benzyna z węgla szansa dla Polski?

27.07.05, 21:30
www.wprost.pl/ar/?O=76287
''Czarne wygrywa
To, że łatwej do wydobycia ropy jest coraz mniej, nie oznacza więc kryzysu. Obecnie cena baryłki ropy sięga niekiedy nawet 60 USD, a jeśli ropa kosztuje połowę mniej, to już opłaca się produkować benzynę... z węgla. W USA udoskonalono wykorzystywaną przez Niemców w czasie II wojny światowej metodę przerobu węgla na benzynę. W ubiegłym roku w stanie Wyoming rozpoczęto budowę fabryki, która w 2008 r. będzie produkować 1,5 mln ton benzyny i oleju napędowego, czyli tyle, ile w Polsce zużywa się przez miesiąc. O tym, że jest to realna alternatywa, świadczy przykład RPA, która przetrwała międzynarodowe sankcje właśnie dzięki paliwu uzyskiwanemu z węgla. Zakłady podobne do tych w Wyoming powstają w innych stanach USA oraz - przy udziale amerykańskich koncernów - w Chinach w prowincji Yunnan i w regionie Mongolia Wewnętrzna (są tam duże złoża węgla). Amerykanie już oszacowali, że zastąpienie połowy ropy obecnie importowanej do USA benzyną wytwarzaną z węgla będzie kosztować 350 mld USD. Znane światowe zasoby węgla wystarczą co najmniej na 200 lat. - Przy nowych wysokich cenach ropy węgiel jest realną alternatywą dla nafty, także w Polsce - ocenia Ludwik Kossowicz, ekspert Instytutu Technologii Nafty w Krakowie.''

A tu trochę o technologiismile

www.cxo.pl/news/45856.html
    • ignorant11 Re: benzyna z węgla szansa dla Polski? 27.07.05, 23:44
      master_in_lunacy napisał:

      > www.wprost.pl/ar/?O=76287
      > ''Czarne wygrywa
      > To, że łatwej do wydobycia ropy jest coraz mniej, nie oznacza więc kryzysu.
      Obe
      > cnie cena baryłki ropy sięga niekiedy nawet 60 USD, a jeśli ropa kosztuje
      połow
      > ę mniej, to już opłaca się produkować benzynę... z węgla. W USA udoskonalono
      wy
      > korzystywaną przez Niemców w czasie II wojny światowej metodę przerobu węgla
      na
      > benzynę. W ubiegłym roku w stanie Wyoming rozpoczęto budowę fabryki, która w
      2
      > 008 r. będzie produkować 1,5 mln ton benzyny i oleju napędowego, czyli tyle,
      il
      > e w Polsce zużywa się przez miesiąc. O tym, że jest to realna alternatywa,
      świa
      > dczy przykład RPA, która przetrwała międzynarodowe sankcje właśnie dzięki
      paliw
      > u uzyskiwanemu z węgla. Zakłady podobne do tych w Wyoming powstają w innych
      sta
      > nach USA oraz - przy udziale amerykańskich koncernów - w Chinach w prowincji
      Yu
      > nnan i w regionie Mongolia Wewnętrzna (są tam duże złoża węgla). Amerykanie
      już
      > oszacowali, że zastąpienie połowy ropy obecnie importowanej do USA benzyną
      wyt
      > warzaną z węgla będzie kosztować 350 mld USD. Znane światowe zasoby węgla
      wysta
      > rczą co najmniej na 200 lat. - Przy nowych wysokich cenach ropy węgiel jest
      rea
      > lną alternatywą dla nafty, także w Polsce - ocenia Ludwik Kossowicz, ekspert
      In
      > stytutu Technologii Nafty w Krakowie.''
      >
      > A tu trochę o technologiismile
      >
      > www.cxo.pl/news/45856.html


      Sława!

      Oczywiscie niemieckich czy afrykańskich przykładów nie nalęzy brac powąznie.

      Bo oczywistym jest,ze w warunkach braku dostepu do paliw płynnych trzeba
      zadowlic się nawet droższym żródłem.

      Jednak gdy istatalacja taka powstaje w USA i jest ona finasowana przez
      prywaciarzy, to taki projekt zasluguje na uwagę.

      Zwracam uwage iz benzyna w USA jest najtańsza na świecie i jesli tam opłaca się
      produkowac ja z węgla, to znaczy,ze może to miec sens.


      Pozdrawiam i zapraszam na:
      Forum Słowiańskie
    • ignorant11 Re: benzyna z węgla szansa dla Polski? 28.07.05, 01:43
      Sława!

      Jak widać jest tu kilka progów cenowych:

      30 $/bar dla benzyny z wegla
      50$/bar dla wodoru

      Widać,że te paliwa sa znacznie droższe od metanu i LPG.

      Szkoda,że podano progów dla LPG i metanusad((



      Pozdrawiam i zapraszam na:
      Forum Słowiańskie
    • ignorant11 Jadą na akcyzie 28.07.05, 01:51


      Sława!

      www.wprost.pl/ar/?O=78932&C=73
      To jest przyczyna mojego sceptycyzmu wobec tych wszystkich rewelacyjnych
      technologii, bo jak widac cene paliw winduja podatkisad(((


      Pozdrawiam i zapraszam na:
      Forum Słowiańskie
      • master_in_lunacy Re: Jadą na akcyzie 28.07.05, 09:10
        ignorant11 napisał:

        >
        >
        > Sława!
        >
        > www.wprost.pl/ar/?O=78932&C=73
        > To jest przyczyna mojego sceptycyzmu wobec tych wszystkich rewelacyjnych
        > technologii, bo jak widac cene paliw winduja podatkisad(((
        >
        >
        > Pozdrawiam i zapraszam na:
        > Forum Słowiańskie
        No dobra policzmy wink
        ''Izba obliczyła, że w cenie jednego litra benzyny bezołowiowej (95) wynoszącej w połowie lipca średnio 4,14 zł, tylko 1,75 zł to koszty produkcji i dystrybucji, a 2,39 zł to podatki. W cenie litra oleju napędowego wynoszącej średnio ponad 3,8 zł, koszt produkcji i dystrybucji to ponad 1,92 zł, a podatki to ponad 1,87 zł.''

        Litr bezyny z ropy to 1,75 bez podatków!!! dziś USD 3.4305 razy 30 dolarów za baryłkę syntetycznej bezyny daje ok. 103 zł, baryłka to 160 litrów, czyli dzielimy 103 zł przez 160 litrów wychodzi 64 grosze za litr syntetyku!!! koszty dystrybucji na pewno nie są większe niż 45 groszy bo sama roba bez cen produkcji w rafineri kosztuje 1,30 zł za litr.
        Tak czy inaczej gotowy do sprzedarzy syntetyk jest przeszło dwa razy tańszy niż litr samej nieprzetworzonej w rafineri ropy naftowej, a jak wiadomo rosyjska ropa jest zasiarczona, destylacja też kosztuje, odsiarczenie trochę kosztuje itd.
        • master_in_lunacy i jeszcze jedno robią to USA i Chiny dwa wiodące 28.07.05, 09:33
          kraje w rozwoju świata. nie ma co czekać i jesze
          w ramach offsetu za F16 sprowadzić technologię do Polski.

          Amerykanie planują, że aż połowę swego zapotrzebowania
          będą zaspokająć przez syntetyczne benzyny z węgla,
          mają w ten przemysł władować 350 miliardów dolarów!!!

          A w Chinach to apetyty na ropę będą tylko rosły tak jak ceny ropy.

          ''Mimo, że przez lata to Stany Zjednoczone zużywały lwią część światowych zasobów, obecnie sytuacja gwałtownie się zmienia, gdyż chińska gospodarka prze naprzód, wyprzedzając Stany w konsumpcji kolejnych zasobów.

          Pięć głównych towarów spośród żywności, energii i towarów przemysłowych - ziarna i mięso, ropa naftowa i węgiel oraz stal - Chiny nie przegoniły Stanów Zjednoczonych tylko w konsumpcji ropy. Chiny prowadzą znacznie w konsumpcji ziarna: 382 milionów ton przy 278 milionach ton USA. Spośród trzech najważniejszych ziaren, Chińczycy przodują w konsumpcji ryżu i pszenicy, nieznacznie ustępując Amerykanom jedynie w przypadku kukurydzy.

          Pomimo, że jedzenie hamburgerów jest jednym z wyznaczników amerykańskiego stylu życia, chińskie zużycie mięsa - 63 miliony ton - góruje znacznie nad 37 milionami ton konsumowanych rocznie przez Amerykanów. Podczas gdy spożycie mięsa w Stanach rozkłada się równomiernie między wołowinę, wieprzowinę i drób, w Chinach zdecydowanie dominuje spożycie wieprzowiny. Istotnie, połowa ze wszystkich świń na świecie żyje właśnie w Chinach.

          W przypadku stali, kluczowego wskaźnika rozwoju przemysłowego, zużycie w Chinach jest na poziomie ponad dwukrotnie większym niż w USA: 258 milionów ton w porównaniu ze 104 milionami ton w USA (dane z roku 2003). Postępujący proces urbanizacji Chin, jak również przejście rozwoju tego kraju do fazy konstrukcji, a w konsekwencji budowa setek tysięcy fabryk, biurowców i apartamentów, wyniosła chińskie zużycie stali do poziomu nie notowanego wcześniej w żadnym innym kraju.

          Co do ropy naftowej, Stany Zjednoczone utrzymują zdecydowane prowadzenie ze zużyciem trzykrotnie większym niż chińskie: 20,4 miliona baryłek dziennie w porównaniu z 6,5 milionów baryłek dziennie w roku 2004. Jednakże, podczas, gdy zużycie ropy w Stanach wzrosło o jedyne 15 procent w latach 1994-2004, zużycie w przypadku nowego przemysłowego giganta podwoiło się. Prześcignąwszy niedawno w zużyciu ropy Japonię, Chiny plasują się obecnie na drugim miejscu za USA.''

          www.ziemia.org/raport.php?rid=1
          • ignorant11 Re: i jeszcze jedno robią to USA i Chiny dwa wiod 28.07.05, 17:57

            Sława!

            Niewątpliwie dzisiejsze stanowia barierę w dalszym rozwoju świata.

            Bo przecież nie do utrzymania jest stan, gdy tylko Europa oraz Anmeryka z
            azjatyckimi enklawami cieszy sie dobrobytem a reszta świata zyje w nędzy.

            Jedna z takich barier wydaje sie byc podaż ropy.

            Zwrócmy jednak uwage, że o ile kraje europejskie systematycznie rezygnuja z
            węgla w imię dziwnych racji ideologicznych, to wydobycie wegla w USA rosnie i
            ten kraj jest chyba najwiekszym jego producentem.


            Wyraźnie widać,że istnieja alternatywne noski w postaci paliw plynnych:

            wspomniany metan, LPG, wodór, sytetyczna benzyna.

            Dla energetyki taka alternatywa pozostają wegle, uran i metan...


