Hiszpania chce sądzić(rządzić?) w Iberoświecie?

06.10.05, 01:49

Sława!
Hiszpańskie sądy mogą sądzić zbrodnie ludobójstwa na całym świecie

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2953666.html



SERWISY


¤ Ostatnio w Hiszpanii







Maciej Stasiński 06-10-2005, ostatnia aktualizacja 05-10-2005 18:43

Hiszpański trybunał konstytucyjny orzekł w środę, że sądy tego kraju mogą
sądzić zbrodnie ludobójstwa lub przeciw ludzkości niezależnie od tego, kto
padł ich ofiarą i gdzie zostały popełnione

Orzeczenie trybunału to wielkie zwycięstwo laureatki Pokojowej Nagrody Nobla,
gwatemalskiej Indianki Rigoberty Menchu, która domaga się ścigania sprawców
mordów z czasów gwatemalskiej wojny domowej w latach 1978-86. Nie mogąc się
doczekać sprawiedliwości we własnym kraju, złożyła wniosek do hiszpańskiego
sądu o ściganie zbrodniarzy.

Menchu domaga się m.in. osądzenia dowódców sił bezpieczeństwa, którzy w 1980
r. napadli na ambasadę Hiszpanii w Gwatemali i zabili 37 chroniących się w
niej przeciwników reżimu. Żądała także osądzenia winnych wymordowania jej
własnej rodziny, która zginęła w trakcie eksterminacji indiańskich chłopów
rugowanych ogniem i mieczem z ziem najmowanych przez białych.

Ale sąd pierwszej instancji orzekł, że nie jest władny rozpatrywać wniosku o
ściganie zbrodni popełnionych w innym kraju. W 2003 r. sąd najwyższy
Hiszpanii odrzucił ten wyrok i uznał, że hiszpański sąd może sądzić zbrodnie
popełnione w innym kraju, ale tylko te, których ofiarą padli obywatele
Hiszpanii.

Teraz trybunał konstytucyjny obalił tamte orzeczenia i przyznał rację
Rigobercie Menchu. Trybunał uznał, że "ważniejsze od interesów narodowych są
zasady sprawiedliwości powszechnej", zwłaszcza w odniesieniu do najcięższych
zbrodni ujętych w prawie międzynarodowym. Powołując się na międzynarodowe
konwencje o ściganiu zbrodni ludobójstwa i tortur, trybunał uznał, że prawo
międzynarodowe pozwala poszczególnym państwom, która podpisały te konwencje
ścigać najcięższe zbrodnie niezależnie od miejsca ich popełnienia oraz
narodowości ofiar.

Hiszpańskie sądy będą więc mogły skazywać za zbrodnie popełnione na całym
świecie, choć tylko wówczas, gdy oskarżony osobiście stoi przed sądem.
Procesy zaoczne nie będą więc dopuszczane, trybunał podkreślił jednak, że
prokuratorzy i sędziowie mogą ścigać listami gończymi i zabiegać o
ekstradycję osób przebywających poza Hiszpanią.

Wyrok trybunału to także wielki triumf słynnego hiszpańskiego sędziego
Baltasara Garzona, który od połowy lat 90. dowodzi, że zawarte w prawie
międzynarodowym zasady sprawiedliwości powszechnej mają pierwszeństwo przed
jurysdykcją krajową. Garzon od lat ściga zbrodniarzy wojskowych dyktatur w
Argentynie i Chile. To jego międzynarodowy list gończy spowodował
aresztowanie w 1998 r. w Londynie na półtora roku byłego chilijskiego
dyktatora gen. Augusto Pinocheta. Wielka Brytania nie wydała Pinocheta
Hiszpanii wyłącznie ze względu na jego stan zdrowia. Garzon doprowadził już
natomiast do wydania Hiszpanii kilku oficerów junty argentyńskiej. Jednego,
kpt. Adolfo Sciligo, sąd w Madrycie skazał już w kwietniu br. na dożywocie
Pozdrawiam i zapraszam na:
Forum Słowiańskie
Pełna wersja