Nasz człowiek w Wielkiej Brytanii

12.10.05, 09:50
Polscy pracownicy wykorzystywani przez brytyjskich pracodawców mają nowego
sprzymierzeńca. Tomasz Laskowski, organizator z Działu Rozwoju Komisji
Krajowej NSZZ "S" przez najbliższe trzy miesiące będzie pracował dla
brytyjskich związków zawodowych w Menchesterze pomagając polskim pracownikom.

Tomasz Laskowski pracuje w północno-zachodnim regionie TUC, gdzie pracuje
około 200 tys. polskich pracowników, m.in. w handlu, przemyśle i budownictwie.
Dotychczas udało mu się rozpoznać główne problemy polskich pracowników, do
których należą: niskie płace, nadgodziny oraz niskie standardy bezpieczeństwa
pracy. Wielu skuszonych wizją wysokich zarobków Polaków, pada ofiarą
nieuczciwych pracodawców. Właśnie tych pracowników Tomek chce namówić do
zorganizowania się i przyłączenia do brytyjskich związków zawodowych. Pomimo
problemów wielu pracowników niechętnie szuka pomocy w związkach obawiając się
o pracę.

- „Słyszałem wiele historii o pracownikach, którzy są wykorzystywani przez
pracodawców. Mam nadzieję, że uda mi się stworzyć jakąś nić porozumienia
między polskimi i brytyjskimi pracownikami oraz pomóc ludziom poznać ich
prawa” - mówi Tomasz Laskowski. - „Polscy pracownicy od 18 miesięcy mogą
legalnie pracować w Wielkiej Brytanii. Nie zatrzymało to jednak nieuczciwych
pracodawców przed zatrudnianiem Polaków na gorszych warunkach niż obywateli
UK. Płaca poniżej minimalnego wynagrodzenia, nadgodziny oraz brak
ubezpieczenia to najczęściej spotykane uchybienia” - mówi Brendan Barber,
sekretarz generalny TUC.
    • randybvain Re: Nasz człowiek w Wielkiej Brytanii 12.10.05, 21:18
      No przyda się, szczególnie do uświadamiania naszym rodakom, że już nie są
      niewolnikami i nie muszą pracować za 2 funty u Hindusów:^/, ewentualnie, że nie
      jest to oznaką bohaterstwa (bo niektórzy to się chwalą, jaką to gehennę w UK
      przeżyli), a zwykłej ciemnoty.
Pełna wersja