ignorant11
19.12.05, 23:18
Sława!
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3075253.html
Ranking województw: ''Polski A'' zwiększa przewagę
Atrakcyjność inwestycyjna
zobacz mapke atrakcyjnosci:
bi.gazeta.pl/im/7/3075/m3075337.jpg
Patrycja Maciejewicz 19-12-2005, ostatnia aktualizacja 19-12-2005 20:29
Ci, którzy już są atrakcyjni dla inwestorów, wciąż poprawiają swoje notowania
i przyciągają kolejne firmy. Biedni pozostają coraz bardziej w tyle, więc
rozwarstwienie w tempie rozwoju regionów pogłębia się.
Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową wraca do tradycji przygotowywania
corocznych zestawień atrakcyjności inwestycyjnej regionów Polski. Tegoroczna
edycja pokazuje, że województwa, które już złapały wiatr w żagle, rozwijają
się coraz szybciej. Pozyskanie jednego inwestora procentuje zainteresowaniem
kilku następnych.
Na drugim biegunie są najbiedniejsze województwa, tzw. ściana wschodnia,
które pozornie nie mogą zrobić nic, by zawalczyć o lepszą ligę. Bez dróg,
infrastruktury, dostępu do zagranicznych rynków zbytu wypadają gorzej niż
blado na tle przyciągających coraz to nowych inwestorów.
- Nasza gospodarka jest jak statek, który płynie przechylony coraz bardziej
na lewą stronę - mówi Sebastian Mikosz, wiceprezes Polskiej Agencji
Informacji i Inwestycji Zagranicznych, jednego ze zleceniodawców raportu
IBnGR.
Jego autorzy przeanalizowali atrakcyjność 35 podregionów Polski (oddzielając
np. Warszawę od województwa mazowieckiego) dla inwestycji przemysłowych,
usługowych i w wysokie technologie. Dla każdego z typów działalności inaczej
dobrano kryteria, np. dla usług wyjątkowo ważna była chłonność rynku zbytu i
bezpieczeństwo, a w przypadku technologii nieistotne były koszty pracy.
IBnGR zwrócił jednak uwagę na element często niedoceniany przez samorządy -
aktywność samych władz w pozyskiwaniu inwestorów. Jego znaczenie postawiono
na równi z infrastrukturą transportową. Tymczasem włodarze z regionów Polski
B często nie reklamują się, nie uczestniczą w targach inwestycyjnych, nie
przygotowują gruntów dla potencjalnych inwestorów. Potwierdza to PAIIZ - w
konkursie dla samorządów "Grunt na medal" wyróżnienia trafiały częściej do
tych gmin, gdzie inwestorów zagranicznych jest już wielu.
Okazało się, że generalnie południowa Polska jest najbardziej atrakcyjna dla
inwestycji przemysłowych. Najlepsze noty zdobył region centralny śląski oraz
rybnicko-jastrzębski. W usługach i technologiach do gry wchodzą głównie duże
miasta, w tym najczęściej omijane przez przemysł Trójmiasto, Warszawa czy
Częstochowa. Rankingi regionów zsumowano w jeden ranking województw (patrz -
mapa).
Jakie wnioski można wyciągnąć z tego podsumowania? Przede wszystkim takie, że
w przypadku przyciągania inwestycji zagranicznych niesłychanie silnie działa
reguła śnieżnej kuli - gdy na jakiś region zdecyduje się już jeden inwestor,
za chwilę pojawiają się kolejni zainteresowani. To zarówno tacy, którzy
myślą: "Skoro taka wielka firma X zdecydowała się na gminę Y, to znaczy, że
to dobra lokalizacja", jak i kooperanci. - LG Philipsa, który postanowił, że
zainwestuje w Kobierzycach, przyciągnął tam poddostawców koncernu, a ci
swoich poddostawców - mówi prezes Mikosz.
Podział na Polskę A i Polskę B mają złagodzić środki unijne. Podczas
negocjacji nad budżetem Unii kanclerz Niemiec Angela Merkel dorzuciła pięciu
naszym najbiedniejszym województwom 100 mln euro. - To tylko dodatkowe
pieniądze. Na specjalny program dla ściany wschodniej chcieliśmy przeznaczyć
700 mln euro. Do tego dochodzą środki z programów krajowych i regionalnych -
powiedziała "Gazecie" rzeczniczka Ministerstwa Rozwoju Regionalnego Agnieszka
Jankowska. Pieniądze mają być wydane na drogi, edukację, nowe technologie,
innowacyjny biznes oraz rozwój miast wojewódzkich i powiatów. Tyle tylko, że
nie ma jeszcze nawet ram tego specjalnego programu, nie mówiąc o
szczegółach. - Prace trwają, pierwszy projekt programu będzie gotowy w
pierwszym kwartale 2006 r. - zapewnia Jankowska.
Pozdrawiam i zapraszam na:
Forum Słowiańskie