            Pozdrawiam i zapraszam na:
            Forum Słowiańskie
          • ignorant11 No i jeszcze Indie... 30.07.05, 00:28

            Sława!


            Warto pamietac o Indiach, których wielu analityków twierdzi iz zwyciężą oni w
            rywalizacje o hegemonie w Azji...

            Pozdrawiam i zapraszam na:
            Forum Słowiańskie
        • ignorant11 Re: Jadą na akcyzie 28.07.05, 17:49
          master_in_lunacy napisał:

          > ignorant11 napisał:
          >
          > >
          > >
          > > Sława!
          > >
          > > www.wprost.pl/ar/?O=78932&C=73
          > > To jest przyczyna mojego sceptycyzmu wobec tych wszystkich rewelacyjnych
          > > technologii, bo jak widac cene paliw winduja podatkisad(((
          > >
          > >
          > > Pozdrawiam i zapraszam na:
          > > Forum Słowiańskie
          > No dobra policzmy wink
          > ''Izba obliczyła, że w cenie jednego litra benzyny bezołowiowej (95)
          wynoszącej
          > w połowie lipca średnio 4,14 zł, tylko 1,75 zł to koszty produkcji i
          dystrybuc
          > ji, a 2,39 zł to podatki. W cenie litra oleju napędowego wynoszącej średnio
          pon
          > ad 3,8 zł, koszt produkcji i dystrybucji to ponad 1,92 zł, a podatki to ponad
          1
          > ,87 zł.''
          >
          > Litr bezyny z ropy to 1,75 bez podatków!!! dziś USD 3.4305 razy 30 dolarów za
          b
          > aryłkę syntetycznej bezyny daje ok. 103 zł, baryłka to 160 litrów, czyli
          dzieli
          > my 103 zł przez 160 litrów wychodzi 64 grosze za litr syntetyku!!! koszty
          dystr
          > ybucji na pewno nie są większe niż 45 groszy bo sama roba bez cen produkcji w
          r
          > afineri kosztuje 1,30 zł za litr.
          > Tak czy inaczej gotowy do sprzedarzy syntetyk jest przeszło dwa razy tańszy
          niż
          > litr samej nieprzetworzonej w rafineri ropy naftowej, a jak wiadomo rosyjska
          r
          > opa jest zasiarczona, destylacja też kosztuje, odsiarczenie trochę kosztuje
          itd
          > .


          Sława!

          Skoro jest tak super, to czemu nikt nie jeszcze nie rozpoczał produkcji
          weglowej benzyny na wielka skale.

          Bo ta usańska instalacja to dopiero pierwsza jaskólka.

          Może np metan lub LPG byłyby znacznie tańsze?


          Pozdrawiam i zapraszam na:
          Forum Słowiańskie
          • master_in_lunacy Re: Jadą na akcyzie 04.08.05, 08:09
            ignorant11 napisał:
            > Sława!
            >
            > Skoro jest tak super, to czemu nikt nie jeszcze nie rozpoczał produkcji
            > weglowej benzyny na wielka skale.
            >
            > Bo ta usańska instalacja to dopiero pierwsza jaskólka.
            >
            > Może np metan lub LPG byłyby znacznie tańsze?
            My metanu czy gazu LPG nie mamy tak dużo(relatywnie) jak
            węgla i nie są one dla nas alternatywą wielkikej produkcji.

            Są jeszcze w budowie instalacje chińskie które chyba szybciej
            zaczną produkcję niż w USA, i są wieksze roczna produkcja jednego
            zakładu 3 miliony ton syntetycznych benzyn, i jeszcze
            Chiny produkują więcej węgla niż USA.
            Czy to jest mała skala?
            My zdaje się rocznie zużywamy 14 milionów ton benzyn, ON i LPG łącznie.
            Dlaczego mamy czekać aż w Chinach czy USA będą,
            produkować setki milonów ton takich benzyn,
            by stwierdzić, że to się opłaca,
            wystarczy umieć liczyć na palcachsmile))))

            ''Pierwsza fabryka wykorzystująca nową metodę bezpośredniego upłynniania węgla
            powstanie w Chinach. Licencję kupiła największa firma z branży, Shenhua Group,
            ale już nie od HTI, lecz od Headwaters Inc., która przejęła HTI w sierpniu 2001
            r. Fabryka będzie przerabiała dziennie 4.300 ton węgla na 50.000 baryłek
            paliwa. Chiny mają ogromne zasoby węgla, ale nie mają ropy naftowej, więc
            Shenhua planuje budowę kilku następnych zakładów na technologii HTI.''
            www.cxo.pl/news/45856.html
            • ignorant11 Re: Jadą na akcyzie 04.08.05, 16:12
              master_in_lunacy napisał:

              > ignorant11 napisał:
              > > Sława!
              > >
              > > Skoro jest tak super, to czemu nikt nie jeszcze nie rozpoczał produkcji
              > > weglowej benzyny na wielka skale.
              > >
              > > Bo ta usańska instalacja to dopiero pierwsza jaskólka.
              > >
              > > Może np metan lub LPG byłyby znacznie tańsze?
              > My metanu czy gazu LPG nie mamy tak dużo(relatywnie) jak
              > węgla i nie są one dla nas alternatywą wielkikej produkcji.

              +++Metan to gaz ziemny, a jego złoża sa OGROMNE!!!!!!!!!
              >
              > Są jeszcze w budowie instalacje chińskie które chyba szybciej
              > zaczną produkcję niż w USA, i są wieksze roczna produkcja jednego
              > zakładu 3 miliony ton syntetycznych benzyn, i jeszcze
              > Chiny produkują więcej węgla niż USA.
              > Czy to jest mała skala?
              > My zdaje się rocznie zużywamy 14 milionów ton benzyn, ON i LPG łącznie.
              > Dlaczego mamy czekać aż w Chinach czy USA będą,
              > produkować setki milonów ton takich benzyn,
              > by stwierdzić, że to się opłaca,
              > wystarczy umieć liczyć na palcachsmile))))
              >
              > ''Pierwsza fabryka wykorzystująca nową metodę bezpośredniego upłynniania
              węgla
              > powstanie w Chinach. Licencję kupiła największa firma z branży, Shenhua
              Group,
              > ale już nie od HTI, lecz od Headwaters Inc., która przejęła HTI w sierpniu
              2001
              >
              > r. Fabryka będzie przerabiała dziennie 4.300 ton węgla na 50.000 baryłek
              > paliwa. Chiny mają ogromne zasoby węgla, ale nie mają ropy naftowej, więc
              > Shenhua planuje budowę kilku następnych zakładów na technologii HTI.''
              > www.cxo.pl/news/45856.html
    • eliot Jakoś z tydzień temu pokazywali... 04.08.05, 08:36
      ...w jakiejś TV faceta, który przerobił swój disel na olej rzepakowy...
      Był bardzo zadowolony bo jak twierdził litr takiego oleju w spożywczaku koło
      niego kosztuje ze 3,50 a jak kupuje hurtem 5-litrowe baniaki w Biedronce czy
      Leader Price to i poniżej 3 zł za litr mu wychodzi!!!!!!!?????????
      Cholera, chyba pora rozstać się ze swoim benzyniakiem...
      wink))
      • bolko_turan Popieram WSZYSTKIE nowe technologie 04.08.05, 12:00
        Benzyna za pare lat bedzie parokroc drozsza, gdyz potrzeby paliwa dla przemyslu
        rosna w Chinach eksponencjalnie - chinskie oraz rowniez indyjskie potrzeby beda
        na swiatowym rynku mialy negatywny wplyw na ceny benzyny.

        W Niemczech juz dzis ostrzegaja przed panika ktora za pare lat trafi niemiecki
        przemysl z powodow za drogiej benzyny, firmy beda masowo plajtowaly a takie
        wazne galezi przemyslu jak chemia nie beda sie w Europie oplacac.
        • eliot Re: Popieram WSZYSTKIE nowe technologie 04.08.05, 12:16
          bolko_turan napisał:

          > Benzyna za pare lat bedzie parokroc drozsza, gdyz potrzeby paliwa dla
          przemyslu
          >
          > rosna w Chinach eksponencjalnie - chinskie oraz rowniez indyjskie potrzeby
          beda
          >
          > na swiatowym rynku mialy negatywny wplyw na ceny benzyny.
          >
          > W Niemczech juz dzis ostrzegaja przed panika ktora za pare lat trafi
          niemiecki
          > przemysl z powodow za drogiej benzyny, firmy beda masowo plajtowaly a takie
          > wazne galezi przemyslu jak chemia nie beda sie w Europie oplacac.


          Rysuje się na horyzoncie wyraźny powrót do energetyki jądrowej, wyklętej
          przez "ekologów" przed i po Czarnobylu i do węgla. To ostatnie nie wprost tylko
          w postaci produkcji syntetycznych paliw. W końcu na takich własnie paliwach
          Niemcy toczyły IIWŚ...
          Zasoby węgla są ciągle jeszcze ogromne. Jeśli jeszcze w przyszłości uda nam się
          opanowac technologicznie produkcję wysokowydajnych ogniw paliwowych i opartych
          na wodorze to ten "najlepszy ze światów" ma do przodu jakieś 100/150 lat.
          Oczywiście będzie to klęska dla tych krajów (np. Wenezuela, Rosja, niektóre
          arabskie itd.), które całą swoją strategię oparły na konsumpcji dochodów z ropy
          naftowej i nie inwestują w rozwój nowoczesnych technologii, infrastruktury,
          przemysłu itd.
          • bolko_turan Re: Popieram WSZYSTKIE nowe technologie 04.08.05, 12:42
            eliot napisał:


            > Rysuje się na horyzoncie wyraźny powrót do energetyki jądrowej, wyklętej
            > przez "ekologów" przed i po Czarnobylu i do węgla.


            Tak, energetyka jadrowa ma swoj renesans, ponoc Finowie buduja nowa elektrownie
            jadrowa a i w USA powstanie w najblizszych latach conajmniej 5 (?) nowych
            elektrown.

            Niedawno juz na forum Polska-Rosja napisalem ze Polska majac elektrownie
            jadrowa moglaby na Rosje bimbac i pozbylaby sie zrodla niepotrzebnych zmartwien
            i obawian, ponadto moglaby eksportowac energie do Niemiec tak jak to od lat
            robia France. Niemcy ze swymi wiatrakami sa energetycznie coraz bardziej
            uzaleznieni od Francji a i na dodatek beda uzaleznieni od Moskwy. Niech Niemcy
            sobie pod woda buduja rure z Moskalami - Polska powinna sie pozbyc takiej
            zacofanej technologii jaka jest gaz.
            • bolko_turan Czechy: Elektrownia jądrowa przy granicy z Polską? 04.08.05, 14:57
              Czechy: Elektrownia jądrowa przy granicy z Polską?
              (PAP, tm/04.08.2005, godz. 12:49)

              Spadek produkcji energii elektrycznej w elektrowniach węglowych w Czechach
              trzeba będzie zrekompensować budową co najmniej jednej nowej elektrowni
              jądrowej, na północy kraju, a więc blisko granicy z Polską.

              biznes.onet.pl/0,1143078,wiadomosci.html
              Takiego zdania jest dyrektor Instytutu Badań Jądrowych pod Pragą.

