ignorant11
21.12.05, 00:32
Sława!
www.bialorus.pl/index.php?Rozdzial=Wiadomosci&&wiecej=10381
"Zimny pokój" między UE i Rosją
wp.pl, 2005-12-20
Eskalacja konfliktu o dostawy gazu między Rosją a Ukrainą jest początkiem
nowej epoki w stosunkach rosyjsko- europejskich, którą można określić
jako "zimny pokój" - uważa niemiecki politolog Alexander Rahr.
Rosja czuje się odrzucona przez Zachód i odpychana w kierunku Azji - tłumaczy
Rahr w analizie opublikowanej we wtorkowym wydaniu niemieckiego dziennik "Die
Welt". Rahr jest ekspertem ds. wschodnich w Niemieckim Towarzystwie Polityki
Zagranicznej (DGAP).
Wśród przyczyn nastania nowej "epoki lodowcowej" politolog wymienia m.in.
wejście do UE krajów należących dawniej do Układu Warszawskiego, co
spowodowało, że polityka Brukseli wobec Rosji stała się bardziej krytyczna.
Wsparcie przez Zachód ukraińskiej rewolucji odebrane zostało przez Moskwę
jako atak na jej tradycyjną strefę wpływów. Moskwa utraciła też wpływy na
Południowym Kaukazie i Gruzji. Ropociąg Baku - Ceyhan ograniczył monopol
Rosji na dostawy na Zachód energii z Morza Kaspijskiego - czytamy.
Na odpowiedź Rosji nie trzeba było długo czekać: Moskwa przekształciła
Szanghajską Organizację Współpracy (Chiny, Rosja Kazachstan, Kirgistan,
Tadżykistan i Uzbekistan) w polityczno-wojskowy sojusz i przepędziła
amerykańskie bazy wojskowe z Azji Środkowej. Rozpoczęła ponadto zaopatrywanie
Iranu i Syrii w systemy antyrakietowe.
Stany Zjednoczone starają się z kolei o mocniejsze związanie Ukrainy z NATO i
wypchnięcie Rosjan z Krymu. Amerykanie poparli powstanie Wspólnoty
Demokratycznego Wyboru (państwa regionu bałtycko-czarnomorsko-kaspijskiego),
której celem jest osłabienie zdominowanej przez Moskwę Wspólnoty
Niepodległych Państw. Wspólnota Demokratycznego Wyboru ma służyć także
zbudowaniu alternatywnego sojuszu energetycznego, który omija Rosję.
"To był moment, w którym Moskwa sięgnęła po swój najskuteczniejszy
instrument, niestosowany nawet w czasie zimnej wojny. Na krótko przed
odejściem przyjaznego wobec Rosji kanclerza Gerharda Schroedera zrealizowano
wraz z Niemcami projekt kontrowersyjnego Gazociągu Bałtyckiego, który ma
wykluczyć z interesów energetycznych kraje tranzytowe" - wyjaśnia Rahr.
Gazprom domaga się teraz cen rynkowych za dostawy gazu. Za pomocą tego
instrumentu Rosja chce poddać swej kontroli niepokorne kraje - uważa
politolog. Natomiast Kijów grozi odcięciem prądu dla rosyjskiej bazy
wojskowej na Krymie.
UE nie może mieszać się do rosyjsko-ukraińskiego konfliktu, gdyż sama domaga
się od Moskwy wprowadzenia na rynku rosyjskim cen światowych na energię,
czyniąc z tego warunek przyjęcia Rosji do WTO. Bruksela będzie jednak
próbowała ukarać Rosję na forum międzynarodowym, blokując poszerzenie G-7 o
Rosję - przewiduje Rahr. Polem konfliktu może stać się też Białoruś.
Zdaniem Rahra nie da się przenieść do Rosji i Azji Środkowej liberalnego
zachodniego systemu politycznego. W tej części świata trwałym elementem
pozostanie "tradycyjny autorytarny model".
Jednak w przyszłości Zachód musi liczyć się z inną niż dotychczas Eurazją. W
przeciwieństwie do lat 90., kraje tego regionu nie tkwią w gospodarczym
kryzysie, lecz wręcz przeciwnie, dzięki Rosji i Kazachstanowi są w coraz
lepszej sytuacji. "W rzeczywistości może tutaj wykrystalizować się nowy
polityczny ośrodek, który dzięki gigantycznym zapasom energii zdominuje
strategiczne sąsiedztwo z UE" - konkluduje Alexander Rahr.
Jacek Lepiarz
Pozdrawiam i zapraszam na:
Forum Słowiańskie