Zakazane piosenki?

16.09.05, 00:43

Sława!
Zakazane piosenki?



10 września br. telewizja Polonia po raz n-ty wyemitowała film "Zakazane
piosenki". Oglądałem go w swoim życiu kilkanaście razy, nie zamierzałem więc
jeszcze raz śledzić losów jego bohaterów. Gdy jednak przez przypadek
zobaczyłem ten film, gdzieś w jego połowie coś przykuło moją uwagę i kazało
mi obejrzeć go z uwagą do końca. To nie był ten film. Pewnych ważnych i
bardzo ważnych scen w nim już nie było. Pojawiły się za to inne, mało istotne.
Czyżby zadziałała cenzura poprawności politycznej? Tylko skąd te nowe sceny?
Po obejrzeniu filmu zajrzałem na stronę internetową TVP. Dowiedziałem się z
niej, że w tej wersji pokazano film w telewizji po raz pierwszy w maju br. i
że jest to "wersja pierwotna", która "nie odpowiadała oczekiwaniom władz
komunistycznych".
Sugestia decydentów TVP byłaby więc taka, że teraz pokazuje
się "autentyczne" "Zakazane piosenki". Dlaczego dopiero po wejściu Polski do
Unii Europejskiej?
Co takiego szczególnego jest w tej "autentycznej" wersji?
Nie ma tam scen ukazujących... okrucieństwo Niemców. Brakuje więc np. sceny,
w której Niemcy zabijają małego chłopca, dlatego że śpiewa w tramwaju
piosenkę zawierającą kpinę z okupanta. Powoduje to z kolei, że widz nie
rozumie, dlaczego polskie podziemie zabija kobietę, która podpisała
volkslistę (niemiecką listę narodową), bo nie wie, że to ona doprowadziła do
śmierci chłopca. Z tej "autentycznej" wersji "Zakazanych piosenek" wynikałoby
zatem, że to Polacy byli okrutni, bo zabijali ludzi za to, że przyznawali się
do narodowości niemieckiej.
W oglądanych przeze mnie przez lata "Zakazanych piosenkach" była też np. taka
scena, w której gestapo, czekając w mieszkaniu ma młodego człowieka, żeby go
aresztować, każe jego matce grać na pianinie. Starsza kobieta gra polską
patriotyczną melodię. Gestapowiec w ataku wściekłości masakruje jej ręce. W
wersji "autentycznej" gestapowiec grzecznie każe kobiecie odejść od pianina.
Czyżby jednak zaczęła działać nowa cenzura? Czy przypadkiem od momentu
wejścia do UE nie wolno już nam przypominać, jacy byli Niemcy podczas II
wojny światowej? Czyżby obok cenzury politycznej poprawności stosowana była
dziś w Polsce również cenzura chroniąca interesy i dobry wizerunek Niemiec?
Stanisław Krajski
www.naszdziennik.pl/index.php?typ=kl&dat=20050915&id=kl11.txt

Pozdrawiam i zapraszam na:
Forum Słowiańskie
    • baltazarus Re: Zakazane piosenki? 16.09.05, 07:43
      Najważniejsza jest prawda, a ta jest taka, że komuniści po obejrzeniu
      pierwotnej wersji nakazali filmowcom ukazać okrucieństwo Niemców i ci dokręcili
      parę scen.
      • rycho7 Niemcy byli okrutni czy nie? 16.09.05, 08:27
        baltazarus napisał:

        > Najważniejsza jest prawda, a ta jest taka, że komuniści po obejrzeniu
        > pierwotnej wersji nakazali filmowcom ukazać okrucieństwo Niemców i ci dokręcili
        > parę scen.

        Jak rozmawiam z Niemcami to oni nie maja watpliwosci, ze byli okrutni. Na tle
        niemieckiej wspolczesnosci to okrucienstwo jest bardziej wyraziste niz na tle
        polskiej brutalnej rzeczywistosci. W tej sytuacji nie dziwi ich wet za wet jai
        dostali. Co oczywiscie oburza polskich ksenofobow - wiecznie niewinne dziewice.
Pełna wersja