Ameryka inna, niż w polskich gazetach

29.12.05, 14:28
Z najnowszych badań Sodexho Foundation i Brandeis University's Institute on
Assets and Social Policy wynika, że również w najbogatszym kraju świata
posiadanie zatrudnienia i ciężka praca mogą nie wystarczyć, by uniknąć
ubóstwa – poinformował serwis „EurekAlert!”. Amerykanie jednak już wiedzą, że
można z tym walczyć – trzeba tylko zainwestować w ludzi.

Z badań wynika, że w Stanach Zjednoczonych jest bardzo wielu tzw. working
poor - osób, które pomimo tego, że nie są bezrobotne, nie mają środków
wystarczających na utrzymanie rodzin powyżej progu ubóstwa. Jest jednak dla
nich nadzieja. W przyszłości biednym pomóc mogą nowe polityki stanowe,
nastawione na pomoc w awansie z ubóstwa do klasy średniej, promujące pracę i
tworzące mechanizmy wspierające akumulację dóbr (oszczędności, prawa
własności do domów, wykształcenie itp.). Założenie jest następujące: pomoc
okazana ludziom w celu zbudowania przez nich stałych podstaw utrzymania
pozwoli im wyrwać się z biedy – co opłaci się wszystkim, także władzom.
Badania wykazują, że w USA władze stanowe, niezależnie od ich poglądów
politycznych czy gospodarczych, coraz bardziej skupiają się na inwestowaniu w
przyszłość swoich biedniejszych mieszkańców. Skoro pomimo prężnie działającej
gospodarki w Stanach Zjednoczonych jest wielu biednych, a władze
zamiast „obniżać koszty pracy” starają się pomóc im na własnych nogach, to
albo nasi domorośli neoliberałowie są niedouczeni, albo po prostu oszczędnie
gospodarują prawdą.

Pełna wersja