              "Dwie elektrownie już mamy i sądzę, że powinniśmy mieć jeszcze dwie:
              zlokalizowane w północnych Czechach i na północnych Morawach" - stwierdził w
              czwartek na łamach prestiżowego dziennika "Lidove noviny" dyrektor Instytutu
              Badań Jądrowych w Rzeżu pod Pragą Frantiszek Pazdera. Istniejące siłownie
              atomowe to Dukovany i Temelin przy granicy z Austrią.

              O poprzedzonych badaniami geologicznymi i hydrogeologicznymi planach budowy
              elektrowni jądrowej na północnych Morawach, w sąsiedztwie granicy z Polską,
              mówił już przed kilku laty (właśnie z tego powodu nazywany "atomowym
              dziadkiem") minister przemysłu i handlu w rządzie Milosza Zemana Miroslav
              Gregr. W koncepcji rozwoju sytuacji energetycznej kraju przygotowanej przez ten
              resort, budowy takiej elektrowni nie wykluczono.

              Zdaniem Frantiszka Pazdery, produkcja energii elektrycznej w nowej siłowni
              jądrowej miałaby zrekompensować spadek produkcji w północnoczeskich
              elektrowniach na węgiel brunatny, którym kończą się już zapasy surowca.
              Zwiększone zdolności produkcyjne miałyby przy tym zaspokoić zwiększone
              zapotrzebowanie na energię. Jak się szacuje, w ciągu najbliższych piętnastu lat
              wzrośnie o jedną trzecią.

              Ivo Vasza, dyrektor wydziału bezpieczeństwa i energetyki jądrowej w instytucie
              Pazdery stwierdził, że decyzję w sprawie ewentualnej budowy elektrowni jądrowej
              trzeba - z uwagi na 10-12-letni cykl realizacji - podjąć w ciągu najbliższych
              dwóch lat, bowiem już w końcu przyszłej dekady w Czechach zacznie brakować
              energii elektrycznej.

              Jego słowa potwierdza ogromne zainteresowanie aukcją, w czasie której firma
              CzEZ (Czeskie Zakłady Energetyczne) zaoferowała dostawy 400 megawatów.
              Zapotrzebowanie było pięciokrotnie wyższe.
            • eliot Re: Popieram WSZYSTKIE nowe technologie 04.08.05, 15:00
              bolko_turan napisał:

              > eliot napisał:
              >
              >
              > > Rysuje się na horyzoncie wyraźny powrót do energetyki jądrowej, wyklętej
              > > przez "ekologów" przed i po Czarnobylu i do węgla.
              >
              >
              > Tak, energetyka jadrowa ma swoj renesans, ponoc Finowie buduja nowa
              elektrownie
              >
              > jadrowa a i w USA powstanie w najblizszych latach conajmniej 5 (?) nowych
              > elektrown.
              >
              > Niedawno juz na forum Polska-Rosja napisalem ze Polska majac elektrownie
              > jadrowa moglaby na Rosje bimbac i pozbylaby sie zrodla niepotrzebnych
              zmartwien
              >
              > i obawian, ponadto moglaby eksportowac energie do Niemiec tak jak to od lat
              > robia France. Niemcy ze swymi wiatrakami sa energetycznie coraz bardziej
              > uzaleznieni od Francji a i na dodatek beda uzaleznieni od Moskwy. Niech
              Niemcy
              > sobie pod woda buduja rure z Moskalami - Polska powinna sie pozbyc takiej
              > zacofanej technologii jaka jest gaz.

              Masz rację, jeśli dorobimy się kiedyś rozumnego rządu (nie należy tracić
              nadzieji) to możliwe będzie zainwestownie w rozwój energetyki jądrowej co
              zapewni nam niezalezność jeśli chodzi o energię elektryczną oraz w instalację
              do produkcji benzyn syntetycznych z wegla co uniezależni nas tak od Rosji jak i
              od szantażu (ewentualnego) islamskiego na wzór lat 70-tych. A skoro cena
              produkcji baryłki ropy syntetycznej nie jest już wyższa od "naturalnej" to nie
              widze powodu dla którego mamy płacić co raz wyższą cene za importowaną ropę.
              Postępujący gwałtownie rozwój Chin i Indii nie zapowiada obniżki światowych cen
              ropy warto więc inwestować w nowe technologię!
              Pozdr.
              • bolko_turan Re: Popieram WSZYSTKIE nowe technologie 04.08.05, 15:23
                eliot napisał:

                > możliwe będzie zainwestownie w rozwój energetyki jądrowej co
                > zapewni nam niezalezność jeśli chodzi o energię elektryczną oraz w instalację
                > do produkcji benzyn syntetycznych z wegla co uniezależni nas tak od Rosji jak
                i od szantażu (ewentualnego) islamskiego na wzór lat 70-tych.


                Wlasnie, zamiast wydobywac wegiel na rzecz drogiej energii elektrycznej Polska
                powinna przy pomocy taniej jadrowej energii elektrycznej tanio wydobywac ow
                wegiel by tanio produkowac tanie paliwo syntetyczne.
                • eliot Re: Popieram WSZYSTKIE nowe technologie 05.08.05, 08:20
                  bolko_turan napisał:

                  > eliot napisał:
                  >
                  > > możliwe będzie zainwestownie w rozwój energetyki jądrowej co
                  > > zapewni nam niezalezność jeśli chodzi o energię elektryczną oraz w instal
                  > ację
                  > > do produkcji benzyn syntetycznych z wegla co uniezależni nas tak od Rosji
                  > jak
                  > i od szantażu (ewentualnego) islamskiego na wzór lat 70-tych.
                  >
                  >
                  > Wlasnie, zamiast wydobywac wegiel na rzecz drogiej energii elektrycznej
                  Polska
                  > powinna przy pomocy taniej jadrowej energii elektrycznej tanio wydobywac ow
                  > wegiel by tanio produkowac tanie paliwo syntetyczne.


                  W końcu Chiny kupiły już ta technologie i budują stosowne zakłady, kiedy zaczna
                  to robić Indie to tylko kwestia czasu. Mam nadzieję, że po zmianie władzy w
                  Polsce nowy rząd będzie myślał bardziej o strategicznych interesach Polski niż
                  Moskwy...
                  Pozdr.
                  --
                  Eliot
        • bolko_turan Energetyczna SZANSA a niemiecki ATOMAUSSTIEG 10.09.05, 14:54
          Dzieje sie bardzo dobrze, ze Niemcy rezygnujac z swych elektrown jadrowych,
          jednoczesnie topiac z Rosja pieniadze w Baltyku, uzalezniaja sie od Rosji i
          coraz drozszego gazu ziemnego. W tej konstelacji, jezeli Polska zrezygnuje z
          coraz drozszej a zatem nie wydajnej i zacofanej technologii bez przyszlosci
          jaka jest gaz ziemny - jezeli przyszle polskie rzady dzieki madrej
          patriotycznej polityce energetycznej wykorzystaja szansy dane przez
          innowacyjne technologie - w ES i EWS dla energetyki polskiej otwiera sie pelne
          pole manewru.

          Niemcy pod presja lobbingu socjalistycznych NGO´s w roku 2003 zrezygnowali z
          elektrowni jadrowej w Stade, w tym roku z elektrowni w Obrigheim, a w roku 2007
          zaczyna sie redukcja wydajnosci i demontaz ostatniej elektrowni jadrowej, tak
          ze do roku 2020 w Niemczech prawnie juz nie moze byc tej galezi energetycznej.

          Jezeli Polska do tego czasu wybuduje wlasne elektrownie jadrowe, bedziemy mogli
          na eksporcie tej taniej energii do Niemiec, zarobic wiecej pieniedzy niz Rosja
          eksportujaca drogi gaz ziemny przez Baltyk. Pojdziemy przykladem francuskim,
          gdyz Francja – kraj ktory nie zliberalizowal energetyki, od ktorego Niemcy sie
          energetycznie uzaleznili – od lat do Niemeic eksportuje tania energie jadrowa.

          Atomausstieg

          In Deutschland ist der Atomausstieg in einem Vertrag der Bundesrepublik mit den
          Betreibergesellschaften geregelt, dem so genannten Atomkonsens. Auf Grundlage
          des Vertrags wurde das Atomgesetz (Bundesrepublik Deutschland) novelliert.
          Ausgehend von einer Regellaufzeit von etwa 32 Jahren bestimmt der Vertrag
          genau, welche Reststrommengen ein Kraftwerk in den Betriebsjahren noch
          produzieren darf. Das Übereinkommen zwischen Regierung und Stromkonzernen war
          von langen Verhandlungen geprägt. Demnach würde das letzte Kernkraftwerk im
          Jahre 2020 abgeschaltet. Vom Netz genommen wurden inzwischen die Kernkraftwerke
          Stade (am 14. November 2003) und Obrigheim (am 11. Mai 2005). Der Abbau des
          Letzteren soll erst im Jahr 2007 beginnen.

          de.wikipedia.org/wiki/Atomausstieg

          Bundesministerium für Umwelt, Naturschutz und Reaktorsicherheit (BMU)
          www.bmu.de/atomenergie/ausstieg_atomenergie/doc/20244.php

          Rosyjskie zloza gazu ziemnego zupelnie sa bez znaczenia dla ceny na rynku
          swiatowym, gdyz gaz ziemny na rynku jest coraz drozszy, a trend w przyszlosci
          juz nigdy nie pojdzie w dol. Bierze sie to stad ze cena gazu ziemnego na rynku
          swiatowym jest polaczona z cena ropy. Nie ma i nie bedzie taniego gazu ziemnego
          bez taniej ropy – poniewaz oprocz USA rowniez Chiny, Indie oraz Brazylia
          zuzywaja coraz wiecej ropy jak i gazu ziemnego (potrzeby dla przemyslu rosna
          eksponencjalnie), ceny na rynku swiatowym beda coraz wyzsze a ich zakup i
          przede wszystkim import w pewnym czasowo bliskim momencie stanie sie nie
          oplacalny.

          Rowniez Rosja chce zarobic na wysokiej cenie gazu i jako aktywny faktor
          trzymajacy staly trend, nie bedzie do Niemiec jako glownego konsumenta,
          eksportowala gazu ziemnego pod jego cena na rynku swiatowym. Gaz ziemny jest
          bez przyszlosci, im szybciej energetyka polska w ramach offsetu przestawi sie
          na najnowsze generacje technologii jadrowej oraz na weglowodor i inne
          innowacyjne weglowe technologie, tym lepiej dla Polski.

