ignorant11 Gaz z Azji zamiast z Rosji 24.08.05, 04:18 Sława! Gaz z Azji zamiast z Rosji www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050824/ekonomia/ekonomia_a_1.html Pojawia się okazja zapewnienia Polsce dostaw gazu ziemnego alternatywnych wobec rosyjskich. Taką szansę dają gazociągi z rejonu Morza Kaspijskiego do Europy Za najbardziej interesujące dla naszego kraju można uznać dwie inwestycje. Pierwsza to rurociąg Nabucco. Ma poparcie Unii Europejskiej, a biznesplan będzie gotowy w tym roku. Trasa Nabucco prowadzić będzie z Turcji, dokąd trafiać ma gaz irański i azerski, i dalej - przez Bałkany - na Węgry i do Austrii. Plan drugiego gazociągu, który mógłby dostarczać gaz z Azerbejdżanu i Iranu przez Gruzję i Morze Czarne na Ukrainę, pojawił się kilka tygodni temu. Na razie jest w fazie wstępnych rozmów. Miałby szansę na zrealizowanie, gdyby zyskał poparcie Unii Europejskiej. Według polityków opozycji należy tym się zająć. Kazimierz Marcinkiewicz z Prawa i Sprawiedliwości i Adam Szejnfeld z Platformy Obywatelskiej twierdzą zgodnie, że plany tych gazociągów to bardzo ważne i interesujące dla nas projekty. Szefowie Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa w rozmowach z przedstawicielami tureckiejfirmy Botas wstępnie zadeklarowali zainteresowanie projektem Nabucco. I na tym się skończyło, bo nie ma porozumienia między PGNiG a firmami, które zamierzają powołać spółkę do budowy gazociągu. Polska firma rozważa też plan budowy, na przykład na naszym Wybrzeżu, terminalu gazu skroplonego. Negocjacje są we wstępnej fazie. Potrzeba wielu miesięcy na przygotowanie wstępnego biznesplanu tego projektu i dopiero potem okaże się, czy warto go rozważać. - Nie chodzi tylko o wybudowanie terminalu i koszty z tym związane, ale też o zapewnienie dostaw i transportu gazu -mówi Bogdan Pilch z Gaz de France Polska. Francuski potentat mógłby zostać partnerem PGNiG w tym przedsięwzięciu. Przez ostatnie cztery lata polska firma niewiele zrobiła, by zróżnicować źródła zaopatrzenia w gaz. Teraz przyszła pora, by to zmienić. Formalnie w ostatnich latach zmalał udział gazu rosyjskiego w imporcie do Polski na rzecz surowca z krajów Azji Środkowej. Nie można jednak zapominać o tym, że ten ostatni dostarczany jest i tak na podstawie umowy ze spółką, w której udziałowcem jest Gazprombank. Bank ten należy do największego na świecie producenta gazu - rosyjskiego Gazpromu, a Polska kupuje od niego ponad 40 proc. całego naszego gazowego importu. a.ła Pozdrawiam i zapraszam na: Forum Słowiańskie Odpowiedz Link
ignorant11 Gazowe georealia 24.08.05, 04:20 Sława! Gazowe georealia www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050824/publicystyka/publicystyka_a_4.html Uboga w wygodne w użyciu surowce energetyczne Europa z każdym rokiem coraz bardziej uzależnia się od importu gazu ziemnego z Rosji. Dla Niemiec nie jest to jeszcze problem, bo kraj ten ma również inne źródła zaopatrzenia. Polska optyka powinna być inna. Dla nas dalszy wzrost udziału w zaopatrzeniu dostaw ze Wschodu to ryzyko uzależnienia gospodarczego od Gazpromu, za czym mogą pójść próby jego politycznego zdyskontowania przez Rosję. Czas, jaki minął od odzyskania przez Polskę suwerenności politycznej, dla suwerenności energetycznej został w istocie zmarnowany. Jedyną poważną w ostatnich latach inicjatywą zmierzającą do zapewnienia sobie innych źródeł zaopatrzenia w gaz było porozumienie w sprawie budowy rurociągu z Norwegii, zawarte przez premiera Jerzego Buzka. Do jego realizacji jednak nie doszło. I prawdopodobnie już nie dojdzie, nawet w zmienionych realiach politycznych. Nie dlatego, że wcześniej Gazprom zdąży wybudować podbałtycki gazociąg łączący Rosję z Niemcami, odcinając drogę z Norwegii. Gdyby był to prawdziwy argument, nie byłoby skrzyżowań gazociągów pod Morzem Północnym. Istotniejszym problemem była i jest wysoka cena norweskiego gazu. Zdawać sobie trzeba także sprawę z coraz bliższej współpracy norweskich firm energetycznych z Gazpromem przy eksploatacji nowych złóż na Dalekiej Północy. Z Gazpromem będą współpracować nie tylko Norwegowie, ale również - przy eksploatacji innych złóż - Brytyjczycy i Kanadyjczycy. Takie są realia. Pomysł zaangażowania się Polski w budowy alternatywnych dróg zaopatrzenia w gaz przez Gruzję i Ukrainę lub Turcję i Bałkany jest z geopolitycznego punktu widzenia z pewnością dla nas interesujący. Można zastanawiać się, dlaczego pojawił się dopiero teraz, u schyłku kadencji obecnego rządu. Wcześniej, przed rewolucją róż w Gruzji i pomarańczową na Ukrainie, trudny był jednak do wyobrażenia. W interesie Rosji nie leży przecież powstanie alternatywnych wobec Gazpromu dróg zaopatrzenia Europy w gaz. W naszym natomiast interesie leży przekonanie Unii Europejskiej, że to kwestia nie tylko naszego, polskiego, bezpieczeństwa, nie tylko zresztą energetycznego. Gdyby były to projekty aktywnie wspierane przez Unię, budowa nitki czy nitek gazu omijających Rosję byłaby bardzo realna. Trzeba o to zabiegać. Pozdrawiam i zapraszam na: Forum Słowiańskie Odpowiedz Link