ignorant11
16.12.05, 09:46
Sława!
Rosja grozi Litwie ograniczeniem dostaw ropy
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3070032.html
Andrzej Kublik, Dariusz Malinowski 15-12-2005 , ostatnia aktualizacja 15-12-
2005 21:06
Rosja chce drastycznie zmniejszyć dostawy ropy naftowej na Litwę. W ten
sposób Moskwa chce zmusić Wilno, aby zrezygnowało ze sprzedaży rafinerii w
Możejkach polskiemu PKN Orlen i wybrało koncern popierany przez Kreml.
W pierwszym kwartale przyszłego roku Rosja planuje zwiększenie eksportu ropy
naftowej. Nie dotyczy to jednak Litwy. Dostawy do rafinerii w Możejkach mają
się zmniejszyć z 1,7 do 0,96 mln ton (o 42 proc.) w stosunku do czwartego
kwartału 2005 r., a tranzyt przez litewski terminal portowy w Butyndze
zostanie obcięty o jedną trzecią (z 2 do 1,36 mln ton). Tak wynika ze
wstępnych ustaleń państwowego koncernu Transnieft, który ma monopol na
transport ropy rosyjskimi rurociągami.
Analitycy cytowani przez agencję Reuters uważają, że decyzja Transnieftu to
część polityki Kremla, który chce ukarać Litwę za prozachodnią politykę.
Jednak najczęściej decyzję o ograniczeniu dostaw rosyjskiej ropy na Litwę
interpretuje się jako próbę zmuszenia Wilna do wyboru po myśli Kremla nowego
inwestora dla rafinerii w Możejkach.
Dotąd strategicznym akcjonariuszem tej jedynej w państwach nadbałtyckich
rafinerii jest rosyjski Jukos. Po atakach Kremla ten koncern balansuje na
krawędzi bankructwa i Litwa chce wybrać nowego inwestora dla swojej
rafinerii. Ostatnio do negocjacji o sprzedaży 54 proc. akcji Możejek Jukos
wybrał polski koncern PKN Orlen i kazachski KazMunaiGaz. Ich oferty oceniono
wyżej niż propozycje wspieranych przez Kreml koncernów TNK-BP i Łukoil.
Kreml, grożąc ograniczeniem dostaw ropy dla Litwy, wspiera oferty swoich
faworytów.
Sytuacja na Litwie na razie nie martwi szefów największego polskiego koncernu
paliwowego. - Zmniejszenie dostaw to problem obecnego właściciela Możejek.
Nas to nie dotyczy. Jesteśmy jednak przekonani, że w razie kupienia zakładu
będziemy w stanie na rynkowych zasadach zapewnić tej rafinerii surowiec -
uważa rzecznik Orlenu Dawid Piekarz.
Na co liczy PKN? Orlen jest największym na świecie odbiorcą ropy z Rosji.
Rocznie zużywa prawie 10 proc. surowca eksportowanego z Rosji. Po przejęciu
Możejek udział PKN w rosyjskim eksporcie wzrośnie do 13-15 proc. Szefowie PKN
mają więc nadzieję, że Rosjanie nie zablokują dostaw, bo sami by z tego
powodu ucierpieli.
Orlen obliczył też, że w razie wstrzymania dostaw do Możejek opłacalny byłby
transport paliwa tankowcami z terminalu naftowego w Naftoporcie do Butyngi. -
Nawet wówczas interes by się opłacał - zapewniał kilka tygodni temu prezes
PKN Igor Chalupec.
Pozdrawiam i zapraszam na:
Forum Słowiańskie