegu. W ciągu najbliższych miesięcy osiągną granicę
120.000-150.000 kilometrów. A właśnie wówczas, w użytkowanych przez inne
miasta pojazdach Siemensa zaczęły pękać aluminiowe kątowniki łączące boki
pojazdu z dachem i podwoziem, tzw. alugripy. Tramwaje ze względu na
bezpieczeństwo trzeba było wycofać z tras.
– W przyszłym tygodniu specjaliści Siemensa znów szczegółowo sprawdzą
jeżdżące w Poznaniu Combino. Im większy będą one miały przebieg, tym kontrole
będą częstsze – mówi Jan Firlik, dyrektor do spraw komunikacji tramwajowej
MPK. – Mam nadzieję, że pojazdy wciąż będą mogły bezpiecznie wozić
poznaniaków, jak dzieje się dotychczas. Oczywiście jedna rysa na kątowniku
jeszcze nie oznacza konieczności wycofania tramwajów z ruchu, są na to ściśle
określone procedury. Ale niestety, perspektywy są marne, bo czas ucieka, a my
wciąż nie wiemy, jak ta sytuacja się zakończy – dodaje dyrektor.
Na początku października 2004 roku jeden z poznańskich tramwajów został
przetransportowany do zakładów Siemensa w celu rewitalizacji. Producent miał
zastosować nowe rozwiązania techniczne, które zastąpiłyby felerne alugripy.
Minęło już ponad pół roku. Choć producent informował MPK o powrocie tramwaju
w kwietniu, połowa maja za nami, a Combino wciąż jest w Niemczech.
– To dowodzi, że Siemens nie ma koncepcji, jak usunąć tę bardzo poważną
usterkę – obawia się J. Firlik.
Jeżeli w najbliższym czasie nie uda się wzmocnić tramwaju, nie można
wykluczyć, że siedem jeszcze jeżdżących po Poznaniu Combino, dołączy do
garażujących od wiosny ubiegłego roku sześciu pozostałych. Chcąc wymusić na
producencie zmiany w zapisach kontraktu MPK nie dokonało bowiem odbioru
technicznego prawie połowy zakupionego taboru. Sześć tramwajów prosto z
fabryki w Niemczech trafiło do poznańskiej zajezdni. Garażowane są na koszt
przewoźnika, który nie ma z nich żadnego pożytku.
Kupione przez Poznań tramwaje Combino kosztowały 27,5 miliona euro. MPK
zapłaciło producentowi 49 procent zaliczki, odmawiając uregulowania
pozostałej części kontraktu. MPK postawiło Siemensowi ultimatum – firma miała
przedstawić przejrzystą koncepcję naprawy tramwaju i zagwarantować zapisany w
umowie 30-letni okres eksploatacji. Niemcy jednak nie reagowali na monity
MPK, więc przewoźnik skierował sprawę do Arbitrażowego Sądu Polubownego. Sąd
może nawet wskazać jako rozstrzygnięcie sporu rozwiązanie umowy.
Przypomnijmy, że to druga koszmarna pomyłka w zakupie taboru tramwajowego
przez Poznań. Najpierw były ciągle psujące się prototypowe Tatry, a teraz
mamy jeden z najbardziej popularnych tramwajów świata (Siemens wyprodukował
ponad 600 sztuk Combino).
bart