Czyżby MIńsk wart był mszy?

25.12.05, 20:52

Sława!
Łukaszenka wesprze Kościół Katolicki






Aleksander Łukaszenka
Fot. Sergei Chirikov / AP




IAR, pap 25-12-2005, ostatnia aktualizacja 25-12-2005 18:35

Prezydent Białorusi zapowiedział, że będzie wspierać Kościół Katolicki.
Aleksander Łukaszenka odwiedził mińską katedrę pod wezwaniem Najświętszej
Maryi Panny. To jego pierwsza wizyta w kościele katolickim na Boże Narodzenie.

Łukaszenka spotkał się z kardynałem Kazimierzem Światkiem, zwierzchnikiem
Kościoła Katolickiego na Białorusi. Podziękował też księżom za ich działania
na rzecz stabilności w państwie i zgody między wyznaniami

Prezydent Białorusi podkreślił, że w tym kraju jest wielu wyznawców Kościoła
Katolickiego, i jako szef państwa jest zobowiązany szanować tę wiarę.
Kardynał Światek zauważył, że wizyta prezydenta dobrze wróży przyszłym
kontaktom między kościołem a państwem.

Na 10-milionowej - w większości prawosławnej -Białorusi wyznawcy kościoła
katolickiego stanowią 14 proc. społeczeństwa. Działa tam prawie 459 parafii
katolickich skupionych w czterech diecezjach. Na Białorusi katolickie Boże
Narodzenie i Wielkanoc są świętami państwowymi i dniami wolnymi od pracy.



Pozdrawiam i zapraszam na:
Forum Słowiańskie
    • ignorant11 Nowy Rok bardziej rodzinny niż Boże Narodzenie 26.12.05, 02:18

      Sława!

      www.bialorus.pl/index.php?Rozdzial=Wiadomosci&&wiecej=10416
      Białoruś: Nowy Rok bardziej rodzinny niż Boże Narodzenie
      onet.pl, 2005-12-23
      Tradycja świąteczna na Białorusi jest bardzo różnorodna, od katolickiego, po
      prawosławne Boże Narodzenie. W miastach i na wschodzie kraju jako święto
      rodzinne dominuje Nowy Rok, zgodnie ze zwyczajem odziedziczonym po Związku
      Radzieckim.

      Choć statystycznie 80 proc. mieszkańców 10-milionowej Białorusi to prawosławni,
      większość przyznaje, że religijne tradycje zachowały się głównie na wsi, przede
      wszystkim na zachodzie kraju. Jeśli rodzina na co dzień modli się w cerkwi czy
      kościele, zazwyczaj obchodzi też Boże Narodzenie. Strażnikami tradycji są
      zwykle starsi ludzie, młodzi to w najlepszym wypadku "wierzący
      niepraktykujący".

      Na ulicach białoruskich miast przed świętami króluje niepodzielnie Dziadek
      Mróz. Wbrew powszechnemu przekonaniu o jego radzieckich korzeniach, białoruskie
      media tłumaczą, że wywodzi się on z pradawnych, wschodniosłowiańskich tradycji.
      Dziadek Mróz, w towarzystwie nieodłącznej Śnieżynki, przynosi dzieciom prezenty
      w przedszkolach i w domach. Zostawia je pod choinką, a maluchy znajdują
      podarki, kiedy budzą się 1 stycznia. Dorośli obdarowują się w noworoczną noc z
      wybiciem dwunastej.

      Białoruski Dziadek Mróz już od połowy grudnia - jak obwieściła państwowa
      telewizja - jest gotów do pełnienia swej misji. Państwowa poczta zachęca do
      składania zamówień na życzenia i podarki od niego, a sklepy - zgodnie z
      odgórnym zarządzeniem - przystroiły się odświętnie. Na wystawach pojawiły się
      bałwanki, choinki i życzenia noworoczne, na specjalnych stoiskach można kupić
      bombki i łańcuchy, w domach towarowych i na targowiskach oblegane są działy z
      zabawkami. Prywatni sklepikarze też nagromadzili dodatkowe zapasy towarów.
      Chwile grozy przeżyli właściciele stoisk perfumeryjnych na targowiskach, gdy na
      początku grudnia wprowadzono przepis, zezwalający handlować perfumami tylko w
      sklepach. Napisali do prezydenta Aleksandra Łukaszenki i przepis uchylono...

