ignorant11
05.10.05, 14:22
wiadomosci.onet.pl/1174903,12,item.htmlSława!
Rosja: Polska nie rozliczyła się z przeszłością
Zastępca sekretarza Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej (FR) Nikołaj
Spasski oświadczył w środę w wywiadzie dla rządowego dziennika "Rossijskaja
Gazieta", że jego kraj uczciwie rozliczył się ze swoją przeszłością, a
Polska - nie.
Polskę kremlowski urzędnik wymienił wśród państw, którym - według niego -
taki rachunek sumienia przychodzi z trudem, a jako przykłady przywołał polską
interwencję w Rosji w latach 1605-1613 i "śmierć dziesiątków tysięcy
czerwonoarmistów, poległych w latach 1920-21 w polskich obozach
koncentracyjnych".
"Każdy kraj powinien rozliczyć się z własną przeszłością. Oznacza to, że
trzeba powiedzieć prawdę o swojej przeszłości i dać jej uczciwą ocenę. My to
uczyniliśmy. Powiedzieliśmy prawdę o zbrodniach stalinizmu, o niewinnych
ofiarach, w tym obcych obywatelach" - powiedział Spasski.REKLAMA Czytaj
dalej
"Uczyniły to także niektóre inne kraje, m.in. Niemcy i Włochy. Jednak nie
wszystkie. Na przykład Japonii i Polsce z trudem przychodzi pojednanie z
własną przeszłością" - dodał zastępca sekretarza Rady Bezpieczeństwa FR,
struktury doradczej przy prezydencie Rosji, w której zasiadają także premier,
kluczowi ministrowie i szefowie służb specjalnych.
"Wszelako należy rozróżniać dwie zasadnicze kwestie. Jedna - to uznać i
powiedzieć prawdę. A inna - to ciągle prosić o przebaczenie za własną
przeszłość. W takim wypadku wszyscy powinni wzajemnie prosić o wybaczenie, za
wszystko" - zauważył Spasski.
"Wówczas niech Polska prosi o wybaczenie za interwencję w latach 1605-1613 i
za śmierć dziesiątków tysięcy czerwonoarmistów, poległych w latach 1920-21 w
polskich obozach koncentracyjnych. Niech Anglia prosi o przebaczenie za
okupację rosyjskiej Północy w czasie wojny domowej, a USA i Japonia - za
okupację (rosyjskiego) Dalekiego Wschodu" - wskazał wysoki rangą urzędnik
Kremla.
"Myślę, że takie »bachanalie przeprosin« do niczego pożytecznego by nie
doprowadziły" - zaznaczył Spasski.
Według niego, "pod żadnym pozorem nie należy się porywać na wyniki II wojny
światowej".
"Powojenny ład terytorialny w Europie - to nie tylko przekazanie Związkowi
Radzieckiemu Koenigsberga. To także potwierdzenie przynależności Wilna i
Kłajpedy do Litwy, Gdańska - do Polski, Transylwanii - do Rumunii. To również
cała obecna granica Polski na Odrze i Nysie Łużyckiej. I współczesne granice
Danii, Finlandii, Norwegii, Czech, Słowacji, Węgier i innych krajów" -
oświadczył zastępca sekretarza rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa.
"Wyciągnięcie jednej cegły z tej konstrukcji się nie powiedzie. Runie cały
gmach" - podkreślił Spasski.
Mówiąc o pakcie Ribbentrop-Mołotow, kremlowski urzędnik przypomniał, że
polityczną ocenę tego układu dał Zjazd Deputowanych Ludowych ZSRR 24 grudnia
1989 roku, który potępił podpisanie tajnego protokołu z 23 sierpnia 1939 roku
i innych tajnych porozumień z Niemcami, uznając je za prawnie nieważne.
"Nie ma tu nic do dodania" - powiedział.
Spasski oznajmił też, że "nie uważa, aby miała miejsce okupacja krajów
bałtyckich przez Związek Radziecki".
"Bez wątpienia ich wejście w skład ZSRR nie było dobrowolne, jednak nie było
też okupacją. Ocena tego wydarzenia w ówczesnym kontekście historycznym - to
zadanie raczej dla historyków, a nie polityków" - wskazał Spasski
Pozdrawiam i zapraszam na:
Forum Słowiańskie