UNIA NIE PO CHIŃSKIM BUTEM?

09.06.05, 19:53
Komisja Europejska poinformowała, że poważnie rozważa wprowadzenie ceł karnych
na obuwie importowane z Chin do krajów Starego Kontynentu. To efekt
błyskawicznego wzrostu importu – o 700 procent od początku roku! – chińskich
butów i pogarszającej się sytuacji europejskiego przemysłu obuwniczego – pisze
„Rzeczpospolita”.
Od początku roku trwa prawdziwa inwazja chińskiego obuwia. Import tanich
chińskich butów do krajów europejskich wzrósł w ciągu kilku miesięcy
siedmiokrotnie. W ubiegłym roku sprowadzono do Polski ponad 60 milionów par
chińskiego obuwia, podczas gdy cały Polski przemysł obuwniczy produkuje
rocznie 45 milionów par. Chińskie buty są dodatkowo dużo tańsze – produkowane
masowo, z zastosowaniem bardzo taniej siły roboczej, ze znacznie tańszych
surowców, a w dodatku, jak twierdzą polscy obuwnicy, prawdopodobnie
sprzedawane po cenach dumpingowych, żeby wyprzeć z rynku rodzimych producentów.
To ostatnie się udaje – niedawno upadły duże łódzkie zakłady BUT-S, które nie
wytrzymały konkurencji z chińskim obuwiem . Poważne kłopoty mają inne firmy z
branży, nawet te o ugruntowanej renomie. Stanisław Ryłko ze znanej firmy
obuwniczej Ryłko mówi gazecie: „Odczuwamy wzrost konkurencji taniego importu z
Chin. W asortymentach, z którymi jeszcze niedawno dobrze sobie radziliśmy, np.
butów młodzieżowych, teraz przegrywamy”. Szacuje się, że chiński import może
wzrosnąć do 100 milionów par rocznie. Efektem będą bankructwa polskich
zakładów obuwniczych. Dziś pracuje w nich 45 tys. osób, a licząc razem z
„otoczeniem” branży – 100 tys. Jeśli ci ludzie trafią na bezrobocie, to cena
„tanich butów” okaże się wyjątkowo wysoka...
Ten problem dotyczy nie tylko Polski – podobnie jest w całej Europie. 15
czerwca obuwnicy z krajów europejskich organizują wiec pod siedziba Komisji
Europejskiej z żądaniem wprowadzenia barier ochronnych – KE już zapowiada
możliwość zastosowania ceł karnych. W akcji weźmie udział delegacja polskich
obuwników – 40 rodzimych zakładów obuwniczych podpisało się pod apelem o
ochronę europejskiego rynku przed zalewem tanich chińskich butów.
Pełna wersja