Wyszechrad popiera Ukrainę

12.06.05, 03:03

Sława!
Poparcie dla Ukrainy
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050611/swiat/swiat_a_5.html
Polska, Czechy, Węgry i Słowacja zwierają szyki, aby ratować integrację
europejską po podwójnym odrzuceniu unijnego traktatu przez Francję i Holandię


W piątek w Kazimierzu Dolnym przywódcy czterech krajów apelowali o
kontynuację ratyfikacji traktatu. W ten sposób odcięli się od Wielkiej
Brytanii, której rząd zawiesił prace nad dokumentem. - Konstytucja pozostaje
najlepszym sposobem, aby Unia była zdolna w przyszłości stawić czoło
wewnętrznym i globalnym wyzwaniom - tak politycy tłumaczyli swoją inicjatywę.
Ich zdaniem wstrzymanie ratyfikacji byłoby sprzeczne z wcześniejszymi
uzgodnieniami przywódców "25", że traktat będzie "martwy" dopiero, kiedy
odrzuci go więcej niż pięć krajów.

Słowacja i Węgry już ratyfikowały konstytucję. Premier Jirzi Paroubek
przekonywał, że inicjatywa Grupy Wyszehradzkiej może mieć kluczowe znaczenie
dla prac nad traktatem w Czechach, bo chociaż rząd w Pradze jest za jego
zatwierdzeniem, to prezydent i większość w parlamencie jest temu przeciwna.

Kryzys polityczny w Unii, uważają przywódcy państw Grupy Wyszehradzkiej, nie
powinien wstrzymać procesu poszerzenia Unii. Dotyczy to zwłaszcza Ukrainy,
której premier Julia Tymoszenko gościła podczas szczytu w Kazimierzu.

- Europejskie aspiracje Ukrainy powinny plasować się wysoko wśród priorytetów
Unii - zgodzili się czterej premierzy. Zaoferowali pomoc techniczną sąsiadowi
ze wschodu. To przede wszystkim wynik nacisków Polski, której zależało na
geście wobec Ukrainy w sytuacji, gdy w niedawnych referendach Francuzi i
Holendrzy głosowali w znacznym stopniu przeciw unijnej konstytucji, aby
zaprotestować przeciw poszerzeniu Wspólnoty.

Wizyta Julii Tymoszenko nie obeszła się bez zgrzytów. W Puławach polscy
przedsiębiorcy krytykowali ją za pogorszenie warunków do prowadzenia biznesu,
szczególnie w specjalnych strefach ekonomicznych.

W samej Grupie Wyszehradzkiej notowania Ukrainy też mogą się zresztą nieco
pogorszyć, bo przewodnictwo w grupie przejmują Węgry, a premier Ferenc
Gyurcsany nie ukrywa, że dla jego kraju ważniejszy jest inny kandydat:
Chorwacja.

W Kazimierzu najtrudniej było o porozumienie w sprawie unijnego budżetu na
najbliższe 7 lat, który ma być zatwierdzony w przyszłym tygodniu przez
przywódców "25". Interesy są tu sprzeczne. Najbogatsze z całej czwórki Czechy
będą wkrótce dopłacać do unijnej kasy. Nie zależy im więc na zwiększaniu
wspólnego budżetu, na co liczy Polska. Dlatego piątkowe uzgodnienia
ograniczono do omówienia metody wydawania unijnych pieniędzy.

Chodzi m.in. o to, aby projekty można było realizować przez trzy lata, a nie
dwa, jak proponuje Komisja (i przez to ograniczyć ryzyko utraty funduszy), a
także o zmniejszenie wymaganego udziału środków własnych.

Treść wspólnego komunikatu cztery kraje negocjowały do ostatniej chwili. -
Jego ogłoszenie to jak powiew świeżego powietrza w dusznej atmosferze kryzysu
w Europie. To spory sukces Wyszehradu - przekonywał jeden z dyplomatów.

JĘDRZEJ BIELECKI z Kazimierza Dolnego

Pozdrawiam i zapraszam na:
Forum Słowiańskie
    • ignorant11 Tymoszenko: Ukraina wciąż ma szanse wejść do Unii 13.06.05, 01:33

      Sława!
      Tymoszenko: Ukraina wciąż ma szanse wejść do Unii





      ZOBACZ TAKŻE


      • Koniec marzeń Ukrainy o Unii? (12-06-05, 17:40)







      PAP 12-06-2005, ostatnia aktualizacja 12-06-2005 20:14

      Mimo odrzucenia przez Francuzów w referendum unijnej konstytucji, Ukraina nadal
      ma szanse na wstąpienie do Unii Europejskiej - oceniła w niedzielę w Paryżu
      premier Ukrainy Julia Tymoszenko.

      W opinii wielu obserwatorów, odrzucenie konstytucji było wyrazem rozczarowania
      Francuzów obecnym staniem UE i kierunkiem, w którym podąża, w tym także
      procesem rozszerzenia. Wśród komentatorów panuje pogląd, że francuskie "nie" na
      tyle osłabia wspólnotę, że trzeba odłożyć dalsze rozszerzanie na bliżej
      nieokreśloną przyszłość.

      Mimo to Tymoszenko jest zdania, że wynik referendum "nie był jednoznacznym
      odrzuceniem kolejnych rozszerzeń.

      - Wszystkie sondaże przeprowadzone w krajach UE wskazują poparcie dla wejścia
      Ukrainy. Sądzę zatem, że mój kraj zachowuje swoje szanse - dodała pani premier
      w rozmowie z katolicko-społecznym dziennikiem "La Croix". Wywiad zostanie
      opublikowany w poniedziałek.

      - Przyjechałam do Paryża, aby zacząć budować solidne więzi z krajami
      europejskimi, tak by Ukraina stała się godnym uczestnikiem życia kontynentu -
      powiedziała także Tymoszenko. Jej zdaniem Ukrainę i Francję wiele łączy na
      przykład w dziedzinie wykorzystania energii atomowej.

      Rozpoczęta w niedzielę wizyta pani Tymoszenko w Paryżu potrwa trzy dni;
      zaplanowano spotkania ze wszystkimi najważniejszymi przywódcami Francji.


      Pozdrawiam i zapraszam na:
      Forum Słowiańskie
Pełna wersja