witomir
21.10.05, 01:10
Ponad dwustu pracowników belgijskich zakładów spożywczych Struik Foods
rozpoczęło w czwartek bezterminowy strajk. Protestują przeciw nielegalnemu -
ich zdaniem - zastępowaniu pracowników belgijskich przez Polaków - podała
belgijska centrala związkowa FGTB.
Konflikt rozpoczął się 3 października, kiedy dyrekcja firmy w Schoten, na
północy Belgii, ogłosiła tymczasowe zatrudnienie 10 Polaków. Zbiegło się to w
czasie ze zwolnieniem pięciu Belgów, którzy mieli stałe kontrakty.
Socjalistyczny związek FGTB jest zdania, że Polacy zostali zatrudnieni
nielegalnie, i dlatego zorganizował strajk. Podkreśla jednocześnie, że "nie
chodzi o kwestię obywatelstwa, ale o ochronę miejsc pracy pracowników ze
stałymi kontraktami". Dyrekcja firmy przyznaje, że zatrudniła Polaków ze
względów ekonomicznych - są tańsi. Do zakładu trafili za pośrednictwem
holenderskiej agencji.
W spornej sprawie głos zabrał minister pracy Peter Vanvelthoven, który
powiedział, że jeśli w zakładach Struik Foods dochodzi do łamania prawa,
sytuacja zasługuje na najwyższe potępienie. Zaznaczył, że samo zwalnianie
pracowników i zastępowanie ich innymi nie jest nielegalne, o ile przestrzega
się przepisów o zatrudnianiu obcokrajowców i pracowników tymczasowych oraz o
minimalnym wynagrodzeniu.
Zapowiedziano, że sprawą zajmie się belgijska inspekcja pracy.
_________
Przedruk za Polską Agencją Prasową; www.pap.pl.
Redakcja „Obywatela” nie po raz pierwszy zauważa, że tzw. imigracja i „otwarte
granice” służą wyłącznie wielkiemu kapitałowi. Zwykłym ludziom nie służą –
poprawa doli imigrantów ekonomicznych z Polski oznacza pogorszenie sytuacji
miejscowych pracowników z Belgii i innych krajów. Zamiast wypychania ludzi za
granicę w poszukiwaniu godnego zarobku, celem powinno być stworzenie im
dobrych warunków życia w Polsce. Wtedy zyska i Polak, i Belg – a straci wielki
kapitał. Prospołeczna polityka powinna polegać na tworzeniu warunków rozwoju w
Polsce, a nie na tym, że wysyła się Polaków za granicę do pracy i później
biadoli, że nie mają tam oni "pełni praw socjalnych" i że stają się "obiektem
ksenofobii".