      Od kilku dni w centrach białoruskich miast ustawiane są noworoczne drzewka. W
      stolicy na Placu Październikowym "wyrosła" 29-metrowa choinka, po raz pierwszy
      sztuczna, co jest wyrazem ekologicznych trendów w kraju. Ministerstwo
      gospodarki leśnej podało, że z roku na rok potrzebnych jest coraz mniej żywych
      choinek; w 2004 roku poszło ich zaledwie 143 tys., dwa razy mniej niż rok
      wcześniej.

      Z okazji Nowego Roku na Białorusi będą trzy dni wolne, nie tylko sobota i
      niedziela, lecz także 2 stycznia, który zostanie "odpracowany" w sobotę 21
      stycznia. Wolne są też dni katolickiego i prawosławnego Bożego Narodzenia: 25
      grudnia i 7 stycznia, tym razem jednak wypadają w niedzielę i sobotę, więc
      święta będą krótsze. Jednak nawet w latach, gdy kalendarz sprzyja wypoczynkowi,
      na Białorusi nie ma zwyczaju gremialnego brania urlopów noworocznych, choć
      coraz popularniejszy jest zwyczaj wyjazdów turystycznych na święta.

      Wierzący prawosławni zbierają się w gronie rodzinnym 7 stycznia, zwykle u
      babci, która wciąż potrafi przygotować świąteczny stół, przy którym śpiewa
      się "koladnyje piosenki" (kolędy). Rodziny z głębszymi tradycjami religijnymi
      idą do cerkwi i dopiero wówczas obdarowują się prezentami. Odradza się też
      tradycja kolędników. Od katolickich świąt aż do prawosławnych dzieci i młodzież
      chodzą od drzwi do drzwi z Gwiazdą i "Kozą", nawet w Mińsku, choć nie wszyscy
      wpuszczają kolędników do mieszkania.

      Tradycje bożonarodzeniowe kultywowane są na Grodzieńszczyźnie, gdzie - według
      oficjalnych danych - żyje 300 tys. Polaków. Z nieoficjalnych szacunków wynika,
      że w liczącym 1,2 mln regionie do kościoła chodzi 800 tys. wiernych. Znakomita
      większość z nich spotka się z rodziną przy wieczerzy wigilijnej 24 grudnia,
      dzieląc się opłatkiem. Na stołach pojawią się ryby i kutia - pszenica z miodem,
      znana także w Polsce dzięki kresowiakom.

      W kościołach w pierwszy dzień świąt wystawiane są jasełka. "Znamienne, że
      ludzie przychodzą na nie gromadnie. Często bowiem nie umieją jeszcze świętować
      i dla wielu prawdziwe świętowanie to udział we mszy świętej i w tych
      przedstawieniach. O ile bowiem w Grodnie tradycja jest mocno zakorzeniona, to
      im dalej na wschód, tym bardziej została zapomniana. Rodziny często są tu
      wymieszane narodowościowo, kulturowo i religijnie " - wyjaśniła PAP siostra
      Fabiana z zakonu Misjonarek Świętej Rodziny, prowadząca katechezę w
      Baranowiczach.

      Okres świąteczny jest więc na Grodzieńszczyźnie wydłużony i bardziej uroczysty,
      gdyż szanuje się zarówno katolickie, jak i prawosławne tradycje. Także siostry
      misjonarki, które prowadzą w Baranowiczach stołówkę dla ubogich, organizują
      wieczerzę świąteczną 7 stycznia, rozdają też paczki świąteczne.

      Atmosferą Bożego Narodzenia chcą dzielić się z Polakami na Białorusi rodacy z
      kraju. Wiele organizacji hojnie przekazuje prezenty. Są to wyczekiwane przez
      dzieci słodycze, a dla osób starszych po prostu żywność czy choinki na liczne
      spotkania świąteczne. Pośredniczący w przekazywaniu podarunków konsulat RP w
      Grodnie zapewnia, że będzie się starał dotrzeć do każdej miejscowości, do
      której otrzyma zaproszenie.



      Pozdrawiam i zapraszam na:
      Forum Słowiańskie
Pełna wersja