      • ignorant11 Re: Jakoś z tydzień temu pokazywali... 04.08.05, 16:14
        eliot napisał:

        > ...w jakiejś TV faceta, który przerobił swój disel na olej rzepakowy...
        > Był bardzo zadowolony bo jak twierdził litr takiego oleju w spożywczaku koło
        > niego kosztuje ze 3,50 a jak kupuje hurtem 5-litrowe baniaki w Biedronce czy
        > Leader Price to i poniżej 3 zł za litr mu wychodzi!!!!!!!?????????
        > Cholera, chyba pora rozstać się ze swoim benzyniakiem...
        > wink))


        Sława!

        Porzadny rzepakowy kosztuje 8,50zł za 3l...

        A hurtem pewnie da sie kupic jeszcze taniej.

        Można tez uzywać przepracowanego rzepakowego z jakiejś smarzalni...


        Pozdrawiam i zapraszam na:
        Forum Słowiańskie
        • ungur Re: Jakoś z tydzień temu pokazywali... 04.08.05, 16:16
          WEGIEL????
          To przeciez przezytek!!!
          Ach,wy,zacofancy!!!
          Kopalnie trza pozamykac a glupich gornikow wygnac na zbity pysk...
          Tak Zachod chce.
          Trza sie ich sluchac!
          • ungur Re: Jakoś z tydzień temu pokazywali... 04.08.05, 16:20
            Chlopaki,energia jadrowa w Polsce???
            I jakis Wicus pijany jak bela przez przypadek nacisnienie guziki???
            Przestancie marzyc!!!
            Zejdzcie na ziemie...
            Ja kocham Rosje!!!
            Moja Irunia:22l,178 cm,ekonomistka...smile))
            • eliot Re: Jakoś z tydzień temu pokazywali... 05.08.05, 08:32
              ungur napisał:

              > Chlopaki,energia jadrowa w Polsce???
              > I jakis Wicus pijany jak bela przez przypadek nacisnienie guziki???
              > Przestancie marzyc!!!
              > Zejdzcie na ziemie...
              > Ja kocham Rosje!!!
              > Moja Irunia:22l,178 cm,ekonomistka...smile))


              To już nie ta Polska, gdzie pijany Wicuś mógł naciskać guziczki...
              Do pracy takiego by nie przyjeli... jeśli gdzie złapie jakąś robote to najwyżej
              w Sejmie...
              Dzisiaj polski hydraulik obala rządy we Francy, czy "konstytucję" europejską...
              wink))
              Kochasz Rosjankę, a nie Putina...
              wink
        • eliot Re: Jakoś z tydzień temu pokazywali... 05.08.05, 08:26
          ignorant11 napisał:

          > eliot napisał:
          >
          > > ...w jakiejś TV faceta, który przerobił swój disel na olej rzepakowy...
          > > Był bardzo zadowolony bo jak twierdził litr takiego oleju w spożywczaku k
          > oło
          > > niego kosztuje ze 3,50 a jak kupuje hurtem 5-litrowe baniaki w Biedronce
          > czy
          > > Leader Price to i poniżej 3 zł za litr mu wychodzi!!!!!!!?????????
          > > Cholera, chyba pora rozstać się ze swoim benzyniakiem...
          > > wink))
          >
          >
          > Sława!
          >
          > Porzadny rzepakowy kosztuje 8,50zł za 3l...
          >
          > A hurtem pewnie da sie kupic jeszcze taniej.
          >
          > Można tez uzywać przepracowanego rzepakowego z jakiejś smarzalni...
          >
          >
          No!!!!!! Widzisz to????: "Poproszę frytki, a olej po nich proszę do baku!"
          wink))
          Albo ogłoszenie: "McDonald's zawiadamia, że zużyty olej smażalniczy z
          pierwszego półrocza sprzedajemy w promocji za 10 groszy za litr!!!!
          Jako bonus porcja frytek gratis!!!!"...
          wink))
          • ignorant11 Re: Jakoś z tydzień temu pokazywali... 05.08.05, 12:03
            eliot napisał:

            > ignorant11 napisał:
            >
            > > eliot napisał:
            > >
            > > > ...w jakiejś TV faceta, który przerobił swój disel na olej rzepakow
            > y...
            > > > Był bardzo zadowolony bo jak twierdził litr takiego oleju w spożywc
            > zaku k
            > > oło
            > > > niego kosztuje ze 3,50 a jak kupuje hurtem 5-litrowe baniaki w Bied
            > ronce
            > > czy
            > > > Leader Price to i poniżej 3 zł za litr mu wychodzi!!!!!!!?????????
            > > > Cholera, chyba pora rozstać się ze swoim benzyniakiem...
            > > > wink))
            > >
            > >
            > > Sława!
            > >
            > > Porzadny rzepakowy kosztuje 8,50zł za 3l...
            > >
            > > A hurtem pewnie da sie kupic jeszcze taniej.
            > >
            > > Można tez uzywać przepracowanego rzepakowego z jakiejś smarzalni...
            > >
            > >
            > No!!!!!! Widzisz to????: "Poproszę frytki, a olej po nich proszę do baku!"
            > wink))
            > Albo ogłoszenie: "McDonald's zawiadamia, że zużyty olej smażalniczy z
            > pierwszego półrocza sprzedajemy w promocji za 10 groszy za litr!!!!
            > Jako bonus porcja frytek gratis!!!!"...
            > wink))
            >

            Sława!

            No jasne!

            Tylko nie wiem czy taki olej wysmazony ma jeszcze jakąs wartosc handlową?

            Bo wtedy mogłby kosztowac znacznie drożej niz 10gr za 1l.


            A jesli nie ma, to nawet rzeczywiście za takie tankowanie dwaliby jeszcze
            porceje frytek gratis, bo pewnie byłoby to tańsze niż utylizacja starego oleju,
            za która jeszcze musieliby zapłacic...


            Pozdrawiam i zapraszam na:
            Forum Słowiańskie
    • q2p Benzyna? Bleee, ja stawiam na wodór 05.08.05, 19:41
      Hm, ja nie pokładał bym raczej wiary w paliwa kopalne. W końcu, jak długo
      możemy eksploatować naszą biedną plantę... Stawiam na wodór, wygląda na to że
      amerykaną całkiem dobrze idzie wdrażanie tej innowacyjnej technologii. Dla
      zainteresowanych polecam www.energetyka.xtech.pl/newsItem.aspx?
      ms=0&pk=1632

      Pozdrawiam,
      Paweł
      • ignorant11 Re: Benzyna? Bleee, ja stawiam na wodór 05.08.05, 23:19
        q2p napisał:

        > Hm, ja nie pokładał bym raczej wiary w paliwa kopalne. W końcu, jak długo
        > możemy eksploatować naszą biedną plantę... Stawiam na wodór, wygląda na to że
        > amerykaną całkiem dobrze idzie wdrażanie tej innowacyjnej technologii. Dla
        > zainteresowanych polecam www.energetyka.xtech.pl/newsItem.aspx?
        > ms=0&pk=1632
        >
        > Pozdrawiam,
        > Paweł


        Sława!

        www.sail-ho.pl/mig.php?currDir=./Szymon%20Wojckik/Gdynia%20-%20Cherbourg%202005&pageType=image&image=prez%20fale.jpg

        Pozdrawiam i zapraszam na:
        <ttp://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16415&w=27200568&a=27377781a
        href="https://forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12217">Forum Słowiańskie< /a>
    • ignorant11 Gigantyczne koszty zamykania elektrowni jądrowych 18.08.05, 03:59

      Sława!
      Gigantyczne koszty zamykania brytyjskich elektrowni jądrowych






      BBC, hold 17-08-2005, ostatnia aktualizacja 17-08-2005 18:29

      Aż 56 mld funtów będzie kosztowała likwidacja 20 starzejących się brytyjskich
      elektrowni jądrowych.

      Takie szacunki przedstawił Nuclear Decommissioning Authority - powołany w
      kwietniu specjalny urząd, który ma nadzorować proces zamykania niebezpiecznych
      dla otoczenia zakładów. Eksperci z NDA chcieliby, aby rozbiórka elektrowni i
      oczyszczanie miejsc z materiałów o wysokiej promieniotwórczości trwały łącznie
      najwyżej 25 lat. To dużo szybciej, niż zakładano w pierwszym projekcie sprzed
      pół roku , w którym na zatarcie wszelkich śladów istnienia reaktorów dawano aż
      125 lat.

      Koszty likwidacji elektrowni jądrowych w Wielkiej Brytanii rosną wraz ze
      szczegółowością kolejnych analiz zamawianych przez NDA. Jeszcze w kwietniu
      szacowano je na 48 mld funtów. - Nikt wcześniej nie wyliczał dokładnie, ile
      będzie nas kosztowało bezpieczne pożegnanie się z reaktorami. Stąd tak duże
      rozbieżności w kalkulacjach - tłumaczy Sir Anthony Cleaver, prezes NDA. Raport
      jego urzędu trafi teraz do konsultacji społecznych, które mają potrwać do
      listopada. Potem zapadnie decyzja, jak, kiedy i za ile rozstać się z
      elektrowniami. Ich żywotność wynosi przeciętnie 30-40 lat. Niektóre jednak
      zaczynają na starość przeciekać. Tak jest m.in. w Sellafield w Cumbrii i w
      Dounreay w Szkocji. - Trzeba je szybko zlikwidować, by nie sprawiły nam jakiejś
      przykrej niespodzianki - mówi Cleaver.

      +++To stawia pod znakiem zapytania wszelka opłacalnośc energetyki jadrowej.

      Bo chyba taniej bedzie dopracowac tradycyjne technologie i spalać np węgiel


      Pozdrawiam i zapraszam na:
      Forum Słowiańskie
      • bolko_turan Re: Gigantyczne koszty zamykania elektrowni jądro 18.08.05, 12:07
        ignorant11 napisał:


        > Gigantyczne koszty zamykania brytyjskich elektrowni jądrowych

        > Aż 56 mld funtów będzie kosztowała likwidacja 20 starzejących się brytyjskich
        > elektrowni jądrowych.

        > +++To stawia pod znakiem zapytania wszelka opłacalnośc energetyki jadrowej.
        >
        > Bo chyba taniej bedzie dopracowac tradycyjne technologie i spalać np węgiel



        Alez to przeciez rzecz jasna ze likwidacja az 20!!!! przestarzalych elektrowni
        jadrowych jest nie tania... za to ich energia jadrowa dostarczana przez
        dziesieciolecia jest nie porownywalnie najtansza, i czyni ze zaledwie 56 mld w
        tej rachubie nie maja znaczenia.

        • ignorant11 Re: Gigantyczne koszty zamykania elektrowni jądro 18.08.05, 16:30
          bolko_turan napisał:

          > ignorant11 napisał:
          >
          >
          > > Gigantyczne koszty zamykania brytyjskich elektrowni jądrowych
          >
          > > Aż 56 mld funtów będzie kosztowała likwidacja 20 starzejących się brytyjs
          > kich
          > > elektrowni jądrowych.
          >
          > > +++To stawia pod znakiem zapytania wszelka opłacalnośc energetyki jadrowe
          > j.
          > >
          > > Bo chyba taniej bedzie dopracowac tradycyjne technologie i spalać np węgi
          > el
          >
          >
          >
          > Alez to przeciez rzecz jasna ze likwidacja az 20!!!! przestarzalych
          elektrowni
          > jadrowych jest nie tania... za to ich energia jadrowa dostarczana przez
          > dziesieciolecia jest nie porownywalnie najtansza, i czyni ze zaledwie 56 mld
          w
          > tej rachubie nie maja znaczenia.
          >


          Sława!

