Ciekawy artykuł o KGHM

18.11.05, 11:52


Sława!

Myślę,że warto przeczytać artykuł o KGHM, jako głos w dyskusji nt polskiego
górnictwa.
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_051118/ekonomia/ekonomia_a_22.html
Wzrost produkcji to wynik rabunkowej eksploatacji złóż


KGHM korzysta z dobrej koniunktury w branży. Gdyby nie wysokie ceny miedzi na
świecie, spółka mogłaby mieć kłopoty. To efekt błędów w zarządzaniu



W latach 2003 - 2005 znacznie wzrosły przychody KGHM Polska Miedź. Było to
wyłącznie efektem utrzymywania się wysokiego popytu na miedź na rynkach
światowych, zwłaszcza w krajach azjatyckich, i związanych z tym wysokich cen
tego metalu na giełdach. W tym roku firma spodziewa się rekordowego zysku
netto, wynoszącego ponad 2 mld zł.

Jednak w wyniku błędów popełnionych przy kontraktowaniu sprzedaży miedzi w
latach wielkiej koniunktury 2003 - 2004 spółka miała przychody mniejsze od
możliwych do osiągnięcia. Były one niższe odpowiednio o 455 mln i 1,1 mld zł.

Przegapione inwestycje
W strukturze przychodów Polskiej Miedzi aż 95 proc. stanowią wpływy ze
sprzedaży produktów o niskim stopniu przetworzenia. Jest to powodem dużej
wrażliwości na zmiany koniunktury na rynkach światowych, szczególnie w
okresach niewielkiego popytu na surowce. Od 1991 r. żaden z zarządów KGHM nie
zrealizował inwestycji w głębokie przetwórstwo miedzi i jej stopów oraz
srebra. Nie podjęto też konsolidacji krajowego przetwórstwa miedzi,
związanego m.in. z produkcją kabli czy wyrobów wytwarzanych przez huty metali
nieżelaznych na Śląsku oraz producentów rur miedzianych, jak wrocławski
Hutmen. W 2004 r. firma nie wzięła udziału w przetargu na kupno dużego
pakietu akcji (31,5 proc.) warszawskiego Impexmetalu. Kontroluje on znaczną
część produkcji aluminium i przetwórstwa miedzi w Polsce.

Przejęcie spółki było dla KGHM szansą na rozwinięcie i konsolidację polskiego
sektora przetwórstwa miedzi i jej stopów oraz wejście w zyskowną branżę
produkcji i przetwórstwa aluminium w Europie Środkowej.

W latach 2002 - 2005 w kopalniach KGHM nie kierowano się długofalowym i
racjonalnym programem eksploatacji złóż rud miedzi. Celem był szybki sukces w
postaci wzrostu rocznej produkcji powyżej 500 tys. ton miedzi. Miało to
zrobić wrażenie na inwestorach i analitykach giełdowych. Zwiększenie
produkcji miedzi osiągnięto jednak w znacznej mierze w wyniku rabunkowej
eksploatacji. Gdyby ten proceder był utrzymywany w latach następnych, trzeba
by liczyć się z możliwością szybszej likwidacji kopalń, niż wynika to z planu
ich funkcjonowania.

Aby przeciwdziałać takim praktykom, należy wzmocnić w ustawie - Prawo
geologiczne i górnicze niezależność służb nadzoru geologicznego wobec
kierownictwa kopalń. Na porządku dziennym były w ostatnich latach nieformalne
naciski wywierane na pracowników tych służb.

Egzotyczne pomysły
KGHM, w odróżnieniu od innych wielkich producentów miedzi, prowadzi
działalność eksploatacyjną na pojedynczym złożu miedzi, którego zasoby
systematycznie maleją. Od1991 r. spółka nie wykazywała większej woli
ekspansji na arenie międzynarodowej, jak to czyniły inne wielkie firmy
wydobywcze (BHP Billiton, RTZ, Phelps Dodge). Paradoksalnie, co jest
niezgodne z logiką postępowania inwestycyjnego, w latach 1995 - 1997 firma
poszukiwała złóż metali w krajach o wysokim stopniu ryzyka inwestycyjnego
(Zair - kobalt, miedź, Kuba - nikiel), wchodząc często w układy z
niewiarygodnymi pośrednikami.

Rezultat to niewyjaśniona sprawa kosztownej i nieudanej, niekończącej się
inwestycji w Demokratycznej Republice Konga. W latach 2002 - 2005 rozpoczęto
ponownie poszukiwania złóż miedzi za granicą. Przedsięwzięcie w Kongu
kontynuowano mimo wielu zastrzeżeń i wątpliwości co do stanu prawnego i
technicznego tej inwestycji. W październiku okazało się, że przewidywane rok
wcześniej nakłady inwestycyjne na ten cel muszą być znacznie większe, a
termin oddania inwestycji w Kongu ponownie uległ przesunięciu. Władze spółki
ogłosiły plany poszukiwania złóż i partnerów na różnych kontynentach. Na
razie bez efektu.

Wysokie koszty
Ze względu na zaleganie złóż miedzi głęboko pod ziemią KGHM zawsze należał do
grupy firm drogo produkujących ten metal. Jeszcze mocniej koszty wzrosły w
latach 2002 - 2005.

