bolko_turan
03.10.05, 15:59
Rosja porządkuje partie
serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34180,2946885.html
Tomasz Bielecki, Moskwa 03-10-2005, ostatnia aktualizacja 02-10-2005 15:20
Kreml zabiera się do porządków wśród partii politycznych. Z mapy politycznej
Rosji ma zniknąć większość istniejących obecnie ugrupowań
Specjalna rządowa komisja ds. partii politycznych już w poniedziałek rusza do
walki uzbrojona w nową ustawę o partiach politycznych. Dla opozycji
najgroźniejsze są przepisy, według których w Rosji nie może istnieć partia
licząca mniej niż 50 tys. członków. Aby uchronić się przed delegalizacją,
każde ugrupowanie musi też wykazać, że ma co najmniej 500 członków w każdym z
89 rosyjskich okręgów, obwodów i republik.
Duma uchwaliła te drakońskie restrykcje kilka miesięcy temu na wniosek
prezydenta Władimira Putina, który usiłuje w ten sposób "uporządkować" życie
polityczne kraju. Wyśrubowane limity liczebności partii są w istocie ciosem w
demokrację, bo Rosja to kraj ludzi biernych politycznie, gdzie zwerbowanie 50
tys. członków jest niezwykle trudnym zadaniem. - W Rosji działa dziś 36
partii, po inspekcjach zostanie ich co najwyżej 10 - szacuje Aleksander
Wieszniakow z Centralnej Komisji Wyborczej.
Jesiennym sprawdzianem nie martwi się Jedna Rosja (945 tys. członków), czyli
partia władzy, do której niemal obowiązkowo zapisują się wyżsi urzędnicy
administracji rządowej i dyrektorzy państwowych przedsiębiorstw. Niezagrożeni
są też komuniści, populiści Władimira Żyrinowskiego oraz lewicowo-
nacjonalistyczna partia Rodina.
A co z demokratami? Choć zarówno partia Jabłoko, jak i Sojusz Sił Prawicowych
deklarują, że udało im się przekroczyć próg 50 tys. członków, to i tak nie
czują się bezpiecznie. - Urzędnicy mogą podważać autentyczność naszych
dokumentów. Czy nie zakwestionują list naszych członków? - ostrzega Jewgienia
Dilendorf z partii Jabłoko. Działacze innych liberalnych ugrupowań już
szykują się na delegalizację.
Skąd takie zapędy Kremla do redukowania liczby partii? Zgodnie z nową
ordynacją w wyborach do Dumy w 2007 r. nie będą mogły uczestniczyć komitety
wyborcze, lecz wyłącznie poszczególne partie polityczne. Dlatego obecne
czyszczenie Rosji z małych czy niewygodnych partii to kolejny krok w budowie
rosyjskiej "sterowanej demokracji". - Wyborów nikt nie będzie musiał
fałszować, bo niewygodni dla władzy kandydaci nie zostaną do nich
dopuszczeni - argumentują rosyjscy demokraci.