ignorant11
25.07.05, 02:15
Sława!
Polskie tanie linie pierwsze na Ukrainie
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,2835022.html
Wojciech Pelowski 23-07-2005 , ostatnia aktualizacja 22-07-2005 19:59
Centralwings jako pierwsza tania linia z Europy będzie latać na Ukrainę.
Urząd Lotnictwa Cywilnego przyznał spółce-córce LOT-u trasy do trzech
ukraińskich miast. A co z Rosją? Rosjanie wolą Niemców
Jest szansa, że dobry polityczny klimat, jaki zapanował w kontaktach Polski i
Ukrainy, pozwoli stać się nam lotniczym pomostem między Wschodem a Zachodem. -
Centralwings będzie drugą, obok LOT-u, linią, którą wyznaczyliśmy na obsługę
połączeń z Ukrainą - potwierdził nam rzecznik ULC Adam Borkowski. - Teraz
musi przedstawić odpowiednie dokumenty (ubezpieczenia, koncesje - red.)
stronie ukraińskiej, ale nie powinno być problemów z ostateczną zgodą -
dodaje.
Prezes Centralwings Piotr Kociołek jest ostrożny: - Ukraina to bardzo
obiecujący rynek i mamy szansę być na nim pierwsi, ale loty będą możliwe
najwcześniej w przyszłym roku - zaznacza. - Przeprowadzimy też analizy, do
których portów opłaca się nam latać - mówi. Z polskich lotnisk na
bezpośrednie tanie połączenie z Ukrainą szanse mają Kraków i Warszawa.
Wszyscy chcą latać na Ukrainę
Na połączenie ze Wschodem liczą polskie regiony. - Od dawna współpracujemy ze
Lwowem, stąd wiem, jak brakuje bezpośrednich połączeń - przekonuje Andrzej
Wysocki, wiceprzewodniczący rady miasta Krakowa. - Przejazd przez przejście
graniczne trwa wiele godzin, za ominięcie kolejki trzeba zapłacić. Samolotem
nie ma takiego problemu. Do tego tragiczny stan dróg - Polacy boją się nimi
jeździć. A na pewno chętnie spędziliby tanie wakacje nad Morzem Czarnym -
przekonuje. Krakowscy radni rozmawiają nawet z radnymi Lwowa o pomocy dla
przewoźnika, który otworzyłby połączenie lotnicze między tymi miastami.
Według Grażyny Lei, pełnomocnik prezydenta Krakowa ds. turystyki, tanie linie
na Ukrainę to szansa na nowych turystów w Polsce. - Już dziś goście z Ukrainy
w okresie świątecznym są sporą częścią odwiedzających cały region. To mit, że
ze Wschodu przyjeżdżają tylko na handel - twierdzi. Wyniki badań Małopolskiej
Organizacji Turystycznej wskazują, że Ukraińcy są znaczącą grupą wśród
turystów odwiedzających województwo (jest ich więcej nawet niż Czechów).
Na tanie linie czekają też przedsiębiorcy. - Od trzech lat pracuję na
Ukrainie. Dziś jeżdżę samochodem, ale zostawiam go już we Lwowie. Dalej
pociągiem, a to utrudnia prowadzenie interesów - opowiada Szczepan Kurpisz,
przedstawiciel jednej z firm ubezpieczeniowych. Przedsiębiorcy liczą też na
obniżenie kosztów - ekspansja na Wschód będzie bardziej realna i dla małych
firm (średnia cena biletu w Centralwings to 169 zł w jedną stronę bez opłat
lotniskowych).
Rosja poza naszym zasięgiem
Lotnicze połączenia między Rosją i Ukrainą a Polską są szczegółowo regulowane
dwustronnymi umowami międzypaństwowymi. Nasi wschodni sąsiedzi nie są bowiem
członkiem systemu "otwartego nieba", który Polska przyjęła, wchodząc do Unii
Europejskiej.
Umowa z Rosją jest restrykcyjna - pozwala na dwóch przewoźników (w praktyce
to LOT i Aerofłot) i zostawia furtkę dla trzeciego (polskiego lub
rosyjskiego), gdy "zdolność przewozowa już działających przedsiębiorstw
lotniczych obu stron nie będzie odpowiadać zapotrzebowaniu na przewozy na
określonej trasie". - W praktyce nie ma szans, bo "zapotrzebowanie" to termin
umowny - przyznaje jeden z pracowników linii lotniczych. O pozwolenie starała
się bezkutecznie m.in. nieistniejąca już Air Polonia. Szans nie ma i
Centralwings.
Przedstawiciele linii komentują, że to cień wielkiej polityki. - Latać mogą
Niemcy, Polacy na razie nie mają szans - słyszymy. Należące do Lufthansy
niemieckie tanie linie Germanwings sprzedają już bilety na połączenia z
Kolonii i Berlina do Moskwy.
Inaczej jednak wygląda nasza umowa z Ukrainą. - Przewoźników może być więcej
i nie ma zastrzeżeń, że zgoda dla kolejnych będzie zależeć
od "zapotrzebowania" - zaznacza Adam Borkowski z ULC. Warunkiem jest to, że
linie muszą być zarejestrowane w Polsce lub na Ukrainie.
Na przejęcie części pasażerów z zachodniej Ukrainy liczy irlandzki Ryanair -
od jesieni będzie latał z Rzeszowa do Londynu i Frankfurtu (Hahn), ale na
loty na samą Ukrainę nie ma na razie szans.
• Nowe połączenia na Ukrainę zapowiedziała też Lufthansa. Samoloty tej linii
(jest partnerem LOT-u w sojuszu Star Alliance) będą latać do Kijowa, Doniecka
i Dniepropietrowska.
Pozdrawiam i zapraszam na:
Forum Słowiańskie