Inwazja obcych trwa w najlepsze

11.10.05, 12:14
5000 mieszkańców to wystarczająca liczba, by w miasteczku powstał Leader
Express – młodszy brat znanej sieci Leader Price. Jej twórcy, po zapełnieniu
połowy kraju dyskontami, teraz zapowiadają ekspansję w segmencie sklepów o
powierzchni 200 mkw., a nie wykluczają wchodzenia w jeszcze mniejsze, typowo
osiedlowe formaty.
Asortyment Leader Expressów również stanowi wyłącznie marka Leader Price. Jest
on trochę mniejszy niż w typowym Leader Price – obejmuje 1500 artykułów.
Natomiast ceny produktów są wyższe – można sobie pozwolić na wyższą marżę,
ponieważ są to sklepy pierwszej strefy, o charakterze convenience, z bardzo
silną reprezentacją świeżych produktów. – „Powiedziałbym, że to dawny
zieleniak wzbogacony o produkty suche” – śmiał się Andrzej Wojciechowicz,
dyrektor ds. franczyzy, podczas spotkania na targach Polagra z potencjalnymi
partnerami sieci. Średnia powierzchnia sprzedaży Leader Expressu wynosi około
200-300 m kw., powierzchnia magazynowa jest ograniczona do recepcji dostaw.
Franczyzobiorcę czekają m.in. inwestycje w 15 metrów bieżących mebli
chłodniczych, 5 m.b. mroźni, 2-3 kasy oraz podłogę, oświetlenie, wejścia i
regały w oparciu o obowiązujący w sieci standard. Silną ekspozycję trzeba
zagwarantować nie tylko na warzywa i owoce, ale też na pieczywo i na alkohol.
Tzw. komunikację, czyli działania marketingowe, finansuje franczyzodawca. Są
to plakaty z cenami promocyjnymi, logo Leader Express w sklepie, etykiety
cenowe, naklejki na kasach, cotygodniowe ulotki oraz reklama radiowa.
Transport zapewnia Leader Price, minimum zamówienia to 20 lub 33 palety. Sieć
nie pobiera od franczyzobiorców opłat licencyjnych.
– „Nie upłyną dwa lata, jak będziemy w każdej miejscowości w Polsce, sami lub
we współpracy z partnerami handlowymi” – mówi bez ogródek Andrzej
Wojciechowicz. – „Wolałbym to drugie rozwiązanie, kupcy działający w danym
mieście znają bardzo dobrze lokalny rynek, mnie nie jest łatwo zarządzać z
Warszawy sklepem, który znajduje się np. przy granicy. Jeśli jednak nie będzie
chętnych do współpracy, nie przepuścimy żadnej dobrej lokalizacji”. Sieć
dysponuje już ponad 170 dyskontami Leader Price i nadal zamierza zwiększać ich
liczbę. W żaden sposób nie ogranicza też zasięgu Leader Expressów. /.../
Leader Price ma też propozycję dla tzw. zewnętrznych partnerów – system
sprzedaży Oszczędny Koszyk. Jest to alternatywa dla sklepów i sieci, które nie
chcą lub nie mogą stworzyć swojej marki własnej. To kosztowny proces, na który
wielu po prostu nie stać, wówczas mogą sprzedawać właśnie produkty Leader
Price’a. By były bardziej widoczne na półce wyróżniono je specjalną grafiką
OK! Oszczędny Koszyk! (listwy cenowe, kasetony, zawieszki nad półką, tabliczka
z godziną otwarcia placówki itd.). Oferta obejmuje 500 wyselekcjonowanych
artykułów w bardzo dobrej cenie, uzyskiwanej przez Leader Price dzięki skali
zakupów. Przykład z półki jednego ze sklepów: ta sama mieszanka warzywna firmy
Jamar – 2,15 zł w marce producenta i 1,99 pod marką Leader Price. Na zasadzie
zewnętrznych partnerów z Leader Price współpracuje coraz więcej sklepów,
bardzo chętnie placówki Społem – z punktu widzenia francuskiej sieci jest to
bardzo dobry klient, o dużym potencjale i trafionych lokalizacjach sklepów.

Katarzyna Bochner
    • baltazarus Re: Inwazja obcych trwa w najlepsze 11.10.05, 13:15
      Wystarczy obniżyć podatki i koszty pracy, uwolnić rynek i po problemie.
Pełna wersja