          NO własnie: trzeba to policzyć, bo energia nuklearna wcale podobno nie jest
          tańsza od węglowej a do tego te gigantyczne koszta.

          A swoją droga chciałbym wiecdzieć czy w tej kwocie sa koszta np odpraw dla
          zwalnianych pracowników?


          Pozdrawiam i zapraszam na:
          Forum Słowiańskie
    • kontrkultura Ciekawa dyskusja 18.08.05, 23:25
      Ale taka jak na razie zbyt futurystyczna. Wiele się mówiło i będzie się mówiło
      o alternatywnych źródłach energii, ale zazwyczaj nic z ego nie wychodziło i
      pozostawały one naukową ciekawostką. My zaś żyjemu tu i teraz, nie ma kasy na
      samodzielne, bardzo drogie badania, a i ryzyko takiego przedsięwzięcia jest
      ogromne, więc najpierw lepiej by było zobaczyć, czy uda się to innym.
      • ignorant11 Re: Ciekawa dyskusja 19.08.05, 02:28
        kontrkultura napisał:

        > Ale taka jak na razie zbyt futurystyczna. Wiele się mówiło i będzie się
        mówiło
        > o alternatywnych źródłach energii, ale zazwyczaj nic z ego nie wychodziło i
        > pozostawały one naukową ciekawostką. My zaś żyjemu tu i teraz, nie ma kasy na
        > samodzielne, bardzo drogie badania, a i ryzyko takiego przedsięwzięcia jest
        > ogromne, więc najpierw lepiej by było zobaczyć, czy uda się to innym.


        Sława!

        W rzeczywistosci istnieja alternatywy dla ropy i gazu sprawdzone od lat a sa
        nimi wegle: kamienny i brunatny, tego ostaniego udział w Polsce ma rosnąć...


        Pozdrawiam i zapraszam na:
        Forum Słowiańskie
    • bolko_turan Na Śląsku powstanie fabryka paliwa przyszłości? 01.09.05, 19:20
      Na Śląsku powstanie fabryka paliwa przyszłości?

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2896682.html



      Rozmawiał Andrzej Hołdys 01-09-2005, ostatnia aktualizacja 01-09-2005 18:39

      Mamy szansę na wartą ponad miliard euro inwestycję naukową! W Polsce może
      stanąć pierwsza w Europie doświadczalna fabryka, w której z węgla wytwarzać się
      będzie paliwo przyszłości - wodór. Nasi naukowcy zabiegają o to w Brukseli

      Andrzej Hołdys: Ile wodoru można wyprodukować z polskiego węgla?

      Dr Jan Rogut, Główny Instytut Górnictwa w Katowicach: Mnóstwo, wystarczyłoby na
      zaspokojenie wszystkich potrzeb naszego transportu, który rocznie zużywałby
      około 4 mln ton wodoru. Taką ilość można wyprodukować z 20 mln ton węgla, a my
      przecież wydobywamy go kilka razy więcej. Mając wodór, moglibyśmy znacznie
      ograniczyć import coraz droższej ropy naftowej. Oczywiście nie od razu, ale
      dopiero wtedy, gdy w kraju powstanie infrastruktura do magazynowania i
      dystrybucji paliwa wodorowego, a na nasze ulice wyjadą pojazdy z ogniwami
      paliwowymi.

      Trudno uwierzyć, że to się może ziścić.

      J.R.: My wierzymy. W Europie powinna jak najszybciej powstać doświadczalna
      fabryka, w której można by rozwijać nowoczesne technologie produkcji wodoru z
      węgla. Badania laboratoryjne nie wystarczą. Potrzebna jest instalacja próbna w
      skali 1:1. Amerykanie już przystąpili do jej budowy - w ramach wartego miliard
      dolarów projektu FutureGen. Za 10 lat go podsumują i zdecydują, co dalej.
      Również w unijnym budżecie na lata 2007-13 zaplanowano 1,3 mld euro na budowę
      takiej fabryki. Gdzie ona powstanie, zdecyduje Komisja Europejska po
      wysłuchaniu opinii ekspertów i oczywiście polityków.

      Może w Polsce?

      Prof. Jan Kozubowski, Politechnika Warszawska: Zabiegamy o to razem z Czechami,
      Niemcami i Słowakami. Złożyliśmy w Brukseli wspólny projekt, przekonujemy
      urzędników, próbujemy zainteresować sprawą naszych polityków. Mocno wsparł nas
      były premier Jerzy Buzek, obecnie poseł do europarlamentu. Powinniśmy zabiegać
      o tę pionierską inwestycję choćby dlatego, że u nas jest połowa wszystkich
      łatwo dostępnych zasobów węgla kamiennego Unii Europejskiej. Dzięki tym zapasom
      Europa mogłaby przynajmniej częściowo uwolnić się od importu ropy i w ten
      sposób zwiększyć swoje bezpieczeństwo energetyczne.

      Czemu nie startujemy sami?

      J.K.: Przegralibyśmy. Bruksela popiera projekty, na których może skorzystać nie
      jedno państwo, lecz cały region. Poza tym Niemcy i Czesi dużo lepiej od nas
      znają się na zgazowywaniu węgla, od czego rozpoczyna się produkcja wodoru.

      Kiedy zapadnie decyzja?

      J.R.: Najpierw wymieniano datę 1 stycznia 2005 r., ale nic z tego nie wyszło.
      Teraz mówi się o przyszłym roku. Jak widać, Europa wciąż się waha. Trudno się
      dziwić, bo to jest bardzo kosztowna inwestycja, na którą muszą się zrzucić
      wszystkie kraje Unii.

      Węgiel ma jeszcze przyszłość? Przez wielu został już skreślony jako paliwo, bo
      jest uznawany za największego truciciela Ziemi.

      J.R.: Jak wszystkie surowce kopalne kiedyś się wyczerpie. Ale jego zasoby są
      znacznie większe niż ropy i gazu, więc jeszcze długo będziemy z niego
      korzystali. Niestety, rzeczywiście jest brudny. Podczas jego spalania w
      tradycyjnych elektrowniach w powietrze wędrują olbrzymie ilości zanieczyszczeń,
      w tym dwutlenku węgla. Dlatego intensywnie poszukuje się czystych metod
      wytwarzania energii z węgla.

      Na przykład robiąc z niego wodór, na którym świat ma jeździć w przyszłości?

      J.R.: To nie jest propozycja na zawsze, lecz na najbliższe kilkadziesiąt lat.
      Tyle potrzeba, byśmy nauczyli się tanio produkować wodór, korzystając z
      odnawialnych źródeł energii.

      Do tego czasu musimy przetrwać na tradycyjnych surowcach?

      J.K.: Raczej tak, bo pozyskiwanie energii z takich źródeł jak słońce, wiatr czy
      biomasa jest wciąż za drogie mimo olbrzymiego postępu technologicznego, jaki
      dokonał się w ostatnich latach. Natomiast tradycyjna energetyka jądrowa to
      raczej ślepa droga. Uran do celów energetycznych zdrożał trzykrotnie w ciągu
      paru lat. To surowiec równie wrażliwy na politykę jak ropa - jedni go mają,
      inni nie. Zresztą jego zasoby też się kiedyś wyczerpią, a im więcej będzie
      elektrowni jądrowych, tym szybciej to nastąpi. Również idea zbudowania "małego
      Słońca na Ziemi", czyli elektrowni termojądrowej, to jeszcze daleka perspektywa.

      Jak zrobić wodór z węgla?

      J.K.: To akurat wiadomo od dawna, bo zanim przyszła era gazu ziemnego, to
      właśnie węgiel mniej więcej od połowy XIX w. służył do wytwarzania gazu, który
      oświetlał miasta i był wykorzystywany w przemyśle. Produkowano go w gazowniach,
      gdzie węgiel najpierw rozgrzewano do białości, a potem dmuchano w niego parą
      wodną. W wyniku reakcji utleniania powstawał gaz z dużą domieszką wodoru, który
      po oczyszczeniu wędrował do sieci miejskiej lub fabryk.

      Czasy gazowni minęły. Jak dziś można zmienić węgiel w wodór?

      J.K.: Najlepiej w nowoczesnej elektrowni, w której węgiel jest najpierw
      zgazowywany. Powstaje wtedy mieszanka gazów, w której dominuje wodór. Trzeba go
      odseparować, oczyścić i zamienić na paliwo.

      Skąd wziąć u nas takie elektrownie? Większość z nich ma urządzenia nadające się
      raczej do muzeum niż do produkcji wodoru.

      J.K.: Paradoksalnie to może być nasz atut, bo nasze elektrownie są już tak
      wyeksploatowane, że muszą przejść gruntowną modernizację. Inaczej będą
      produkowały zbyt drogi prąd i zbankrutują. Trzeba z nich wycofać przestarzałe
      kotły parowe, w których węgiel spala się w zwykłym powietrzu. Powinny je
      zastąpić nowoczesne urządzenia, w których węgiel zamienia się w gaz, który
      porusza podobną do silnika odrzutowego turbinę. Jest ona znacznie wydajniejsza
      od kotła parowego, co samo w sobie jest już korzystne dla środowiska. Na
      dodatek w tym strumieniu gazu jest mnóstwo wodoru, który można odzyskać i
      przesłać odbiorcom.

      Załóżmy, że mamy już mnóstwo wodoru. Komu go sprzedamy?

      J.K.: Chętnych na pewno nie zabraknie, choć pewnie jeszcze nie dziś. Jednak za
      parę dekad świat zacznie się masowo przestawiać na paliwo wodorowe. Koncern
      gazowniczy Linde, który zaczyna właśnie stawiać stacje napełniania wodorem w
      pobliżu dużych miast w Niemczech, zamówił ostatnio ekspertyzę na temat
      przyszłości gospodarki wodorowej. Według tej prognozy za 15 lat po Europie
      będzie jeździć 6 mln pojazdów napędzanych wodorem i obsługiwanych przez ok. 3
      tys. stacji. W 2030 roku na kontynencie będzie już 40 mln takich samochodów, a
      stacji - kilkanaście tysięcy. Wodór do nich - podkreślają autorzy tej analizy -
      może być dowożony cysternami nawet z dużych odległości. Na początek możemy więc
      sprzedawać to paliwo sąsiadom. Z czasem i u nas pojawią się samochody i stacje
      wodorowe. Ale wodór to coś więcej niż transport - ogniwa paliwowe mogą służyć
      do zasilania przenośnych urządzeń elektronicznych, domów i małych osiedli.

      Wróćmy do instalacji, o którą zabiegacie w Brukseli. Gdzie można ją zbudować?