W 2002 r. nowy zarząd jako priorytet przyjął program obniżenia jednostkowych
kosztów produkcji miedzi do 1400 dolarów za tonę metalu. Ostatnia prognoza
zarządu na 2005 r., przewidująca podniesienie kosztów jednostkowych produkcji
miedzi do 2394 dolarów za tonę, jest przyznaniem się do porażki. Rada
nadzorcza spółki nie określiła jednak odpowiedzialności zarządu za olbrzymi
wzrost kosztów produkcji, mimo że żaden z programów obniżenia kosztów
realizowanych w latach 2002 - 2005 nie zakończył się sukcesem.

Obecny poziom kosztów i ich potencjalny wzrost w przyszłych latach będą miały
znaczący wpływ na wyniki finansowe KGHM w przypadku zawsze możliwej
dekoniunktury na rynku miedzi. Większość firm wydobywczych na świecie
wdrożyła z sukcesem programy obniżania jednostkowych kosztów produkcji.

Kosztowne racjonalizacje
W spółce od początku lat 90. stwierdzano nieprawidłowości związane z udziałem
członków władz firmy i jej oddziałów w intratnych projektach
racjonalizatorskich. Budziło to podejrzenia, że kryje się za tym nadużywanie
stanowisk do osiągania nieuzasadnionych zysków. W latach 2002 - 2004 rada
nadzorcza KGHM wielokrotnie wskazywała na brak odpowiednich uregulowań w
spółce w tym zakresie. Wciąż jednak nie wyeliminowano nadużywania stanowisk
kierowniczych do pobierania wysokich wynagrodzeń z tytułu
tzw. "racjonalizacji". A chodzi o kwotę rzędu ok. 100 mln zł w skali jednego
roku.

Co z telekomunikacją
Mniej więcej połowa światowej produkcji miedzi pochodzi z ośmiu koncernów
górniczych, w tym z KGHM Polska Miedź. Koncentracja możliwości wydobywczych,
przetwórczych i finansowych daje większe możliwości skierowania dużych
nakładów na rozwój nowych technologii oraz poszukiwania nowych złóż przez
duże firmy górnicze (BHP Billiton Group, Rio Tinto, Phelps Dodge). Większość
dużych światowych firm wydobywczych stara się unikać monokultury produkcji,
dywersyfikując swoją działalność wydobywczą i przetwórczą (węgiel, gaz, ropa,
inne metale). W latach 1992 - 2005 Polska Miedź nie uczestniczyła w tym
wyścigu przejęć i fuzji oraz poszukiwania nowych technologii.

Głównym obiektem zainteresowania KGHM stała się natomiast branża
telekomunikacyjna. Firma ma 19,5 proc. udziałów w spółce Polkomtel (operator
Plus GSM) i 100 proc. w Telefonii Dialog. Pakiet telekomunikacyjny ma
znaczący udział w aktywach KGHM - stanowi od 40 proc. do 65 proc. wartości
firmy w zależności od jej notowań na warszawskiej giełdzie. W latach 2002 -
2005 zarząd KGHM przedstawiał różne, często sprzeczne, koncepcje
zagospodarowania tych aktywów. Od 2004 r. preferowano koncepcję wprowadzenia
Polkomtelu na giełdę. Aby do tego doprowadzić, potrzebna jest zgoda co
najmniej jednego z zagranicznych akcjonariuszy spółki. Na razie jednak jej
nie ma.

HENRYK KARAŚ
Henryk Karaś ukończył Wydział Górniczy Politechniki Wrocławskiej oraz Wyższą
Szkołę Zarządzania i Przedsiębiorczości im. prof. Koźmińskiego w Warszawie. W
latach 1972 - 2002 pracował w zakładach i spółkach KGHM Polska Miedź.
Ostatnio jako prezes KGHM Metale oraz starszy specjalista w Centrum Badawczo-
Projektowym Miedzi Cuprum we Wrocławiu.

------------------------------------------------------------------------------
--

Co powinien zrobić zarząd KGHM

>zahamować wzrost kosztów produkcji miedzi
>zweryfikować rozbudowany program inwestycyjny
> pozyskać wiarygodnych partnerów m.in. do rozwoju nowych technologii
wydobycia i przetwórstwa metali
> zainwestować w nowe technolog
    • 1szylider Miedź drożeje, gigantyczny popyt ze strony Chin 18.11.05, 14:42

      Witam!
      gielda.onet.pl/0,1197847,wiadomosci.html
      Miedź drożeje, gigantyczny popyt ze strony Chin
      (PAP, tm/18.11.2005, godz. 12:02)

      Podobnie jak podczas poprzednich sesji, miedź w piątek pobiła kolejny rekord
      wzrostu ceny - podają maklerzy.

      Metal w dostawach trzymiesięcznych zdrożał na giełdzie metali LME w Londynie
      przed południem o 47 USD, czyli 1,1 proc. i kosztował 4.192 USD za tonę. To o 7
      USD więcej niż czwartkowy rekord 4.185 USD za tonę.

      Powodem zwyżki cen miedzi są Chiny i zamieszanie wokół zakupu przez ten kraj
      200 tys. ton tego metalu, podczas gdy globalne zapasy miedzi monitorowane przez
      giełdę w Londynie, Nowym Jorku i Szanghaju wynoszą obecnie 141 tys. 852 tony.





      Klinij tu:MLM, biznes po godzinach...
      Pozdrawiam i zapraszam! gg172 85 85
    • perunslaw To jest forum ekonomiczne??? 18.11.05, 22:10
      W takim razie podajcie prognozę WIG20 na 16 marcasmile
Pełna wersja