FRANCUSKI PIESEK W MINISTERSTWIE

12.08.05, 10:48
Hańba i skandal – tylko takimi słowami można określić decyzję ministra skarbu
państwa, który wbrew postulatom władz Łodzi i ponad stu tysięcy obywateli
Polski sprzedał francuskiemu koncernowi Dalkia (operuje w 38 krajach) łódzki
Zespół Elektrociepłowni oraz ponad 780 kilometrów miejskiej sieci cieplnej.
Minister skarbu państwa zadecydował o sprzedaży łódzkiej elektrociepłowni
koncernowi Dalkia za 900 milionów złotych. Firma ma także zainwestować w
zakład minimum 272 miliony złotych. Pracownikom zaoferowano pakiet socjalny
oraz czasowe gwarancje zatrudnienia. Dostaną oni także część akcji (15% -
resztę przejmie Dalkia) – w sumie na zatrudnionego przypada średnio pakiet
akcji o wartości ok. 5 tys. złotych.
Taka decyzja ministra oznacza jawne i skandaliczne pogwałcenie woli
reprezentantów lokalnej społeczności oraz samych obywateli. Przypomnijmy, że
przeciwko sprzedaży elektrociepłowni protestowały władze Łodzi (z prezydentem
Jerzym Kropiwnickim na czele) i lokalni politycy wielu opcji. Co jednak
najważniejsze, postulat władz Łodzi, aby z prywatyzacji wydzielić sieć
przesyłową i przekazać ją na własność miastu na mocy specjalnej ustawy,
poparło ponad 100 tysięcy dorosłych Polaków, przede wszystkim mieszkańców
Łodzi i okolic. Ta obywatelska inicjatywa została w ordynarny sposób
zlekceważona. Podpisy zebrane przez obywatelski komitet inicjatywy
ustawodawczej pod projektem stosownej ustawy zostały po prostu wyrzucone do
kosza na śmieci, co czyni zupełnie bezużytecznymi przepisy dotyczące
możliwości wpływania przez obywateli na kształt ustawodawstwa.
Forsowany przez władze Łodzi, lokalnych polityków i organizacje społeczne (w
tym na skromną skalę także przez „Obywatela”wink pomysł zakładał, że jeśli już
musi dojść do sprzedaży elektrociepłowni, to sieć przesyłowa powinna zostać
przekazana miastu, tym bardziej, że partycypowało ono w kosztach jej rozbudowy
i modernizacji. Takie posunięcie pozwalałoby lokalnej społeczności zachować
częściową kontrolę nad dystrybucją ciepła, a zwłaszcza nad jego cenami. Teraz,
gdy koncern Dalkia zgarnie całość, nie ma możliwości przeciwdziałania
podwyżkom cen energii cieplnej. Cenę za większe zyski prywatnego zagranicznego
koncernu zapłaci bardzo wielu mieszkańców Łodzi.
Uważamy, że minister skarbu państwa Jacek Socha powinien zostać uznany za
persona non grata przez władze Łodzi, a każdemu jego pojawieniu się w tym
mieście należy zapewnić stosowną oprawę – gwizdki, transparenty, odpowiedni
zapas jajek itp. Uważamy też, że najlepszym rozwiązaniem byłoby, aby Socha
przestał wreszcie być naszym – tj. podatników – utrzymankiem i przeszedł na
etat do koncernu Dalkia, skoro działa w jego interesie, nie zaś w naszym.
Pełna wersja