      J.R.: Na Górnym Śląsku, na przykład przy nieczynnej kopalni Morcinek niedaleko
      granicy polsko-czeskiej. Pamiętajmy, że idea produkowania wodoru z węgla ma
      sens tylko wtedy, gdy równocześnie pozbędziemy się dwutlenku węgla. Inaczej
      nadal będzie on wędrował w powietrze. Jeden z pomysłów testowanych na świecie
      polega na wpompowaniu CO2 głęboko pod ziemię. Proces ten nazywa się
      sekwestracją. Górny Śląsk doskonale nadaje się do tego celu. To olbrzymia
      niecka geologiczna z dwoma poziomami węgla. Pierwszy z nich sięga do około
      tysiąca metrów, drugi zaczyna się jakieś 300-400 metrów niżej. Tylko z tego
      wyższego wydobywa się węgiel, niższy jest nienaruszony. Do niego właśnie można
      wpompować dwutlenek węgla.

      I nic się złego nie stanie?

      J.R.: Mogłoby, gdybyśmy wtłoczyli gaz do wyższego poziomu. Jest on już
      częściowo wybrany, więc istnieje pewne ryzyko,
      • ignorant11 No własnie... 01.09.05, 22:32

        Sława!

        Bardzo ciekawy artykuł...

        Może o te inwestycje powinniśmy walczyć znacznie silniej niz o jakąś tam
        fabryke opon...


        Pozdrawiam i zapraszam na:
        Forum Słowiańskie
    • bolko_turan Strategiczne znaczenie technologii węglowej 08.09.05, 12:13
      Anglik Giles Chichester zauwazyl strategiczne znaczenie technologii węglowej
      dla Polski:

      Na argument, że analizy ekonomiczne wykazują, iż rurociąg Amber, przebiegający
      drogą lądową przez Łotwę, Obwód Kaliningradzki i Polskę, kosztowałby
      trzykrotnie mniej, odpowiedział: "Nie widziałem tych liczb i nie mogę ich
      komentować. Różni ludzie mają różne wyobrażenie o kosztach. Na miejscu Polaków
      zainteresowałbym się bardziej złożami węgla w Polsce. Gdyby Polska rozwijała ,
      byłoby to dobre zarówno w kontekście bezpieczeństwa dostaw, bo byłoby to źródło
      europejskie, jak i ochrony nowoczesne, czyste technologie węgloweśrodowiska i
      gospodarki".


      www.wprost.pl/ar/?O=80718

      • ignorant11 Re: Strategiczne znaczenie technologii węglowej 08.09.05, 14:35
        bolko_turan napisał:

        > Anglik Giles Chichester zauwazyl strategiczne znaczenie technologii węglowej
        > dla Polski:
        >
        > Na argument, że analizy ekonomiczne wykazują, iż rurociąg Amber,
        przebiegający
        > drogą lądową przez Łotwę, Obwód Kaliningradzki i Polskę, kosztowałby
        > trzykrotnie mniej, odpowiedział: "Nie widziałem tych liczb i nie mogę ich
        > komentować. Różni ludzie mają różne wyobrażenie o kosztach. Na miejscu
        Polaków
        > zainteresowałbym się bardziej złożami węgla w Polsce. Gdyby Polska
        rozwijała ,
        > byłoby to dobre zarówno w kontekście bezpieczeństwa dostaw, bo byłoby to
        źródło
        >
        > europejskie, jak i ochrony nowoczesne, czyste technologie węgloweśrodowiska i
        > gospodarki".
        >
        >
        > www.wprost.pl/ar/?O=80718
        >


        Sława!

        Musimy wziąc pod uwage opłacalnośc owych technologii, bo moze sie okazać,że
        koszta towarzyszące są znacznie wieksze niz ewentualne pozytki z takiego węgla.

        Zresztą węgiel tez podrożal bardzo, a pozatem wegiel od wegla rózni się jeszcze
        bardziej niz gaz od ropy...

        Ale tanie wegle energetyczne powinny być spalane na miejscu, może nawet od razu
        pod zienmią...

        Pamietajmy tez o węglu brunatnym, którego mamy duzo.

        O gazie, ktorego wydobycie mozemy znacząco podnieśc

        O cieple geotermalnym, którego tyeż sporo na południu.

        Jednak o wszystkim musi decydowac ekonomia dostsowanna do warunków lokalnych.

        Paradoksalnie moze się okazać,że pewne gatunki wegla powinnismy kupować od
        sąsiadów a inne do tych eksportować.

        Moze tez okzać się,że oplaca się sprzedawać wegiel a importowac elektrycznośc,
        albo odwrotnie...


        W kazdym razie problemy energetyczne musimy rozwiązywać we wspołpracy z
        sąsiadami, do których nalezy zaliczyc kraje skandynawskie.

        Pozdrawiam i zapraszam na:
        Forum Słowiańskie
    • bolko_turan Analitycy: Gazprom topi pieniądze w Bałtyku 08.09.05, 15:02
      Analitycy: Gazprom topi pieniądze w Bałtyku
      (PAP, pb/03.09.2005, godz. 16:41)

      Rurociąg Wyborg-Greifswald dostarczający rosyjski gaz po dnie Bałtyku do Europy
      Zachodniej, z pominięciem Polski, jest inwestycją kosztowną i lansowaną ze
      względów politycznych - sądzą analitycy ośrodka badawczego Stratfor.

      gielda.onet.pl/0,1158472,wiadomosci.html

      Analitycy przyrównują tą inwestycję do topienia pieniędzy w morzu.

      "Rachunek kosztów i zysków nie odgrywa w tym projekcie roli. To, co się liczy
      to geopolityczna strategia" - stwierdzili w komentarzu.

      "Gazprom z punktu widzenia Kremla jest nie tylko dojną krową wnoszącą 25 proc.
      przychodów podatkowych rządu, ale także instrumentem polityki zagranicznej" -
      dodają.

      Według nich sam Gazprom ma wobec projektu poważne zastrzeżenia w świetle
      wcześniejszych negatywnych doświadczeń z rurociągiem "Błękitny Strumień" po
      dnie Morza Czarnego, a zwolennikami nowego gazociągu są władze Kremla i koncern
      naftowy Rosnieft.

      Kreml chce, by rosyjski gaz docierał bezpośrednio na niemiecki rynek z
      pominięciem krajów dawnego obozu moskiewskiego: Polski, Ukrainy i republik
      bałtyckich, zaś Rosnieft widzi w Gazpromie konkurenta, który zaczyna się
      rozpierać łokciami także na rynku paliw płynnych.

      Analitycy zwracają uwagę na to, że projektowany gazociąg długości 1,2 tys. km
      prawie wcale nie będzie miał stacji pomp, co czyni jego budowę drogą, a sam
      rurociąg mało przepustowym. Nieoficjalne dane sugerują, że rachunek za
      inwestycję może wynieść 2-12 mld dol., a potencjał przesyłowy od 10-55 mld m
      sześć.

      Stratfor podkreśla, że na Zachodzie nie ma chętnych do sfinansowania projektu,
      a nawet kanclerz Gerhard Schroeder, mimo iż udzialił projektowi swego poparcia,
      nie zaproponował ani jednego własnego euro.

      W ocenie analityków także Gazprom jest świadom tego, że domniemane ekonomiczne
      korzyści rurociągu budzą wątpliwości i bynajmniej nie jest jego entuzjastą.
      Gazprom jest największym w świecie koncernem gazowym, ale z uwagi na strukturę
      cen (71 proc. produkcji sprzedaje po kosztach własnych rodzimym odbiorcom) ma
      ograniczone fundusze.

      Stratfor sądzi, że fundusze na inwestycję rurociągu Gazprom uzyska od rządu,
      który przejmie 10,74 proc. udziałów koncernu (formalnie będących jego
      własnością) płacąc za nie 7,15 mld dol. Ponieważ Gazprom i tak jest
      kontrolowany przez rosyjski skarb państwa, całej papierkowej pracy rząd Rosji
      dokona sam ze sobą.

      Rosnieft - kontrolowany przez państwo koncern naftowy, który przejął aktywa
      Jukosu, do przejęcia których przymierzał się także i Gazprom, spodziewa się, że
      nabędzie 20 proc. udziałów Jukosu w Sibniefcie. Właściciel Sibnieftu Roman
      Abramowicz gotów jest odsprzedać 72 proc. udziałów, których przejęciem jest
      zainteresowany Gazprom dążący do przekształcenia się w światowego potentata
      energetycznego.

      W obrocie na wolnym rynku jest 8 proc. udziałów Sibnieftu. I to o nie toczy się
      spór Gazpromu z Rosnieftem. Jeśli Rosnieft zdobędzie dalsze 5 proc. udziałów,
      to będzie dysponował mniejszością blokującą.

      Nieoficjalne doniesienia, na które powołują się analitycy sugerują, że Gazprom
      kupił już na wolnym rynku 3 proc. udziałów Sibnieftu. Nie oznacza to jednak, że
      Rosnieft jest przegrany.

      Jeśli Gazprom będzie się borykał z kosztownym, nierentownym projektem na
      Bałtyku, to nie będzie go stać na umocnienie się na rynku naftowym, a zatem nie
      zagrozi Rosnieftowi.
    • ignorant11 Gazem po wodór 12.09.05, 04:47

      Sława!
      Gazem po wodór
      Tygodnik "Wprost", Nr 1189 (18 września 2005)
      www.wprost.pl/ar/?O=80806

      Wysokie ceny ropy uwolnią nas od dyktatu OPEC i monstrualnych europejskich
      podatków paliwowych

      Aleksander Piński
      Jan Piński

      Poparcie dla prezydenta USA George`a Busha spadło w ostatnich tygodniach
      poniżej 40 proc. i jest obecnie najniższe w historii. A to dlatego, że benzyna
      podrożała do rekordowych (w przeliczeniu) 2,4 zł za litr. Coraz wyższe ceny
      paliwa to w Ameryce powód niemalże do społecznego buntu. Gdyby podobnie
      reagowali Europejczycy, którzy płacą za benzynę dwukrotnie więcej niż
      Amerykanie, niemal na całym Starym Kontynencie musiałyby się odbywać
      przedterminowe wybory. - Niskie ceny paliwa to jeden z najważniejszych
      czynników, dzięki którym USA są o połowę bogatsze od Unii Europejskiej.
      Drożejąca benzyna sprawi, że wzrost PKB Stanów Zjednoczonych w IV kwartale
      będzie niższy o 0,4 punktu procentowego - w ten sposób Nariman Behravesh,
      główny ekonomista firmy konsultingowej Global Insight, tłumaczy wzrost
      społecznego niezadowolenia w USA. Ile w takim razie traci polska gospodarka,
      skoro cena litra benzyny sięga dziś u nas 4,4 zł, a kierowcy modlą się, aby
      znowu kosztowała 3,8 zł?

