Dodaj do ulubionych

Prezydent był zadowolony z rozmowy ze...

28.09.05, 13:32
społeczeństwem...
wink))
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050928/swiat/swiat_a_3.html
Prezydent Putin porozmawiał z Rosją


Przez blisko trzy godziny Władimir Putin odpowiadał na pytania Rosjan. Mówił
im, że dochody społeczeństwa rosną, a on sam po upływie drugiej kadencji
zamierza ustąpić miejsca młodym.


Telemosty z Władimirem Putinem cieszą się wśród Rosjan ogromną popularnością
(c) REUTERS/VIKTOR KOROTAYEV
"Bezpośrednią linię" z Władimirem Putinem transmitowały na żywo dwie
ogólnorosyjskie stacje telewizyjne, dwie radiostacje, a także nadające dla
zagranicy radio Gołos Rossii. Nadeszło ponad 900 tysięcy pytań i nie był to
rekord, bo dwa lata temu zabrać głos chciało 1,5 miliona Rosjan.

W dwunastu miastach i wsiach rozstawiono kamery telewizyjne. Jedną z nich
umieszczono w stolicy Czeczenii Groznym. Mieszkanka zniszczonego przez
działania wojenne miasta chciała wiedzieć, jak długo w republice będą trwały
porwania ludzi. Putin stwierdził, że w tych sprawach toczą się dziesiątki
spraw karnych, w których podejrzanymi są też urzędnicy i wojskowi sił
federalnych. Obiecał, iż przyjrzy się temu, jak w Czeczenii rozdzielane są
rekompensaty za mieszkania utracone w czasie wojny. W opinii wielu
mieszkańców pieniądze na to przeznaczane rozkradają miejscowi urzędnicy.

Podczas połączenia z Jużnosachalińskiem zapewniał studenta Denisa, że Rosja
nie odda Japonii Wysp Kurylskich. Przepraszał zagranicznego stypendystę,
który skarżył się, że on i jego koledzy są ciągle bici przez skinów.
Uspokajał, iż milicja robi wszystko, by elementy faszyzujące zniknęły z
politycznej mapy Rosji. Mieszkańców Iżewska, gdzie mieszczą się wielkie
zakłady zbrojeniowe, uradował zaś wiadomością, że wkrótce siły zbrojne
zostaną wyposażone w "superprecyzyjne [rakietowe] kompleksy strategiczne,
praktycznie niezniszczalne, także i dla naszych partnerów".

Widz z Ulianowska proponował prezydentowi zmianę konstytucji tak, by mógł on
startować na trzecią kadencję, jednak Putin powiedział, że nie ma takiego
zamiaru: " A po 2008 r. [czyli po upływie drugiej kadencji], jak mówią
wojskowi, znajdę swoje miejsce w szeregu. Nie sądzę, by Rosjanie chcieli,
żeby na trzech kanałach telewizji pokazywano ciągle tę samą fizjonomię".

Łącząc się ze stolicą Łotwy Rygą, gdzie władze lokalne nie wyraziły zgody, by
telemost odbywał się na głównym placu miasta, współczuł przedstawicielom
mniejszości rosyjskiej, że musieli się zebrać na dachu rosyjskiego centrum
kulturalnego. Jednak radził Rosjanom, którzy "wybrali Łotwę na swoją
ojczyznę", by nie obrażali się na urzędników: "lepiej mówić o swoich racjach
i słuchać, co oni mają do powiedzenia".

Zadawanie pytań było dobrze zorganizowane. Choć niektórzy, jak emeryt z
Workuty, uwierzyli w możliwość spontanicznej rozmowy z prezydentem. Emeryt
chciał wejść na plac, na którym odbywał się telemost, lecz został zatrzymany
przez funkcjonariuszy w cywilu. Gdy okazało się, że chce porozmawiać z
Putinem bez przepustki, dostał łokciem w twarz i z wybitymi przednimi zębami
dostarczono go na milicję.

Prezydent był zadowolony z rozmowy ze społeczeństwem. Po programie
powiedział, że dała mu możliwość zrozumienia, jakie problemy martwią Rosjan.
Rosja emocjonuje się telemostami także dlatego, że niektóre z pytań
nadchodzących pocztą lub e-mailem prezydent wybiera sam i sprawy załatwia od
ręki. Dwa lata temu przydzielił 3-pokojowe mieszkanie rodzicom 7-letniego
Wani, którym spłonął dom. W tym roku udało się chłopakowi, który bał się, że
nie przyjmą go do elitarnego kremlowskiego pułku, ze względu na
niesłowiańskie rysy twarzy. - Jeśli tylko zdrowie i wzrost odpowiada normie,
sprawę możemy uznać za załatwioną - obiecał Władimir Władimirowicz.

PAWEŁ RESZKA z Moskwy
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka