Polska żaba Putina - felieton

03.08.05, 11:40

Sława!
Polska żaba Putina - felieton





ZOBACZ TAKŻE


• Moskwa nadal żąda przeprosin za pobicie w Warszawie (03-08-05, 10:44)







Tomasz Bielecki 02-08-2005, ostatnia aktualizacja 03-08-2005 08:26

Rosyjscy dziennikarze nie lubią poniedziałków. Każdego tygodnia w tym właśnie
dniu prezydent Władimir Putin spotyka się z ministrami, a ich zdumiewające
dialogi szeroko relacjonują wszystkie telewizje.

- Co zrobiliście dla podwojenia dochodu narodowego? - pyta Putin. A kolejni
urzędnicy - jak na szkolnej akademii - odpowiadają wyuczonymi tekstami. Potem
prezydent wzywa (np. do walki o dobrobyt inwalidów), przestrzega (np. przed
rozbestwionymi ekologami) i zachęca (zawsze do wysiłków).

Bez względu na to, jak banalne bądź błędne byłyby poniedziałkowe słowa, Putin
pozostaje w Rosji najważniejszym - jak tu mówią - njusmejkerem i dlatego
prasa wszystkich opcji czuje obowiązek, by omówić przesłanie największej
gwiazdy rosyjskiej telewizji. "Putin powiedział " - rozlega się co
poniedziałek w słuchawkach politologów, ekspertów i zagranicznych
dziennikarzy proszonych o komentarz. Rosyjskie media muszą jakoś przełknąć,
zwykle dość nudnawą, poniedziałkową żabę.

Ofiarą tego tygodnia padli Polacy. Rosyjski prezydent ubarwił rządowe
spotkanie, nazywając - ze zmarszczonym czołem - pobicie dzieci rosyjskich
dyplomatów w Warszawie "nieprzyjaznym aktem". Przyznajmy, tego tygodnia było
ciekawiej niż zwykle i dlatego rozmowy "Putin powiedział..." całkowicie
zdominowały dziennikarskie życie.

- Czy naprawdę w Polsce są aż tak silne antyrosyjskie nastroje? - pytał mnie
z niedowierzaniem dziennikarz "Kommiersanta". - Tylko nas nie pobij! -
ironizowała publicystka radia Swaboda. Młody pracownik "Gaziety" wzdychał
ciężko: - Cóż on znów nagadał.

Moskiewscy dziennikarze - jak co poniedziałek - grali nie w swojej sztuce.
Wielu zapewniało, że chętnie zbagatelizowałoby sprawę pobicia Rosjan,
ale "Putin powiedział". Wprawdzie część z nich krytycznie oceniała polskie
zastrzeżenia związane z obchodami Dnia Zwycięstwa, ale tym razem Putinowskie
oskarżenia dość zgodnie uznali za dętą sprawę. Efekt? Większość wtorkowych
tytułów relacjonuje skandal, niemal wcale go nie komentując. Część rozpisuje
się o trudnych polsko-rosyjskich stosunkach jako tle do gwałtownej reakcji
Kremla, inne kuszą tytułem "Antyrosyjscy skinheadzi". Niemal wszystkie cytują
też jednak pracowników rosyjskiej ambasady skłaniających się do
niepolitycznej "chuligańskiej wersji".

Tutejsze media - a w ślad za nimi ich odbiorcy - raczej szybko zapomną o tej
kolejnej sztucznej aferze. Dziennikarzowi "Kommiersanta" odpowiedziałem, że w
Polsce nastroje są antykremlowskie, a nie antyrosyjskie. Uznał to za jedną z
ciekawszych informacji minionego poniedziałku.
Pozdrawiam i zapraszam na:
Forum Słowiańskie
    • ignorant11 Re: Polska żaba Putina - felieton 03.08.05, 11:42
      Sława!

      Jak widać Putin niewiele rózni sie od Łukaszenkismile))

      A te jego rzekome sukcesy to tylko droga ropasad((

      Ale ceny spadna i...

      Niech teraz Moskale przyzwyczajaja się do kasy, bo po unormowaniu cen bedzie
      klapa...

      Oczywiście musimy wspłpracować z Ukraina nad dywersyfikacja...


      Pozdrawiam i zapraszam na:
      Forum Słowiańskie
Pełna wersja