Polscy górale skarżą amerykańską sieć Wal-Mart

01.08.05, 17:44
Bartłomiej Kuraś, Marcin Gadziński 30-07-2005, ostatnia aktualizacja 30-07-
2005 00:02

serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,2847835.html
-Już ponad tysiąc Polaków, głównie z Podhala, którzy na czarno pracowali w
USA dla największej na świecie sieci sklepów Wal-Mart, skarży korporację za
łamanie praw pracowniczych

Przez ostatnie lata Wal-Mart nielegalnie zatrudniał emigrantów do sprzątania
tysięcy sklepów. Prawnicy z USA szacują, że od stycznia 2000 r. dla Wal-Mart
pracowało 10 tys. przybyszów, m.in. z Polski, Bułgarii, Litwy, Rosji,
Meksyku, Gruzji i Mongolii.

- Nadawali się do wyzysku. Bez pozwolenia na pracę, bez ważnej wizy, słaby
angielski - wylicza Monika Borkowska z agencji R.A. Productions. Amerykańska
kancelaria prawnicza Cohen, Weiss & Simon LLP zleciła jej odnalezienie
poszkodowanych u nas.

Polskie ofiary Wal-Mart pochodzą głównie z Podhala. Polecieli na turystyczne
wizy, niektórzy dotarli do USA przez zieloną granicę z Meksykiem. Większość
nadal jest w Stanach. Według Borkowskiej pozew może złożyć ponad tysiąc
górali.

Pan Andrzej z Białego Dunajca wrócił do domu. - Pracowałem przez pół roku w
hipermarkecie w Chicago. Ucieszyłem się, że bez zezwolenia dostałem robotę.
Ale to nie była dobra robota. Płacili po dwa dolary za godzinę, harowałem po
szesnaście godzin. Mycie podłóg, okien, kibli. Mówili, że to okres próbny, że
dostanę umowę na 10 dol. Kiedy poprosiłem o wolne na chrzciny, to mnie
wyrzucili. I jeszcze nie zapłacili za ostatni tydzień. Jeśli jest okazja
dobrać się im do skóry, to ja się piszę.

Andrzej nie poda nazwiska. - Byłem na nielegalu.

Borkowska: - Prawnicy gwarantują świadkom, że rząd USA nie zastosuje żadnych
restrykcji. Władze chcą ukrócić proceder wyzyskiwania emigrantów. Niestety,
gwarancji nie mamy od polskiego rządu. Dlatego klientom obiecaliśmy, że nie
ujawnimy ich danych.

Kancelaria Cohen, Weiss & Simon LLP do 30 listopada oczekuje zgłoszeń tych,
którzy sprzątali bądź nadal sprzątają sklepy Wal-Mart w USA (na
www.walmartjanitors.com i www.walmartamerika.com). Potem ma ruszyć proces w
New Jersey.

Borkowska: - Możemy uzyskać 12 tys. dol. dla każdego zatrudnianego. Polacy
nic nie zapłacą, nie będą musieli nawet pojawiać się w sądzie. Wystarczy, że
podpiszą pełnomocnictwa prawnikom, nawet w Polsce.

Kancelaria wygrała już niedawno 30 mln od koncernu Pepsi Bottling Group w
sprawie o zaległe pobory i nadgodziny dla setek pracowników.

Wal-Mart ma na świecie 5 tys. marketów, zapowiada wejście do Polski. Walczy z
konkurencją niskimi cenami. W zeszłym roku przychody sieci wyniosły 285 mld
dolarów, zysk netto 10,3 mld.

Ma też kłopoty. W USA stał się celem kilkudziesięciu pozwów pracowniczych. Od
roku w Waszyngtonie toczy się proces, w którym ponad milion (!) kobiet domaga
się od korporacji odszkodowania z powodu dyskryminacji - zarabiały mniej niż
mężczyźni na podobnych stanowiskach, były pomijane przy awansach, molestowane
seksualnie. Wal-Mart może być zmuszony do wypłacenia im aż 5-10 miliardów
dolarów odszkodowania.
    • randybvain Re: Polscy górale skarżą amerykańską sieć Wal-Mar 01.08.05, 18:55
      Pracuje obecnie za granica, w UK, i widze podobne przypadki. Ale to jest tak,
      ze jak kto sobie posciele, tak sie wyspi. Jak ktos ma dobre kwalifikacje, to
      nawet bez dobrej znajomosci jezyka potrafi znalezc dobra prace. Jednak jak ktos
      sie obijal albo jest lazega, to pozostaje mu byc dumnym z czyszczenia kibli za
      pol najnizszej stawki...
Pełna wersja