O strategii rosyjskiej

12.08.05, 14:33
Geremek: Rosjanie próbują przylepić nam "gębę kłótnika"

Fakt, iż Polska odgrywa istotną rolę w formowaniu polityki Unii Europejskiej
wobec Rosji, wytwarza stan zagrożenia na Kremlu - uważa były polski minister
spraw zagranicznych, prof. Bronisław Geremek.
Według Geremka, to rosyjskie obawy przed wpływem Polski na politykę wschodnią
UE są przyczyną "trwającej od pewnego czasu nieprzyjaznej kampanii Rosji
wobec Polski" i "powinniśmy widzieć w tym powód do dumy".

Geremek uważa, że Rosjanie próbują "przylepić nam »gębę kłótnika«, ażeby głos
Polski stracił swoje znaczenie".
Zdaniem byłego szefa polskiej dyplomacji, "istnieje obecnie istotna różnica
zdań i interesów między Rosją i Polską", jednak nie jest to konflikt polsko-
rosyjski, tylko rezultat systemu politycznego w Rosji pod przywództwem
Władimira Putina.

"Nie należy dramatyzować, tylko odpowiednio ustalać zasady polskiej polityki
zagranicznej wobec wschodnich sąsiadów" - powiedział Geremek. Wyraził też
opinię, że trzeba podjąć w Polsce debatę publiczną na temat polskiej polityki
wschodniej.


wiadomosci.onet.pl/1147195,11,item.html


Bronisław Geremek krytykuje oświadczenie Kwaśniewskiego

IAR 12-08-2005, ostatnia aktualizacja 12-08-2005 08:56

Bronisław Geremek skrytykował prezydenta Kwaśniewskiego za rodzaj jego
reakcji na incydenty w Moskwie. Aleksander Kwaśniewski wezwał wczoraj
Władimira Putina do energicznych działań w celu wykrycia i ukarania sprawców
tamtejszych napadów na Polaków.

Były szef dyplomacji, obecnie eurodeputowany, powiedział w Salonie
Politycznym Trójki, że Aleksander Kwaśniewski powinien był raczej zwrócić się
do polskiej opinii publicznej, a nie do prezydenta Rosji. Zdaniem Bronisława
Geremka, prezydent powinien zwołać radę gabinetową dla omówienia polityki
Warszawy wobec Moskwy.

Geremek uważa, że ostatnie zaognienie kryzysu w stosunkach dwustronnych
spowodował sam prezydent Putin. Gość Trójki uznał za przesadną osobistą
reakcję prezydenta Rosji na pobicie w Warszawie przez chuliganów dzieci
rosyjskich dyplomatów. Zdaniem profesora Geremka wystąpienie Putina
przyczyniło się do podgrzania atmosfery niechęci wobec Polaków. W ostatnich
dniach w Moskwie nieznani sprawcy pobili dwóch polskich dyplomatów i
Rosjanina - kierowcę amabasady, a wczoraj dziennikarza "Rzeczpospolitej".

Bronisław Geremek zwrócił też uwagę że od pewnego czasu Rosja prowadzi
nieprzyjazną kampanię wobec naszego kraju. Zdaniem profesora Geremka powód
jest prosty - Polska odgrywa istotną rolę w kształtowaniu polityki Unii
Europejskiej wobec Rosji. "To jest to co boli Rosję i powoduje stan
zagrożenia na Kremlu" dodał gość radiowej Trójki.


serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34180,2866476.html
Pełna wersja