ignorant11
01.09.05, 23:40
Sława!
ASTRONOMIA
Polskie okno na wszechświat
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050901/nauka/nauka_a_1.html
Polska wraz z pięcioma innymi państwami wybudowała w Afryce największy
teleskop świata
Teleskop nosi nazwę SALT (Southern African Large Telescope, czyli Wielki
Teleskop Południowoafrykański). Jego budowa trwała pięć lat. Postawiono go w
miejscowości Sutherland w Republice Południowej Afryki, 370 km na północny
wschód od Kapsztadu, na wyżynie Karoo, 1759 metrów nad poziomem morza.
Przedsięwzięcie finansowały, prócz Polski, Stany Zjednoczone, Republika
Południowej Afryki, Niemcy, Nowa Zelandia i Wielka Brytania. Polacy mają w
kosztach udział dziesięcioprocentowy. Dlatego do naszej dyspozycji będzie
dziesięć procent czasu obserwacyjnego.
Wielki i w dobrym miejscu
- SALT to obecnie największy optyczny teleskop świata - mówi prof. Marek
Sarna, polski koordynator projektu z ramienia Ministerstwa Nauki i
Informatyzacji.
Sześcioboczne zwierciadło teleskopu SALT mierzy od boku do boku 11 metrów.
Jedynym teleskopem, który może się z nim równać pod tym względem, jest
teleskop HET w USA, którego zwierciadło jest tej samej wielkości. Ale
teleskop SALT, który jest ulepszoną kopią teleskopu HET, ma większą
powierzchnię odbijającą i nowsze rozwiązania konstrukcyjne.
- Ten teleskop to nadzieja polskiej astronomii - mówi prof. Romuald Tylenda z
Centrum Astronomicznego im. Mikołaja Kopernika w Toruniu. - Oferuje naszym
naukowcom zupełnie nowe możliwości. Dotąd największym teleskopem, jaki ogół
polskich astronomów miał do dyspozycji, był ten w Piwnicach pod Toruniem, 90-
centymetrowy. SALT jest od niego dużo większy. Jest też ulokowany lepiej niż
toruński teleskop, to znaczy wyżej. Z tego powodu atmosfera mniej będzie
przeszkadzać w obserwacjach. Poza tym w Afryce Południowej są lepsze warunki
pogodowe. W Toruniu mamy około 30 pogodnych nocy w roku. W RPA jest ich
rocznie 300.
Nieruchome zwierciadło
Teleskop SALT został wybudowany przez specjalistów z Afryki Południowej.
Jedynym obcokrajowcem, który brał udział w jego budowie, był Arkadiusz Swat,
odpowiedzialny za wszystkie obliczenia z zakresu optyki.
- Zwierciadło teleskopu SALT - opowiada Arkadiusz Swat - składa się z 91
sześciokątnych segmentów. Nie są to płaskie sześciokąty, ale leciutko
wklęsłe - wycinki sfery. Wykonano je z rosyjskiego materiału ceramicznego i
wypolerowano w laboratorium Kodaka. Następnie naprószono na nie cieniuteńką
warstwę aluminium. Z tych sześciokątów ułożono zwierciadło, które również
jest wycinkiem sfery. Na krawędziach segmentów znajdują się czujniki, które
informują, czy segmenty nie przesuwają się względem siebie. Do kontroli
pozycji segmentów służy też widoczna na zdjęciu kula na wieżyczce teleskopu.
Z kuli wysyła się światło lasera i sprawdza, czy odbite od segmentów
zwierciadła powróciło idealnie do punktu wyjścia.
Gdy obiekt wędruje po niebie, zmienia się też miejsce, w którym skupia się
jego światło odbite od zwierciadła. Aby zaoszczędzić na kosztownym systemie,
który by przesuwał zwierciadło w pogoni za obiektem na niebie, zastosowano
inne rozwiązanie. Nad zwierciadłem znajduje się tzw. tracker, czyli platforma
na ramieniu. Podczas obserwacji zwierciadło jest nieruchome. Przesuwa się
tylko tracker.
Na trackerze umieszczone są instrumenty badawcze - niezwykle czuła kamera o
rozdzielczości 4000 na 4000 pikseli oraz spektrograf o średniej
rozdzielczości (średnia rozdzielczość nie oznacza w tym wypadku średniej
jakości, spektrografy średniej i wysokiej rozdzielczość służą po prostu do
innych celów). Z trackera wyprowadzone też zostały światłowody, które
prowadzą do pomieszczeń poniżej zwierciadła teleskopu. Tam umieszczony
zostanie spektrograf wysokiej rozdzielczości. W pomieszczeniach poniżej
zwierciadła jest też miejsce dla obsługi teleskopu oraz na urządzenia służące
do konserwacji segmentów zwierciadła, to znaczy nanoszenia na nie warstwy
aluminium, kiedy poprzednia warstwa się zabrudzi.
Zwierciadło teleskopu SALT nachylone jest pod stałym kątem 37 stopni w
stosunku do pionu. Obraca się tylko wokół własnej osi. Nie jest więc bardzo
mobilne, ale z tej racji, że Ziemia się obraca, obserwacjami objąć można 70
proc. nieba.
Brama do kosmicznego zoo
- Głównym zadaniem teleskopu SALT są obserwacje spektroskopowe - widm
obiektów astronomicznych - mówi prof. Marek Sarna. - Przy takich obserwacjach
rozbija się światło na najdrobniejsze części składowe za pomocą spektrografu,
który jest czymś w rodzaju bardzo skomplikowanego pryzmatu. Teleskop SALT z
racji swojej wielkości świetnie będzie mógł obserwować gwiazdy w odległych
galaktykach. Kiedy zamontujemy spektrograf wysokiej rozdzielczości, będziemy
mogli za jego pomocą szukać planet pozasłonecznych. Ale spektrograf średniej
rozdzielczości też da nam ciekawe obserwacje. Będziemy mierzyli temperaturę
powierzchni odległych gwiazd, badali ich skład chemiczny. Będziemy obserwować
i badać gwiazdy oraz galaktyki, pulsujące układy podwójne z czarną dziurą lub
z gwiazdą neutronową, wszystko, co dla astronomów najciekawsze - całą
kosmiczną menażerię.
ŁUKASZ KANIEWSKI
Pozdrawiam i zapraszam na:
Forum Słowiańskie