ignorant11
15.06.05, 00:56
Sława!
"Brytyjski manewr"
Artykuł " Brytyjski manewr" Jędrzeja Bieleckiego, zamieszczony
w "Rzeczpospolitej" 7 czerwca, dotyczący problemów związanych z traktatem
konstytucyjnym Unii Europejskiej, dowodzi, iż "w chwili, gdy integracja
przeżywa trudne chwile, Brytyjczycy dopuścili się jawnego złamania unijnych
traktatów".
Jest to całkowicie niewłaściwa interpretacja brytyjskiego stanowiska.
Rzeczywiste stanowisko zostało przedstawione (6 czerwca przyp. red.) w
Parlamencie przez ministra spraw zagranicznych Jacka Strawa.
Jack Straw podkreślił, że Wielka Brytania nie decydowała przecież sama o
przyszłości traktatu, który w opinii brytyjskiego rządu jest sensownym
zbiorem nowych zasad dla rozszerzonej Unii Europejskiej. Minister zauważył,
iż traktat wymaga ratyfikacji przez wszystkie kraje członkowskie Unii
Europejskiej, zanim będzie mógł obowiązywać. Zaznaczył też, że rząd brytyjski
nie wstrzymał brytyjskiego procesu ratyfikacji, ale zdecydował nie
rozpoczynać tego procesu w Parlamencie, dopóki sytuacja nie będzie bardziej
jasna, a w szczególności do momentu, kiedy wyjaśni się kwestia konsekwencji
braku ratyfikacji traktatu przez Francję oraz Holandię.
Zgodnie z wypowiedzią Jacka Strawa, rząd brytyjski, który zachował w
zupełności prawo skierowania z powrotem do Parlamentu uchwały decydującej o
brytyjskim referendum, uczyni to, jeżeli okoliczności ulegną zmianie, ale w
tym momencie takie działanie nie miałoby sensu. Oczywiście będziemy ściśle
konsultować z partnerami unijnymi właściwe posunięcia, aby nie umniejszyć
tego, co osiągnięto i zbudowano w ciągu ostatnich pięciu dekad. Zbliżający
się szczyt Rady Europy, podczas którego dojdzie do spotkania przywódców
krajów i rządów państw członkowskich Unii Europejskiej, umożliwi wspólną
dyskusję na temat tych trudnych kwestii.
Charles Crawford, ambasador Wielkiej Brytanii w Polsce
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050614/publicystyka/publicystyka_a_11.html
Pozdrawiam i zapraszam na:
Forum Słowiańskie