ignorant11
10.07.05, 15:11
Sława!
Antysemici zastępczy
Tygodnik "Wprost", Nr 1179 (10 lipca 2005)
www.wprost.pl/ar/?O=78246
Żydzi od XVIII wieku uciekali do Polski przed prześladowaniami w Europie
Zachodniej
Krystyna Grzybowska
Po Europie krąży widmo "polskich obozów koncentracyjnych". Rada Europy
oskarża nas o antysemityzm, a ze szczególną przyjemnością robi to francuska
prasa. To jednak nie my praktykujemy nowoczesny antysemityzm. Robią to wielce
cywilizowane narody zachodniej Europy, przede wszystkim Francuzi, którzy
zamiast oskarżać nas o antysemityzm, powinni raczej siedzieć cicho.
Na stadionach całej Europy kibice wymyślają sobie nawzajem od Żydów, na
cmentarzach żydowskich niszczone są nagrobki i malowane swastyki. Już nikogo
nie szokuje podpalanie synagog. Antysemityzm europejski jest zjawiskiem
codziennym, tak jak wypadki drogowe. Europa Zachodnia uważa się jednak za
bastion praw człowieka, gwaranta równości dla wszystkich bez względu na rasę
i religię. Podczas gdy w Polsce odbywają się liczne festiwale kultury
żydowskiej, Żydzi odzyskują swoje mienie i powracają do kraju, który uważają
wciąż za swoją ojczyznę, gdy polski papież modli się przy jerozolimskiej
Ścianie Płaczu, przez Europę przetacza się fala nowego i - podkreślmy -
młodego antysemityzmu. To antysemityzm ubrany w pacyfistyczne hasła, mające
zasłonić głęboko zakorzeniony i przekazywany z pokolenia na pokolenie stary
antysemityzm europejski.
Nowy antysemityzm to antyizraelizm. Poprzedzały go wieki rasistowskich teorii
i praktyk, które skończyły się tragedią Holocaustu. Nie doszłoby do niej,
gdyby nie bierność Europy.
Antysemici Wolter i Marks
Francuzi mają akurat najmniejsze prawo do zarzucania Polakom tradycyjnego
antysemityzmu. Rewolucja francuska, na którą się dziś wszyscy powołują jako
na źródło postępu, nie przyniosła poprawy losu francuskich Żydów. Sławna
Deklaracja Praw Człowieka i Obywatela przyjęta przez Zgromadzenie Narodowe w
sierpniu 1789 r. wykluczała z praw obywatelskich czarnych niewolników i
Żydów. Po burzliwych dyskusjach przyznano prawa obywatelskie członkom gminy
sefardyjskiej w Bordeaux, składającej się z bardzo bogatych kupców. Inni
francuscy Żydzi tych praw nie otrzymali.
Wolter, ojciec francuskiego oświecenia, był jednym z najzajadlejszych
antysemitów, i to z osobliwych przyczyn. "Jedynym powodem, dla którego pan
Wolter jest tak przeciwny Jezusowi Chrystusowi, jest to, że urodził się on
jako syn narodu, którym Wolter pogardza" - napisał wielki przyrodnik
Linneusz. W całej współczesnej historii myśli społecznej tylko anglosascy
liberałowie, tacy jak John Locke, bronili równości wszystkich i walczyli o
prawa obywatelskie także dla Żydów. Cały nurt oświeceniowo-socjalistyczny był
z gruntu antysemicki - aż do Marksa, aż do komunizmu włącznie.
We Francji zakorzenienie antysemityzmu w elitach państwa ukazała osławiona
afera Dreyfusa po I wojnie światowej. Rząd Frontu Ludowego prowadził poufne
negocjacje z rządami innych krajów w sprawie pozbycia się i ekstradycji Żydów
z Europy, jeszcze zanim Hitler doszedł do władzy. Administracja państwowa
rządu Vichy, francuska policja i francuscy obywatele wydali w ręce gestapo
dziesiątki tysięcy Żydów z nie okupowanej części Francji. Dobrowolnie i
gorliwie.
Żydzi w Polsce, którzy od wieku XVIII stanowili znaczną część polskiej
populacji, nie przybyli do nas z Palestyny. To byli Żydzi, którzy uciekli z
Europy Zachodniej przed prześladowaniami, znajdując w Polsce ochronę, własne
prawa, samorząd, a nawet żydowski sejm. To byli Żydzi, którzy uciekli z tych
krajów, w których dziś ciemni publicyści nie znający historii własnego narodu
ani historii Europy powtarzają jak katarynka propagandową tezę o tradycyjnym
polskim antysemityzmie.
