Polsko-czeski spór?

10.12.05, 20:45

Sława!
Czy Czesi opóźnią budowę autostrady A1?
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,52981,3058854.html



Tomasz Głogowski, Katowice 09-12-2005 , ostatnia aktualizacja 09-12-2005
21:40

Budowa autostrady A1 na Śląsku może się opóźnić. Część przygranicznych
działek, przez które ma biegnąć droga, należy do... obywateli Czech. Jak je
wykupić?

Sprawa wyszła na jaw, gdy niedawno zaczęły się pomiary i wycena działek
pomiędzy Sośnicą a Gorzyczkami. Okazało się, że część działek znajdujących
się w pasie granicznym w Godowie i Łaziskach należy od ponad 50 lat do
obywateli Czech. Nie wiedział o tym ani projektant: katowicka firma Complex
Projekt - ani inwestor, czyli Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.

Aby budowa A1 mogła ruszyć w terminie, czyli wiosną 2006 roku, GDDKiA musi
okupić od Czechów ziemię. Ale tu pojawił się problem, bo nie ma prawa, które
pozwalałoby na takie rozwiązanie.

- Nikt o tym nie myślał, bo do tej pory nie było takiej sytuacji. Nawet to,
że obydwa państwa są w Unii, nie rozwiązuje tej sprawy. Przedstawiciele obu
rządów muszą się dogadać i podpisać porozumienie, że Czesi sprzedadzą nam te
grunty - mówi senator Antoni Motyczka (PO), przewodniczący samorządowego
zespołu ds. budowy A1.

Gdy niedługo po wojnie o kilkanaście kilometrów przesunięto granicę pomiędzy
Polską a Czechosłowacją, kilkudziesięciu rolników znalazło się w wielkim
kłopocie. Z dnia na dzień pola Czechów znalazły się po polskiej stronie i
odwrotnie. Polacy musieli traktorami jeździć do Czech, by tam uprawiać ziemię.

- Trzy kolejne rządy próbowały załatwić tę sprawę, ale do tej pory się nie
udało. Nie uregulowano nawet sprawy podatków gruntowych, więc rolnicy ich nie
płacą - mówi Józef Pękała, wójt Godowa.

Senator Motyczka uspokaja, że tym razem sprawa zostanie załatwiona. Ustalono
już, że autostrada A1 na śląskim odcinku ma przebiegać przez 30 działek
należących do Czechów. Większość terenów leży tuż obok planowanej drogi. Ale
sześć działek znajduje się bezpośrednio na trasie A1.

Starostwo w czeskiej Karvinie przesłało już do starostwa w Wodzisławiu
Śląskim mapy geodezyjne i listę czeskich właścicieli gruntów. - Ze sprzedażą
nie będzie problemu, bo większość tych pól i tak leży odłogiem - mówi senator
Motyczka. - Prawdopodobnie zaproponujemy Czechom wypłatę rekompensaty w euro.
Dodaje, że negocjacje mogą być łatwiejsze, bo Czesi przymierzają się właśnie
do budowy autostrady D49 (połączy się z naszą A1) i centrum logistycznego w
rejonie Wierzniowic. Tam z kolei właścicielami kilku działek, które trzeba
wykupić, są... Polacy.

W najbliższym czasie przedstawiciele resortów infrastruktury obu krajów mają
się spotkać i ustalić warunki sprzedaży. W ostateczności wojewoda śląski może
poprosić swojego czeskiego odpowiednika, by wywłaszczył właścicieli pól po
polskiej stronie. Ale taka procedura może potrwać wiele miesięcy.

Wójt Pękała ostrzega jednak, że część właścicieli gruntów - zarówno po
polskiej, jak i po czeskiej stronie - już dawno nie żyje. A znalezienie ich
spadkobierców, wcale nie będzie takie proste.

Budowa autostrady A1 z Sośnicy do Gorzyczek ma się rozpocząć wiosną 2006
roku. Odcinek podzielony na trzy odrębne zadania inwestycyjne: Sośnica -
Bełk, Bełk - Świerklany i Świerklany - Gorzyczki. Dla wszystkich trzech
wojewoda śląski wydał już decyzje lokalizacyjne.

Do tej pory GDDKiA wydała tu na wykup gruntów 60 mln zł z zaplanowanych 250
mln.


Pozdrawiam i zapraszam na:
Forum Słowiańskie
    • ignorant11 Re: Polsko-czeski spór? 10.12.05, 20:47

      Sława!

      A mają rządy do własności?

      Czechy wykupuja grunty od Polaków, Polska od Czechów.

      Ale po co do tego uzgodnienia aż rządowe?

      To samo z podatkiem gruntowym Polacy płaca w czechach, Czesi w Polsce...

      Pozdrawiam i zapraszam na:
      Forum Słowiańskie
Pełna wersja