witomir
07.09.05, 10:44
Polska Agencja Prasowa podała informację o stanowisku Polskiego Stronnictwa
Ludowego, które słusznie zauważa, że jedynym sposobem obniżki cen paliw w
Polsce jest produkcja biopaliw, a konkretnie mieszanie benzyny ze spirytusem.
Takie zabieg mógłby zdaniem ludowców obniżyć cenę paliwa co najmniej o 40
groszy na litrze.
Komunikat PSL jest reakcją na zapowiedź resortu finansów i piątkową wypowiedź
ministra finansów Mirosława Gronickiego, że jeśli Sejm odrzuci prezydenckie
weto do ustawy o zwrocie części podatku VAT za materiały budowlane, to
Ministerstwo Finansów podwyższy akcyzę na paliwo o 25 gr na litrze
(ostatecznie jednak zdecydował się on obniżyć o tę kwotę), co premier tłumaczy
koniecznością zrównoważenia budżetu.
Poseł Mirosław Sawicki z PSL wyjaśniał prasie, że dodatek 5 proc. spirytusu
spowoduje potanienie ceny benzyny, gdyż biopaliwa mają obniżoną akcyzę -
paliwa mogłyby być tańsze o 40 gr na litrze. Jednak producenci paliwa nie
dodają spirytusu, ponieważ w Polsce jest "bardzo zła jakość paliw". Sawicki
zwrócił też uwagę, że zapowiadane przez rząd podwyżki akcyzy są
nieuzasadnione, bo z tytułu wzrostu cen ropy naftowej na świecie ministerstwo
finansów uzyskuje zwiększone dochody z tytułu podatku VAT.
PAP podała także, że na rynku krajowym od niedzieli 21 sierpnia rosły ceny
hurtowe wszystkich paliw. Ceny benzyny zwyżkowały od 55 zł do 80 zł na tysiąc
litrów, oleju napędowego o 60-63 zł na tysiąc litrów, a oleju opałowego o 70
zł na tysiąc litrów.
Wystąpienie PSL zawierało sporo wyraźnie przedwyborczych akcentów, poza tym
notable z tego ugrupowania sami produkują biokomponenty. Ale choć motywem
polityków może być własny interes, proponowane rozwiązanie problemu coraz
większych cen paliw wydaje się obiecujące. Jeśli już mamy nabijać komuś kiesę,
to chyba lepiej producentom przyjaznych dla środowiska biopaliw niż lobby
naftowemu.