Praktyczna poprawność polityczna
Raport sporządzony przez Europejską Komisję przeciwko Rasizmowi i
Nietolerancji przy Radzie Europy jest przykładem uprawianej dziś w zachodniej
Europie praktycznej poprawności politycznej. Nie jest on ani obowiązujący,
ani nie opiera się na solidnych, odpowiedzialnych badaniach socjologicznych.
Metody pracy nad przygotowaniem raportu - czytamy we wstępie - "obejmują
analizę dokumentów, wizytę kontaktową w danym kraju oraz poufny dialog z
władzami państwowymi". Taką metodą można dojść do wniosku, że w Polsce żyją
białe niedźwiedzie (po wizycie kontaktowej w zoo), co zresztą stwierdził
jakiś czas temu konserwatywny francuski dziennik "Le Figaro" - ten sam, który
kilka tygodni temu napisał, że w Polsce jest największy antysemityzm.
Inny raport, sporządzony przez Europejskie Centrum Monitoringu Rasizmu i
Ksenofobii na zlecenie Komisji Europejskiej, opublikowany w marcu 2004 r.,
można uznać za bardziej odpowiedzialny, bo został przygotowany przez
berlińskich naukowców uniwersyteckich, którzy przeprowadzili badania
socjologiczne i spróbowali dojść przyczyn wzrostu nastrojów antysemickich w
Europie. Według tego raportu, za wzrost antysemityzmu odpowiadają przede
wszystkim młodzi biali Europejczycy, młodzi Arabowie oraz działacze
organizacji popierających walkę Palestyńczyków z Izraelem. Jako przejawy
aktów antysemickich w krajach UE raport wymienia obrzucanie Żydów obelgami,
antysemickie napisy, a także zamachy bombowe na szkoły i synagogi. Kraje, w
których dochodzi najczęściej do antysemickich ekscesów, to Francja, Belgia,
Holandia, Niemcy i Wielka Brytania.
Europejski antysemityzm powszedni
Liczba prowadzonych ostatnio badań nad antysemityzmem w krajach Unii
Europejskiej dowodzi, że jest to poważny problem społeczny, nad którym nie
sposób przejść do porządku dziennego. Zwracali na to uwagę przedstawiciele
Izraela i międzynarodowych organizacji żydowskich podczas obchodów 60.
rocznicy wyzwolenia Auschwitz. Przytoczmy dane zaczerpnięte z innego raportu,
sporządzonego przez firmę Taylor Nelson Sofres na zlecenie amerykańskiej
organizacji żydowskiej Liga przeciw Zniesławieniu (ADL). Według sondażu, 30
proc. Europejczyków sądzi, że Żydzi mają za dużo władzy w świecie, a 45 proc.
uważa, że są bardziej lojalni wobec Izraela niż kraju zamieszkania. Tak myśli
42 proc. Francuzów i 44 proc. Belgów. W Niemczech 36 proc. badanych wyraża
pogląd, że Żydzi wykorzystują Holocaust do wymuszania świadczeń finansowych
na RFN.
Do najgłośniejszych ekscesów antysemickich doszło w ostatnich latach we
Francji. W ubiegłym roku nieznani sprawcy sprofanowali żydowski cmentarz w
Herrlisheim w Alzacji. Następnie zbezczeszczony został pomnik wzniesiony w
hołdzie francuskim żołnierzom wyznania mojżeszowego poległym w czasie I wojny
światowej. Na ścianie katedry Notre Dame w Paryżu pojawiły się antysemickie
graffiti - swastyki oraz hasło "Śmierć wszystkim Żydom!". W lutym tego roku
nieznani sprawcy podpalili pomnik w Drancy upamiętniający deportacje
francuskich Żydów do obozów zagłady. Takich przykładów jest mnóstwo:
francuski rząd apeluje i potępia, nie sięga jednak do źródeł tych ekscesów,
tak jakby wzięły się one z powietrza.
W 2002 r. ówczesny wiceminister spraw zagranicznych Izraela Michael Melchior
nazwał Francję najbardziej antysemickim krajem Zachodu. Wówczas to zrzucono
odpowiedzialność za zamachy na szkoły i synagogi na mniejszość arabską. Jest
to jednak zbyt wygodne alibi - za przyzwolenie na te ekscesy odpowiedzialne
jest całe społeczeństwo. Ono, tak jak polityka Francji, jest antyizraelskie.
Nic dziwnego, że premier Ariel Szaron zaapelował do rodaków mieszkających we
Francji, by emigrowali do Izraela.
Sojusz lewaków i neonazistów
Współczesny europejski antysemityzm ma dwa oblicza. Pierwsze to
drobnomieszczański kołtun, obwiniający tradycyjnie Żydów za swoje życiowe
niepowodzenia, sfrustrowany brakiem pracy i niezadowolony z władz. Ma ogolony
łeb i paraduje w Niemczech w marszach neonazistowskich. Jest nieodrodnym
dzi