      Kolejne polskie rządy, wzorując się na krajach Unii Europejskiej, wywindowały
      podatki nakładane na paliwo i kierowców do absurdalnie wysokiego poziomu. W
      latach 1998-2005 akcyza na paliwo w Polsce wzrosła o 89 proc. W Europie
      Zachodniej zmotoryzowany za wysokie ceny paliw otrzymuje przynajmniej
      przyzwoite drogi, w Polsce nie dostaje nic. Minister finansów w ubiegłym
      tygodniu łaskawie obniżył akcyzę o 25 gr na litrze; jednocześnie zapowiedział
      jednak, że w 2006 r. wzrośnie ona nawet o 39 gr.
      Europejskie rządy do spółki z OPEC, kartelem kontrolującym podaż ropy (zrzesza
      kraje, w których znajdują się jej złoża), działają na własną niekorzyść. Rządy
      niebawem stracą możliwość łatwego łupienia swoich obywateli przez nałożenie na
      nich najłatwiejszego do ściągania haraczu - akcyzy paliwowej, OPEC nie będzie
      mógł równie łatwo łupić połowy świata, dyktując nieracjonalnie wysokie ceny
      ropy. Wysokie ceny paliw sprawiły bowiem, że z kopyta ruszyły prace nad nowymi
      napędami do aut. Coraz bardziej opłacalne staje się otrzymywanie syntetycznej
      benzyny z węgla kamiennego. Do prawdziwej rewolucji dojdzie jednak wówczas, gdy
      zmotoryzowani na masową skalę zaczną zasilać auta sprężonym gazem ziemnym (CNG)
      lub wodorem. Samochody na sprężony gaz ziemny i wodór będą bardzo tanie w
      eksploatacji: odpowiednik litra benzyny będzie kosztował od 1 zł do 2 zł.
      Eurosocjaliści nie będą wówczas w stanie opodatkować nowych paliw: zestaw do
      tankowania gazu ziemnego każdy będzie mógł mieć w domu, a stacje produkujące
      wodór będą mogły powstać de facto w każdej przydrożnej stodole. Ta rewolucja
      właśnie się rozpoczęła. Najpierw czeka nas kilkunastoletnia era napędzania
      samochodów gazem CNG, a później - era wodoru.

      Kran z benzyną
      Przejechanie 1000 km autem napędzanym benzyną kosztuje przeciętnie 360 zł, LPG -
      160 zł, a CNG - tylko 70 zł. Jedyną przeszkodą, która utrudnia jeżdżenie
      samochodem zasilanym CNG w Polsce, była dotychczas niewielka liczba stacji,
      gdzie można tankować samochód (zaledwie dziesięć). Ten problem rozwiązano w
      prosty sposób: po wypożyczeniu sprężarki CNG (w USA kosztuje to od 34 USD do 70
      USD) można tankować w domu, płacąc za gaz jedną piątą ceny benzyny. Gaz używany
      do napędzania samochodu to ten sam gaz, którego miliony Polaków używają w
      kuchenkach gazowych oraz do ogrzewania domów. Każdy z nas może więc mieć domową
      stację paliw. Masowe przechodzenie na auta napędzane CNG doprowadzi polski
      budżet uzależniony od dochodów z akcyzy (stanowi ona 10 proc. wpływów) na skraj
      bankructwa. Natomiast próby nałożenia na gaz ziemny akcyzy podobnej do tej na
      benzynę skończyłyby się buntem społecznym, bo wówczas automatycznie rachunki
      milionów Polaków za korzystanie z gazu w kuchni czy za ogrzewanie domu
      wzrosłyby kilkakrotnie.

      Pełny tekst w najnowszym 1189 numerze tygodnika "Wprost", w sprzedaży od
      poniedziałku 12 września.



      Pozdrawiam i zapraszam na:
      Forum Słowiańskie
      • master_in_lunacy Świat bez ropy? 04.10.05, 18:30
        ropa będzie tyko drożeć...

        nt.interia.pl/news?inf=672944
        Jakie mogą być ekonomiczne, polityczne i społeczne konsekwencje braku ropy naftowej dla Stanów Zjednoczonych, a co za tym idzie także reszty świata?


        Czy można było przewidzieć nadejście kryzysu, z którym mamy obecnie do czynienia? Czy świat bez ropy jest w ogóle możliwy?

        Huragan Katrina pochłonął wiele istnień ludzkich, zniszczył lokalną infrastrukturę, centra wydobywcze ropy, ale też przede wszystkim największe amerykańskie rafinerie i składy rezerw paliwa lotniczego. Odcięcie dostaw, przy jednoczesnym zablokowaniu możliwości sięgnięcia po rezerwy strategiczne sprawiło, że ceny ropy na całym świecie gwałtownie wzrosły. Według ekspertów, baryłka ropy w przyszłym roku ma zdrożeć o średnio 13 proc. i są to najprawdopodobniej optymistyczne założenia.

        Ropa naftowa była podstawowym surowcem USA przez ostatnie 100 lat, ale huragan Katrina, który niedawno przeszedł nad Zatoką Meksykańską, wywołał łańcuch zdarzeń, które na zawsze zmieniły stabilną dotąd sytuację tego kraju. Ropa naftowa, główne paliwo całej gospodarki narodowej Stanów Zjednoczonych, stała się nagle jej piętą Achillesową. Amerykanie nie zdawali sobie do tej pory sprawy z kruchości swojej egzystencji oraz stopnia uzależnienia od importu tego surowca. Czy więc Stanom Zjednoczonym grozi najpoważniejszy dotąd kryzys naftowy?

        "Płynne złoto" i gospodarka światowa

        Ropa jest jednym z najważniejszych surowców wykorzystywanych obecnie przez człowieka. Jej znaczenie dla gospodarki, a co za tym idzie także dla sytuacji politycznej oraz społecznej na świecie, jest ogromne. Nie bez przyczyny surowiec ten nazywany jest "płynnym złotem". Jest podstawowym surowcem do produkcji paliw i jednym z kluczowych dostępnych źródeł energii.

        Bezpośrednio z ropy powstaje asfalt, oleje napędowe, oleje i smary, nafta oraz benzyny. W procesie dalszej obróbki ropy można otrzymać lekarstwa i środki znieczulające, gumę do żucia, konserwanty żywności, tworzywa sztuczne, kosmetyki i wiele innych artykułów. Obecnie właściwie wszystkie środki lokomocji funkcjonują w oparciu o ropę lub benzynę.

        Światowa gospodarka uzależniona jest od cen ropy oraz jej dostępności. Wahania na giełdzie są często rezultatem sytuacji w przemyśle naftowym, a ta z kolei w dużym stopniu uzależniona jest od sytuacji politycznej oraz stosunków między państwami. Warto zadać pytanie: jaki byłby wpływ na dostawy żywności, gdyby nagle zabrakło paliwa, którym napędzane są samochody, pojazdy ciężarowe, autobusy, pociągi, statki czy samoloty?

        Historia prawie prawdziwa?

        Scenariusz programu "Świat bez ropy?" powstał w 2004 roku. Nikt wówczas nie przewidywał, że sprawy mogą przybrać taki obrót, jak zostało to przedstawione w programie. Autorom i producentom filmu udało się stworzyć historię, którą cały świat śledzi obecnie z zapartym tchem, czekając na jej rozstrzygnięcie.

        AFP
        Oto Luizjana w momencie, kiedy huragan uderza w wybrzeże, niszcząc bardzo znaczącą część infrastruktury naftowej i paliwowej tamtego rejonu, zmuszając do ewakuacji tysiące ludzi i powodując miliardowe straty działających tam firm paliwowych. Rynki finansowe reagują całkowitym chaosem i eskalacją cen, administracja USA zmuszona jest do podjęcia działań zapobiegawczych i udostępnienia rezerw. Rząd Stanów Zjednoczonych apeluje o pomoc do krajów naftowych, także do potentata - Arabii Saudyjskiej.

        Równocześnie trwa ostra debata rządowa na temat optymalnego rozwiązania tej sytuacji. Eksperci analizują sytuację, omawiane są różne aspekty zaistniałego kryzysu, stosunki międzynarodowe USA, pokazany jest proces wzrostu cen? Na dodatek pogoda nie działa na korzyść Stanów Zjednoczonych. Mimo że scenariusz programu powstał w roku 2004, to w miarę jego oglądania widać, jak dobrze "Świat bez ropy?" oddaje obecną sytuację i realia?

        Pesymistyczne prognozy ekspertów

        Program pokazuje, jak ogromne jest uzależnienie gospodarki USA od importu ropy naftowej, wskazuje też na efekty takiego stanu rzeczy. W miarę kurczenia się dostaw surowca kraj zmuszony jest do ponownego rozpatrzenia swojej sytuacji w tym obszarze. Nie chodzi tylko o sytuacje ekonomiczną, ale także poważne konsekwencje społeczne kryzysu.

        Życie wielu amerykańskich rodzin, takich jak rodzina Knowles - właścicieli stacji benzynowej w sercu Teksasu, jak rodzina McGraff - farmerów z Południowej Dakoty, czy też innych zostało gwałtownie zaburzone przez kryzys paliwowy. Problemy w sektorze naftowym rzutują na sytuację w innych dziedzinach życia, np. transporcie, przemyśle, wpływają na ceny.

        Matt Simmons - amerykański ekspert do spraw rynku naftowego twierdzi, że stoimy przed niebezpieczeństwem największego na świecie kryzysu w tej dziedzinie. Po raz pierwszy w historii popyt może przewyższyć podaż. Uważa on, że być może do końca zimy za jedną baryłkę ropy trzeba będzie zapłacić ok. 100 dol. Nikt nie wie też, jaka będzie sytuacja i stosunki polityczne między Iranem i krajami Zachodu; czy napięcia nie spowodują jeszcze większego wzrostu cen. Nikt też nie jest w stanie przewidzieć, czy Stanom Zjednoczonym nie grożą kolejne huragany albo tornada, które grozić mogą dalszym paraliżem przemysłu naftowego w USA i dalszymi zniszczeniami i stratami?

        Świat z przemysłem naftowym

        Świat bez ropy - niedługo czy w odległej przyszłości?
        Świat bez ropy - niedługo czy w odległej przyszłości? / AFP
        Większość z najbogatszych złóż ropy zalega na dużych głębokościach i ich eksploatacja wymaga dużych nakładów finansowych, związanych z głębokimi odwiertami. Złoża ropy naftowej znajdują się na znacznej głębokości (nawet kilka kilometrów) na lądzie oraz pod dnem mórz i oceanów. Doprowadza się ją do powierzchni ziemi specjalnymi odwiertami.

        Złoża ropy naftowej występują na wszystkich kontynentach: w Ameryce Południowej (Wenezuela), Ameryce Północnej (USA, Kanada), Afryce (Algieria, Zair, Angola), Azji (Rosja, Irak, Iran, Arabia Saudyjska, Kuwejt), na Archipelagu Malajskim(Borneo) i w Europie (Norwegia, Rumunia, Albania). W Polsce eksploatowane są głównie złoża znajdujące się w Karpatach.

