POLSKIE BUSHIDO- KODEKS BOZIEWICZA

10.06.05, 13:51
www.bezuprzedzen.pl/czytelnia/boziewicz.shtml
Honor! Jakby nie znane dzisiaj słowo...
Niejeden tylko może rzec-
na dysku z pamięcią narodową (jest?)...i...
by- "z honorem na dnie lec!".

Drążąc słowniki i foliały
-encyklopedię w przód i wspak:
jest "Honolulu", jest "honować"
-terminu "HONOR"-brak...!

Choc zna obyczaj, wiedzą sądy,
co do obrazy się zalicza
na pojedynek nikt nie wyzwie-
bo kto zna kodeks Boziewicza?

Przez tępogłowie i nieuctwo
Kraj aż buzuje od skandali
wokół przekręty i łajdactwa...
A w łeb nikt sobie nie wypali!

Normą oszustwo i... bankructwo
by nowe firmy pozakładać.
Jak to mowiła dziwka- dziwce:
plują na ciebie?- Nie! Deszcze pada...

W sali gdzie cenę ma ustawa
(od trzech milionów dolców wzwyż)*
i kwitnie handel i wymiana
-może czas nadszedl by zdjąć- krzyż?!
Tam, gdzie patriota zawodowy
cymes immunitetu przyzna
tercet wcale nie egzotyczny:
Bóg, Honor, Ojczyzna
Bank, Honor i Ojczyzna
Bank, Horror i ... Ojczyzna...



* Jedno z zachodnich pism finansowych podało taką cenę uchwalenia ustawy sejmowej
Pełna wersja