ignorant11
16.09.05, 00:36
Sława!
Rurociąg może być zablokowany?
www.naszdziennik.pl/index.php?typ=sw&dat=20050915&id=sw21.txt
Podpisanie niemiecko-rosyjskiej umowy o budowie gazociągu po dnie Morza
Bałtyckiego nie oznacza, że sprawa jego budowy jest już przesądzona - uznał
minister ochrony środowiska Litwy Arunas Kundrotas na łamach
dziennika "Verslo Żinios" (wczorajsze wydanie). Przedstawiciel litewskiego
rządu powiedział też, że trwają w tej sprawie konsultacje między Polską,
Litwą, Łotwą i Estonią.
Minister Kundrotas przypomniał, że istnieje helsińska konwencja o ochronie
Morza Bałtyckiego, która przewiduje, iż projekty mające wpływ na środowisko
morskie powinny być starannie zbadane i omówione. Jego zdaniem, plan budowy
gazociągu jest właśnie takim projektem, który wymaga ogólnej dyskusji
wszystkich państw basenu Morza Bałtyckiego.
Kundrotas poinformował, że stanowiska sąsiednich państw w tej kwestii już są
uzgadniane. Litwa, Polska, Łotwa i Estonia są zgodne, że ten projekt wymaga
szczegółowej analizy. "Czym innym są korzyści ekonomiczne, do których dążą
strony zainteresowane, czym innym jest natomiast bezpieczeństwo nasze i
naszych sąsiadów. Dlatego projekt budowy gazociągu na dnie Morza Bałtyckiego
wymaga szczególnej uwagi" - stwierdził litewski minister.
Według nieoficjalnych informacji, Rosjanie planują, że Gazociąg Północny
będzie przebiegał przez polską strefę ekonomiczną na Bałtyku, na co musiałyby
wyrazić zgodę władze w Polsce. Zdaniem Antoniego Macierewicza z Ruchu
Patriotycznego istnieje podejrzenie, że niestety lewicowi decydenci już się
na to zgodzili.
Ekolodzy ostrzegają, że podczas prac przy budowie rurociągu na dnie morza
może zostać uszkodzona broń chemiczna i inne ładunki wybuchowe, które leżą
tam od czasów II wojny światowej. Według "Verslo Żinios", wykonawcy
projektu "sami jeszcze nie wiedzą, jak wygląda dno morza i w jaki sposób
należy prowadzić prace, by nie wywołały katastrofy ekologicznej".
WP, PAP
>> Na początek <<
Pozdrawiam i zapraszam na:
Forum Słowiańskie