ignorant11
04.07.05, 23:33
Sława!
Pierwsza strona
ENERGETYKA Gazprom naciska na Ukrainę
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050704/ekonomia/ekonomia_a_1.html
Gazowy szantaż Rosji
Ukraińsko-rosyjski spór może doprowadzić do zmniejszenia dostaw gazu dla
Europy
Polska, do której przez Ukrainę trafia jedna trzecia importowanego surowca,
nie ma jednak powodów do obaw.
Narodowa firma Ukrainy Naftogaz oświadczyła w piątek późnym wieczorem, że
może być zmuszona ograniczyć transport gazu ziemnego dla odbiorców w
zachodniej Europie, jeśli Gazprom zmniejszy dla niej dostawy. Ukraina to
główny kraj tranzytowy dla gazu rosyjskiego na Stary Kontynent (ok. 110 mld m
sześc. rocznie). Gdyby Ukraina zrealizowała zapowiedzi, problemy z
zaopatrzeniem mogą mieć Słowacja, Czechy, Niemcy, Austria, Bułgaria i
Rumunia. Do nas przez Ukrainę płynie rocznie ponad 2,5 mld m sześc. gazu,
czyli jedna piąta zużywanego w kraju. Jednak Marek Kossowski, prezes
Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa, uważa, że nie ma problemu. - W
czasie szczytu gospodarczego polsko-ukraińskiego w Gdyni minister energetyki
i prezes Naftogazu zapewnili nas, że dostawy dla Polski nie są zagrożone -
powiedział "Rz" prezes.
Zapowiedź Naftogazu to kolejny etap trwającego od kilku tygodni jego sporu
gazowego z Gazpromem. Rosyjski potentat oskarżył ukraińskiegopartnera, że z
jego magazynów znikło 7,8 mld m sześc. gazu, jaki oddał mu na przechowanie.
Naftogaz zapewnia, że gaz jest i może go udostępnić, zależnie od rosyjskich
potrzeb, już od 1 lipca. Rosjanie twierdzą jednak, że gazu nie było wówczas,
gdy być powinien, czyli w zimowym szczycie zapotrzebowania. Zaproponowali
więc, by stanowił teraz formę opłaty, jaką uiszczają za tranzyt przez
Ukrainę. Wcześniej obie strony uzgodniły, że w zamian za tranzyt Gazprom
dostarczy w tym roku na Ukrainę 23 mld m sześc. gazu, z czego w drugim
półroczu 9 mld m sześc. Tymczasem w piątek Gazprom zapowiedział, że prześle
tylko1,1 mld m sześc. Stąd odpowiedź Naftogazu o możliwości zmniejszenia
tranzytu do Europy.
Trwający spór sprzyja rosyjskiej polityce. Daje bowiem Gazpromowi dodatkowy
argument do jak najszybszego rozpoczęcia budowy nowego gigantycznego
gazociągu przez Bałtyk i przekonania do niego zachodnich partnerów. W
niedzielę w Kaliningradzie prezydent Rosji Władimir Putin zapowiedział, że
budowa ruszy we wrześniu. Rosjanie traktują tę inwestycję za prawie5 mld
dolarów jako sposób na częściowe przynajmniej uniezależnienie się od tranzytu
przez kraje sąsiednie. Dla Polski jest jednak sygnałem, że druga nitka
tranzytowego gazociągu jamalskiego biegnącego przez nasze terytorium nie
powstanie, choć bardzo nam na niej zależy.
a.ła
Pozdrawiam i zapraszam na:
Forum Słowiańskie