        Chińczycy rozpoczęli wiercenia w poszukiwaniu ropy już ok. 320 roku p.n.e., jednak nigdy nie wiercili zbyt głęboko. W czasach nowożytnych pierwszy udany odwiert w poszukiwaniu ropy wykonał w Pensylwanii, w 1859 roku, Edwin Drake. Był to otwór o głębokości ok. 30 metrów. Wydobywano z niego 15 baryłek dziennie. To przedsięwzięcie można uznać za początek nowożytnej historii przemysłu przetwórstwa ropy naftowej. Wydobycie ropy w Pensylwanii zapoczątkowało rozwój przemysłu naftowego w USA.

        Surowiec odkryto później także w Teksasie i Oklahomie. W niedługim czasie ośrodki te stały się głównym źródłem dostaw surowca na potrzeby gospodarki amerykańskiej. Po II wojnie światowej na pozycje lidera w wydobyciu, produkcji, ale także dostaw ropy dla USA, wysunęły się kraje arabskie, państwa z regionu Bliskiego Wschodu, zrzeszone od 1960 r. w Organizacji Krajów Eksportujących Ropę Naftową (OPEC).

        Przerażająca wizja!

        Discovery Channel w programie "Świat bez ropy?" (16 października o 20:00) przedstawi jedyne w swoim rodzaju spojrzenie na sytuację naftową USA. Poprzez wywiady i fabularyzowane wątki pokazano zdarzenia, które - mimo że nie miały one miejsca - odnoszą się do rzeczywistości, nawiązują do przyszłości, oparte są na realnych problemach i zagadnieniach. Film zrealizowano na terenie Luizjany (wybrzeże i Nowy Orlean), Teksasu (San Antonio, Austin i Houston), Massachusetts (Boston) oraz w Moskwie (Rosja).

        Stany Zjednoczone, światowa potęga gospodarcza, w szczególny sposób uzależnione są od dostaw ropy. Trudno nawet wyobrazić sobie, co mogłoby się stać, gdyby nagle zabrakło "płynnego złota". Konsekwencje dla sytuacji ekonomicznej, politycznej, jak i społecznej USA, byłyby znamienne? A wizja świata bez ropy - jak dowodzą autorzy programu - jest po prostu przerażająca!
        • ignorant11 Re: Świat bez ropy? 05.10.05, 00:06

          Sława!

          Ja nie bardzo wierzę,że świat musi byc zależny od ropy.

          Jako material energetyczny ropa ma bardzo wiele zamienników: węgle, gaz, uran.

          Jednocześnie wszystkie te zamienniki moga z powodzeniem zastapić rope jako
          materiał pędny.

          Nawet już teraz nie trzeba siegać az po benzynę syntetyczna, gdyz metan jako
          paliwo silnikowe już latwo adaptuje się do silników samochodowych, a silnikach
          okrętowych stosowany jest rutynowo, takze docelow grzewczych.

          Wysokie ceny ropy to jednocześnie impuls za wzrostem wydobycia, poszukiwań i
          przetwóstwa.

          Natomiast do zastoswań przemysłowych droższa ropa przyczyni się do lepszego jej
          wykorzystania, moze wdrożenia nowych technologii.

          W sumie siat się nie zawali, ale przeciwnie to moze dać impuls do opracowania
          nowych rewelacyjnych technologii i wzrostu znaczenia zamienników...



          Pozdrawiam i zapraszam na:
          Forum Słowiańskie
    • bolko_turan Rosyjska ropa drożeje. Kierowcy zapłacą więcej? 05.10.05, 10:59
      Andrzej Kublik, "Wiedomosti" 04-10-2005 , ostatnia aktualizacja 04-10-2005 18:33

      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,2952016.html

      Zła informacja dla naszych kierowców, którzy kupują paliwo wytwarzane z
      rosyjskiej ropy naftowej. Władze w Moskwie wpadły na pomysł, jak podnieść cenę
      ropy przeznaczonej na eksport.

      Operacja jest dość skomplikowana. Wiceminister gospodarki Rosji Andriej
      Szaronow zapowiedział, że rząd Rosji pracuje nad usunięciem gorszych gatunków
      surowca z rosyjskiej eksportowej ropy REBCO, popularnie zwanej Urals. Chodzi o
      zablokowanie dostaw do rurociągów eksportowych surowca ze złóż koncernów
      Tatnieft i Basznieft. Należą one do najbardziej zasiarczonych gatunków ropy w
      Rosji.

      Ta decyzja wymaga sporej mitręgi prawniczej, bo oba koncerny będą musiały
      dostać rekompensatę, np. ulgi podatkowe. Dlaczego więc rząd Rosji chce odciąć
      je od rurociągów? Eliminując gorszej jakości surowiec ze składu eksportowej
      ropy, będzie można ustalić wyższy standard surowca dla zagranicznych odbiorców.
      Wyższy standard oznacza zaś wyższą cenę.

      Zdaniem Szaronowa cena Urals wzrośnie dzięki temu do ceny ropy Siberian Light.
      To wysokiej jakości rosyjska ropa, która jest wydobywana w bardzo małych
      ilościach. W poniedziałek w Europie Zachodniej baryłka Siberian Light
      kosztowała 58,33 dol., czyli o blisko 1 dol. drożej niż baryłka Urals.

      Plany podwyżki cen są zgodne z zaleceniem prezydenta Rosji Władimira Putina. W
      połowie sierpnia Putin stwierdził, że obecna różnica kilku dolarów między ceną
      Urals a ceną wyższej jakości ropy Brent z Morza Północnego jest nieuczciwa.

      Przed rokiem ta różnica wynosiła 8 dol., a w lipcu tego roku skurczyła się do 3
      dol. Był to skutek gwałtownych podwyżek rosyjskich ceł, co po raz pierwszy od
      kilku lat doprowadziło do zmniejszenia eksportu ropy. Do końca września tego
      roku produkcja ropy w Rosji wzrosła o 2,4 proc. w stosunku do 2004 r. Eksport
      ropy spadł o 1,2 proc. Od końca lat 90. produkcja i eksport ropy w Rosji
      zwiększały się o 10 proc. rocznie.

      Podwyżkę cen Urals mogą odczuć polscy kierowcy, bo ok. 97 proc. ropy
      przerabianej w polskich rafineriach jest importowane z Rosji. Do tej pory ten
      monopol i wielkie inwestycje polskiej rafinerii w odsiarczanie rosyjskiej ropy
      tłumaczono korzystną ceną Urals.

      Rosyjski surowiec jest tłoczony do Polski rurociągiem Przyjaźń. Zaczyna się on
      w Tatarstanie, w pobliżu złóż koncernów, które Moskwa chce teraz wyeliminować z
      dostaw na eksport. - Nie konsultowano z nami planów zmiany standardu
      eksportowej rosyjskiej ropy - powiedział nam rzecznik PKN Orlen Dawid Piekarz.
      • master_in_lunacy no może;))) Kompania Węglowa będzie produkować 19.10.05, 22:11
        Czy Kompania Węglowa będzie produkować paliwo samochodowe z węgla?

        Tomasz Głogowski 18-10-2005 , ostatnia aktualizacja 18-10-2005 21:44
        miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,2974295.html
        Kompania Węglowa analizuje możliwości wybudowania na Śląsku... rafinerii węgla kamiennego. Produkcja mogłaby być opłacalna. Baryłka ropy wyprodukowanej ze śląskiego węgla kosztowałaby ok. 30-35 dolarów i byłaby o połowę tańsza niż obecnie.

        Szefowie kompanii oraz przedstawiciele Polskiej Izby Paliw Płynnych spotkają pod koniec października, by wspólnie zastanawiać się nad możliwościami przerabiania węgla kamiennego na paliwo samochodowe. - To wbrew pozorom nie jest wirtualny pomysł - zapewnia Zbigniew Madej, rzecznik kompanii.

        Sprawę zainspirował raport przygotowany przez prof. Włodzimierza Kotowskiego o możliwości wybudowania na Śląsku rafinerii węgla kamiennego. Zakład taki, choć pod względem wielkości produkcji nie mógłby konkurować z tradycyjnymi rafineriami, byłby w stanie przetwarzać 15 mln ton węgla rocznie i produkować z niego ok. 5 mln ton ropy.

        Sama technologia wytwarzania etyliny i oleju napędowego z węgla kamiennego nie jest niczym nowym. W RPA już od lat 50. ub. wieku działają trzy tego typu zakłady, a jeszcze w tym roku węglową rafinerię uruchomią Chiny i prawdopodobnie Indie. Jak oceniają władze kompanii i eksperci z Polskiej Izby Paliw Płynnych, Śląsk to idealne miejsce na budowę przyszłej rafinerii, bo musi ona stanąć tam, gdzie są ogromne zapasy węgla i niskie koszty jego transportu. - Mamy węgiel, kopalnie, tereny inwestycyjne oraz, co równie ważne, determinację, by szukać alternatywnych źródeł jego wykorzystania. Węgiel to paliwo przyszłości - zapewnia Madej.

        Problemem jest brak pieniędzy, Kompania ich nie ma. Ale to miałby załatwić przyszły inwestor. Firm wykorzystujących technologię tzw. upłynniania węgla nie brakuje, a przodują w tym przede wszystkim Amerykanie. Baryłka ropy wyprodukowanej ze śląskiego węgla kosztowałaby ok. 30-35 dolarów, czyli byłaby o połowę tańsza niż obecnie. Koszt litra benzyny z węgla nie przekraczałby 4 zł. - Będziemy lobbować za tym pomysłem - mówi Aurelia Kuran-Puszkarska, prezes PIPP. - Węgiel jest tani i produkcja z niego ropy przy obecnych cenach za baryłkę już jest opłacalna - dodaje.

        Według obliczeń inwestycja będzie dochodowa, dopóki cena baryłki na światowych giełdach przekracza 50 dolarów. Szanse, że ropa stanieje, są minimalne.

        Prawdopodobnie w styczniu przyszłego roku w Katowicach zorganizowana zostanie duża konferencja naukowa poświęcona paliwom alternatywnym. Wiodącym tematem ma być wytwarzanie paliw samochodowych z węgla kamiennego.
        • bolko_turan Pomysl chyba juz ma "impact" 20.10.05, 14:29
          master_in_lunacy napisał:

          > Problemem jest brak pieniędzy, Kompania ich nie ma. Ale to miałby załatwić
          przyszły inwestor. Firm wykorzystujących technologię tzw. upłynniania węgla nie
          brakuje, a przodują w tym przede wszystkim Amerykanie. Baryłka ropy
          wyprodukowanej ze śląskiego węgla kosztowałaby ok. 30-35 dolarów, czyli byłaby
          o połowę tańsza niż obecnie. Koszt litra benzyny z węgla nie przekraczałby 4
          zł. - Będziemy lobbować za tym pomysłem - mówi Aurelia Kuran-Puszkarska, prezes
          PIPP. - Węgiel jest tani i produkcja z niego ropy przy obecnych cenach za
          baryłkę już jest opłacalna - dodaje.



          Technologie bedzie mozna sprowadzic z USA w ramach offsetu.
Pełna wersja